maedel Re: Coś optymistycznego. 10.12.03, 10:44 Co Was ostatnio szczerze ucieszyło, tak że pomyśleliście "jestem szczęśliwa/szczęśliwy" i zapomnieliście choć na krótko o problemach? Mnie, że pomimo dużej odległości i wcześniejszych komplikacji spędzę jednak święta z najbliższymi. Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: Coś optymistycznego. 10.12.03, 11:39 na autostradzie Dei Fiori - z prawej morze z lewej gory, slonce juz zaszlo tylko nieco przeswietla, na wprost ogromny ksiezyc (3 X taki jak w Pl)- pelnia Tak slicznie ze poczulam sie dobrze w dodatku przyjelam kierunek pl i zaczelam sobie wyobrazac ze sie nie zatrzymuje i i i i ....:-) pewnie by mnie sniegi zatrzymaly ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rose79 Re: Coś optymistycznego. IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.03, 09:59 Ostatnio dostaję właściwie same złe wieści. Dlatego planowanie Sylwestra (i że z tych planów jednak coś wyszło!) sprawiło mi dużo radości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ethlinn Re: Coś optymistycznego. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 10:48 Będą trzymać się za ręce wszyscy ludzie będa trzymać się za ręce uwierz, że naprawdę wszyscy ludzie (chociaż tacy smutni, deszczowi i samotni) będą trzymać sie za ręce na Zjeździe Absolwentów Pomarańczowego Świata To niestety nie moje; gdzieś kiedys to przeczytałam i sobie zapisałąm - ale nie wiem kto jest autorem... Odpowiedz Link Zgłoś