Dodaj do ulubionych

otwartosc?

IP: *.philadephia-16rh16rt-pa.dial-access.att.net 25.01.02, 00:45
mysle ze nie mozna sie tak zupelnie otwierac, trzeba swoje skarby szanowac.
Przeciez tu na forum jest sie wystawionym na odstrzal w kazdej chwili. To nie
to co w spotkaniu bezposrednim, kiedy w trakcie rozmowy, pewne obszary
osobowosci samoistnie albo sie otwieraja, albo pozostaja zamkniete, jak sezam.
Poza tym rozmowa we dwoje jest najbardziej szczera. A tu trzeba sie ciagle
bronic, nie ma jak sie ukryc, chyba ze w prywatna korespondencje. A ponoc
anonimowosc chroni i mozna poszalec? Kazdy spelnia tu jakas osobna role.
Zdazylem sie przez ten czas przed tym ekranikiem juz tyle razy tarzac ze
smiechu, ile plakac jak bobr, jak na filmie Felliniego, Amarcord. Niby cos nam
sie tu juz wyczerpalo, ale ewolucja trwa! ;-))

Obserwuj wątek
    • alka_xx Re: otwartosc? 25.01.02, 13:55
      Gość portalu: c napisał(a):

      > mysle ze nie mozna sie tak zupelnie otwierac, trzeba swoje skarby szanowac.
      > Przeciez tu na forum jest sie wystawionym na odstrzal w kazdej chwili.



      Ale ten odstrzal, nawet jak jest, nie powoduje skutkow smiertelnych!!!
      Zreszta otwierasz sie na tyle, na ile chcesz, na ile jest to ci na reke! Mozesz
      zachowac pelne incognito , co zreszta zrobiles piszac jako " c "




      To nie to co w spotkaniu bezposrednim, kiedy w trakcie rozmowy, pewne obszary
      > osobowosci samoistnie albo sie otwieraja, albo pozostaja zamkniete, jak sezam.


      Uczestnictwo w forum nie odcina Cie od tamtej formy kontaktow! Jest tylko milym
      uzupelnieniem tamtych!
      A bywa , ze z czasem tez przeradza sie w bezposredni...?! I wtedy ten niedostepny
      dotad sezam tez moze sie otworzyc!



      > Poza tym rozmowa we dwoje jest najbardziej szczera. A tu trzeba sie ciagle
      > bronic, nie ma jak sie ukryc, chyba ze w prywatna korespondencje. A ponoc
      > anonimowosc chroni i mozna poszalec?


      Troche nie wiem o co Ci chodzi! Wprawdzie bycie szczerym nie wyklucza mozliwosci
      " by poszalec", ale i w realu nie wszystko mowisz jak tylko chcesz poszalec???
      A prywatnej korespondencji tez trzeba dac szanse by zaistniala, chocby podajac
      swoj adres ! Bo jak tu adresowac na "c"?


      Kazdy spelnia tu jakas osobna role.


      Kazdy po prostu mowi to co ma do powiedzenia w temacie , ktory go aktualnie
      interesuje ,a jezeli wychodzi z tego jakas "rola", to znaczy ze ten ktos zostal w
      jakis sposob przez innych zauwazony , ze byc moze jest jakas " osobowoscia" i
      tym bardziej jest to sympatyczne!



      > Zdazylem sie przez ten czas przed tym ekranikiem juz tyle razy tarzac ze
      > smiechu, ile plakac jak bobr, jak na filmie Felliniego, Amarcord.


      Wiesz, tu nieraz jest nawet lepiej niz u Felliniego, choc niestety nikt nie
      rozdaje Oscarow!
      A niektorzy naprawde by zaslugiwali!



      Niby cos nam sie tu juz wyczerpalo, ale ewolucja trwa! ;-))


      Dlatego nowe sily i "swieza krew " mile widziane!
      Niech sie dzieje!:))

      alka
    • maax Re: otwartosc? 25.01.02, 14:42
      Napisałaś:
      <mysle ze nie mozna sie tak zupelnie otwierac, trzeba swoje skarby szanowac.
      <pzeciez tu na forum jest sie wystawionym na odstrzal w kazdej chwili

      I właśnie ten "odstrzał" jest taki wspaniały. Nikt się nie krępuje, mówi to, co
      myśli (oczywiście bez wulgaryzmów), a zakładajacy wątek nie może robić tu
      żadnej cenzury. Każdy może się dopisać i skomentować. Na tym polega właśnie
      urok tego forum.

      <A tu trzeba sie ciagle, bronic, nie ma jak sie ukryc >

      Oczywiście, że trzeba się bronić. Trzeba umieć obronić swoje poglądy. przecież,
      jak coś piszesz, to powinno to być z sensem. A jak jest bez sensu - powinnaś
      się przyznać do błędu.
      A jak się skompromitujesz - zawsze możesz zmienić nicka i zacząć nowe życie.

      Niech żyje wolność słowa!

      • roseanne wyrwane z kontekstu 25.01.02, 15:24
        maax napisał(a):

        >> A jak się skompromitujesz - zawsze możesz zmienić nicka i zacząć nowe życie.
        >
        > Niech żyje wolność słowa!
        >
        Bardzo, bardzo mi sie to spodobalo.
    • malwinamalwina Re: otwartosc? 25.01.02, 15:31
      chyba powinnam sobie zafundowac przymusowa odwykowke od forum, bo sie tu ostatnio nudze.
      (ale i tak was lubie :-)
      M.
    • kwieto Re: otwartosc? 28.01.02, 18:34
      Gość portalu: c napisał(a):

      > mysle ze nie mozna sie tak zupelnie otwierac,

      Bzdura!


      > trzeba swoje skarby szanowac.

      Nie kloci sie to z otwartoscia, nie uwazasz?

      A ja sobie mysle, a po czesci z doswiadczenia wiem, ze im bardziej jestes
      otwarty, tym mniej ten "ostrzal" jest bolesny.

      Chyba, ze pod pojeciem otwartosci rozumiesz zdradzanie swoich sekretow z drzeniem
      serca (czy ktos nie wykorzysta ich przeciw mnie) i zastrzezeniem "tylko nikomu
      nie powiedz", tudziez wyplakiwanie sie w czyjes ramie w tym samym guscie. Ale to
      nie ma za wiele wspolnego z otwartoscia...
    • Gość: ? Re: otwartosc? IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 09:41
    • vicca Re: otwartosc? 20.06.02, 09:57
      Gość portalu: c napisał(a):

      > mysle ze nie mozna sie tak zupelnie otwierac, trzeba swoje skarby szanowac.

      Każdy ma jakieś swoje "słodkie" tajemnice których niekomu nie ujawnia. Ale są
      ludzie z którymi chcesz się nimi podzielić. Czasami wręcz musisz.

      > Przeciez tu na forum jest sie wystawionym na odstrzal w kazdej chwili. To nie
      > to co w spotkaniu bezposrednim, kiedy w trakcie rozmowy, pewne obszary
      > osobowosci samoistnie albo sie otwieraja, albo pozostaja zamkniete, jak sezam.

      Nigdy nie przydarzyło Ci się skrytykowanie do "suchej nitki" w realnym kontakcie?
      Bo mnie i owszem mimo, ze pewne "obszary świadomości" były zamknięte. A może była
      krytyka właśnie dlatego, ze były zamknięte?

      Kazdy spelnia tu jakas osobna role.

      Jak w każdym normalnym społeczeństwie - od zawsze istniały jakieś tam role.

      > Niby cos nam sie tu juz wyczerpalo, ale ewolucja trwa! ;-))

      To pierwsze podstawowe prawo zachowania gatunku - bez niego nie byłoby człowieka
      a co najwyżej jakiś nierozwinięty strunowiec ;))

      Pzdr Vicca
      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka