Gość: gf
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.12.03, 17:05
Opowiem jeszcze raz, skoro zniknęło.
Ta ma nową sygnaturkę, więc opowiem jej historię.
W dyskusji o klasie ta wróciła do mojego "matko*ebco" w stosunku do Komandosa.
Przypomniałam jej ze było efektem wielokrotnego zwrócenia się do mnie przez K
per "ty ku***".
Ta na to : "co jest złego w słowie qrva?"
Ja: "Nic?? w takim razie jesteś qrva, ta"
Po czym ta wrzuciła do swojej sygnaturki WYŁĄCZNIE ostatnie zdanie z moim
nickiem...
Kiedy o tym wczoraj napisałam, ta usunęła sygnaturkę. W nocy mój post
zniknął, więc dziś znów wrzuciła sygnaturkę.
W gruncie rzeczy to rodzaj smutnej satysfakcji, kiedy ktoś, co do kogo
przeczuwa się, ze jest zerem, udowadnia to.
Sądźcie w/g Waszego poczucia klasy :)
pozdrawiam