mariaeva
01.04.09, 10:18
niestety nie da sie walczyc z wiatrakami
nie da sie byc kims kim sie nie jest
nie da sie wierzyc w cuda ktore nie nastapia
moze jestem dziwna moze nadwrazliwa
moze do niczego albo co tam kto chce
to juz bez znaczenia
nie mam ochoty zyc -
nie mam po co - takie sa moje odczucia
ani dla kogo
stracilam nadziej ena bycie z kims
ziecko i nadzieje na kolejne
skonczyly mi sie zapasy energii
filantropii
radosci
nadziei i sil
nie da sie wiecznie mic tylko nadzieje i sluchac - wybaczcie
niesmioertelnych nic nie znaczacych tekstow ze "bedzie dobrze"
nie da sie zyc i czerpac sile wylacznie z pomagania innym majac
potrzebe bycia z kims i bycia kochana
ja nie umiem
tym bardziej wiedzac ze osoba ktora jest najwazniejsza na swiecie
nigdy ze mna nie bedzie