onaxx
29.10.08, 15:43
On ma 37 lat, po rozwodzie - on zlozyl pozew, potem kolejnym
nieudanym zwiazku-on zerwal. W malzenswo wszedl z odpowiedzialnosci,
w drugi zwiazek bo nie chcial byc sam.Zwiazki zaczynal od lozka.
Twierdzi, ze nigdy nie byl zakochany.
Teraz spotyka sie ze mna. Powiedzial, ze nie czuje fascynacji.Ale
takze powiedzial, ze wlalam wiele radosci w jego serce i przenioslam
w swiat idealow.
Ja odkad pamietam bywalam zakochana, platonicznie zwlaszcza. Czy
pasuja do siebie ludzie z tak roznych swiatow? Jesli on nigdy nie
byl zakochany, to raczej tego juz nie doswiadczy...czy stworzy dobry
zwiazek?Jesli ona zakochana...czy bedzie w stanie funkcjonowac obok
kogos, kto tego nie rozumie? I czy to normalne, ze facet nigdy tego
nie czul?byl mezem przeciez...