the.bride
28.11.08, 16:47
Ludzie gadają takie głupoty, jak się poznają. Jesteś taki, śmiaki
czy owaki. Ach i och. Oczywiście częściowo zgadują, a częściowo chcą
się przypodobać. Prawdopodobnie z naciskiem na drugi wariant.
Takie babranie się w budyniu - słodycz, kadzenie i potem jest tylko
niedobrze.
Rozstania - o, to co innego. Tu nagle pojawia się precyzja
wypowiedzi, jasno i wyraziście wyrażamy swoje opinie, no po prostu
wiemy wreszcie co ta druga osoba tak naprawdę o nas sądziła, tylko
bała się powiedzieć albo nie chciała.
Warto chwilę posłuchać tej drugiej osoby, która ma nas dosyć,
chociażby po to, żeby nie zostać na zawsze z tymi budyniowatymi
opiniami z początku znajomości, nie uważacie? :)