tea_time
25.11.03, 13:45
Mam dylemat, zmagam sie z nim od dni paru, decyzja sie klaruje, jednakze nie
opuszcza mnie poczucie, ze jakakolwiek podejme/podejmiemy - komus bedzie
przykro. Chetnie poslucham, co o tym myslicie.
Niebawem Swieta i pytanie, gdzie je spedzimy. Ja z corkami chcialybysmy
pojechac do Moich Rodzicow, mam duza rodzine i przy swiatecznym stole
zasiadzie spora gromadka:) Byloby cieplo, radosnie, swiatecznie, dobrze...
jak np. w ubieglym roku. Moj syn jednak nie chce w tym roku tam jechac, nie
dlatego bynajmniej, ze tam zle sie czuje, przeciwnie, bardzo lubi jezdzic do
Dziadkow, ale glownie z powodu Ojca, z ktorym, jesli pojedziemy, Swiat nie
spedzi ( jestesmy po rozwodzie). Dwa lata temu byla podobna sytuacja, wowczas
uleglam Synkowi i mimo protestow corek zostalismy w domu, dzieci czesc
swiatecznego czasu wowczas spedzily z Ojcem i jego Rodzina, ale...nie bylo
fajnie i miedzy innymi dlatego teraz dziewczynki chca jechac do Dziadkow.
Naturalnie istnieje opcja, zeby Syn spedzil Swieta z Ojcem,a Corki ze mna,
ale...no wlasnie, jakos nie potrafie sobie tej sytuacji wyobrazic...
Jesli zostaniemy, z kolei One beda niezadowolone, i tak zle, i tak
niedobrze:) Prosze, powiedzcie, co o tym sadzicie, moze spojrzenie z boku
pomoze mi podjac najlepsza decyzje, moze ktos z Was byl/bywal w takiej
sytuacji i podzieli sie ze mna swoim doswiadczeniem. To wazne nie tylko w
tym roku...
Pozdrawiam serdecznie
Tea