Dodaj do ulubionych

Bycie snobem.

21.10.03, 20:36
Czy jest aż tak złe?
Czy istnieje pojecie "zdrowego snobizmu"?
W końcu dąży do stania się kimś lepszym. :)
Obserwuj wątek
    • alfika Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:43
      Kimś bogatszym i głośniejszym wcale nie oznacza kimś lepszym :)
      • klotylda_w_papilotach Re: Bycie snobem. Alfika. 21.10.03, 20:49
        Snobizm to nie pragnienie bycia bogatszym i głośniejszym. To pragnienie
        dorównania komuś, kogo uważa się za lepszego od siebie. I staranie zachowywania
        się tak, jak ten ktoś. Przynajmniej tak to widzę.
        • alfika Re: Bycie snobem. Alfika. 21.10.03, 20:55
          snob (ang.) 1. osoba dysponująca powierzchowną wiedzą o modnej dziedzinie i
          afiszująca się z tym. 2. sympatyk wartości konwencjonalnych i stereotypowych,
          naśladujący bezkrytycznie cudze gusty, poglądy i sposób bycia, pragnący należeć
          do grupy, która mu imponuje.

          Nie brzmi zbyt optymistycznie czy wyjątkowo głeboko...
          Pozostaję przy swoim.
          • klotylda_w_papilotach Re: Bycie snobem. Alfika. 21.10.03, 21:05
            Sine nobilitate. S-nob w tym znaczeniu tak, ale.... nobilis czyli wspaniały,
            oznacza w dzisiejszych czasach wyższośc fizyczną, intelektualna i moralną. A
            czyż wzorowanie się w tym wypadku jest złe?
            • alfika Re: Bycie snobem. Alfika. 22.10.03, 07:23
              Wzorowanie się na autorytecie moralnym, duchowym - aby być lepszym człowiekiem,
              aby się rozwijać - tak, ale tego nie nazwałabym snobizmem :) - zaś wzorowanie
              się dla zrobienia wrażenia, tudzież zatrzymania się w rozwoju na powielaniu
              jakiejkolwiek matrycy - nie widzę godnych podziwu wartości.
              I to drugie rzeczywiście zwykło się nazywać snobizmem.

              Po co rozszerzać powszechnie rozumiane znaczenie wyrazu? To chyba utrudnia
              komunikację?
      • ta Re: Bycie snobem. 22.10.03, 10:43
        alfika napisała:

        > Kimś bogatszym i głośniejszym wcale nie oznacza kimś lepszym :)

        )( )( )( [ oklaski}

        Ta_


        • alfika Re: Bycie snobem. 22.10.03, 11:53
          Zauważyłaś, jak wiele ostatnio wnosisz jeśli idzie o treściwość forum?

          Bo ja nie.
    • procesor Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:43
      klotylda_w_papilotach napisała:
      > W końcu dąży do stania się kimś lepszym. :)

      Co kto lubi..
      I niekoniecznie dazy do bycia lepszym.
      Czasem tylko do tego by WYDAWAĆ się lepszym..
      • klotylda_w_papilotach Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:47
        Wcześniej czy pózniej stanie sie takim, przyzwyczai się:) Jeśli jest na tyle
        inteligentnym, by z niej skorzystać (inteligencji oczywiście). Tylko dlaczego
        przyjęło się, że snob jest pejoratywnym określeniem? Jeśli działa nt: równaj w
        górę jest zawsze lepszym, bo coś robi w tym kierunku. Coś robi! A że droga nie
        zawsze jest, powiedzmy, etyczna? Cóż, w końcu liczą się rezultaty:) Jeśli nie
        jego to może jego potomków?
        • procesor Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:54
          klotylda_w_papilotach napisała:
          > (...) bo coś robi w tym kierunku. Coś robi! A że droga nie zawsze jest,
          > powiedzmy, etyczna? Cóż, w końcu liczą się rezultaty:) Jeśli nie jego to może
          > jego potomków?

          A nie, dla mnie liczy sie droga jaka cel osiagnieto.
          Wiecej - ta droga sporo może powiedziec o człowieku który nia kroczył..
          Potomkowie wielkich - często są bardzo mali..
    • komandos57 Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:48
      klotylda_w_papilotach napisała:

      > Czy jest aż tak złe?
      XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
      a ty mialas seksa invitrowego w papilotach?musi byz zajebisty!!!!Co?
      • klotylda_w_papilotach Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:50
        O! Jasnowidz?
        • komandos57 Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:54
          klotylda_w_papilotach napisała:

          > O! Jasnowidz?
          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
          nie,dbam i bede dbal o twoje dobre samopoczucie.to seksowalas sie invitrowo
          czy nie do kurwy nedzy?
    • Gość: girlfriend Re: Bycie snobem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 20:49
      "Na najwyzszym tronie świata i tak siedzimy jeno na własnym zadku."
      (kopirajty Montaigne'a? I hope so ;))
    • melanie Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:54
      wszyscy sa snobami. Ta chec dorownania komus, kogo sie uznajeza autorytet jest
      wg mnie motorem cywilizacji. Dla mnie snobizm nie jest okresleniem
      pejoratywnym.
      • alfika Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:56
        E, chyba nie powinnaś mówić za wszystkich :)
      • klotylda_w_papilotach Re: Bycie snobem. 21.10.03, 20:56
        Popieram w całej rozciągłości.
        • komandos57 Re: Bycie snobem. 21.10.03, 21:00
          klotylda_w_papilotach napisała:

          > Popieram w całej rozciągłości.
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          ALE KURWA CO PRZESZ? SEKSA W PAPILOTACH?JUZ CIE WIDZE!!!!!!KLASYCZNIE CZY
          PEDALSKO?
      • procesor Re: Bycie snobem. 21.10.03, 21:01
        melanie napisała:
        > wszyscy sa snobami. Ta chec dorownania komus, kogo sie uznajeza autorytet
        > jest wg mnie motorem cywilizacji. Dla mnie snobizm nie jest okresleniem
        > pejoratywnym.

        Ze słwonika Kopalińskiego:

        snob człowiek bezkrytycznie naśladujący i służalczo podziwiający ludzi, których
        uważa za wyższych od siebie, a. usiłujący natrętnie wchodzić z nimi w komitywę;
        człowiek popisujący się (rzekomym) znawstwem, dobrym smakiem a.
        zainteresowaniami w modnych aktualnie dziedzinach nauki a. sztuki.
        snobizm.
        Etym. - ang. snob 'dawn. szewc, plebejusz; jw.'
        • melanie Re: Bycie snobem. 21.10.03, 21:04
          Wcale nie musi byc tak, jak to uwaza kopalinski. Po co zaraz sluzalczo itd,
          jeszcze doloz troche komunistycznej ideologii i cos o kapitalizmie. A lata 70?
          Snobowanie na biblioteki w domach, wtedy ludzie duzo czytali, nasladowanie
          inteligencji itd. A teraz, fitess, silownie, wszystkie mody, czy to nie snobizm?
          • komandos57 BO WY ZESTA SNOBY 21.10.03, 21:06
            PIERDOLIC GUMOWE LALE I PLESC BZDETY. I ZAWODY SNOBOWE...
          • klotylda_w_papilotach Re: Bycie snobem. 21.10.03, 21:07
            Ekologia również jest snobizmem:)
            • komandos57 Re: Bycie snobem. 21.10.03, 21:11
              klotylda_w_papilotach napisała:

              > Ekologia również jest snobizmem:)
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              EKOLOGIA ZAPEWNE NIE.ALE TYZ ZES SNOBISTYCZNIE SNOBOWANY SNOP.
          • m.malone Re: Bycie snobem. 22.10.03, 03:58
            snob (snob) n.
            1. a person who imitates, cultivates, or
            slavishly admires social superiors and
            is condescending to others.
            2. a person who believes himself or herself
            to have superior tastes and is
            condescending toward those with
            different tastes: an intellectual snob.

            (Merriam-Webster)

            Nie jest istotne co Kopaliński uważa. Nie ma żadnego sensu dolepianie do tego
            ideologii komunistycznej czy jakiejkolwiek innej, bo zjawisko istnieje od dość
            dawna. Owszem kupowano książki - cały nakład "Ulissesa" Joyce'a rozszedł się,
            chodzili z książką pod pachą, tylko ile osób go przeczytało? Poza tym jest tu
            parę innych rzeczy z różnych bajek.

            Czy jest sens redefiniowac to pojęcie?
            • ivek Re: Bycie snobem. 22.10.03, 09:22
              m.malone napisał:
              Owszem kupowano książki - cały nakład "Ulissesa" Joyce'a rozszedł się,
              > chodzili z książką pod pachą, tylko ile osób go przeczytało?


              Ha ha ha. Niewiele znam osob, ktore dotrwaly do konca Ulissesa.

              Pamietajcie tylko, ze gdyby nie snobizm "intelektualny" to by nie bylo
              instytucji mecenatu kulturowego.
              Jakze ubodzy w dziela sztuki bylibysmy bez Medyceuszy, ze nie wspomne Mozarta -
              nie pisalby oper tylko gralby do Wienerschnitzel'a na biedaklawesynie.
              Jednym slowem pozyteczna rzecz w ostatecznosci choc czasem moze budzic
              politowanie. "Gry w klasy" Cortazara ludzie kradli z bibliotek, nie tylko
              chodzili z nimi pod pacha.

              pozdrawiam,
              Ivek


              • m.malone Re: Bycie snobem. 22.10.03, 12:26
                ivek napisał:

                > Ha ha ha. Niewiele znam osob, ktore dotrwaly do konca Ulissesa.
                >
                > Pamietajcie tylko, ze gdyby nie snobizm "intelektualny" to by nie bylo
                > instytucji mecenatu kulturowego.
                > Jakze ubodzy w dziela sztuki bylibysmy bez Medyceuszy, ze nie wspomne
                Mozarta -
                > nie pisalby oper tylko gralby do Wienerschnitzel'a na biedaklawesynie.
                > Jednym slowem pozyteczna rzecz w ostatecznosci choc czasem moze budzic
                > politowanie. "Gry w klasy" Cortazara ludzie kradli z bibliotek, nie tylko
                > chodzili z nimi pod pacha.
                >
                > pozdrawiam,
                > Ivek
                >
                Cześć Ajvek:)
                Masz rację, Mój post odnosił sie do wypowiedzi poprzedzjącej, a nie do oceny
                snobizmu jako zjawiska. Pisząc o Medyceuszach i Mozarcie pokazujesz tym paniom,
                że to zjawosko ma niewiele wspólnego z czasami dzisiejszymi lub "wczorajszymi"
                Pozdrawiam
                MMalone
                (nie talo dobry "kelner" jak K.Malone)
            • procesor Re: Bycie snobem. 22.10.03, 09:30
              m.malone napisał:
              > Nie jest istotne co Kopaliński uważa.

              :)

              > Nie ma żadnego sensu dolepianie do tego ideologii komunistycznej czy
              jakiejkolwiek innej, bo zjawisko istnieje od dość dawna.

              ??
              ...........
        • melanie Re: Bycie snobem. 21.10.03, 21:07
          procesor napisała:

          > melanie napisała:
          > > wszyscy sa snobami. Ta chec dorownania komus, kogo sie uznajeza autorytet
          > > jest wg mnie motorem cywilizacji. Dla mnie snobizm nie jest okresleniem
          > > pejoratywnym.
          >
          > Ze słwonika Kopalińskiego:
          >
          > snob człowiek bezkrytycznie naśladujący i służalczo podziwiający ludzi,
          których
          >
          > uważa za wyższych od siebie, a. usiłujący natrętnie wchodzić z nimi w
          komitywę;
          >
          > człowiek popisujący się (rzekomym) znawstwem, dobrym smakiem a.
          > zainteresowaniami w modnych aktualnie dziedzinach nauki a. sztuki.
          > snobizm.
          > Etym. - ang. snob 'dawn. szewc, plebejusz; jw.'
          ____________________

          A jezeli krytycznie i nie sluzalczo, a jezeli nie natretnie? a jezeli sie
          zainteresowal i popisujacy sie juz nie rzekomym znastwem to co? To nie snobizm,
          i czy to zle, ze nawet sluzalczo ale nasladuje kogos lepszego, a nie dresiarzy?
          >
          >
          >
          • procesor Re: Bycie snobem. 21.10.03, 21:14
            melanie napisała:
            > A jezeli krytycznie i nie sluzalczo, a jezeli nie natretnie? a jezeli sie
            > zainteresowal i popisujacy sie juz nie rzekomym znastwem to co? To nie
            > snobizm, i czy to zle, ze nawet sluzalczo ale nasladuje kogos lepszego, a nie
            > dresiarzy?

            Bo moze wtedy to juz nie zasługuje na tak pejoratywne określenie??
            Bo wtyedy to juz nie snobizm ale rzeczywiste zainteresowanie, rozwijanie pasji -
            i wtedy nie nazywałabym tego snobizmem. Bo ktos kto naprawde zajmuje sie czyms
            z pasja - nie będzie mówił o sobie z esię snouje na.. i tu wstawic co.

            Język się zmienia. Ludzie róznie używaja okresleń o ustalonych znaczeniach.
            Czasem kompletnie przeinaczając sens. Kurwiki, mataczenie (nie istniejace do
            niedawna), i inne dziwolagi. Nie każde z tych okresleń sie przyjmie na stałe.
            To tez przemijajace mody.
            Ja tam pamietam wszechobecny consensus..
            • kwieto Re: Bycie snobem. 21.10.03, 21:19
              Kiedys czytalem jak ktos apelowal by kochac snobow :")
              Z bardzo prostego powodu - po jakims czasie wyrastaja na
              koneserow :")

              --
              "Co ma wisiec nie utonie" - powiedzenie praczek znad Orinoko
              __AnoMalie__
              • jmx Re: Bycie snobem. 21.10.03, 23:05

                To chyba Kaczyński ;-)
              • procesor Re: Bycie snobem. 21.10.03, 23:09
                kwieto napisał:
                > Kiedys czytalem jak ktos apelowal by kochac snobow :")
                > Z bardzo prostego powodu - po jakims czasie wyrastaja na
                > koneserow :")


                Oj nie każdy Kwieto, nie każdy..
                A te tabuny rozpieszczonych snobów?! Horror! ;P
              • kvinna Re: Bycie snobem. 22.10.03, 10:40
                dobre :)
    • komandos57 czlowiek na poziomie nie forsuje ze nim jest. 21.10.03, 21:16
      glupiec udowadnia.ciagle udowadnia cos.a czy ja czasami nie mowie o forum?
      • melanie Re: czlowiek na poziomie nie forsuje ze nim jest. 21.10.03, 21:19
        To prawda, ale czy to zle ze nawet glupiec chce byc lepszym? Niech bedzie.
        swiat wtedy tez bedzie lepszy.
        • komandos57 czlowiek,ktory wie ze jest glupi... 21.10.03, 21:21
          • melanie Re: czlowiek,ktory wie ze jest glupi... 21.10.03, 21:22
            Juz nie jest glupi. "wiem, ze nic nie wiem" - to Sokrates. Glupi zawsze uwaza
            sie za najmadrzejszego i nieomylnego.
    • komandos57 bycie lepszym i snobizm!!!! 21.10.03, 21:23
      zestawienie....tez mi pierdolenie.ubuchem siekiery w czulko,prosze!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka