kara_24
07.10.08, 13:53
mój chlopak od pewnego czasu miewa straszne huśtawki nastroju, jak twierdzi z
powodu problemów w pracy i natłoku zajęć. niestety przenosi się to również na
mnie, ponieważ coraz czesciej twierdzi ze przez jego złe humory ja cierpię
więc zasługuję na lepszego partnera. jestesmy razem równy rok i do tej pory
nie działo się nic złego wręcz przeciwnie. fakt faktem ze dostał ostatnio
bardzo duzo dodatkowej pracy, wspieram go jak moge ale ciągłe powtarzanie ze
jestem dla niego za dobra doprowadza mnie do szału. boje sie ze w końcu
wybuchnę:/ co robic? dalej wspierać czy dać sobie trochę wolnego? nie jest to
bynajmniej próba pozbycia się mnie. gdyby tak bylo odbyłoby sie to bez takich
podchodów... strasznie się od niego oddalam.