Gość: astinger IP: 213.134.136.* 14.11.03, 14:12 W tym pojęciu zlewa mi sie w jedno: przyjaciółka, kochanka, mama naszego dzidzula. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kvinna ja to pojęcie 14.11.03, 14:20 spostrzegam wyłącznie pejoratywnie i obawiam się, że żadna siła nie jest w stanie tego zmienić nie będę nigdy żoną mężem też nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna może dlatego, że widzę, co się 14.11.03, 14:25 dzieje. Obserwuję pary, zalegalizowane i te nie. I wolę być singlem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astinger Re: może dlatego, że widzę, co się IP: 213.134.136.* 14.11.03, 14:31 To nie jest temat o legalizacji prawnej lub nie. Dla własnej wygody słowo to (żona) mozesz zamienic na jakiekolwiek az do limitu wyobraźni.Mnie chodziło jedynie o określenie mego stosunku do pewnej kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Re: może dlatego, że widzę, co się 14.11.03, 14:37 sehr naive Kvinna, sehr naive. Nie obserwuj, tylko pomysl jak to zrobic zeby para byla udana. Cwicz jednym slowem. To jest atrakcyjne jak ma sie 30 lat (singlostwo mam na mysli). A pozniej bedziesz chodowac kotki? Czy puszczac kozkom i pieskom telewizje jak Viola Willas? Ivek Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna o, miło Cię słyszeć 14.11.03, 15:34 Nie znam chińskiego, a Ty piszesz mi, żem naiwna, a? Może. Nic na to nie poradzę, od dłuższego już czasu słowo "żona" kojarzy mi się dziwacznie. Gdy widzę kawalkady ślubne, myślę sobie: o, pogrzeb (wolności? złudzeń? samego siebie?) Dreszcze po plecach :) Kotki? W życiu. Ani pieski Podróże po świecie. I w każdym porcie żona. Albo mąż. Będę się puszczać! --- Nikt mnie nie kocha, to dlatego tak dziś pieprzę, Ivku. Nie. Yukka mnie kocha i ja go też. Uff. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna do "Ty" 17.11.03, 10:20 nie, nie my inaczej pojmujemy miłość więc nie, nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: o, miło Cię słyszeć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 16:48 Mam nadzieję, że oprócz Yukki kocha Cię i Kvinna :) pzdr :) Odpowiedz Link Zgłoś
butter_fly (((kvinna))) 17.11.03, 06:30 kvinna napisała: > Nic na to nie poradzę, od dłuższego już czasu słowo "żona" kojarzy mi się > dziwacznie. Gdy widzę kawalkady ślubne, myślę sobie: o, pogrzeb (wolności? > złudzeń? samego siebie?) Znajomy przechodzac ulica ze zdziwienie przeczytal na budynku napis 'Urzad Stanu Wojennego' , po chwili wrocil, zeby sprawdzic - to byl Urzad Stanu Cywilnego ;))) > Podróże po świecie. > I w każdym porcie żona. Albo mąż. > > Będę się puszczać! > :)))) > --- > Nikt mnie nie kocha, to dlatego tak dziś pieprzę, Ivku. > Nie. Yukka mnie kocha i ja go też. Uff. Jeszcze raz usciski (((())) Odpowiedz Link Zgłoś
ivek mnie Cie milo czytac kvinna 17.11.03, 09:18 zwlaszcza gdy wiem, ze lubisz Stinga z "leaving las vegas" (miuuuttttt) kvinna napisała: > Nic na to nie poradzę, od dłuższego już czasu słowo "żona" kojarzy mi się > dziwacznie. a mi sie Żona pieknie kojarzy. W koncu z kims kogo kocham bardziej niz zycie no i siebie ha ha ha. pozdrawiam, Ivek Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna no właśnie.. 14.11.03, 14:28 z takiego układu wyszłabym po 3 minutach więc lepiej w ogóle nie Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: no właśnie.. 14.11.03, 14:33 kvinna napisała: > > z takiego układu wyszłabym po 3 minutach > więc lepiej w ogóle nie a kto będzie silnymi przedramionami (to moje zboczenie ;))) pieścić Twoje poczucie bezpieczeństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astinger Re: Zona IP: 213.134.136.* 14.11.03, 14:34 .....i tu naprawde jest pies pogrzebany??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf ale w czym rzecz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 14:36 > W tym pojęciu zlewa mi sie w jedno: przyjaciółka, kochanka, mama naszego > dzidzula. czy chodzi o kolejność (od najważniejszej roli?) bo, jak rozumiem, nie o papier. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astinger Re: ale w czym rzecz? IP: 213.134.136.* 14.11.03, 14:40 Kolejnośc bez znaczenia. (powinienem był ustawić alfabetycznie) A rzecz w tym by tak było zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maika7 szczęśliwa IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 16:34 Gdzieś mi wcięło post.. Od ponad 17 lat czuję się przyjaciółką, kochanką, kumplem, matką (czasem w tej czasem w innej kolejności). Szczęśliwie mi i nie chciałabym wychodzić z tego stanu jeszcze przez czas jakiś... Majka Odpowiedz Link Zgłoś
jmx no właśnie.... 14.11.03, 16:48 ...jesteś szczęśliwy i chcesz się tym podzielić a tu zaraz komentarzyki o niefajności żonowości... ;-/ ....a może to wszystko zależy od tego CZYJĄ jest się żoną? ;-)) Oby Twoje szczęście trwało jak najdłużej :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maika7 Re: no właśnie.... IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 17:01 dzięki, dzięki, oby... :-)) M. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Zona 17.11.03, 09:09 Gość portalu: astinger napisał(a): > W tym pojęciu zlewa mi sie w jedno: przyjaciółka, kochanka, mama naszego > dzidzula. Miło to przeczytać ioby Ci to zostało, bo teraz moda raczej na zestawy komponowane doraźnie z pojedyńczych elementów:-) Era specjalizacji, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
j_ar Re: Zona 18.11.03, 12:30 zona, zona...jak by tu powiedziec...eee...ach..juz wiem, dziewczyny znajomych ktore nagle staly sie atrakcyjne, ooo:))) Odpowiedz Link Zgłoś