Dogadajmy się

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 10:51
Nie przepadam za rozmowami z moimi rodzicami...nigdy nie
mieliśmy dobrego kontaktu ze sobą. Czasami przychodze do nich do
pokoju i stoje patrząc się na nich...chce wtedy żeby coś
powiedzieli, czasami się tak dzieje ale czasem wręcz przeciwnie.
Nie lubie gadać z nimi o mnie...to chyba najgorszy temat jaki
może być. Oni o mnie mało co wiedzą ale ja o nich tym bardziej
nic...najwięcej się dowiaduje z ich kłutni - to chyba nie
najlepsze źródło informacji...
    • Gość: mama Re: Dogadajmy się IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 17:40
      A ja jestem matką trojga dzieci w róż ym wieku. Uwielbiam z nimi
      rozmawiać. Dwaj synowie lubią też rozmawiać ze mną, a córka
      chyba nigdy nie lubiła. Teraz kończy studia w odległym mieście.
      Widujemy się kilka razy w roku. Lubimy chyba rozmawiać. Tęsknimy
      za sobą. Ja sie o nią martwię, a ona potrzebuje moich rad. Teraz
      kiedy nie możemy chciałybyśmy porozmawiać ze sobą.
      Rodzice i dzieci nie traćcie okazji, bo wasze losy są
      nieprzewidywalne. Może kiedyś będziecie żałować, że nie
      rozmawialiście kiedy była do tego sposobność.
      • alfika Re: Dogadajmy się 10.11.03, 17:58
        Czasem do rozmowy potrzeba właśnie takiego dystansu.
      • Gość: 2qq22qq Re: Dogadajmy się IP: 81.17.49.* 13.11.03, 20:08
        Mamo,
        Jakie madre sa Twe slowa.Ja przez cale swoje zycie klocilam sie
        strasznie ze swoja mama.Kochamy siebie,ale nie potrafimy ze
        soba rozmawiac.Mieszkamy daleko od siebie i widujemy sie tylko
        raz do roku.I...zawsze dochodzi do klotni.Jestesmy swoja
        obecnoscia poirytowane.Tak bylo i w poprzednim pokoleniu.Mam
        syna i lapie sie na tym,ze czesto zachowuje sie tak jak moja
        mama.Jak to bardzo boli,bo przeciez wiem,ze ona mnie kocha tak
        jak ja kocham mojego syna.Prosze Boga ,aby mi pomogl wychowac
        mojego syna w milosci i wzajemnym szacunku.To najwazniejszy
        bagaz zyciowy jaki moze dostac ode mnie na przyszlosc.
      • Gość: 27-latek Re: Dogadajmy się IP: 212.204.49.* 14.11.03, 19:25
        >(...) a ona potrzebuje moich rad.

        A skąd to przeświadczenie? Częstą przyczyną tego rodzaju konfliktów jest
        niepohamowana chęć udzielania owych rad, które często kłócą się lub wręcz nie
        przystają do rzeczywistości w jakiej obraca się dziecko.
        W języku niemieckim słowo porada (Ratschlag) składa się z dwóch członów - rada
        (Rat) i cios/uderzenie (Schlag). Mottem wielu tamtejszych psychologów jest
        zdanie: U nas się nie "bije"! (Bei uns wird es nicht geschlagen!),
        gdzie "geschlagen" to w domyśle właśnie "dobra" rada. Wydaje mi się, że warto
        zastanowić się pod tym kątem nad sensem rzucania radami na prawo i lewo...

        Pozdrawiam!

        27-latek
    • awe65 Re: Dogadajmy się 12.11.03, 07:02
      Mimo, że mam małe dzieci one też chcą czasem porozmawiać na
      poważne tematy, nie tylko te o szkole. Chociaż nie zawsze mam
      na to czas to jednak się staram bo wiem, że kiedyś to mogłoby
      się obróci przeciwko mnie. I moje dzieci nie będą miały ochoty
      ani czasu na podzielenia się ze mną swoimi problemami. Moja
      mama też była wiecznie czymś zajęta, więc moje problemy i
      rozterki musiałm rozwiązywać sama, a kiedy dorosłam i ona miała
      czas trudno nam było znależć wspólny język.
    • Gość: Cammy Re: Dogadajmy się IP: *.express-scripts.com 12.11.03, 17:06
      Patrzac z perspektywy czasu to tak naprawde moi rodzice
      probowali mnie wychowac jak najlepiej im sie wydawalo. Oboje
      pracowali i byli dobrzy w tym co robili. Utrzymywali mnie i
      moja siostre i starali sie stworzyc nam dobre perspektywy. To
      prawada nie obylo sie bez klotni, nieporozumien ale szczerze
      mowiac to teraz mi sie wydaje, ze chcialabym byc tak dobrym
      rodzicem jak moi rodzice byli ze mna. Tak trudno jest w
      obecnych czasam wychowac dzieci, ze az strach mnie bierze.
      Podziwiam moich rodzicow choc wiem ze nie byli perfekcyjni. Ale
      i ja nie bylam perfekcyjna. Dlaczego dzieci nie proboja
      bardziej porozumiec sie ze swoimi rodzicami i cala wine zrzucaja
      na nich. Jako prawie 30-letnia osoba mysle o dzieciam choc
      wydaje mi sie ze sama tak niedawno bylam dzieckiem i wstyd mi za
      te wszystkie dzieci (nastolatki), ktore potrafia tylko narzekac
      a nie staraja sie zrozumiec dlaczego rodzicom tak trudno sie z
      nimi dogadac.
      • Gość: sati Re: Dogadajmy się IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 01:28
        a skad zalozenie, ze rodzice zawsze CHCA kontaktu, rozmowy z
        wlasnym dzieckiem? ja tez kiedys myslalam, ze poprostu "nie
        mozemy sie dogadac". az tu okazalo sie , ze nie nie mozemy, ale
        nie chcemy. wyprowadzilam sie z domu, i jedyna osoba, ktora
        dzwoni czasem z pytaniami, "co u was slychac" jestem JA. to ja
        proponuje odwiedziny, ja inicjuje rozmowy. i tak potwornie
        ciezko mi jest przelknac ten fakt, ze moje zycie niespecjalnie
        moich rodzicow obchodzi.
    • komandos57 Re: Dogadajmy się 13.11.03, 20:29
      Gość portalu: Ewa napisał(a):

      > Nie przepadam za rozmowami z moimi rodzicami...nigdy nie
      > mieliśmy dobrego kontaktu ze sobą. Czasami przychodze do nich do
      > pokoju i stoje patrząc się na nich...chce wtedy żeby coś
      c...najwięcej się dowiaduje z ich kłutni - to chyba nie
      > najlepsze źródło informacji...
      XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
      poucz sie odrobine idiotko.
    • komandos57 Re: Dogadajmy się 13.11.03, 20:30
      Gość portalu: Ewa napisał(a):

      > Nie przepadam za rozmowami z moimi rodzicami...nigdy nie
      > mieliśmy dobrego kontaktu ze sobą. Czasami przychodze do nich do
      > pokoju i stoje patrząc się na nich...chce wtedy żeby coś
      > powiedzieli, czasami się tak dzieje ale czasem wręcz przeciwnie.
      > Nie lubie gadać z nimi o mnie...to chyba najgorszy temat jaki
      > może być. Oni o mnie mało co wiedzą ale ja o nich tym bardziej
      > nic...najwięcej się dowiaduje z ich kłutni - to chyba nie
      > najlepsze źródło informacji...
      • Gość: Mama2 Re: Dogadajmy się IP: *.bredband.skanova.com 13.11.03, 22:21
        Mam trojke dzieci ( 15,13 i 6 lat) i bardzo lubie z nimi
        rozmawiac. Zarowno przy wspolnych obiadach i kolacjach, w ciagu
        dnia, kiedy maja taka potrzebe, jak i na tzw. " samotnych
        spacerkach", na ktore chodze od czasu do czasu z kazdym z nich
        osobno - to ich pomysl i okreslenie ( trafne tylko o tyle, ze
        stwarza okazje do indywidualnej, z kazdym z nich, rozmowy ).
        Najlepsza na to pora jest pozny wieczor - zmrok stwarza
        atmosfere intymnosci , tajemniczosci i ulatwia zwierzenia.
        Swietnie tez gada mi sie z nimi w pralni. :)I mnie i im jest to
        bardzo potrzebne - mam okazje poznac ich problemy i pomoc czy
        wskazac rozwiazanie w razie potrzeby, podyskutowac na wazne
        tematy, a czasem uslyszec ich rade przeznaczona dla mnie -
        niejednokrotnie bardzo madra!
        • komandos57 Re: Dogadajmy się 13.11.03, 22:24
          Gość portalu: Mama2 napisał(a): podyskutowac na wazne
          > tematy, a czasem uslyszec ich rade przeznaczona dla mnie -
          > niejednokrotnie bardzo madra!
          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
          a ja mam malego brata.i zawsze wyprowadzam go do pralni by z nim pogadac.Ma co
          prawda 4 lata ale o dziewczynach gadamy w pralni.Albo rano o 3 go budze na
          pogawedki.Widzisz,podobnie myslimy!
          • Gość: Mama2 Re: Dogadajmy się IP: *.bredband.skanova.com 14.11.03, 17:40
            Widac pralnia to miejsce magiczne! :)) Zazdroszcze mlodszemu, ze ma takiego
            fajnego starszego brata, ktoremu chce sie z nim pogadac! Sama jestem
            jedynaczka i ,mimo ze nigdy nie mialam powodu do narzekan na dziecinstwo i
            rodzicow, do tej pory zazdroszcze tym, ktorzy rodzenstwo maja ( stad m.in. mam
            trojke dzieci - zeby nie musialy nikomu zazdroscic :) ). Moja najmlodsza corka
            ( 6 lat) uwielbia jak starsze rodzenstwo ( siostra 15 i brat 13 )traktuje ja
            powaznie ( przeciez na to zaslugue - jak kazdy czlowiek). A rozmawiac ( tak
            prawdziwie, nie zdawkowo) zawsze warto - z rodzicami, z rodzenstwem, z
            prawdziwymi przyjaciolmi! Pozdrawiam komandosa!
          • Gość: Mama2 c.d. Re: Dogadajmy się IP: *.bredband.skanova.com 14.11.03, 23:49
            A tak w ogole to moja 6- letnia corka poradzila mi zebym na
            zgryw odpowiedziala powaznie.:)) Dobrze jest miec takie bystre
            dzieci,prawda? Takie co to i poradza czlowiekowi dobrze i o
            trzeciej nie dadza sie zbudzic... Pozdrawiam jeszcze raz
            wszystkich komandosow i innych partyzantow z wycietego lasu!
    • Gość: Evie Re: Dogadajmy się IP: *.nestle.pl 18.11.03, 13:17
      Za porownania moglabym krzyczec. Jedna ma porzadek w pokoju (ja
      nie), druga tanczy i sie prosto trzyma (ja nie), jeszcze inna
      dostala stypendium za granice (nadal - ja nie) a w ogole, to inne
      dziewczyny nosza to (np. bluzki wystajace spod marynarek,
      biodrowki, cokolwiek co mi nie pasowalo), to czemu ty nie chcesz.
      Inne dziewczyny umieja sie zachowac przy gosciach (ja nie zawsze,
      len jestem), nosza spodnice, maja lepsze oceny, czesciej wychodza
      z domu.
      Nie wiem gdzie teraz sa te inne dziewczyny. Jedna na stypendium,
      druga wlasnie robi mature w tym roku (ja skonczylam studia,
      rocznik ten sam), reszta gdzies zniknela. Na szczescie.
      Nienawidze czuc sie gorsza w jakims aspekcie od kogos, kto poza
      tym nie jest wzorem w zaden sposob. A i ten przyklad "z
      porownania" moze byc chybiony, bo rodzice maja falszywa opinie.
    • Gość: Ethlinn Re: Dogadajmy się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.03, 14:16
      Z moimi rodzicami nie da się rozmawiać. Mam 23 lata, a każda dłuższa rozmowa z
      moja mamą kończy się kłótnią. To dlatego, że ona i ja to dwoje zupełnie innych
      ludzi o zupełnie różnym podejściu do życia. Z kolei z moim tatą rozmwia sie
      dobrze ale tylko wtedy gdy mamy takie samo zdanie na jakiś temat (jesteśmy do
      siebie dość podobni). Natomiast jeśli tylko mam inne zdanie od razu jest dzika
      awantura, bo on uważa, że ma monopol na rację. Nie potrafimy se sobą rozmawiać,
      ale i tak ich kocham.
      • Gość: ewa Re: Dogadajmy się IP: *.1.14.vie.surfer.at 20.11.03, 13:46
        chcialam tylko powiedziec, ze to jest niesamowity problem, ja
        np. jutro wychodze za maz, tato podobno spi caly dzien, bo
        zalewa tym razem "radosc" z corki, zamiast mi powiedziec, ze
        sie cieszy, wybiera to latwiejsze rozwiazanie...to niesamowicie
        boli,bo wiem, ze bardzo lubi mojego chlopaka, a ja
        jestem "tatusiowa coreczka", niestety nic ze tego nie mam...ale
        nauczylam sie jednego, choc jeszcze nie mam dzieci, ucze sie
        teraz w moim zwiazku rozwiazywac problemy przy stole, zawsze z
        moim chlopakiem siadamy w piatek wieczor i
        rozmawiamy...godzinami...o nas, o naszych problemach,
        nadziejach i planach...mialam to szczescie, ze w pore
        zauwazylam, ze mozna zyc inaczej, intensywniej, ze pokazywanie
        uczuc niesamowicie zbliza ludzi do siebie i choc pochodze
        takiego domu, gdzie rozmowa nigdy nie miala miejsca, bede sie
        starac jednak dzieciom ulatwiac z nami/ze mna kontakt wlasnie
        wieczorem przy stole... moze mi sie uda...
        • Gość: Yola Re: Dogadajmy się IP: *.telmex / 192.168.0.* 30.01.04, 10:38
          Sama jestem mamą 3-latka, a moja mama wciąż uważa, ze ma święte
          prawo komentować, ingerować, wtrącać się. Cały czas udziela tzw.
          dobrych rad, które bokami mi wychodzą. Uważam, że 30-latka ma
          swój rozum, poglądy i prawo do wychowywania swego dziecka
          inaczej. Moja mama oczywiście chce dobrze, ale nie bierze pod
          uwagę tego, że MAM PRAWO do własnego zdania i postępowania.
          Dlatego często się kłócimy. Kiedyś umiałyśmy rozmawiać, ale
          odkąd zostałam mamą, zaczęły się ustawiczne uwagi. Ale chyba
          wiele matek tak ma, szczególnie tych starszych.
    • Gość: loloa Kłopoty wychowawcze IP: 149.156.140.* 24.03.04, 13:43
      Moj syn (2 gimnazjum)popadł w tym roku szkolnym w towarzystwo
      kolegów z którymi pali papierosy, wagaruje i coraz gorzej się
      uczy. Wykrada mi pieniądze z portmonetki. Wcześniej też
      zauważałam jego złe skłonności, ale jeszcze nie było źle, teraz
      jest tragedia. Nie wiem co robić? Do kogo zwrócić się o pomoc.
      Szkoła jakby wcale nie zauważała problemu. Jestem z Krakowa.
      Pomocy
    • Gość: KJChris Re: Dogadajmy się IP: 80.51.245.* 26.03.04, 22:47
      Myślę Ewo, że wiele chcialabys zmienić. Chcesz, ale samo "chcenie" nie
      wystarczy. trzeba coś więcej i mysle, że Cię na to stać... spójrz tylko, jak
      jesteś wytrwala, w tym, co czujesz, jak myślisz. Spójrz, jak potrafisz wyrażać
      swoje emocje, potrzeby. Co zrobiłaś sama, żeby bylo inaczej? Co zrobilaś
      inaczej niż zwykle?
      • Gość: Gaika Re: Dogadajmy się IP: 62.233.222.* 12.04.04, 23:36
        Niestety, ja też nie potrafię dogadać się z mamą. Nie potrafię się jej glośno
        sprzeciwiać. Nakręcam się i "sztywnieję" ze złości, i jestem kompletnie bez
        humoru. To,że kocham ją nie ma nic do rzeczy, i tak się "blokuję".
    • Gość: Manerka a jednak..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 13:17
      Mam 16 lat ,od początku rodzice mieli ze mną problemy...Ale jakoś nigdy nie
      umieli ze mną normalnie porozmawiać..Zawsze mnie dziwiło to że patrzyli tylko
      na skutki a nie na przyczyny i to mnie bardzo denerwowało.Miałam problemy z
      narkotykami,ale oni nawet tego nie zauważyli może nie chcieli tegoi zobaczyć?!
      Jednak postanowiłam to zmienić pewnego dnia podeszłam do mojej mamy i zaczęłam
      z nią rozmowę ,,mego życia''.Po przez to, ja i moja mama uświadomiłysmy sobie
      jak mało się znamy.Po tej rozmowie rozpłakałyśmy się ,ponieważ opwiedziałm
      mojej mamie co się ze mną działo przez ostatnie 3 lata.(a dzuiało sie bardzo
      dużo)
      Myślę ,że moi rodzice wychowali mnie na porządną osobę ,bo gdyby nie ich
      wychowanie napewno bym tu teraz nie pisała.Chciała bym zaapelować do rodziców
      aby większą uwagę zwracali na swoje dzieci.Najgorzej w rozmowie jest pokonać
      pierwsze lody ......,a potem...a potem to już jakoś pójdzie.
Pełna wersja