Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
20.10.03, 20:03
Imagine,
Przede wszystkim dzięki za życzenie. Przyjmuję je z wdzięcznością :)
Teraz dalszy ciąg pytań (o ile jeszcze masz ochotę odpowiadać:)
Wytłumacz mi, jak wg Ciebie skutkuje karma, jakie zasady tym rządzą
(ilościowe)?
************ uniwersalne prawo karmy to tzw. prawo redystrybucji. jedyne
prawo, o jakim moge powiedziec, ze sprawiedliwe. nikt i nic nie jest w stanie
uciec przed tym prawem. jest to niemozliwe. dla nas, maluczkich, nie
rozumiejacych istoty tej uniwersalnej doktryny. dlaczego tak jest ? o tym
troche pozniej. Pytasz jak skutkuje karma ? powszechnie sie przyjmuje, nie
tylko w kregach ludzi uznajacych karme, ale i wsrod fizykow, ze kazda akcja
wywoluje reakcje o identycznym potencjale energetycznym, ale ze zwrotem
ujemnym, skierowanym w druga strone. Mamy na to az za wiele przykladow z
naszego fizycznego swiata, by powatpiewac w to. ta sama zasada dziala w
bardziej subtelnych obszarach, w obszarze mysli i jeszcze glebiej, w swiecie
emocji. nie ma zadnego powodu by mialoby byc inaczej. skutki dzialania mysli
naszych nie sa jednak natychmiast widoczne, nie wspominajac o emocjach. choc
dla wielu jest jasne, ze zlosc "osadza" sie na watrobie, strach na nerkach,
a milosc telepie naszym sercem. trzeba jednak zadac sobie troche trudu, by te
korelacje pomiedzy stanami ducha naszego a odpowiedzia czy reakcja naszego
organizmu zauwazyc. one istnieja, zapewniam cie.
karma jest materia, wedlug najstarszych zrodel. bardzo subtelna materia,
osadzajaca sie pomiedzy naszym cialem fizycznym a dusza czlowiecza. jest to
tzw. interaktywne pole karmiczne, i ja, na wlasny uzytek nazwalem to piegami
na duszy. sa to nieprawdopodobnie male elementy materii niosace czy kumulujace
odpowiednie ladunki, gotowe w kazdej chwili sie rozladowac. nasz pole
karmiczne zmienia sie z ulamka sekundy na nastepny w kolejce ulamek sekundy.
nigdy nie pozostaje tym samym polem. pole to nigdy nie jest czyms stalym,
a juz napewno nie jest wyrokiem na nas spisanym raz na zawsze. w naszych
akcjach lezy klucz do rozwiazania karmy, czyli do zneutralizowania owych
naladowanych elementow materii, ktore nadaja nam kierunek w zyciu. nasza
swiadomosc ma nadrzedna role w uwalnianiu karmy. czlowiek calkowicie swiadomy
dzialania prawa karmy wie co robic, by ja uwolnic. kosciol katolicki robi
farse z tego procesu poprzez spowiedzi i pokuty. nie tedy droga.
fizyka zajmuje sie ilosciami i karma operuje w swiecie ilosci. bilans musi
sie zgadzac i tak jak w buchalterii, mozna miec debetowe saldo na koncie,
ktore salda nie powinno miec, ale z koncem roku trzeba to konto wyczyscic.
Przede wszystkim jakie działania są naganne?
******* dzialania naganne to te, ktore powoduja bol innym zywym istotom. nie
ma w tym nic tajemniczego.
Czy
żołnierz zabijający wroga w takim samym stopniu się obciąża, jak morderca?
******** to wszystko zalezy od tego jakie emocje towarzysza mordowaniu.
mordowanie jest zawsze tym samym aktem, ale mozesz sobie dodac troche karmy
nienawidzac, torturujac czy tym podobne.
Jeśli to ma mieć odniesienie w jakimś systemie
etycznym, to w którym (bo takich systemów była już cała fura, a i ciągle
powstają nowe).
******* karma nie zajmuje sie systemami etycznymi, w tym sensie, ze jesli w
jakiejs kulturze zabicie zony za cudzolostwo jest czyms usprawiedliwionym, to
za to nalezy sie mniejsza odpowiedzialnosc. w tym sensie prawo karmy jest
apolityczne, aetyczne, a a a ....jakiekolwiek.
Załóż, że rozumiem różnicę między ego i Ja. Jak w takiej sytuacji zapanować
nad swoim życiem?
********** nie dac sie wystrychnac na dudka swojemu umyslowi i przyjac
pozycje obserwatora. czuc roznice pomiedzy TOBA a twoim ego.
No i przede wszystkim po co to wszystko, ta cała egzystencja, która (jak
wynika z Twoich wypowiedzi) jest zwariowanym tańcem? Za
jakie grzechy tego doświadczamy? I po co?
*********karma ma swa siostre zwana reinkarnacja. na tym padole jestes tylko
dlatego, ze nie rozwiazales swej karmy. biorac to obrazowo, twoja dusza nie
jest w stanie dostac kopa i ktorejs tam predkosci kosmicznej by sie wyrwac z
tej rzeczywistosci. albo inaczej, twoj balon ma tyle balastu, ze ciagnie cie
ku ziemii. a po co ta egzystencja ? sam chcialbym to wiedziec. powroce tu
jeszcze nie raz i moze wtedy sie dowiem.
Imagine.