Dodaj do ulubionych

alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć gehennę

11.11.08, 18:59
Witam, jestem tutaj nowa, być moze był taki wątek.. ale muszę się wypisać i
spytać o radę, bo nie dajemy rady..

Chodzi o rodzinę mojego męża - a dokładnie teściów.
Nie mamy z mężem już sił na to co się dzieje w ich domu i nie wiemy co robić..
Teściowa jest dobrą kobietą, pomocną - naprawdę ok. Tylko ze jest słaba
psychicznie i miękka jeśli chodzi o męża..
Teściu - alkoholik, totalnie nie przejmuje się nikim i niczym, uprzykrza życie
wszystkim dookoła.. ważne zeby się napić, a potem rozwalić coś w domu,
porzucać w teściową czy pobić się.. 60-letni kat domowy.. :(

I tak przychodzi co m-c emerytura - nie da ani grosza teściowej, lub jakieś
ochłapy - w tydzień czy dwa przepije całą kasę z kumplami, awanturuje się na
całego - a potem mieszka z teściową i czeka na kolejną emeryturę.. Czasem
jeszcze od niej wyciągnie jakieś pieniądze, bo ona się go boi.. I tak gotuje
sobie i mu, kupi mu papierosy co dzięń i gazetę ze strachu, bo teściu to facet
spory, a ona malutka i oberwała nie raz :(
Długi rosną - bo ona z 900zł emerytury utrzymuje mieszkanie, spłaca kredyt i
karmi ich obu.. koszmar..

Gdy przychodzi z awanturą to jednak nic nie robi - potrafi w domu siedzieć w
butach, zeby jakby co szybko wyjść z mieszkania.. ale nie zadzwoni na policję,
bo się wstydzi (mieszkamy w małym mieście).. cały czas jej mówimy zeby
dzwoniła na policję, żeby coś robiła.. ale w sumie co ona mogłaby w tej
sytuacji zrobić :(

Własnie o to chciałam zapytac - co można w takiej sytuacji zrobić, gdzie się
zgłosić..?? chodzi o przemoc z jego strony ale także o problemy finansowe -
czy można jakoś rozdzielić opłaty na ich oboje? czy to musiałaby być podpisana
intercyza? on nie podpisze z własnej woli na pewno..
Co moja teściowa mogłaby zrobić??? szukamy z męzem jakiś konkretnych rozwiązań
w tej beznadziejne sytuacji - bo teraz juz naprawdę boimy sie o jej
bezpieczeństwo i życie :( Chcemy podpowiedzieć jej coś konkretnego, bo ona
sama nie ma na to sił..

2 lata temu sąsiad podczas takiej awantury wezwał policję - teściu był w
areszcie, miał wyrok w zawiasach, musiał się meldować na policję 2 razy w
tyg.. Zeznania złozył mój mąż i siostra - ale teściu tak męczył teściową, ze
ona naciskała dzieci zeby je wycofali - nawet mój maż wtedy uległ.. i od tego
czasu teściu czuje się już totalnie bezkarny :(

Przepraszam za przydługi post.. ale to naprawdę z bezsilności i strachu o mamę
męża piszę i zeby w końcu zagościł spokój w tej rodzinie, bo odbija się to na
wszystkich...
będę wdzięczna za wszystkie rady i uwagi..
Obserwuj wątek
    • malakas Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 19:07
      Mozna go załatwic na cacy, łącznie z tym, że lwia część jego
      emerytury będzie przychodzić na teściową. Przymusowe leczenie, nawet
      wariatkowo. Wachlarz środków jest az nadto szeroki. Pytanie tylko
      czy naprawdę chcesz/chce syn/chce teściowa. W to ostatnie śmiem
      wątpić, a bez niej niewiele zdziałacie.
    • ca-ti Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 19:13
      Niewiele możesz zrobić. To bardzo szlachetne z Twojej strony, że
      chcesz pomóc dręczonej kobiecie, ale w tym wypadku stoisz na
      przegranej pozycji.
      Szansa na zmianę była wtedy gdy teść został aresztowany, ale jak
      widzisz teściowa stanęła na głowie, żeby go z więzienia wyciągnąć.
      Ten przykład pokazuje, że nie jest aż tak słaba jak myślisz.
      Potrafiła wpłynąć na swoje dorosłe dzieci, żeby zmieniły zeznania.
      Idąc dalej, woli patrzeć na to jak się wszyscy męczycie, niż
      postarać się o to, żeby powstrzymać tyrana.
      Mówiąc wprost: ona tego potrzebuje. Jest współuzależniona i póki co
      nie potrafi inaczej żyć. Można się zastanawiać skąd się to u niej
      wzięło, czy to niskie poczucie własnej wartości, jej własny tatuś
      alkoholik czy coś innego. Ale to nie Twoja rola.
      Dopóki ona nie będzie chciała tego zmienić, nic nie zrobisz. Możesz
      spróbować z nią rozmawiać, zaproponować terapię w grupie wsparcia,
      ale namawiałabym Cię raczej na zajęcie się soba i swoją rodziną.
      Twój mąż, jako syn alkoholika też jest współuzależniony i też warto
      żeby przyjrzał się jak ten fakt wpływa na jego życie.
      Pamiętaj, że każdy z nas jest odpowiedzialny przede wszystkim za
      siebie. Twoja teściowa jest dorosłą kobietą i... wybrała taki los.
      • kajaka10 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 19:21
        Ja to wszystko wiem co piszecie..
        ale to co się dzieje w domu teściów bardzo ale to bardzo odbija się na moim mężu
        i na nas.. :(
        Mąz jest świetnym facetem, ale z tak niskim poczuciem wartości - bo ojciec całe
        życie wmawiał mu jaki jest beznadziejny.. boi sie o mamę bardzo, bardzo się
        denerwuje szybko - długo by pisać - ta sytuacja naprawdę odbija się na nas bardzo..

        A teściowa ucieka z własnego domu, boi się o swoje życie ale nic z tym nie robi
        - a my z mężem tez nie wiemy co można zrobić.. może gdybyśmy jej podpowiedzieli
        konkretne rozwiązanie to w końcu coś by zrobiła.. a my sami nie wiemy co..
        wszyscy się wykańczamy tą sytuacją.. :(
        O żadnej terapii nie ma mowy bo mieszkamy w mały mieście..

        Wiele razy dzieci (mąz ma jeszcze 3 siostry) namawiały ją zeby odeszła od niego,
        juz kupę lat temu.. ale ona tkwi w tym małżeństwie.. chciałabym jej pomóc,
        chciałabym pomóc mężowi, bo to na nas naprawdę wpływa.. mąż z teściem tak się
        nienawidzą, ze boję się sama o niego (nie raz się pobili) i o nasze dziecko..
        Boję się ze skończy się jakąś tragedią w tej rodzinie..
        • ca-ti Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 19:29
          Zerwij kontakty z nimi. Jeżeli boisz się, że dojdzie do jakiejś
          tragedii, nie ma chyba na co czekać...
          • kajaka10 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 19:40
            Jak mam zerwać kontakty?? to jest matka mojego męża, on się o nią ciągle martwi,
            dzwoni kilka razy dziennie lub idzie sprawdzić co tam się dzieje - bo teściowa
            widzi jak on się denerwuje i juz nie chce mu wszystkiego mówić..
            a tak jak pisałam - mieszkamy w małym mieście - teścia mogę spotkać na każdym
            rogu w każdej chwili.. zresztą raz juz mnie wyzwał po pijaku na mieście od
            najgorszych.. groził też mojemu tacie - generalnie nie ma mowy zeby się odciąć
            :( dlatego szukam rozwiązania co możemy zrobić zeby przekonać teściową, zeby w
            końcu po tylu latach tej gehenny przerwać ją.. :(
            • ca-ti Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 19:54
              kajaka10 napisała:

              > Jak mam zerwać kontakty?? to jest matka mojego męża, on się o nią
              ciągle martwi
              > ,
              > dzwoni kilka razy dziennie lub idzie sprawdzić co tam się dzieje -
              bo teściowa
              > widzi jak on się denerwuje i juz nie chce mu wszystkiego mówić..








              Nie widzisz tego zakłamania teściowej? Tak się martwi o syna, że już
              mu nic nie chce mówić, ale nie pozwoliła, żeby sprawę załatwić
              definitywnie, a przynajmniej spóbować to zrobić.
              Pozwalała na to, żeby jej dzieci cierpiałay kiedy były małe i
              pozwala teraz, żeby rozwalały się ich małażeństwa (piszesz, że u was
              z tego powodu nienajlepiej, a i siostry męża pewnie nie w raju żyją -
              stawiam na to, że mają mężów alkoholików).
              W niektórych przypadkach - a na pewno w przypadkach takich patologii
              jak alkoholizm - zdaje egzamin tzw. twarda miłość. Niestety nie
              można się dogadać z alkoholikiem, nic na to nie poradzę.
              Albo będziesz twarda i poszukasz fachowej pomocy, albo ...będzie tak
              jak jest, lub gorzej.
              Samo martwienie się nic nie pomoże, znajdź jakiś ośrodek, jakiegoś
              fachowca od uzależnień, przedstaw waszą sytuację i poproś o pomoc.
              Nawet w małych miejscowościach można taką pomoc znaleźć, a w końcu
              Polska to nie pustynia, do jakiegoś większego miasta zwykle jest
              kilka - kilkanaście kilometrów.





              > a tak jak pisałam - mieszkamy w małym mieście - teścia mogę
              spotkać na każdym
              > rogu w każdej chwili.. zresztą raz juz mnie wyzwał po pijaku na
              mieście od
              > najgorszych.. groził też mojemu tacie - generalnie nie ma mowy
              zeby się odciąć
              > :( dlatego szukam rozwiązania co możemy zrobić zeby przekonać
              teściową, zeby w
              > końcu po tylu latach tej gehenny przerwać ją.. :(
              • kajaka10 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 20:02
                tak, siostry męża nie są w dobrych szczęśliwych związkach.. generalnie wszystkie
                szybko uciekły z domu, tylko mój mąż był tam długo - bał się ze mną chyba
                podświadomie ożenić, bo nie chciał zostawić mamy samej - od 4 lat jesteśmy
                jednak małżeństwem ale problemy u teściów wypływaja w naszym domu co kilka dni.. :(
                Kiedyś rozmawiałam z najstarszą siostrą męża o tym i ona od lat namawiała mamę
                zeby odeszła od niego.. ale teściowa tkwi w tym związku.. mąż mi opowiadał jak
                uciekali wiele razy z domu w nocy, bo tatuś przyszedł z awanturą.. ale jednak
                teściowa siedziała z nim i siedzi nadal..
                tylko czy to jest zakłamanie z jej strony czy własnie to współuzależnienie..???
                ja mam wrazenie ze ona ciągle się łudzi ze on się zmieni.. od jakiś 35 lat :(
                • malakas Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 20:14
                  Zakłamanie z jej strony? W jakim niby sensie?
                  A może po prostu poważnie traktuje przysięge małżeńską? Może nie daj
                  Boże go kocha. Taki dynks, uważasz, często (zbyt często) słuszne
                  sprawy stoją w sprzeczności w innymi słusznymi sprawami a na dodatek
                  rodzą zło gdzie indziej. Hierarchię ustalasz sobie sama.
                • ca-ti Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 20:50
                  kajaka10 napisała:

                  >
                  > tylko czy to jest zakłamanie z jej strony czy własnie to
                  współuzależnienie..???



                  A do czego Ci potrzebne to rozróżnienie? Współuzależnienie objawia
                  się, podobnie jak i samo uzależnienie, między innymi skłonnościami
                  do zakłamywania sytuacji. Przed samym sobą i przed innymi.
                  Alkoholik jest mistrzem obłudy, kłamstwa i manipulacji. Osoby z nim
                  współuzależnione podobnie.
                  Alkoholizm jest chorobą, co nie znaczy, że skutki alkoholizmu nie
                  mają konotacji moralnych. Podobnie jest ze współuzależnieniem, które
                  jest zaburzeniem osobowości.
                  Zważ jednak, że nawet kodeks karny nie przewiduje złagodzenia
                  odpowiedzilaności za przestępstwa dokonane pod wływem alkoholu.
                  Dlaczego miałabyś umniejszać odpowiedzialność teściowej za skutki
                  jej działań?



                  > ja mam wrazenie ze ona ciągle się łudzi ze on się zmieni.. od
                  jakiś 35 lat :(
        • rayenne niestety już dałas sie zmanipulować :) 18.11.08, 13:01
          .. do współpracy.Na początek rozwieję ewentualne zarzuty spod
          znaku "nie wiesz jak to jest". Otóż wiem, bo u mojego męża był
          podobny przypadek (z wyjątkiem agresywności i wzywania policji -
          chodziło raczej o problemy finansowe spowodowane alkoholizmem).
          Zadam Ci pytanie: czego Ty oczekujesz? Porady? Dostałaś wiele
          rozsadnych, ale juz zaczynasz mówić jak
          Teściowa ... "ale..." "ale..." i tych ale będzie coraz więcej. Jeśli
          Teściową wiele lat nie przekonało nieszczęście dzieci, jeśli
          poświęciła wszystko, łącznie ze swoim zdrowiem, fajnym szczęśliwym
          życiem, to na co Ty liczysz? Z całą brutalnością to powiem: ale o
          ile synek będzie potrzebny do "pielęgnowania" stanu tego stadła w
          jakikolwiek sposób, to nawet nie zamruga jej powieka, żeby
          rozpieprzyć wasze życie w pył i kurz. Twoją rolą jest zapewnienie
          emocjonalnego wsparcia w syuacjach kryzysowych, znalezienie i
          poradzenie sposobu zmiany tej sytuacji (rozwód, rodzinne leczenie) -
          a jak nie, to daj sobie spokój po prostu. Istnieje taki typ ludzi,
          którym nic nie będzie sie chciało zmienać i nigdy, przenigdy nie
          skorzystają z żadnej porady (a nawet pomocy), która mogłaby do tego
          doprowadzić. A wtedy po prostu sobie odpuść i koniec. Finito.
      • assdra Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 21.11.08, 13:32
        Jakie to bezduszne podejście do problemu. Najlepiej zająć się
        wyłącznie sobą, a wszystkich mieć w "głębokim poważaniu", prawda?

        Owszem, każdy z nas jest odpowiedzialny wyłącznie za siebie, ale nie
        ręczę za to, że TA teściowa sama wybrała taki los? Zastanowiłaś się
        choć przez chwilę, co ona za gehennę przechodzi każdego dnia? Chyba
        nie. Zapewne nie wiesz nawet jak wygląda życie z alkoholikiem. Nie
        wiesz, jak skrzywiona jest psychika ludzi, którzy codziennie żyją
        pod jednym dachem z alkoholikiem, awanturnikiem... Ciągły strach,
        stres, płacz.

        Nie mów proszę, że ta kobieta sama wybrała sobie taki los, bo może
        ona po prostu boi się cokolwiek zmieniać, bo jest zastraszona?
    • kajaka10 do Malakas 11.11.08, 19:24
      Malakas - jak można wysłać go na przymusowe leczenie? My totalnie nie wiemy jak
      można takie rzeczy załatwić.. :(

      jak załatwić sprawę z jego emeryturą? On sobie kilka m-cy temu założył swoje
      konto (wcześniej odbierał pieniadze na poczcie), zrobił duży debet i sobie
      używa.. a teściowa nie jest w stanie wiązać końca z końcem..
      • malakas Re: do Malakas 11.11.08, 19:42
        O szczegóły mnie nie pytaj, nie będę tu propagował
        niekonstytucyjnych i niehumanitarnych moim zdaniem, rozwiazań. Ale
        niestety, nie wymyśliłem sobie tego.
        Kluczem jest teściowa, to ją możesz próbować przekonać.
        A z drugiej strony. Ty byś chciała by Twoje rodzinne zycie było
        reżyserowane przez synową, policję, lekarzy i sąd? Bo ja nie.
      • ca-ti Re: do Malakas 11.11.08, 19:42
        kajaka10 napisała:

        >jak można wysłać go na przymusowe leczenie? My totalnie nie wiemy
        jak
        > można takie rzeczy załatwić.. :(




        Zgłosić na policję kiedy znowu was zaatakuje i NIE WYCOFYWAĆ zeznań.
        Nawet jeśli matka będzie o to błagać.




        >
        > jak załatwić sprawę z jego emeryturą? On sobie kilka m-cy temu
        założył swoje
        > konto (wcześniej odbierał pieniadze na poczcie), zrobił duży debet
        i sobie
        > używa.. a teściowa nie jest w stanie wiązać końca z końcem..


        Rozumiem, że nie sposób wytłumaczyć teściowej żeby nie utrzymywała
        agrseora i nie biegała codziennie po papierosy dla niego, ale NIE
        DAWAĆ teściowej własnych pieniędzy. Bo rozumiem, że długi, które ma
        to m.in, u was.
        Teściowa być może zmieni coś w swoim życiu, wtedy gdy dosięgną ją
        konsekwencje własnych wyborów. Teraz wszyscy jesteście jak w
        zaklętym kręgu - teściowa chroni męża alkoholika przed
        konsekwencjami jego nałogu, wy chronicie ją przed skutkami jej
        współuzależnienia, a was pewnie nie ma już kto chronić...
        Dlatego ktoś powinien przerwać ten krąg. Jeśli jesteś "najzdrowsza"
        z was wszystkich, działaj.
        • kajaka10 Re: do Malakas 11.11.08, 19:55
          Gdy teściowej tłumaczymy to wszystko to kiwa głową, płacze, mówi, że wie ze mamy
          rację..
          a jednak ze strachu robi swoje :(
          dzień czy dwa nie poda mu np. obiadu (bo np. wtedy jest i śpi u nas czy pojedzie
          do córki), ale szybko wraca do domu - bo boi się o mieszkanie, bo boi się ze on
          zacznie wynosić rzeczy itd.. bo on nie zamyka drzwi na klucz jak wychodzi..
          i ulega mu..
          dziś znów się zaklinała, że jak jej nie da w tym m-cu pieniędzy to nie będzie
          nic gotować itd i nawet mąż mój do niej powiedział - mamo ile razy tak mówiłas.. :(

          Tak, myślę ze jestem najzdrowsza w tym całym układzie, bo moje emocje nie są tak
          silne jak męża. Boję się o teściową, ale przede wszystkim o męża.. sama już nie
          mam sił na to wszystko..

          to jest tak chora sytuacja, ze dla mnie niepojęta - w mojej rodzinie też są
          różne problemy, ale mam dobrego, troskliwego tatę, cudny facet.. i nie moge
          pojąć zachowania teścia, teściowej i tego wszystkiego..

          Tak, my też pomagamy finansowo teściowej - czyli w sumie ponosimy konsekwencje
          jego picia i jej decyzji.. i to też na dłuższą metę mnie wkurza :(
          • ravny Re: do Malakas 11.11.08, 20:14
            >
            > Tak, my też pomagamy finansowo teściowej - czyli w sumie ponosimy konsekwencje
            > jego picia i jej decyzji.. i to też na dłuższą metę mnie wkurza :(


            marsz oboje na terapię!!
    • ravny Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 20:12
      w każdej miejscowości, gminie jest ośrodek przeciwdziałania problemom
      alkoholowym!! byłas juz tam? czy kontynuować będziecie z mężem i teściową
      współuzależnienie od alkoholika, w imię tego, że wstyd poprosić obcych ludzi o
      pomoc?
      Twój mąz jest współuzależniony, powinien chodzic na terapię , inaczej sam się
      posypie psychicznie i sam może zaczęć nagle pić. Powinien zacząć od grupy DDA ,
      bo bez tego matce nie pomoże, a sam będzie w nałóg ojca wciągnięty cały czas!!
      Zgłaszajcie każde pobicie, każdą awanturę na policję. Na co czekacie??? że tyran
      sie sam z siebie "opamięta"?
      wrzuć w google hasło "alkoholizm" i czytaj, jest masa punktów konsultacyjnych,
      odnośnie przemocy i alkoholizmu - tylko wreszcie zróbcie ten krok i zadzwońcie,
      znajdźcie najbliższy siebie punkt i skonsultujcie problem z fachowcami.
      teściowa się nie zmieni, tak zyła od lat i inaczej nie potrafi, jest absolutnie
      uzalezniona i proces odtruwania będzie ciężki.
      Wy nie potraficie ich zostawić, by upadli tak nisko żeby zobaczyć, że musza cos
      zmienic żeby się podnieść.. TERAPIA, Specjaliści.
      W sieci naprawdę jest tego mnóstwo. Idź po poradę do SPECJALISTÓW a nie laików
      na forum, bo to pokazuje Twoje współuzaleznienie a nie chęć skutecznego
      rozwiązania problemu


      www.alkoholizm.akcjasos.pl/89.php
      www.niebieskalinia.pl/index.php?assign=przemoc&w=1024
      jak możeCie nie zglaszać KAŻDORAZOWO pobicia teściowej na policję?? i twierdzić
      że się o nią troszczycie?? agresor ma siedzieć w więzieniu! nawet jeśli to
      ojciec czy mąż.

    • mona.blue Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 20:18
      Najlepiej namówić teściową na terapię współuzależnienia, są
      prowadzone przy przychodniach dla uzależnionych albo jeśli nie ma
      takiej możliwości na Al-Anon.
      Jest wiele sposobów na to, żeby Jej poradzić, łącznie z tym, że może
      płacić tylko swoją część opłat, ale Ona musiałaby się wzmocnić i
      żadna jednorazowa akcja albo tłumaczenie nie pomoże, potrzebna jest
      terapia, tam Jej na pewno pomogą. Wiem, bo sama przez taką terapię
      przeszłam. Są też grupy dla kobiet doznających przemocy -to osobna
      sprawa, bo nie każdy alkoholik stosuje przemoc. Taką grupę też
      skończyłam i byłam pełna podziwu, jak zmieniają się kobiety,podnoszą
      głowy, radzą sobie w wydawałoby się beznadziejnych przypadkach.
      • ravny Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 20:25
        może się udać namówienie teściowej, bo terapii na pewno potrzebuje też syn. Na
        początek mogą iść razem, bo przypuszczalnie teściowa sama nie będzie chciała.
        Pytanie czy syn zechce, czy uwaza, że on problemu nie ma?
        • marzeka1 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 21:00
          "ale teściu tak męczył teściową, ze
          ona naciskała dzieci zeby je wycofali - nawet mój maż wtedy uległ.. i od tego
          czasu teściu czuje się już totalnie bezkarny :("- to był błąd, a teraz tylko ponosicie konsekwencje tego wyboru. Teściowa jest osobą wspóluzależnioną, bo tkwi w chorym związku i w dodatku funduje traumę dorosłym już dzieciom.
    • kajaka10 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 11.11.08, 21:29
      dzięki za to co piszecie, ale proszę nie atakujcie mnie..

      nie zgłaszamy na policję róznych sytuacji, bo nie mieszkamy z teściami - wiele
      rzeczy dowiadujemy sie po fakcie, lub nie, czasem teściowa śpi u nas, ale często
      ukrywa przed nami co się działo w domu, ze znów uciekła..

      co do syt. sprzed 2 lat - ja z całych sił mówiłam mężowi zeby tego nie robił -
      jednak na prośbę mamy wycofał zeznania i teraz pluje sobie w twarz, ale tego nie
      cofnie.. - i wiem ze on tez ma problem, ze teścia zachowanie wpływa bardzo na
      niego, na całe jego życie a tym samym i na nasze.

      W naszej miejscowości jest ośrodek pomocy społecznej - dziś nawet poruszalismy
      ten temat z teściową - ale ona wstydzi się pomocy psychologa czy też zadzwonić
      na policję. To jest naprawdę chora sytuacja i nie wiem co się musi stać zeby ona
      zrozumiała, ze teść się nie zmieni.. poszukam w necie tak jak radzicie wiecej
      informacji.
      Ale tak już nawet po napisaniu tutaj tego wszystkiego może trochę pod wpływem
      chwili - czuję ze i tak nic z tego - ze ja się tylko nadenerwuję, naszukam, a to
      i tak na nic..

      dzięki raz jeszcze za odzew w naszej sprawie.

      • leda16 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 12.11.08, 07:18
        Nie traktuj poważnie tego, co tu jacyś naiwni i niedoświadczeni, za to nafaszerowani modnymi teoryjkami wypisują o "współuzależnieniu" i o tym, jak to mąż z teściową potrzebują "terapii" :))). Oni potrzebują SPOKOJU, życia wolnego od agresji, lęków i obaw. To zapewni Wam TYLKO prokuratura i sąd a nie żadne "terapie". Skoro teść dostał już wyrok w zawieszeniu za znęcanie się nad rodziną, należy się zorientować, czy aby nie podpada pod artykuł o recydywie (odwieszenie wyroku z powodu nowego przestępstwa). Niezależnie od tego, należy się powołać na fakt poprzedniej sprawy karnej.
        A do sądu (prócz nowej sprawy w prokuraturze) trzeba wnieść sprawę o alimenty dla teściowej. Ona nie musi występować osobiscie - wystarczy, że da pełnomocnictwo Twojemu mężowi.


        nie zgłaszamy na policję róznych sytuacji, bo nie mieszkamy z teściami - wiele
        > rzeczy dowiadujemy sie po fakcie, lub nie, czasem teściowa śpi u nas, ale częst
        > o
        > ukrywa przed nami co się działo w domu, ze znów uciekła..


        To nie ma żadnego znaczenia, bo mąż przecież latami był ofiarą agresji swojego ojca, jako dowód powołać nalezy poprzednia sprawę karną a ponadto, sąd poważnie potraktuje również świadectwo ludzi, (np. Twoje), którzy o faktach znęcania się powzięli wiadomość właśnie od ofiary czyli od matki i teściowej. To wystarczy, żeby udupić alkoholasa na amen i tym razem wyrok nie będzie juz w zawiasach. Na policję należy iść i zglosić doniesienie o popełnieniu przestępstwa z art 207 (znęcanie), złożyć zeznania, że od lat się znęcał, podać listę świadków i czekać. Przymusowe leczenie alkoholasa sobie darujcie, bo jest w 100% nieskuteczne, więc szkoda czasu i zachodu na jego załatwianie.
        • ravny Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 12.11.08, 10:26
          Terapia jest potrzebna. Dla męża na pewno bo przed nim przyszłośc i wychowywanie
          dzieci. Dla teściowej tak samo. Niezależnie od tego, czy alkoholik wreszcie
          wyląduje w więzieniu. Bo odcięcie się od niego to jedno. A drugie to zmiana
          myslenia u teściowej u syna alkoholika - bo juz pokazali jak myślą= mieli okazję
          wsadzić gościa do paki to sami go wybronili .. to sąsiad miał więcej zdrowego
          rozsądku i wezwał policję, oni nie. oni wycofali oskarżenie. poddali się
          agresorowi. I założę się o co chcesz, że teściowa kolejny raz w sądzie będzie
          kłamać na korzyść teścia i usprawiedliwiac go. Bo tak działa współuzaleznienie.
          Syn może dać przykład że z tego się wychodzi do lepszego życia, ale sam ulega
          graniu na poczuciu winy wtłoczonym przez lata, i tuszowaniu spraw przez matkę.
          Czy syn pójdzie na policję, stanie w sądzie naprzeciw ojca i będzie świadczył
          przeciw niemu, oprze się prośbom matki by wyciszyć sprawę kolejny raz? Niech to
          zrobi. Czy umie to zrobić? Czy "chce" tylko pozornie. Jeśli się odważy Wtedy się
          uwolni. Inaczej będą wszyscy tkwić w nakręcającym się wokół alkoholika bagnie,
          z autorką i ich dziećmi..
          • leda16 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 12.11.08, 22:21
            A powiedz mi ravny, skąd u Ciebie ta dziecięca, niemalże zabobonna wiara w moc sprawczą terapii, skoro ona niczego - prócz nabicia kabzy terapeutom - tej rodzinie nie załatwi? Nie spowoduje na pewno po kilku miesiącach, zmian w schematach myślenia i postępowania teściowej, które utrwalały się przez kilkadziesiąt lat. Im człowiek starszy, tym te struktury myślowe są bardziej konserwatywne, usztywnione, niepodatne na zmiany, bo degradacji ulegają równocześnie procesy uczenia się, zwłaszcza takie, które wyjściowo nie były zbyt sprawne. Te tzw. "terapie" to potężny, marketingowy biznes bazujący na ludzkim strachu, naiwności i sugestywności. A tak na prawdę - nie ma żadnych naukowych dowodów skuteczności terapii. Nie ma też naukowych (czyli racjonalnych i potwierdzonych choćby statystyką) metod interpretacji tego, co dzieje się na terapiach. A to jest jeszcze gorsze. Dla jednego terapeuty to samo zachowanie może oznaczać kompletnie co innego niż dla drugiego. Co więcej, takie "terapie" mogą słabe, niesamodzielne intelektualnie, sugestywne jednostki uzależniać podobnie, jak pijaka wódka. Pewnie słyszałaś o setkach tysięcy Amerykanów, którzy bez latami prowadzonej, zazwyczaj zbędnej acz kosztownej psychoterapii, nie potrafią już żyć, są totalnie od psychoterapeutów-manipulantów uzależnieni i niezdolni do samodzielnego kierowania swoim życiem, podejmowania własnych decyzji,ponoszenia odpowiedzialności. Właśnie to robią z ludzi "terapie" - bezwolne manekiny, podstępnie sterowane przez psychopatycznych terapeutów, których słowa bezkrytycznie traktują niemalże jak religijne prawdy objawione :). Gwoli przypomnienia dodam, że w tej rodzinie uzależniony jest wyłącznie teść a nie teściowa i jej syn. Alkoholas niech się leczy jeśli chce, bo on na pewno od wódy jest uzależniony. Ale z czego Oni mają się leczyć, z tendencyjnie wmówionego im "współuzależnienia", sztucznie wykreowanego w interesie psychoterapeutów popytu? Dobry oszust i dobry psychoterapeuta to ludzie pod względem cech osobowości bardzo do siebie podobni. Oboje legitymują się znacznym nasileniem cech psychopatycznych, bo tylko tacy potrafią skutecznie manipulować słabszymi psychicznie ludźmi dla własnych korzyści. Korzyść oszusta i psychoterapeuty jest ewidentna i przeliczalna na brzęczącą monetę. A korzyść ofiary tych praktyk bardzo wątpliwa, naukowo nieudowodniona. Mnie to wystarczy, żeby ludzi tych dwóch profesji postawić w jednym szeregu. A Ty ravny udowodnij, że nie mam racji, zamiast bezmyślnie powtarzać zasłyszane gdzieś frazesy o "współuzależnieniu".


            Czy syn pójdzie na policję, stanie w sądzie naprzeciw ojca i będzie świadczył przeciw niemu, oprze się prośbom matki by wyciszyć sprawę kolejny raz?


            Jeżeli tego nie zrobi, to nie znaczy, że jest "współuzależniony", tylko że np. poczucie więzi rodzinnych, lojalności i mimo wszystko szacunku dla rodzica jest aż tak silne, że takie działanie może postrzegać jako zdradę, agresję, synowską niewdzięczność. Czy jeżeli tą postawę moralną zniszczy nieodpowiedzialny terapeuta to znaczy, że syn alkoholika stanie na wyższym poziomie moralnym gorliwie pchając własnego ojca do pierdla, stanie się przez to lepszym człowiekiem, lepszym ojcem dla własnych dzieci? Nic podobnego ravny. Terapeuta zniszczy w nim te wartości, nie dając nic w zamian.
            • mona.blue Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 12.11.08, 23:11
              Tu znajdziesz istotne informacje i czat dla współuzależnionych,
              jakiś rok temu działałtak między 21.00 a 22.00.

              www.alkoholizm.akcjasos.pl/
      • ravny Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 12.11.08, 10:33
        Mężowi też jest potrzebna terapia. Dla niego samego, dla WAS i waszej rodziny.
        Niezależnie od teściów.. Bo na Was tak samo spadaja skutki picia teścia,
        finansowe i emocjonalne. Mąż tkwi w tym po uszy od wielu lat i nie ma
        prawidłowych zachowań wykształconych. Matka śpi u was pobita a wy nie
        zgłaszacie przestępstwa na policję? Dlaczego? Czy tak samo milczelibyście gdyby
        pobił ją obcy człowiek?
        Pomyśl. Za każdym razem pomyśl że teściu to obcy człowiek i wyobraź sobie co byś
        wtedy zrobiła, gdyby nie był teściem.

        Dla niektórych to wstyd iść do psychologa. Ale mąż nie musi tego robić "na
        oczach" sąsiadów i kolegów jesli się wstydzi. Może załatwić sobie porady w innej
        miejscowości. Tylko musi się przełamać, dla waszego wspólnego dobra. Teściowa
        jest już osobą STARĄ, i tu zmiany będą naprawdę trudne, ale mąż? przed nim życie
        i oby go nie spieprzył tak jak teściowa
    • www00 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 14.11.08, 00:06
      dowiedz sie, jak dziala rodzina alkoholowa.
      czytaj.
      PARPA - Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
      www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=1&id=6&Itemid=11
      kilka artykułow, głownie o wspołuzaleznieniu polecam.
      po lewej masz menu - tam poprzewertuj.
      wazne jest bardzo, zeby poznac mechanizmy funkcjonowania rodziny alkoholowej.
      niby wszytsko wskazuje na to, ze powinna sie taka rodzina rozpasc - a tu prosze,
      takie rodziny trwają, a wiezi w nich sa silniejsze niz w zwyklej rodzinie - bo
      wiąża silnie nieszczesciem, ale nie daja skrzydel. wciaga sie w błędne kolo
      kolejnych ludzi, kolejny system, a wszyscy robia to, zeby - paradoksalnie - nie
      rozwiazac pooblemu, tylko zeby sie nim ZAJMOWAC.
      i "cudowne" jest to, że tak dzialają WSZYSTKIE rodziny z problemem alkoholowym,
      jakby pzreczytali ten sam podrecznik "Jak nie rozwiązywac problemu alkoholowego
      w rodzinie, a uwikłac się na dobre". to mechanizm, ktory pojawia sie samoistnie
      i wszyscy "cudownie" obierają i poznają swoje role. jest zona -
      wspoluzalezniona, jest "dziecko-koziol ofiarny", jest "dziecko - bohater", jest
      "dziecko - maskotka", jest "dziecko niewidzialne". wszyscy przejawiaja
      wspoluzaleznienie-czyli wypracowali taki (chory) system funkcjonowania, by
      przetrwac, ale nikt z nich nie umie tego roziwazac.
      to, co piszesz, kajaka10, jest wspolne wszytskim rodzinom. poznaj temat, czytaj.
      i zobacz, ze tez juz dajesz sie wciagac we wspoluzaleienie.szukasz rozwiazania,
      ale sa to dzialania pozorne - podobnie robila pzrez 35 lat tesciowa, "szukając"
      pomocy, ale nie siegnela po środek skuteczny. a to jest - prawo oraz terapia.
      to, ze wycofaliscie pozew - to mnie nie zaskakuje - dzialacie dokladnie wedlug
      "cudownych" reguł rodziny alkoholowej.
      ale - mozecie zrobic to ponownie i DOPROWADZIC SPRAWE DO KONCA.

      zobacz, ze juz Twoja rodzina nie zajmuje sie Waszymi sprawami, tylko
      alkoholikiem i wspoluzalenioną tesciowa. długi. robienie "za nią", dawanie
      schronienia. fakt, ze jak ona ucieka z domu, to swinstem byloby jej nie otworzyc
      drzwi - ale poki ona ma dokad uciekac, to nie rozwiaze problemu... trudna to
      jest sytuacja. dlatego potrzebny jest kontakt z terapeuta.
      Przestań myśleć za, chcieć za, załatwiać za, żyć za kogoś. Można przeżyć tylko
      własne życie.
      idz na konsultacje, szukaj pomocy u specjalisty. zadzwon, dowiedz sie, gdzie i
      jak: www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=9&Itemid=26
      oni powiedza, jak i gdzie szukac psrodka. lecznictwo i poradnictwo alkoholowe
      jest bezplatne (sa osrodki platne, ale wcale nie lepsze). zadzwon, zapytaj,
      gdzie mozna szukac pomocy. idz na konsultacje, umow sie. albo bedziesz z tym zyc
      cale zycie, bo "mieszkacie w malym miescie", albo rozejrzysz sie i zainwestujesz
      w rozwiazanie sprawy i znalezieniem zdrowych granic dla Twojej rodziny (bo te
      granice nie sa juz wyrazne...)

      a terapia jest tez po to, zeby miec na to wsyztko sile i zobaczyc to z zewnatrz,
      ocenic, opracowac metody dzialania, dowiedziec sie , co i jak. nie zalatwice
      tego sami. zatrzymacie sie chocby na przeszkodzie "mieszkamy w malym miescie" i
      bedziecie pzreszukiwac fora szukajac cudownego srodka, i minie 35 lat... tak
      wlasnie dzialaja rodziny alkoholowe.

    • www00 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 14.11.08, 00:08
      czytaj. jak poznasz "reguły przegrania", ktore niesiwadomie sie stosuje w
      rodzinie akloholowej, to łatwiej je w życiu swom dostrzezesz powstrzymasz. ale
      zeby je zastapic "regułami wygrywania" - to tylko TERAPIA!
      1. Fazy przystosowania do życia w rodzinie z problemem alkoholowym:
      www.um.sanok.pl/profilaktyka/profilaktyka/rodzina2.html
      2. wspoluzalenienie www.um.sanok.pl/profilaktyka/profilaktyka/rodzina3.html

      Znasz pojęcie SYNDROM DDA? Dorosłe Dziecko Alkoholika. a propos meza.
      - www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=204&Itemid=196
      jakby wiecej, to dda.pl


      z tesciowa trzeba twardo. jelsi poczytasz to wszytsko, co powyzej, przewertujesz
      te strony, poczytasz artykuly, to zrozumiesz i bedziesz miala moc powiedziec:
      "mamo. rodzina, ktora zalozylamz mezem, nie moze normalnie zyc, bo jest
      wciagnieta w problem rodziny, ktorą Ty zalozylas ze swoim meżem. mozemy Tobie
      pomoc, ale na nowych zasadach, bo Twoje zasady nie sprawdzily sie przez 35 lat.
      jesli to tobie nie odpowiada, to ja musze chronic swoja rodzine i odmawiam
      kontaktu, pieniedzy i schronienia".
      a jakie to zasady - to poznasz, jak zadzwonisz do PARPY i dowiesz sie, z jakim
      osrodkiem mozesz sie skontaktowac na konsultacje i porade. a przede wszystkim -
      trzeba w tym wytrwac.
      ..bo czesto rodziny alkoholowe zaczynaja cos i z czystym sumieniem („cos”
      przeciez zrobilismy) nie konczą...a problem kwitnie sobie dalej.
    • www00 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 14.11.08, 00:19
      znaleziona podczas szukania linkow dla Ciebie. fajne:
      www.profilak.pl/publikacje/rodzina_z_probl_alkoholowym_automatyczny_pokaz.pps
      pojawi sie komenda, zeby zapisac - to zapisz, bo to prezentacja pps.

      koalkoholizm
      Bardzo długo w terapii uzależnień panował pogląd, że leczeniu powinna podlegać
      jedynie osoba uzależniona od alkoholu, narkotyków czy leków. Wobec rodziny
      pochodzenia bądź partnerów tych osób oczekiwano wsparcia w leczeniu, a także
      przyjęcia odpowiedzialności za przebieg leczenia osoby uzależnionej. Model taki
      jednak nie sprawdził się w praktyce, gdyż coraz widoczniejsze stawało się to, że
      problem uzależnienia to problem całego systemu rodzinnego, a nie tylko choroba
      jednego członka rodziny. Konieczność włączenia innych członków rodziny w proces
      terapii wynika z faktu, że uzależnienie jest chorobą wpływającą na cały system
      rodzinny, a jej skutki można rozpoznać w każdym, kto żyje z osobą uzależnioną. I
      odwrotnie, określone zachowania i postawy członków rodziny osoby uzależnionej
      rozwijają system podtrzymujący uzależnienie.
      dalej - www.czytelnia.niepije.pl/1,152,1,item.html


      3 strony artykułow o koalkoholizmie:
      www.czytelnia.niepije.pl/category.5.4
      • leda16 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 14.11.08, 07:31
        Bardzo długo w terapii uzależnień panował pogląd, że leczeniu powinna podlegać
        > jedynie osoba uzależniona od alkoholu, narkotyków czy leków...


        Ależ owszem, sprawdzał się, czego dowodzi największa skuteczność ośrodków terapeutycznych prowadzonych przez M.Kotańskiego, póki ogromnych pieniędzy leżących w tym biznesie nie zwąchało lobby lansujące teorię "współuzależnienia". Na jednym uzależnionym zarabia się znacznie mniej niż na całej rodzinie - to potrafi policzyć nawet dziecko. Dotąd nawet nie przypuszczałam, że prekursorzy tej "terapii" mają dla ofiar alkoholasów tak cyniczne propozycje, wyczerpujące znamiona już nie znieczulicy społecznej, ale wręcz moralnego bestialstwa - zatrzaśnięcie drzwi przed uciekającą spod pięści alkoholowego degenerata własną matką!!! Jest to zresztą zrozumiała i logiczna konsekwencja teorii współuzależnienia: wsadzenie alkoholowego menta do pierdla z równoczesną eksmisją na bruk, błyskawicznie hamuje jego agresję i przywraca rodzinie SPOKÓJ, którym może się rozkoszować do woli. Nie ma już potrzeby latać na "terapie". Nadzieja terapeutów na wieloletnie pasożytnictwo na ofiarach alkoholowego, zwyrodniałego menta, w tym "DDA" zamienia się w fatamorganę :). Zamiast terapeutycznej "pomocy", jest pomoc finansowa z opieki społecznej, pomoc w szkole na zajęciach wyrównawczych, pomoc psychologów dziecięcych i darmowe obiady dla dzieci, praca dla uwolnionej od przestępczego terroru żony. I tu jest właśnie pies pogrzebany - forsa z kieszeni terapeutów ucieka do potrzebujących ofiar uzależnionego ;).
    • burza1111 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 14.11.08, 12:15
      Wiesz, teściowej nie namówisz na nic , teścia nie zmienisz... Wiesz o tym, ze ta kobieta nadal go kocha i lub jest od niego uzależniona, panicznie boi sie zmian. Ale w gruncie rzeczy to nie twoje sprawy, na waszym miejscu przeniosłabym się do innego miasta oddalonego min. o 150-200 km. Moze bedziecie żyć biedniaj ale spokojniej. Pozdrawiam i życzę powodzenia !
    • alina66 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 18.11.08, 14:35
      Jestem dzieckiem dwojga alkoholików i byłam żoną alkoholika, przez
      wiele lat.
      Wyszłam z tego, dzięki terapii między innymi (nie zgadzam się z
      opinią ledy na temat terapii).

      Dostałaś tutaj wszystkie możliwe rady.
      To jest dość jasna sytuacja - albo nie robisz nic, wtedy wszystko
      będzie tak sobie dalej szło- teść będzie pił (bo niby dlaczego ma
      przestać- to się nazywa fachowo "komfort picia") teściowa będzie się
      użalała na teścia,jednocześnie ze wszelkich sił wspierając jego
      picie (co czyni przez cały czas) , Twój mąż będzie biegał do
      teściowej i tak do końca świata a może jeszcze dłużej. Ponieważ
      alkoholizm to choroba postępująca, to teść będzie pił coraz więcej,
      a teściowa będzie go zbierała z ulicy razem z Twoim mężem (ja
      niestety jako dziecko zbierałam naprzemiennie moich rodziców - raz
      mamusię, raz tatusia- niezapomniane przeżycie).
      Możesz też wejść na forum dla uzależnionych i współuzależnionych (ja
      zaczynałam swoje zdrowienie na forum akcjasos) i poczytać sobie, i
      ewentualnie próbować coś zrobić.
      Tak od siebie powiem, że nie wierzę, żeby Twoj teść w tym wieku
      przestał pić, a teściowa przestała go chronić.
      Moim zdaniem możesz tylko spróbować wyrwać z tego męża.
      Ale nic za darmo- mnie się udało wyjść z takiego kręgu, ale
      rozwiodłam się, także z mamusią, która mnie serdecznie nie cierpi. I
      jest jeszcze coś. Moja matka i mój ojciec (po siedemdziesiątce
      oboje) co prawda teraz nie piją, bo lata picia trochę im zdrowie
      zepsuły, ale za to oboje są doskonałymi suchymi alkoholikami. I to
      wcale nie jest lepsze. Także nie łudź się, że teść przestanie pić
      np. bo zachoruje i wszystko będzie cacy....
      • malakas Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 18.11.08, 14:43
        Tytułem dygresji. I zadumy nad dziwami świata tego. Biorąc pod uwagę
        domniemane niechybne skutki nadmiernego picia, czy Twoi rodzice nie
        powinni juz dawno wąchac kwiatków od spodu?
        • alina66 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 18.11.08, 15:25
          wiesz, dziwnie to się plecie...
          Moja matka zamieniła w pewnym momencie swojego zycia alkohol na
          psychotropy, jedzie na nich do dzisiaj. Nie ma co prawda Korsakowa
          ale są momenty, kiedy traci kontakt z rzeczywistością i np. każe mi
          bronić polskich granic (mieszkam w Niemczech, mój niemąż jest
          Niemcem). Mam z nią kontakt rzadko, bo ja też jej nie lubię. Mam do
          niej duży żal i mimo wszystko nie potrafię jej wybaczyć, dlatego, że
          ona nigdy się nie przyznała do swojego picia. Piła bardzo ostro,
          ciągami, a ja robiłam za opiekuna (kilka razy rozwaliła sobie głowę
          po pijanemu, poza tym ciągle pilnowałam, żeby ich położyć spać i
          żeby domu nie spalili- taki normalny żywot dziecięcy wiodłam między
          powiedzmy 8 a 18 rokiem życia).

          Ojciec nie pije, jest dość schorowany, łatwiej się z nim dogadać,
          przyznał i przeprosił.
          A mój były teść (od czasu do czasu rozmawia z Matką Boską, widuje
          też różne inne postacie), jest zdrowy jak koń z przeproszeniem.
          Ale znam kogoś, kto ma ojca z psychozą Korsakowa i to dopiero jest
          jazda....

          W każdym razie ja wiem co mówię na ten temat :))
          • leda16 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 18.11.08, 18:33
            alina66 napisała:

            > wiesz, dziwnie to się plecie...


            Chyba Tobie...


            > Moja matka zamieniła w pewnym momencie swojego zycia alkohol na
            > psychotropy, jedzie na nich do dzisiaj.


            Tzw. "psychotropów" nie sprzedaje się tak, jak wódzi w monopolowym. Prócz pieniędzy i to znacznych pieniędzy, trzeba mieć jeszcze receptę od lekarza a żaden lekarz nie będzie latami wystawiał recept na lekarstwa bez potrzeby zdrowotnej. Stąd prosty wniosek - Twoja mama jest chora, tyle, że nie jest to choroba alkoholowa tylko psychiatryczna.


            Nie ma co prawda Korsakowa
            > ale są momenty, kiedy traci kontakt z rzeczywistością i np. każe mi
            > bronić polskich granic


            Utrata kontaktu z rzeczywistością ma miejsce w bardzo wielu schorzeniach neurologicznych i psychiatrycznych, zaś u alkoholików zejściową formą latami trwającego chlania jest zwykle uogólniona demencja.


            ( Mam z nią kontakt rzadko, bo ja też jej nie lubię. Mam do
            > niej duży żal i mimo wszystko nie potrafię jej wybaczyć,


            No to udowodnij jeszcze, że nie ma tutaj miejsca mechanizm obronny projekcji Twoich negatywnych uczuć na mamę ( sama Jej nie lubisz, więc aby utrzymać stabilny i pozytywny obraz samej siebie czyli pozytywną samoocenę uważasz, że Ona nie lubi Ciebie)


            dlatego, że
            > ona nigdy się nie przyznała do swojego picia.


            Przecież WIDZIAŁAŚ, ze pije, więc niby do czego miała się "przyznawać"?


            Piła bardzo ostro,
            > ciągami, a ja robiłam za opiekuna (kilka razy rozwaliła sobie głowę
            > po pijanemu, poza tym ciągle pilnowałam, żeby ich położyć spać i
            > żeby domu nie spalili- taki normalny żywot dziecięcy wiodłam między
            > powiedzmy 8 a 18 rokiem życia).


            Aż dziw, że w tym natłoku zajęć - zakupy, pranie, prasowanie, gotowanie, sprzątanie, płacenie rachunków za media dla dwojga dorosłych ludzi, miałaś jeszcze czas nauczyć się czytać, pisać oraz bezbłędnie opanowałaś zasady gramatyki iortografii jęz polskiego, pewnie nawet nie w szkole podstawowej, ale na terapii dla DDA ;).


            > W każdym razie ja wiem co mówię na ten temat :))


            Idź na Forum DDA, tam do dzisiaj zaburzone osobowościowo psychopaciczki zapomnieć nie mogą, co ja mówiłam na ten temat miesiąc temu :).
            • alina66 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 19.11.08, 08:36
              Nie wiem kim jesteś, bo jestem tutaj nowa, ale nie podoba mi się
              Twój ton i Twoja agresja- właściwie w każdym poście, który znalazłam.

              Nie sądzę, żebyś mogła zrozumieć jak funkcjonuje rodzina
              dysfunkcyjna, ale wypowiadasz się bardzo autorytarnie, z dziwną
              pasją.
              Być może jesteś z super-rodziny, no to masz szczęście.
              Nigdzie nie napisałam, że prowadziłam dom, bo nie prowadziłam.
              Napisałam, że ich pilnowałam, jak byli pijani (a byli pijani bardzo
              często), bo pilnowałam.
              Jeśli chodzi o psychotropy - zakładam, że mieszkasz w Polsce? i nie
              znasz polskiej służby zdrowia?
              • alina66 Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 19.11.08, 08:51
                Obcięło kawałek, przepraszam.

                Nie rozumiem - po co Ci uczestnictwo na forum DDA?
                Co to znaczy "psychopaciczki"?
                Jaki jest powód, że wypowiadasz się w takich kwestiach?

                Zważ, że nie jestem wobec Ciebie złośliwa.
                • amelius Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 20.11.08, 11:03
                  leda napisała

                  > ". Skoro teść dostał już wyrok w zawieszeniu za znęcanie się nad rodziną, należy się zorientować, czy aby nie podpada pod artykuł o recydywie (odwieszenie wyroku z powodu nowego przestępstwa).

                  Odwieszenie, to odwieszenie (zarządzenie wykonania) a recydywa to co innego.
    • tigerenergy Re: alkoholik - co można zrobić zeby zakończyć ge 21.11.08, 18:40
      może też zacznij pić:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka