aniutek 13.01.03, 05:09 taka mi sie nazwa przyplatala, deser??? pomozcie :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hania_76 Re: gundel ??? 13.01.03, 10:05 Ciepło - bo są np. naleśniki a la Gundel. A ich nazwa pochodzi od nazwiska pana Gundel'a, o którym skopiowałam Ci poniższy tekścik. A firma Gundel produkuje przepyszne pasztety z gęsich wątróbek z tokajem. Pozdrowionka :) Nazwisko Karola Gundel'a z Budapesztu wymieniane jest dziś obok takich sław jak Sacher z Wiednia, Kempinski z Berlina czy Horcher z Madrytu. Urodził się on w 1883r w dość bogatej węgierskiej rodzinie. Jego ojciec, János, przez ponad 35 lat pełnił funkcję przewodniczącego Stowarzyszenia Hotelarzy Węgierskich, dzierżawił również hotel Arcyksięcia Stefana. Już w wieku 23 lat młody Karol objął funkcję sekretarza hotelu z ramienia udziałowca firmy Wagon Lits, zaś 2 lata później stał się jego głównym dyrektorem. W 1910r. wszedł w posiadanie budapesztańskiej restauracji ZOO, dzierżawił również najsłynniejsze restauracje stolicy mieszczące się w Hotelu Royal i Hotelu Gellert. Właściwie większość swego życia Gundel poświęcił na udoskonalanie istniejących przepisów oraz wymyślanie zupełnie nowych zestawień znanych od lat składników. Jego pasją była przede wszystkim rodzima kuchnia węgierska, nie cofał się jednak przed możliwością powszechnego wykorzystania mniej znanych lub zagranicznych specjałów. Swoje doświadczenia pod koniec życia opisał w kilku książkach kucharskich i pozycjach omawiających nieco ogólniej temat cenionej sztuki kulinarnej, które do dziś traktuje się jako najpełniejsze kompendium wiedzy o madziarskiej gastronomii. I do dziś również restauracje, którymi kierował, zachowały oryginalne menu ułożone przez mistrza, a wszystkie ich specjały przygotowywane są według ułożonych przez niego receptur. Niestety mimo niewątpliwych zasług dla rozwoju turystyki na Węgrzech oraz propagowania kultury madziarskiej na świecie los nie był dla niego łaskawy. W czasie wojny stracił wiele ze swoich dóbr, zaś w 1949r. na mocy dekretu o powszechnej nacjonalizacji odebrano mu restaurację ZOO. Choć zachowała ona szyld z jego nazwiskiem, był to niewątpliwe olbrzymi cios dla schorowanego człowieka. Rok wcześniej bowiem Gundel stracił wzrok, zaraz potem zaś zachorował na raka. Zmarł w 1956r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: gundel ??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 13:02 Jest jeszcze Tokań z polędwicy a la Gundel [gundel belszinotokany]. Pozdr. - Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N.C. Przepis a'la Gundel IP: *.satkabel.com.pl 13.01.03, 13:50 Ze strony: www.budapeszt.infinity.waw.pl/qchnia/ Sałatka a'la Gundel: 300g pieczarek 150g zielonej papryki 150g pomidorów 120g zielonej fasolki 200g szparagów (same koniuszki) sałata ogórek mielona papryka sól, pieprz, natka, ketchup oliwa 2 łyżeczki soku z cytryny Pieczarki pokroić na ćwiartki i włożyć do sosu przygotowanego z oliwy z dodatkiem pieprzu i posiekanej natki. Ugotować w osolonej wodzie zieloną fasolkę pokrojoną na ok. 1 cm kawałki i koniuszki szparagów. Sparzyć, obrać i pokroić pomidory, pokroić paprykę i obrany ogórek (ten na bardzo cienkie plasterki, które delikatnie solimy). Sałatę drobno posiekać. Gdy fasolka i szparagi dobrze ostygną, wszystkie składniki wymieszać z pieczarkami w oliwie , solą, pieprzem, odrobiną ketchupu i sokiem z cytryny. Posypać pietruszką i na co najmniej godzinę odłożyć do lodówki. Podawać schłodzoną jako dodatek do mięs. Naleśniki a'la Gundel 150ml rumu 40g rodzynek 20g kandyzowanych skórek pomarańczowych 120g orzechów włoskich 100ml śmietany 120g cukru pudru cynamon mielony naleśniki Sos czekoladowy: 250ml mleka 110g cukru 100g czekolady 50g kakao 3 żółtka 150ml gęstej śmietanki mąka, wanilia Na dzień przed przygotowaniem naleśników rodzynki i pokrojone drobno skórki pomarańczowe moczymy w rumie. Orzechy włoskie mielimy, podgrzewamy śmietanę i dodajemy je do niej, podobnie jak skórkę pomarańczową, cukier, rodzynki i szczyptę cynamonu. Gotujemy kilka minut aż otrzymamy gęstą masę. Kiedy masa przestygnie, dolewamy do niej połowę rumu i mieszamy. Naleśniki smarujemy masą, zwijamy lub składamy i podajemy polane sosem czekoladowym. Sos czekoladowy należy zrobić samemu wg przepisu a la Gundel: Mleko gotujemy z 30g cukru i odrobiną wanilii. Rozpuszczamy czekoladę i ubijamy gęstą śmietankę. Żółtka mieszamy z 80g cukru, kakao i odrobiną mąki i zimnego mleka aż do otrzymania kremowej masy. Dodajemy czekoladę i bardzo powoli dolewamy gotujące się mleko. Całość podgrzewamy uważając, by masa się nie zagotowała. Gdy masa lekko ostygnie, dodajemy ubitą śmietankę i pozostałą część rumu. Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś