Dodaj do ulubionych

carpe diem ?

04.01.09, 11:32
"Kochana!
korzystaj z chwili
z tego co masz
a jak przestaniesz miec to miej to gdzies
i sie rozgladnij za nowym
nie zaluj
nie wspominaj zle
mysl tylko o tym co bedzie
nie daj sie zranic
nie daj sie omamic
mysl - jestem najwazniejsz a inni sa po mnie
tobie ma byc dobrze
nie kochal?
jego strata
zostawi?
jego strata
nie ten to inny"

to powiedziala mi moja kolezanka- ona tak zyje
ja nie umiem
bo jestem filantropka
wrazliwiec i naiwniaczka

ONA czy Ja
kto ma racje???????????????

ps
boli mnie tylek od kopow cynikow
a wiec.............?
Obserwuj wątek
    • zlotyswit Re: carpe diem ? 04.01.09, 12:05
      Czy przypadkiem nie mówiła tego pod wpływem jakiegoś alkoholowego amoku podczas
      dobrze zakrapianej imprezy ?
      nikt tak nie żyje.
      może ktoś kto ma nadmiar łatwych i cudzych pieniędzy a deficyt własnych uczuć
      wyższych jak np empatia czy miłość

      filantropka i w dodatku wrażliwa i naiwna - stawiam na ciebie.
      • shangri.la Re: carpe diem ? 04.01.09, 12:36
        zlotyswit napisał: nikt tak nie żyje.

        Mnóstwo ludzi tak właśnie żyje. Myślę że ok 99% mężczyzn i jakieś 50 % kobiet.
        To przez takich ludzi inni cierpią i płaczą., więc nie pytaj Mariaevo , kto ma
        lepiej....
        Pozdrawiam i życzę wiele szczęścia w nowym roku:)
        • mariaeva Re: carpe diem ? 04.01.09, 13:20
          no wlasnie wiekszosc tak zyje
          - chwytajac to co dostaja bez patrzenia na konsekwencje albo innych
          niestety ;/

          wszystkiego dobrego rowniez na nowy rok
          pozdrawiam
        • veroy Re: carpe diem ? 04.01.09, 13:41
          nikt tak nie zyje ?
          moglabym sie pod tym podpisac obiema rekami i wszystkimi czynami.

          a'propos : shangri, stwierdzenie, ze to przez takich jak my inni
          cierpia i placza jest dosc krzywdzace ;)
          wiem, ze na swiecie roi sie od hedonistycznych cwaniakow, ktorzy
          czerpia sadystyczna przyjemnosc z pokazywania innym gdzie ich maja i
          kim to nie sa (to juz lezy w ludzkiej naturze ;) ),z drugiej strony
          roi sie tez od ofiar losu, ktorzy nawet nie probuja "zmienic roli"
          oraz wszelkich nadwrazliwcow, ktorzy maja tak samo nasrane we lbie
          jak ci pierwsi.

          nie myl zdrowego podejscia do zycia, jakiegos hedonizmu (?) z
          egoizmem, dazeniem do celu po trupach i okrucienstwiem - to zadna
          sztuka tak zyc.

          recepta na dobre podejscie :
          dystans - umozliwia obiektywna ocene sytuacji i zrozumienie motywow
          postepowania innych ludzi, stad juz prosta droga do wybaczenia a
          wszystkie te czynniki zmniejszaja ewentualny bol niemal do zera.

          rozsadne cele i oczekiwania - zwlaszcza oczekiwania. nauowcy wlasnie
          odkryli negatywny wplyw komedii romantycznych na zwiazki i dziwi
          mnie ze tak pozno :) niedawno na forum byla fala typow samotnych,
          ktorzy za duzo naogladali sie "przyjaciol" i wydaje im sie, ze jak
          nie maja takiej paczki to sa wybrakowani :) tv nie dla idiotow.
          • shangri.la Re: carpe diem ? 04.01.09, 14:55
            Hedonizm nie ma nic wspólnego ze "zdrowym podejściem do życia", ale wiele
            wspólnego z egoizmem, a właściwie egocentryzmem.
      • mariaeva Re: carpe diem ? 04.01.09, 13:19
        ani pod wplywem alkoholu ani czego innego
        i powiem wiecej : tak zyje
        i tak mysli wiele osob z ktorymi rozmawiam
        a kiedy mowie ze mnie denerwuje
        cos uwazam ze nie fair albo ze jest niesprawiedliwe to patrza na
        mnie z usmiechem
        najgorsze ze mysle ze im jest o wiele latwiej
        nie maja wyrzutow sumienia raczej
        biora co daje los na maksa
        i sa happy
        a ja sie przejmuje
        robia mi sie wrzody
        siwieja wlosy i chcialabym tez dostawac a nei tylko dawac
        no ale filantropia podobno zobowiazuje ;/ ?
        • zlotyswit Re: carpe diem ? 04.01.09, 21:18
          veroy i mariaeva:
          carpe diem kojarzę z życiem w stylu żyj chwilą a na jutro i wczoraj lej a nie
          rzucaj-się-na-wszystko-co-daje-świat i o nic nie pytaj albo chłodnego dystansu
          do życia.
          Prawda jest taka że w życiu każdy musi pracować i troszczyć się o codzienne
          sprawy a podejście hedonistyczne może być właściwie typą które posiadają łatwy
          dostęp do pieniądza i - tak naprawdę - małe oczekiwania wobec świata i siebie -
          brak ambicji.
          hedonizm jest be i tylko dla naprawdę niegrzecznych dzieci więc się go należy
          wstydzić.
          tj przyjaciółkę bym wyśmiał, zgnębił szyderczym spojrzeniem albo wypił wszystko
          co zostało na stole - dalej myślę że było to przestawienie podczas imprezy ;]
          • mariaeva Re: carpe diem ? 04.01.09, 21:49
            niestet przedstawienei to nie bylo
            choc na pewno szkoda bo wg mnei nie ma tak ze wszystko mozna miec
            gdzies choc
            przyznaje niektorzy robia wszystko aby miec innych gdzies
            i zero wyrzutow sumienai- co juz przeraza
            bynajmniej mnie....
            ale co tam- i tak chce mie cuczucia i mam
            czlowiek ma dusze i serce
            sumienie i umysl
            wszystko to musi byc sprawne :)
            czyz nie ?
    • lux_occulta Re: carpe diem ? 04.01.09, 13:22
      Jak dla mnie ona - tego kwiata jest pół świata a jak facet nie docenia tego, co ma, to kopa w tyłek i szukaj lepszego. w końcu zasługujesz na szczęście. NIe rób niczego "żeby chłopaka nie zranić" zwłaszcza, gdy chcesz powiedzieć "NIE!". Myśl o sobie. Nie uszczesliwisz drugiej osoby sama nie będąc szcześliwa :)
      • mariaeva Re: carpe diem ? 04.01.09, 21:49
        wbrwe sobie - tak
        to zgoda
        niegdy wbrew sobie
    • moon_witch Trochę taki bulgot narcyza... 04.01.09, 13:58
      Tak całkiem to nie ma ona racji, w końcu nie jesteś jakiś 'robot
      cop'.
      Sztuka to posiadać wrazliwość, zachować ją, ale też kierować tak
      aby mieć z niej korzysci, a nie przykrości.
      • mariaeva Re: Trochę taki bulgot narcyza... 04.01.09, 21:51
        owszem
        zazwyczaj nei zakuje ze ma w sobie uczucia
        wrzliwosc
        bo trzeba to miec
        chociaz w kasowym
        cynicznym swiecie ciezko jest nie palcic za wrazliwosc wysokiej ceny
        tylko jedno co mam na pewno- patrze sobie w twarz w lustrze i nie
        musze odwraca z obrzydzeniem glowy :)
        to cenna rzecz
        :)
    • mona.blue Re: carpe diem ? 04.01.09, 20:53
      mariaeva napisała:

      > "Kochana!
      > korzystaj z chwili
      > z tego co masz

      nopewnie, dalczego nie, jeżeli to nikogo nie krzywdzi :)

      > a jak przestaniesz miec to miej to gdzies
      > i sie rozgladnij za nowym
      > nie zaluj
      > nie wspominaj zle

      to trudne

      > mysl tylko o tym co bedzie
      > nie daj sie zranic
      > nie daj sie omamic

      to chyba niemożliwe,ale trzeba szybko otworzyć oczy i wyciągnąć
      wnioski

      > mysl - jestem najwazniejsz a inni sa po mnie

      to czysty egoizm, a gdzie oddanie drugiej osobie (oczywiście,jeżeli
      ona/on traktuje cię dobrze)

      > tobie ma byc dobrze

      jemu też

      > nie kochal?
      > jego strata
      > zostawi?
      > jego strata
      > nie ten to inny"

      też prawda, każdy jest wolny, siłą nikogo do miłości się nie zmusi

      >
      Ogólnie suma plusów powinna przeważyć sumę minusów

      > to powiedziala mi moja kolezanka- ona tak zyje
      > ja nie umiem
      > bo jestem filantropka
      > wrazliwiec i naiwniaczka
      >
      > ONA czy Ja
      > kto ma racje???????????????
      >
      > ps
      > boli mnie tylek od kopow cynikow
      > a wiec.............?

      Po pierwsze: Zadbaj o siebie i swoje potrzeby!
      • mariaeva Re: carpe diem ? 04.01.09, 21:52
        kochaj siebie wtedy mozesz kochac innych- to tak
        ale ludzi innych cenei tak samo wysoko jak siebie
        glupie ale prawdziwe
        bo jednak sama na tym sweicie czulabym sie naprawde samotnie :)
    • solaris_38 Re: carpe diem ? 04.01.09, 23:24
      nie wystarsczy być :
      filantropką
      wrażliwcem i naiwniaczką

      tzreba jeszcze tego nauczyć
      jak robić to pięknie z wdziękiem
      i skutecznie

      nie wystarczy być dobrym człowiekiem
      tzreba być jeszcze silnym człowiekiem

      jesli wyznajesz wartosci
      walcz o nie

      jak walczyć uczymy się
      jesteśmy homo sapiens


      • mariaeva Re: carpe diem ? 04.01.09, 23:40
        walcze :)
        inaczej nie byloby warto zyc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka