Dodaj do ulubionych

Czasem brakuje małej iskry...

07.01.09, 14:48
Wszyscy szukają tu na forum porady w kłopocie i to bardzo dobrze,
niechże będzie też jakiś pożytek z tych ośmiu godzin spędzonych w
pracy...:-D Jeśli tlyko znajdą tu jakieś malutkie pocieszenie/poradę
to komuś kto dodawał otuchy pewnie dało to jeszcze więcej.

A ja piszę swój wątek żeby podzielić się tym że mi dobrze z moim
bytem na świecie. Echh cóż... kiedyś też miałem doły straszne i
rozpacz nieraz zaglądała mi w oczy. Ale to było dawno i kto wie czy
prawda.

Mam świetny kontakt z rodzicami i całym 5-cio osobowym rodzeństwem i
wogóle z każdym ze spokrewnionych o kim bym pomyślał. Za 8 miesięcy
ślub z moją kochaną nażeczoną i wspólne plany na bliższą i dalszą
przyszłość. A początek był 2 lata temu gdy poznałem moją przyszłą
dziewczynę. Od tamtej pory wszystko zaczęło nabierać pięknych
kształtów i życie w kolory się przyodziało. To ona uwierzyła we mnie
zanim ja uwierzyłem w siebie. Choć pewnie nie jest tego do końca
świadoma to ona mi dała bodziec do działania, iskrę do zapalenia sie
do życia, która była mi tak potrzebna.

Zanim to nastąpiło byłem zagubiony ze swoimi ambicjami, planami na
życie (o ile można było o takich mówić) gdzieś w swojej chorobliwej
nieśmiałości, bojaźni przed brakiem akceptacji i ciągłym obwinianiem
(w myślach) rodziców ("to oni mnie tak wychowali"). Teraz jestem im
wdzięczny za ich trudy i mozoły. Jak łatwo przechodzi się do innych
punktów widzenia...?

Teraz jestem doceniany wśród znajomych, co też nie zawsze było dla
mnie oczywiste, znikły problemy z brakiem pewności siebie... no
co? :) Facet chyba też czasem może sie podzielić swoim szczęściem...?
Obserwuj wątek
    • brak-chmur Re: Czasem brakuje małej iskry... 07.01.09, 20:04
      Ooooo, jaki ładny, pozytywny wątek!:)
      Wszystkiego najlepszego!:)))
    • gadagad Re: Czasem brakuje małej iskry... 07.01.09, 20:22
      No miłe,ale to nie znaczy,że rozwiązałeś swoje problemy,tylko się "podwiesiłeś"
      na swojej dziewczynie i wszystko może wrócić.
      • brak-chmur Re: Czasem brakuje małej iskry... 07.01.09, 20:30
        A kysz gadziny, insekty, potwory!
        Ktoś tutaj wreszcie jest szczęśliwy!
        • gadagad Re: Czasem brakuje małej iskry... 07.01.09, 20:38
          kysz,kysz,też byłaś szczęśliwa przez chwilę.
          • zlotyswit Re: Czasem brakuje małej iskry... 07.01.09, 20:40
            Szczęście nie trwa wiecznie, wszystko może spowszednieć
          • brak-chmur Re: Czasem brakuje małej iskry... 07.01.09, 20:41
            A kiedy?
      • ari.vatanen Re: Czasem brakuje małej iskry... 08.01.09, 08:28
        No cóż, problemy jakby wcale nie zniknęły, tylko że teraz umiem
        sobie z nimi radzić. W głębi czuję że tak na prawdę sam sobie z nimi
        poradziłem. Dotarło do mnie przekonanie, że (jak by to dziwnie nie
        zabrzmiało) to że jestem wśród tych ludzi których kocham, to że mam
        z kim dzielić sie problemami i to że mogę być wsparciem dla innych,
        to wszystko może dawać i daje mi wielkie szczęście, którego tak na
        prawdę zawsze szukałem, tylko może nie tam ghdzie ono było(...)
        To wszystko nie zawsze było dla mnie takie oczywiste.
        Teraz mam gdzieś taką pewność, że wszystkiemu w życiu jestem w
        stanie stawić czoła, właśnie dzięki tym wszystkim którzy byli przy
        mnie nawet w najtrudniejszych momentach. Trwali i wspierali >>daj im
        Boże światło<< gdy ja wątpiłem. Zyczę wszystkim takich przyjaciół,
        rodziny.
        A moja dziewczyna pojawiła się... i było tak jakbyśmy się od wieków
        znali. Od pierwszych słów, rozmów w cztery oczy. Ona też miała wtedy
        duże problemy, a ja starałem się dać jej otuchę. Przeszliśmy swoje,
        a teraz przyszedł czas żeby być tak szczęśliwymi, że tylko
        wyobraźnia jest granicą... już Was uspokajam:) bez obaw pozostaliśmy
        ludźmi, mamy zwykłe codzienne problemy. Ale co one znaczą...?
        • mruff Re: Czasem brakuje małej iskry... 08.01.09, 09:32
          Bo miłość dodaje skrzydeł, o :)
          • brak-chmur Re: To prawda...:) n/t 08.01.09, 13:56

    • solaris_38 koło fortuny 07.01.09, 22:24
      w momentach pomyślności trzeba pamiętać o złych chwilach
      a w złych chwilach przypomnieć sobie perspektywę odczuwania i myślenia podczas
      pomyślności

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka