Dodaj do ulubionych

samotna mama a swietna praca za granica-co robic?

10.04.09, 23:54
Mam bardzo zlozony przypadek, ale moze tylko mi sie tak wydaje i
bestronnie bedzie latwiej Wam mi cos poradzic.
Mam 30 lat, dzieci w wieku 5 l. dziewczynka i 2,5roku chlopiec.
Mieszkam z mama w duzym miescie-bedac w II w ciazy wyprowadzilam sie
od meza i tak juz zostalo.Tak na marginesie maz ma sklonosci
(napady)
psychopatyczne,despotyczne choc na co dzien dla innych to b.mily
czlowiek- az ciezko uwierzyc. Widuje dzieci wtedy kiedy mu po
drodze, a po drodze mu rzedko (1,5 h w tygodniu).Na zmiane juz nie
mam co liczyc, terapie malzenskie nie pomogly, wazniejsze i
wygodniejsze sa swieta u mamusi niz spedzone z wlasnymi dziecmi-
obecnie dzieci spedzaja swieta z opiekunka i babcia bo tatus-ja
wlasnie w pracy jestem- za wygodny, zeby dzieci zabrac na swieta
(tesciowa mieszka w innym miescie).
Juz 2 lata pracuje...za granica...wyjezdzam na 2 tygodnie, a potem 2
tygodnie jestem w domu i tak caly czas, niezaleznie od Swiat. Praca
jest b. dobrze platna, rozwijajaca (dla porownania 1 pensja to ok. 5
moich polskich wyplat)ale to katastrofa dla dzieci!
Poniewaz tesciowie (kontaktu nie mamy zadnego, dzieci rowniez-moze
raz do roku)wyeksmitowali mnie prawnie z mieszkania,chec posiadania
wlasnego mieszkania sprawila, ze wzielam mieszkanie na kredyt.
Aktualnie mieszkam z mama a swoje mieszkanie urzadzam.

Pytanie moje jest takie -jak bardzo taka sytuacja braku rodzicow
wplynac moze na dzieci-mama pol roku spedza za granica, a ojca tak
na dobra sprawe nie maja, a wlasciwie gorzej niz nie maja bo tak
dozuje te kontakty, ze dzieci bardzo cierpia.
Oczywiscie kontakt
telefoniczny z domem mam prawie codziennie (cociaz corka przez
telefon nie chce rozmawiac).

Czy jest sens poswiecac zdrowie psychiczne dzieci i swoje kosztem
szybkiej splaty kredytu i wygodnego zycia dla dzieci i siebie(kredyt
wzielam na 5 lat, zamiast na 30...)?
Maksymalnie planowalam popracowac jeszcze 2 lata, ale widze jak
dzieci cierpia i jestem rozdarta wewnetrznie, bo duza cene placimy
za to my wszyscy. Co robic?
P.S.Pracowac w obecnej firmie moge tylko w tej formie... albo szukac
czegos w kraju i wtedy liczyc kazdy grosz, 30 letni kredyt- jesli go
w ogole dostane.
Porsze o Wasze cene uwagi.
Obserwuj wątek
    • dekadencja1 Re: samotna mama a swietna praca za granica-co ro 11.04.09, 00:38
      hello27 napisała:

      >
      > Pytanie moje jest takie -jak bardzo taka sytuacja braku rodzicow
      > wplynac moze na dzieci-.

      Może bardzo wpłynąć na Twoje dzieci - żle.

      > Czy jest sens poswiecac zdrowie psychiczne dzieci i swoje kosztem
      > szybkiej splaty kredytu i wygodnego zycia dla dzieci i siebie

      Na to pytanie możesz odpowiedzieć sobie tylko Ty sama.
      Jestem przekonana jednak, że nie ma takich pieniędzy, które mogłyby
      zrekopmesować dzieciom brak matki. O ojcu nie wspominam bo on nie
      pyta. O teścicah też nie wspominam bo oni nie są zobowiązani do
      wychowywania wnuków. A nawet gdby byli zintersowani to byliby tylko
      protezą rodziców. Proteza nigy nie zastąpi własnej szczęki, własnej
      nogi, własnej ręki.
      Jeśli Twoje zarobki za granicą są dobre, to rozważ zabranie dzieci
      ze sobą.
      • hello27 Re: samotna mama a swietna praca za granica-co ro 11.04.09, 02:10
        dziekuje za zainteresowanie moim postem
        dodam tylko, ze pracuje 2 tyg, a kolejne 2 tyg jestem w domu z
        dziecmi.Corka chodzi do przedszkola, a od wrzesnia 2gie dziecko.
        Nie moge zabierac na te 2 tygodnie dzieci ze soba.
        Sama sobie chyba tlumacze- ale i tez troche w tym racji- ze pracujac
        w biurze + tracac na dojazdy 1,5h w jedna strone bylabym 11 godzin
        poza domem, wykonczona, w weekendy sprzatanie, pranie gotowanie,
        zakupy na caly tydzien...i notoryczny brak czasu dla dzieci...to tez
        nic milego
        A tak mamy cale dnie dla siebie, takie troche wakacje co 2 tygodnie.
        Tylko brakuje tej rutyny wlasnie, systematycznosci,porzadku...

        Poza tym warunki mieszkaniowe u mojej mamy sa nieciekawe, dzieci
        marza o osobnym pokoju, swoim koncie.
        Celem podjecia tej pracy bylo wlasnie kupienie wlasnego mieszkania,
        stworzenie dzieciom normalnych warunkow rozwoju. Ale teraz tez nie
        jest przeciez normalnie.
        Co robic- przeczekac jeszcze do konca roku czy uciekac?

        • cynta Re: samotna mama a swietna praca za granica-co ro 11.04.09, 06:20
          Ja bym znalazla podobna prace za granica ale w normalnych godzinach i wzielabym
          dzieci ze soba.
    • moon_witch Dzieci jak to dzieci 11.04.09, 10:25
      dziekuje za zainteresowanie moim postem
      dodam tylko, ze pracuje 2 tyg, a kolejne 2 tyg jestem w domu z
      ............................

      Na razie tej sytuacji nie rozumieja, ale jak podrosna zrozumieja.
      Nie wpadaj w panike. Trzymaj sie tej pracy, bo gdzie znajdziesz
      lepsza, ktora pozwoli ci byc w domu 2 tyg.
      Zostaniesz w kraju to i tak musisz isc do pracy na praktycznie caly
      dzien, za grosze! Wracasz wieczorem zmeczona i co masz tym dzieciom
      do dania? Ani pieneidzy, ani czasu dla dzieci, bo jestes zjechana.

      Co bys nie zrobila i tak bedzie zle w oczach dzieci tak dluga jak
      nie podrosna, aby te sytuacje zrozumiec i docenic wysilek matki.

      Moim zdaniem wszystko jest ok i da sie jeszcze ulozyc, tylko nie
      wyolbrzymiac problemu.
      • wen_yinlu Re: Dzieci jak to dzieci 20.04.09, 19:38
        Dokładnie tak, mam koleżankę (w Polsce), która na pewno chętnie by się z Tobą
        (autorką postu) zamieniła. Jest sama, ex zniknął, ma jedną z nim córkę. Pracuje
        na 2 etaty, marnie płatne, w tym dyżury (jest pielęgniarką), a o własnym M może
        sobie pomarzyć, kredyt mogliby jej na mały kurnik dać nie mieszkanie...
        Trzymaj się tej pracy i ciesz "wakacjami".
    • z-e-u-s Re: samotna mama a swietna praca za granica-co ro 11.04.09, 10:51
      To nie jest zły układ. Pracując tak jak piszesz, poświęcasz połowę
      swojego wolnego czasu dzieciom. Mało która samotna matka pracując w
      kraju jest w stanie aż tyle go wygospodarować pracując na normalnym
      etacie, albo i półtorej. Chyba, że jest nauczycielką, architektką,
      projektantką albo uprawia inny wolny zawód.
      Swoje dwa tygodnie poświęć w całości dzieciom. Bądź z nimi, spędzaj
      czas, kochaj je i okazuj im to. Nie rozpieszczaj ich prezentami,
      żeby zrekompensować brak siebie na codzień. Stawiaj im granice i
      wymagania adekwatne do wieku.
      Postepując tak wychowasz ich zapewne o wiele lepiej, niż wiecznie
      zapracowani rodzice poświęcający swoim dzieciom codziennie kwadrans
      czy pół godziny.
      A kiedy już ochłoniesz, rozejrzyj się za mężczyzną:)
      • ona3010 Re: samotna mama a swietna praca za granica-co ro 11.04.09, 11:19
        Uważam że nie jest najgorzej, grunt to rozmowy z dziecmi dobry
        kontakt, jest coraz więcej ludzi pracujacych w delegacjach i można
        to pogodzić.
        > Nie rozpieszczaj ich prezentami,
        > żeby zrekompensować brak siebie na codzień.

        Świeta racja. To jest najgorsze wyjscie poczucie winy, dzieci
        powinny czekac z utesknieniem za Toba a nie za prezentami.
        Powodzenia i badz silna.
    • kryzolia Re: samotna mama a swietna praca za granica-co ro 11.04.09, 11:55
      Okazje mają to do siebie, że nigdy nie wracają. Wykorzystaj swoją.
      Twoje dzieci mają napewno lepiej niz w niejednej rodzinie. Jestes w
      domu pół miesiąca, a niektórzy rodzice pokazują sie w niedziele i to
      nie zawsze bo są zmęczeni. Myślę że to TY głownie to przeżywasz a
      nie dzieci, w końcu mają jeszcze babcię. Spłacisz kredyt to wtedy
      pomyślisz...
    • the_mysza2006 Re: samotna mama a swietna praca za granica-co ro 11.04.09, 13:55
      kochani, bardzo dziekuje za wasze cenne rady.
      Wasze zdania sa podzielone jak i ja wewnetrznie podzielona jestem...
      Niestety dzieci do pracy zabrac nie moge bo mna rzuca po Europie,
      bez stalego miejsca.Firma placi za bilety lotnicze.

      Pracujac w Polsce z mojej 1 sredniej krajowej pensji stac by nas
      bylo na podstawowe rzeczy, zadnych przyjemnosci,mieszkanie do konca
      zycia u mamy w 1 pokoju...a dzieci marza o wlasnym kacie, musza sie
      rozwijac, corka uwielbia uczyc sie angielskiego, ma lekcje muzyki,
      zaczniemy teraz jezdzic konno...od wrzesnia prywatna szkola, itp.
      Tego wszystkiego nie moglabym dac im gdyby nie ta praca, ale przez
      to, ze mnie nie ma dzieci traca co innego- mame - i jestem tego
      swiadoma i to bardzo bolesne.
      Nie ukrywam, ze to ze mam dobra prace w jakis sposob mnie
      optymistycznie nakreca, daje poczucie bezpieczenstwa materialnego
      (to przykre, ale z reguly mamy samotne maja trudna syt.finansowa i
      tak jak piszecie wolnego czasu jak na lekarstwo) a moj wewnetrzny
      spokoj wyczuwaja dzieci. W wolnym czasie poswiecam sie im, probujac
      zrekompensowac moja nieobecnosc- ale nie prezentami-tylko swoja
      osoba, faktycznym zainteresowaniem.
      Maksymalnie chcialam to ciagnac 2 lata (teraz to najgroszy moment na
      zmiane pracy i totalne przebranzowienie) ale jestem w duzej rozterce
      widzac ich tesknote na buzkach.
      • moon_witch Moja corka... 11.04.09, 14:40
        Ktora jakis czas temu studiowala kryminologie na Uniwersytecie,
        opowiedziala mi dsoc ciekawa rzecz, ano: najwiecej problemow
        psychicznych maja w pozniejszym zyciu dzieci chowane pod tzw.
        kloszem. Bardzo niebezpieczne dla rozwoju dziecka jest
        ciagle ...bycie przy dziecku i rzadkie pozostawienie go sobie
        samemu.Aby uczylo sie siebie samego, kontroli, poznawania swiata,
        innych ludzi itp.

        Jedno jest pewne twoje dzieci beda samodzielne, moze wczesniej niz
        inne, ale nie zmienia to faktu ze samodzielnosc to bezcenna rzecz.
    • mamamariusza Re: samotna mama a swietna praca za granica-co ro 11.04.09, 23:35
      Dwa lata temu mialam ten sam problem i prawie taka sama sytuacje jak
      Twoja. Zabralam syna do siebie,bo przez moja nieobecnosc i brak
      opieki ze strony ojca sad chcial nam odebrac prawa rodzicielskie.
      Ale najgorsza byla tesknota i niepewnosc mojego syna. Dlaczego mama
      go zostawia,dlaczego tata sie nim nie zajmuje,czy go mama zostawila
      na zawsze? Niby rozumial,ze mama pracuje,zeby zarobic na zycie,ale
      przeciez tesknil. Dotychczasowy swiat mu sie zawalil. To nic, ze
      mial wiecej luzu,ze mieszkal u wujka,ktorego uwielbia. MAMY NIE MA!
      Twoje dzieci maja tylko Ciebie (babcia to nie to samo,chociaz
      kochana jest), Ty masz byc dla nich oparciem,to Ty musisz zapewnic
      im stabilnosc,a stabilnosc,to nie przyjazdy co dwa tygodnie, bo to
      dla malych dzieci wiecznosc. To bycie razem codziennie, nawet jesli
      spedzisz 12 godzin poza domem, to buziak na dobranoc albo na dzien
      dobry.
      Kurcze,nie jestem psychologiem, nie umiem tego fachowo wyjasnic,ale
      wiem,ze najlepsze dla dzieci, i dla Ciebie tez rozwiazanie tej
      sytuacji to zabranie ich ze soba. Wiem, ze moze byc na poczatku
      ciezko, ale dasz rade. Na pewno dasz rade.
      Trudne to zycie,prawda?
      Pozdrawiam goraco i zycze powodzenia.
      • dzisssabel Re: samotna mama a swietna praca za granica-co ro 12.04.09, 00:31
        Ty i babcia tworzycie swiat dzieci- ojciec jak mowisz tylko bywa. Uwazam ze nie
        powinnas rezygnowac z tej pracy, a tlumaczyc dzieciom, ze taka sytuacja jest,
        bedzie i jest normalna, a przez to do zaakceptowania. A dzieci zaakceptuja i
        uznaja sytuacje za normalna tak szybko jak Ty ja zaakceptujesz. Prawda jest
        taka, ze nawet jeden dzien owocnie spedzony z rodzicem jest warty wiecej niz
        bycie na codzien, bo wtedy popada sie w rutyne i normalnosc, a tak to dzieci
        czekaja na Ciebie i Ty czekasz na nich, wiec czas spedzony razem jest naprawde
        cenny. Nie marudz ze musisz wyjechac i bedziesz tesknic, tylko ciesz sie ze za
        dwa tygodnie wrocisz i bedziesz miec mnostwo czasu dla swoich pociech, ktore
        opowiedza Ci z radoscia jak spedzaja czas z babcia. Splacic kredyt w 5 lat
        zamiast 30? Nawet sie nie zastanawiaj! I przede wszystkim ciesz sie, ze babcia
        ma na tyle zdrowia i sil by zajmowac sie dzieciakami! Na pewno nie skrzywdzisz
        przez to dzieci, wykorzystuj za to czas ktory macie razem dla siebie! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka