Dodaj do ulubionych

pokolenia ;)))

03.12.03, 07:53
Wczoraj uprawiałam czary mary w domu, "oklaskując" kąty.
Można się śmiać, to podobno służy podniesieniu energii, oczyszczeniu
atmosfery (poza wietrzeniem, tego pominąć nie można ;) i w ogóle ma dobrze
robić.
Zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomoże ;)

Zamarzyło mi się mieć wnuczki. Wnuczki by pomogły oklaskiwać. Pewnie z
zaciekawieniem w otwartej buzi. I nawet te starsze by łagodniej wariacje
babci potraktowały.

Dzieci nie.
Z dziećmi generalnie jest gorzej.
Popukałyby się w czółko za moimi plecami co najwyżej.

Chyba co drugie pokolenie powtarzają się cechy charakteru - mniej więcej,
oczywiście. Są wyjątki i nie da się zgeneralizować.

Jakie macie w tym temacie zdanko?
Kto ma wnuki i kto wspomina dziadka i babcię?
Obserwuj wątek
    • Gość: annie Re: pokolenia ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.03, 08:09
      > Wczoraj uprawiałam czary mary w domu, "oklaskując" kąty.

      Skuteczniejsze może się okazać zostawianie tam okruszków...
      • alfika Re: w kwestii okruszków 03.12.03, 09:12
        są dobre dla krasnoludków, w które akurat nie wierzę -
        a także dla lęgnącego się brudu w chałupie -

        wolę czyściejsze metody, także na krasnoludki
      • alfika Re: masz wnuka czy babcię? :))))))) (nt) 03.12.03, 09:12

        • ethlin Re: masz wnuka czy babcię? :))))))) (nt) 03.12.03, 09:22
          Hm, po kątach żyją nie tylko krasnoludki... a te inne to co - dlaczego niby
          maja głodować?;-)

          Aha, mam dwie babcie, które są skrajnie różnymi kobietami.
    • anikl Re: pokolenia ;))) 03.12.03, 09:19
      alfika napisała:
      > Chyba co drugie pokolenie powtarzają się cechy charakteru - mniej więcej,
      > oczywiście.<

      Tak, ja słyszałam, że w ogóle więcej się dziedziczy po dziadkach niż po
      rodzicach. To ma jakieś uzasadnienie w teorii dziedziczenia genów, ale jakie?
      Może ktoś coś wie i wyjaśni?

      • j_ar Re: pokolenia ;))) 03.12.03, 09:46
        a niektorzy jakos wiele dziedzicza, szczegolnie z urody, po swoich
        pieskach...ale moze to tylko ja mam takie skojarzenia hahaha
      • essedaria Re: pokolenia ;))) 03.12.03, 10:02
        To tylko taki popularny poglad z tym dziedziczeniem, zbudowany zapewne na
        podstawie I Prawa Mendla. Chodzi o to, ze w potomstwie moga (ale nie musza)
        ujawnic sie cechy, ktorych nie bylo u rodzicow, ale byly u dziadkow. W szkole
        tlumacozne to bylo na przykladzie grochu... z dwoch groszkow o kwiatach
        czerwonych wychodzily 3 czerwone i jeden bialy. Uproszczone to straszliwie, ale
        widac wyraznie, ze stosunek jest 1:3, czyli jednak czesciej dziedziczymy po
        rodzicach niz po dziadkach.
        Fachowcow przepraszam, za tak straszliwy skrot myslowy, niosacy troszke
        przeklaman.
        Pzdr.
        • procesor Re: pokolenia ;))) 03.12.03, 10:23
          Właśnie miałam o Mendlu pisac - ale już mnie ubiegła essedaria. :))

          A że takie przeskoki sa - potwierdza sie w mojej rodzinie - brat podobny do
          dziadka - a ja - do babci, nawet dolegliwości których moja mama nie
          odziedziczyła - ja mam. Jak chocby migreny.. No ale ja z babcia spod jednego
          znaku jestem :) - tylko 4 dni róznicy między dniami naszych urodzin..

          Ciekawe czemu łatwiej sie wnukom i dziadkom dogadać - odpada zależność? rodzice
          wychowują - na dziadkach juz cięzar odpowiedzialności tak nie ciazy??
          Ja za óźno się urodziłąm by dziadkowie i babcie mnie mogli rozpieszczac - ale
          zawsze były jakies starsze ciocie co tę funkcje przejmowały. I dzieki za to
          niebiosom! :))
          • alfika Re: pokolenia ;))) 03.12.03, 11:36
            o, coś w tym może być, ja i dziadek też z jednego znaku
            i dużo podobieństw
            i zwierzenia wyjątkowo łatwe
            • seniwell dziedzicza sie cechy najgorsze ;-) n/t 03.12.03, 12:43
          • essedaria Re: pokolenia ;))) 03.12.03, 12:56
            Przepraszam Procesor_ko ze Cie ubieglam ale to moja zyciowa pasja i zarazem
            zboczenie zawodowe ;)

            >Ciekawe czemu łatwiej sie wnukom i dziadkom dogadać - odpada zależność?

            Moze to nie tylko o mniejszy ciezar odpowiedzialnosci chodzi, ale rowniez o to
            ze oni (dziadkowie) starsi, wiec wiecej przezyli, juz wiedza, ze emocje mozna
            stawiac nad kalkulacje. Ze juz sa po przemysleniach o najwazniejszych
            wartosciach i nie boje sie ze cos moze wnukom na zdrowie nie wyjsc, bo juz
            wiedza co i jak. Ich dzieci na ludzi wyszly, wiec sa pewni, ze wnukom rowniez
            krzywdy nie zrobia. A rodzice zwykle tej pewnosci nie maja :(
            A moze po prostu dziadkowie wiecej ciepla i czasu maja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka