Problem we mnie.

09.01.09, 18:53
Od trzech miesięcy szukam pracy. Intensywnie. Dzień w dzień wysyłam
po kilka CV.Oferty pracy są. Byłam na kilku rozmowach. Bez echa.
Teraz już chyba wiem dlaczego Przyczyna jest we mnie. Na twarzy mam
wymalowane "nie wierze w siebie". Być może wysyłam podświadomie
sygnały jak bardzo siebie nie lubie i jak bardzo uważam się za
beznadziejną, niewartościową osobę. Nie wiem jak to zmienić.
Nie wiem od czego powinnam zacząć.
    • zlotyswit Re: Problem we mnie. 09.01.09, 20:00
      Zacznij pisać na forum.
      Potem przeczytaj kilka ksiąg na ten temat po których do wiesz że musisz TO COŚ
      zmienić tzn
      wizerunek-nad-którym-inne-siksy-spędzają-całe-dnie-a-ty-najwyraźniej-tylko-pół,
      a zmieniając TO COŚ pozbędziesz się też TEGO CZEGOŚ tzn siebie :]
      Powodzenia!
      • shangri.la Re: Pozłacany.... 09.01.09, 20:28
        Ty już lepiej tańcz zamiast pisać.
        Przynajmniej poprawisz sobie krążenie w kończynach wszelkich, hih, hih
    • green_land Re: Problem we mnie. 09.01.09, 20:28
      Od książek. Jest mnóstwo pozycji Josepha Murphy'ego, Normana A.
      Peale'a. Książki, które niosą taką dawkę pozytywnej mocy, że można
      się zarazić na całe życie:)
      Parę miesięcy zajęła mi praca nad zmienianiem siebie. Było to już
      dawno temu:) Zaczęłam od... wyrzucania zbędnych rzeczy, tzw.
      przydasiów /przyda się/. Stare zdjęcia, które trzymałam, bo szkoda
      wyrzucić, stare szpargały, ciuchy i mnóstwo innych rzeczy. To
      niesamowite, ale gdy pozbywałam się tych rzeczy czułam, że robię -
      dosłownie - miejsce na nowe! I tak było w istocie. Pamiętam, że jak
      potem spoglądałam za siebie, nie umiałam rozpoznać się sprzed tych
    • mar.lena Re: Problem we mnie. 09.01.09, 20:50
      Trzy miesiace szukania pracy, to nie jest jeszcze problem psychologiczny . :o) Nie wmawiaj sobie. Popatrz na to trzezwo.
      Znajdziesz cos w koncu i tak.

      Ja szukalam kiedys pol roku, mozliwe, ze na pol gwizdka, i nic. A po pol roku zadzwonili do mnie z pierwszej firmy i byla/jest to wymarzona praca. Okazalo sie, ze chcieli mnie przyjac, ale dostali blokade na zatrudnienie, odgorna. Trzeba miec tez troche szczescia jak widac, wiesz, uklad gwiazd ;p.

      Ale podszkolenie sie, w technikach dobrej prezentacji nie jest glupie. Na pewno nie zaszkodzi. Trzymam kciuki!
      • guzmania Re: Problem we mnie. 09.01.09, 20:58
        Panika, a raczej lęk że nie znajde pracy (nie mówie o jakiekolwiek
        pracy) wynika z racji mojego wieku. Druga sprawa w porównaniu z
        sytuacją na rynku jeszcze rok wcześniej nie jest tak łatwo.
        Ale w jednym macie racje-praca nad swoim wizerunkiem
        i odpowiednie nastawienie. Będe musiała zacząc to wdrażac w życie.
        Pozdrawiam :-)
    • anaisanais Re: Problem we mnie. 09.01.09, 22:33
      moim zdaniem poczucie wlasnej wartosci rosnie w kontaktach z ludzmi. chodzi mi o
      to ze robiac cos i slyszac pozytywny feedback uczysz sie o sobie ze jestes
      dobra. nabierasz pewnosci siebie i pokonujesz lek.
      ja zaczelabym od malych krokow i oswajania sytuacji ktore sprawiaja ze sie
      czujesz niepewnie.

      co do ksiazek nie mam zdania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja