Dodaj do ulubionych

wolne zwiazki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 13:42
jestesmy mlodzi otwarci chcemy zwiazkow wolnych, na probe!ale to uczuciowa
pulapka!!ostrzegam!!koncza sie fatalnie. to tak jakby ktos
powiedzial :kocham cie..ale, nie wiem ile to wytrzyma, ile potrwa. tak,
kocham cie ale zaczekajmy zobaczmy itd. nie ma w tym gotowosci na
odpowiedzialne zycie, facetom to baaaardzo odpowiada ale dla kobiety to
najczesciej konczy sie zle. no moze nie do konca, bo wie jakich facetwo ma
unikac. potem sie moze okazac ze "partnerowi" ta wolnosc ogranicza nawet
twoje pytanie o to kto dzwonil przed chwla, albo z kim rozmawiales przez
telefon!!!
Obserwuj wątek
    • seksuolog Konkretny przyklad 20.12.03, 16:20
      Gość portalu: maja napisał(a):

      > jestesmy mlodzi otwarci chcemy zwiazkow wolnych, na probe!ale to uczuciowa
      > pulapka!!ostrzegam!!koncza sie fatalnie. to tak jakby ktos
      > powiedzial :kocham cie..ale, nie wiem ile to wytrzyma, ile potrwa. tak,
      > kocham cie ale zaczekajmy zobaczmy itd. nie ma w tym gotowosci na
      > odpowiedzialne zycie, facetom to baaaardzo odpowiada ale dla kobiety to
      > najczesciej konczy sie zle. no moze nie do konca, bo wie jakich facetwo ma
      > unikac. potem sie moze okazac ze "partnerowi" ta wolnosc ogranicza nawet
      > twoje pytanie o to kto dzwonil przed chwla, albo z kim rozmawiales przez
      > telefon!!!

      Bedzie to bardziej przekonywujace jesli opiszesz swoj konkretny przyklad.
    • Gość: gf Re: wolne zwiazki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 16:22
      Jest dokładnie odwrotnie niż muvisz, ale odpuszczam, bo muvisz przez pryzmat
      swojego fiaska, jak sądzę.
    • Gość: facet Re: wolne zwiazki IP: *.tvk.torun.pl / 80.51.243.* 21.12.03, 14:16
      Ja jestem akurat facetem i między Nami jest podobnie.....chodzi o wolny związek
      Jednak to moja Pani twierdzi,że chce poczekać...że jeszcze nie teraz....boi się
      ......Fakt nie mamy prawie nic....wynajmujemy mieszkania i tak jakoś zyjemy.
      Są tacy ludzie też i zawierają związki i jakoś sobie radzą!A Ona po ostatniej
      rozmowie już nie chce rozmawiać o ślubie....:( Wydaje mi się,że jest Jej tak
      wygodnie bo związek Nas nie łączy i gdy "coś" pójdzie nie tak nie będzie
      problemu.Dodam ,że jesteśmy już po 30stce.....i chciałbym wiedzieć dla Kogo
      żyje...po co żyje!
      • Gość: maja Re: wolne zwiazki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 20:10
        wlasnie o to wygodnictwo chodzi. mieszkanie jest, wolnosc, facet/babka po co
        komplikowac sobie zycie . ale jednak przychodzi taka chwila ze chce sie
        wiedziec czy jest z toba tylko ze wzgl. wygadnictwa(mieszkania, wspolnek kasy
        itp.) czy chce ciebie i moze sie zdeklarowac oficjalnie.!!!a tej pewnosci taki
        zwiazek nie daje. jestes to jestes a jak sie nie uda to baj!pulapka!
      • Gość: facet Re: wolne zwiazki IP: *.tvk.torun.pl / 80.51.243.* 21.12.03, 21:52
        Żeby było śmieszniej to łączy Nas "wszystko" oprócz seksu i wszystkiego
        co z nim się łączy!
    • Gość: Triss Merigold Re: wolne zwiazki IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 20:51
      Albo wolny albo związek. Jeśli jest pięknie, cudownie, facet deklaruje, że
      kocha na całe życie itd. to w czym przeszkadza ślub? Wolne to mogą być
      niezobowiązujące układy łóżkowe, bycie w związku zakłada - dla mnie
      przynajmniej - posiadanie planów na przyszłość (założenia rodziny i decyzję o
      dzieciach). Małżeństwo nie jest gwarancja szczęśliwego wspólnego życia ale jest
      jakąś deklaracją, publicznym zobowiązaniem. Sporo znam przypadków kiedy kobiety
      po 3,4 i wiecej latach na pytanie "to co dalej, kiedy ślub" dowiadywały się, że
      gentelman nie jest jeszcze gotowy.
    • Gość: Ana Re: wolne zwiazki IP: *.chello.pl 21.12.03, 22:57
      > wolnosc ogranicza nawet twoje pytanie o to kto dzwonil przed chwla, albo z
      kim rozmawiales przez telefon!!!<

      Pewnie to troche nie na temat ale nigdy nie rozymialam takich pytan. Co to za
      pytanie : z kim rozmawiales? To nie jest sprawa wolnosci ale prywatnosci. To
      sprawa jakiejs minimalnej osobistej przestrzeni. I nie chodzi o to, ze to tajne
      przez poufne z kim sie wlasnie rozmawialo. Chodzi o to zeby nie czuc sie
      sprawdzanym, przepytywanym, zeby miec mimo wszystko wlasne zycie bo bez tego
      mozna sie nawet z ta najbardziej kochana osoba zwyczajnie udusic z braku
      powietrza....
    • Gość: Hanna Re: wolne zwiazki IP: *.zetosa.com.pl 22.12.03, 00:53
      Tak, wiem cos o tym....byliśmy ze 'do maja', co roku mi powtarzał, ze jesteśmy
      tylko do maja by przewrac związek póki nie ma w nim rutyny, szarości!
      Powtarzał, ze nie ma miłości, jedynie zauroczenie chwilą, ze on nie nadaje sie
      do rodziny, ze jest wolnym ptakiem....jego rzeczy, jego prywatność, jego
      sprawy! Każde z nas niosło swoje życie osobno i tylko czasem sie nasze drogi
      przecinały - to mu najbardziej odpowiadało, artysta! nawet gdy sie oświadczał
      to wymyślił ślub w Brazylii tak by nas długo nie było stać na taki wyjazd !
      Odeszłam po 8 latach, gdy urodziło sie dziecko, a on nadal chciał byc wolny.
      jaka ja byłam na siebie zła, za swoja ślepotę, brak instynktu! On nadal pisze
      o swoim uczuciu i nadal nic nie rozumie. Nadal nie widzi w dziecku człowieka!
      Minęły od odejścia 4 lata, próbuje byc z kimś innym...zupełne przeciwieństwo!
      Ale w sercu mam smutek, tęsknotę...
    • Gość: Tomek Re: wolne zwiazki IP: *.zetosa.com.pl 22.12.03, 23:39
      podciagam temat bo wydaje mi sie ciakway. sam chyba jestem w takim zwiazku.
    • Gość: maika7 Re: wolne zwiazki IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.03, 00:04
      Wolny związek, czy małżeństwo ?? Nierozstrzygalne chyba. I tu i tu ludzie mogą
      się czuć kochani lub zniewoleni. To nie zależy od ślubów, przysięg, papierów
      itp... To zależy od tego co wiąże dwoje ludzi. Wolny związek może być pułapką?
      Oczywiście - może, ale i małżeństwo może okazać się pułapką....
      Maika
    • helga0 Re: wolne zwiazki 23.12.03, 11:46
      natomiast sformalizowanie związku nic nie daje. Moim zdaniem to kompletnie nie
      ma znaczenia, czy jest się po ślubie, czy nie. Ja mam męża, a dochodzi do tego,
      ze nie moge na niego patrzeć, ciągle o wszystko się kłócimy, seksu nie
      uprawiamy od lipca. A ja mam 29 lat, jestem zdrową, pełną życia i radości
      kobietą, którą małżeństo męczy i doprowadza na skraj wyczerpania nerwowego.
      • Gość: facet Re: wolne zwiazki IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 23.12.03, 11:58
        A My od 5 LAT!!!!!
        • helga0 Re: wolne zwiazki 23.12.03, 12:53
          Boże 5 lat??? jak to możliwe? Nie myślałes o rozstaniu? Przecież kochanka to
          chyba nienajlepsze rozwiązanie...
      • seksuolog Formalizacja bez sensu? 23.12.03, 12:36
        helga0 napisała:

        > natomiast sformalizowanie związku nic nie daje. Moim zdaniem to kompletnie
        >nie ma znaczenia, czy jest się po ślubie, czy nie. Ja mam męża, a dochodzi do
        >tego, ze nie moge na niego patrzeć, ciągle o wszystko się kłócimy, seksu nie
        > uprawiamy od lipca. A ja mam 29 lat, jestem zdrową, pełną życia i radości
        > kobietą, którą małżeństo męczy i doprowadza na skraj wyczerpania nerwowego.

        Slub oczywiscie nie gwarantuje udanego zwiazku.

        Slub ma znaczenie jako prawne zabezpieczenie w pewnym stopniu. W wolnych
        zwiazkach sa drastyczne przypadki bezwzglednego wyrzucania partnera z powodu
        jego choroby, utraty pracy, znudzenia sie nim, lub bez powodu. Jest to jeszcze
        gorsze gdy ten partner nie ma sie gdzie podziac i jest bez pieniedzy oraz
        mieszkania. Nie majac zadnego zabezpieczenia prawnego wyrzucony partner jest w
        tragicznej sytuacji.

        Mozna wiec powiedziec ze wolny zwiazek jest rozsadny jesli partnerzy maja
        zapewniona samodzielnosc finansowa i mieszkaniowa na wypadek jego zakonczenia.
        Czyli np. kazdy ma swoje mieszkanie. Albo jakas umowa prawna miedzy nimi
        gwarantuje zabezpieczenie. Ale to wszystko ma juz odorek malzenstwa i tak
        sprawy wygladaja.
    • kiitek Re: wolne zwiazki 30.12.03, 10:04
      Gość portalu: maja napisał(a):

      to tak jakby ktos
      > powiedzial :kocham cie..ale, nie wiem ile to wytrzyma, ile potrwa. tak,
      > kocham cie ale zaczekajmy zobaczmy itd. nie ma w tym gotowosci na
      > odpowiedzialne zycie, facetom to baaaardzo odpowiada ale dla kobiety to
      > najczesciej konczy sie zle.

      Nie tylko facetom to odpowiada,ja jestem kobietą i na razie mnie też to
      odpowiada-nawet baardzo.
    • mathias_sammer Re: wolne zwiazki 30.12.03, 10:58
      Gość portalu: maja napisał(a):

      > jestesmy mlodzi otwarci chcemy zwiazkow wolnych, na probe!ale to uczuciowa
      > pulapka!!ostrzegam!!koncza sie fatalnie. to tak jakby ktos
      > powiedzial :kocham cie..ale, nie wiem ile to wytrzyma, ile potrwa. tak,
      > kocham cie ale zaczekajmy zobaczmy itd. nie ma w tym gotowosci na
      > odpowiedzialne zycie, facetom to baaaardzo odpowiada ale dla kobiety to
      > najczesciej konczy sie zle. no moze nie do konca, bo wie jakich facetwo ma
      > unikac. potem sie moze okazac ze "partnerowi" ta wolnosc ogranicza nawet
      > twoje pytanie o to kto dzwonil przed chwla, albo z kim rozmawiales przez
      > telefon!!!

      Czesc Majka :)
      postanowilem "pouczestniczyc" w niektorych babskich watkach :)
      Jestem przeciwnikiem wolnych zwiazkow, chyba , ze na poczatek (trudno bowiem po
      pierwszej kawie oswiadczyc sie dziewczynie).
      Clou lezy wylacznie w doborze wlasciwego partnera lub partnerki.
      Ot taka prosta recepta :)

      Pozdrawiam,
      M.S.

      • Gość: maja Re: wolne zwiazki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 13:16
        niemożliwe!facet przeciwny takim związkom?ewenement ale chodzi o to że dla
        niektórych ten "początek" trwa cały czas bo ...nie są do końca pewni i takie
        tam.ciekawam ile liczysz wiosen wyjątku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka