Gość: Przemek
IP: *.chello.pl
24.11.03, 03:18
Osoba z która sie spotykam ma przyjaciela.
Zna go od roku, poznali się przez internet.
On przyjezdza raz na jakis czas i spotykaja sie.
Nie chce dopuscic do sytuacji abym go poznal.
Irytuje mnie to ale nie chce wychodzic na zazdrosnego samca,ale ostatnio
szlag mnie trafił jak mi powiedziala ze on ja przytula i głaszcze...
Cholera nie rozumiem takiej przyjazni.
Sam mam koleżanke ale nie glaszcze jej jak sie z nia spotykam.
Czuje sie jak piate kolo u wozu.
Ostatnio jak byłem u niej zarzuciła mi to że jej nie przytulam ale jej
przyjaciel mnie w tym wyrecza..
Przeciez nie bede robil afery z takiego powodu..
Ona nie widzi w tym nic złego.
Poprosze o wasza interpretacje.
Pozdrawiam