Gość: ika IP: *.local.pl / 80.51.246.* 22.11.03, 19:08 Jestem drugą żoną i jestem zazdrosna oprzeszłość mojego męża. Jak sobie z tym poradzić ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
melanie Re: ta druga 22.11.03, 19:13 Gość portalu: ika napisał(a): > Jestem drugą żoną i jestem zazdrosna oprzeszłość mojego męża. Jak sobie z > tym poradzić ? _______________________ Opowiedz, dlaczego jestes zazdrosna? Chce to naprawde zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: ta druga IP: *.local.pl / 80.51.246.* 22.11.03, 19:19 Wiem, ,ze jest to może głupie ale naprawdę mnie to dręczy. Dlaczego, może dlatego,że nie jestem tą jedyną kobietą w jego życiu. A może on jeszcze coś czuje do swojej pierwszej żony, skąd mam wiedzieć, że tak nie jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
melanie Re: ta druga 22.11.03, 19:24 Gość portalu: ika napisał(a): > Wiem, ,ze jest to może głupie ale naprawdę mnie to dręczy. Dlaczego, może > dlatego,że nie jestem tą jedyną kobietą w jego życiu. A może on jeszcze coś > czuje do swojej pierwszej żony, skąd mam wiedzieć, że tak nie jest ? _________________ Zgadza sie. Bardzo glupie. Napewno czuje. Jak moze nie czuc nic do kobiety, ktora byla jego zona. Czyzby nie wiedzialas o tym, ze juz byl zonaty, kiedy za niego wydawalas? Dlaczego wiec cie to dreczy? Ty jestes teraz jego zona. Gdyby cie nie kochal, to by sie przeciez nie ozenil z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: ta druga IP: *.local.pl / 80.51.246.* 22.11.03, 19:34 a co można czuć do byłej, która odeszla do kochanka po półrocznej znajomości. Jego pierwsze małżeństwo to długa opowieść i na pewno mało jest w niej szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
melanie Re: ta druga 22.11.03, 19:35 Powinnas byc jej wdzieczna. Gdyby nie odeszla, to bys nie miala meza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: ta druga IP: *.local.pl / 80.51.246.* 22.11.03, 19:38 Jestem jej bardzo wdzięczna za to,że odeszła i on też. Odpowiedz Link Zgłoś
melanie Re: ta druga 22.11.03, 19:48 Wiec po co ta zazdrosc? Nie pytam z proznej ciekawosci. Chce zrozumiec was, drogie drugie zony, dlaczego tak bardzo nienawidzicie swoje poprzedniczki? Nawet nie znajac ich. Rozumiem, ze historie jego pierwszego malzenstwa znasz niejako ze strony "pokrzywdzonego". Ciekawa jestem relacji tej "niedobrej" pierwszej zony, ktora po polrocznej znajomosci odeszla do kochanka? Chyba jej opowiesc byla by troche inna. Nie radze wchodzic w to i analizowac jego pierwsze malzenstwo. Mysle, ze to on powinien wyciagnac wnioski z nieudanego zwiazku, abys ty nie odeszla do kochanka. Mowi to niejako z pozycji pierwszej zony, mysle, ze relacja mojego pierwszego niewiele rozni sie od tej, ktora tobie opowiedzial twoj maz. Druga zona, nb ktora mnie nie znala, bo pobrali sie trzy lata po naszym rozstaniu mnie szczerze nienawidzi, nie moge zrozumiec dlaczego, gdyz ja nie utrzymuje kontaktow z bylym mezem. Niewiele mnie w sumie to obchodzi, chociaz tak naprawde jestem bardzo ciekawa, co jest przyczyna, bo krzywdy jej nie zrobilam. Natomiast to, ze okrutnie krzywdzila nasza corke, to juz mnie obchodzi. Skad tyle nienawisci do bylych zon, i co wam zawinily dzieci z pierwszego malzenstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: ta druga IP: *.local.pl / 80.51.246.* 22.11.03, 20:07 Jeśli masz córkę to przecież musisz jakoś kontaktować się ze swoim byłym mężem ? Tak poza tym dzieci owszem niczemu nie są winne ale uwierz mi, że nie jest łatwo przyjaźnić się z dzieckiem innej kobiety. Czasami same matki źle nastawiaj a swoje pociechy do obecnej żony swojego taty. Nie wiem do końca jak jest w twoim przypadku dlaczego tamta kobieta Cię tak nienawidzi, może własnie dlatego, że jest tą drugą. Odpowiedz Link Zgłoś
melanie Re: ta druga 22.11.03, 20:14 Gość portalu: ika napisał(a): > Jeśli masz córkę to przecież musisz jakoś kontaktować się ze swoim byłym > mężem ? _________________ Nie musialam, corka byla juz na tyle duza, ze sama z nim sie kontaktowala. Tak poza tym dzieci owszem niczemu nie są winne ale uwierz mi, że nie > jest łatwo przyjaźnić się z dzieckiem innej kobiety. Czasami same matki źle > nastawiaj a swoje pociechy do obecnej żony swojego taty. ___________- Przeciwnie. Corka jechala do ojca cala w skowronkach, dobrze nastawiona do jego zony. > Nie wiem do końca jak > jest w twoim przypadku dlaczego tamta kobieta Cię tak nienawidzi, może własnie > dlatego, że jest tą drugą. ________- I to wlasnie probuje zrozumiec: "dlatego, że jest tą drugą." ????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: ta druga IP: *.local.pl / 80.51.246.* 22.11.03, 20:21 A tak naprawdę skąd wiesz,że ona Cię nienawidzi, skoro twierdzisz, że twoja córka ma z nią dobre stosunki to może nie jest tak źle jak myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
melanie Re: ta druga 22.11.03, 20:54 Gość portalu: ika napisał(a): > A tak naprawdę skąd wiesz,że ona Cię nienawidzi, skoro twierdzisz, że twoja > córka ma z nią dobre stosunki to może nie jest tak źle jak myślisz. __________________ Gdzie ja tak twierdze? Powiedzialam, ze corka chciala miec z nia dobre stosunki, takie jakie ma z moim mezem, jechala do nich nastawiona bardzo dobrze do niej. Ale niestety ta kobieta zrobila jej wiele krzywdy. Sprawa mogla by sie nadawac do sprawy karnej o znecanie sie nad dzieckiem. Dzis corka jest juz dorosla, ale wciaz ta krzywda w niej tkwi. Ojciec ma wobec corki poczucie winy, wiem, ze wstyd mu za zone. Corka nie ma prawa nawet zadzwonic do ojca, bo druga zona nie wola go do telefonu. Wiec kontaktuja sie po kryjomu. Wiem, ze mnie nienawidzi, bo tak krzyczala do corki. Jej nienawidzi rowniez, bo podobno "jest do mnie podobna" koniec cytatu. Oczywiscie, to nie dlatego jest tak jak jest, bo ona jest druga zona. Sa wspaniale kobiety, ktore potrafia zrozumiec, ze z dzieckiem nie bierze sie rozwodu, i ze dziecko potrzebuje obojga rodzicow. To poprostu jest zla kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: ta druga 22.11.03, 20:35 tez bylam zazdrosna (ale po cichu :-) nikt nie wiedzial) do pierwszego razu gdy ja spotkalam i z przerazeniem zobaczylam (tak jak i 30 osob nas otaczajacych) ze to ona ex zona umiera z zawisci zazdrosci i sama juz nie wiem z czego zorganizowala maly rodzinny skandal z ktorego wyszlam z klasa krolowej anglii Przeszlo mi calkowicie i na zawsze. bieeednaaa ... Odpowiedz Link Zgłoś
bertaa Re: ta druga 22.11.03, 20:51 Tak naprawdę to po co nam ta zazdrość czy każdy nie może zająć się własnyi sprawami i układać sobie życie. Przecież przeszłość to coś co kuż było, liczy się tylko teraźniejszośći przyszlość, która przecież zależy od nas samych. Czyż nie mam racji ? Odpowiedz Link Zgłoś