hubert_28
12.11.03, 09:39
tak naprawde nie wiem dlaczego.
Sytuacja: jakies 2 tygodnie temu obudzilem sie rano u niej w lozku, byla to
nasza pierwsza noc (taka wspolna, seks byl taki sobie, ona jest
niedoswiadczona). Obudzilem sie, i zrobilo mi sie bardzo smutno. Bylo mi
dobrze, tak ogolnie, dobra dziewczyna itd. ale tak bardzo smutno. Chcialem
jak najszybciej wyjsc. Tydzien pozniej z nia zerwalem. Wciaz mysle o niej,
zalezy mi na niej lecz nie potrafilem inaczej postapic. Co sie ze mna dzieje?