Dodaj do ulubionych

skąd chęć (?) bycia poniżaną?

17.07.09, 10:48
Całe życie zauważam u siebie dziwną skłonność do wyobrażania sobie,
że ktoś mnie krzywdzi że jestem poniżana, zdradzana a nawet bita (!)
przez partnera. (nie wiąże się to z czynnościami seksualnymi). kiedy
spotykam się z kimś lub nawet miałam stałego partnera wyobrażałam
sobie jego odrzucenie, zdradę i dopiero po tym wielką powracającą
miłość z przeprosinami zadośćuczynieniem i happy endem (choć wiem,
że to złudne wymysły i wiem ze jak facet uderzy to nalezy sie
trzymac z daleka). o co chodzi?! kiedy zaczęłam się nad tym
zastanawiać przypomniałam sobie epizod z dzieciństwa kiedy miałam
świnkę morską to również lubiłam się nad nią "delikatnie poznęcać"
nie krzywdziłam fizycznie ale rzucałam ją w poduszki żeby się
wystraszyła była biedna i zagubiona i dopiero wtedy przelewalam
swoja miłosc ;) do niej przytulając i uspokajając.
pragnę dodać, że miałam szczęśliwe dzieciństwo, mam wspaniałych
rodziców nie zauważam u siebie problemów natury rodzinnej ... skąd
takie zachowanie? szukanie wrażeń? popadanie w skrajności?nie jest
to dla mnie jakiś wielki problem, bardziej ciekawi mnie to..choć z
drugiej strony mam wrażenie że moje myślenie sprowadziło na mnie
wszystkie rozstania i niestety nikt nie wrócił i nie błagał o
wybaczenie ;)
Obserwuj wątek
    • coco-flanell Mam nadzieje, ze nie masz dzieci. 17.07.09, 12:04
      Juz po znecaniu sie nad swinka widac,ze cos jest rozregulowane w
      psychice. Piszesz,ze z rodzina uklada ci sie dobrze, ale watpie w to.
      • emineee Re: Mam nadzieje, ze nie masz dzieci. 17.07.09, 12:30
        z tą świnką to strasznie zabrzmiało bo ja bardzo dbałam o to żeby
        jej się krzywda nie stała to nei było rzucanie nią o ściane chodziło
        raczej o wystraszenie chociaż dla mnei samej to dziwne ;/ dzieci nie
        mam ale mam 21 lat i bardzo bym chciała miec w przeciwieństwie do
        moich rówieśniczek! i wcale nie mam skłonności do wyobrażania sobie
        maltreowania dzieci po czym przytulania ich itd. natomiast moja
        wizja faceta idealnego to taki ktory jest facetem a nie bedaca na
        kazde moje zawolanie pierdoła, tylko to urasta do moich nieciekawych
        wyobrazen ;/ ja naprawde sama się sobie dziwie, nie mam problemów
        emocjonalnych rodzine mam normalna najnormalniejsza na świecie
        czasem nawet wolę z nimi spędzać czas niż wyjść ze znajomymi do
        klubu niewiem skąd to się bierze a zdaje sobie sprawe że to
        skrzywienie. natomiast w stosunku do ludzi jestem wrecz zabardzo
        uczynna i miła i wyobrazajac sobie rodzine widze siebie meza dzieci
        i to ze robie dla nich wszystko i kocham nad zycie tylko niewiem
        skad ta wisząca wizja faceta kata ;//// moze wlasnie dlatego ze az
        za dobrze mi było z moimi rodzicami?
    • gadagad Re: skąd chęć (?) bycia poniżaną? 17.07.09, 13:35
      Działamy na podstawie wpojonych nam mechanizmów.Zdolność refleksji pozwala nam
      te mechanizmy dostosować do "normalnego" życia.Oczywiście mózgi są różne, jeden
      ma większą zdolność synaps, inny mniejszą.Zwierzęta reagują natychmiast na każdą
      aktywność szczeniąt, jeśli tego nie robią szczenie ginie.No i nieprawidłowego
      reagowania nie przedają dalej.Moda na dyscyplinę niemowląt stworzyła całą masę
      źle empatycznie ukształtowanych ludzi.Jeżeli matka w niemowlęctwie powiedziała,
      karmienie o 14h, przed tym niech się dzieciak wydrze, a to ty nie znajdując
      odpowiedzi matki na swoje potrzeby, to ty jako szczeniak już się szykowałaś na
      bliską śmierć.Opuszczone szczenie ma łaskę szybkiego umierania na stres
      opuszczenia, nie musi długo zdychać z głodu, ma kod by jak najmniej boleśnie
      zginąć.Jeśli o określonej, już prawidłowej godzinie twoja matka nadrabiała
      miłość, której ci nie mogła dać wcześniej, bo byłabyś źle wychowywanym
      niemowlakiem, to ty dokładnie powtarzałaś ten mechanizm ze świnką.Co do seksu,
      to mam znajomą, która, by oczywiście została porządną dziewczynką, była przez
      matkę uświadamiana, że seks dla kobiety jest cierpieniem i poniżeniem.Teraz jak
      facet nie zagra sceny gwałtu, to w życiu nie dojdzie.
    • by_witch Pod wpływem destrukcji. 17.07.09, 14:55

      jesteś pod wpływem destruktywnych emocji. w takich sytuacjach są
      często ludzie, którzy nie umieją sublimować uczuć i tworzyć z nich
      coś konstruktywnego i twórczego.
      Jesteś jak mało zdolny artysta, który niszczy obraz zamiast
      namalowac go jeszcze raz w ciekawszy sposob.
      Powinnas zajac sie czyms tworczym i ciekawym co da ci poczucie
      wartosci.
      A tak nawiasem to zal zwierzatka! Takie bezbronne i uzaleznione od
      ludzi...
    • gadagad Re: skąd chęć (?) bycia poniżaną? 17.07.09, 16:11
      Bez względu jak oceniasz swoich rodziców, to oni zakodowali ci sadystyczne
      zachowania.Psychopatia jest nie odbieraniem bodźców emocjonalnych od
      innych.Zwierzęta też są empatyczne, a te które nie umieją czuć uczuć innych,
      giną w społeczności, bo się po prostu nie włączają i nie reagują na emocjonalne
      życie grupy.Tak jak tę świnkę będziesz traktować własne dziecko.Skrzywdzić, a
      potem wylizać na śmierć.Nie jesteś psychopatyczna, jesteś sadystyczna i coś z
      tym zrób.
    • emineee Re: skąd chęć (?) bycia poniżaną? 17.07.09, 20:18
      hmm dalej wydaje mi się że to nie to że to troche inaczej.

      bo po pierwsze nie potrzebuję sadyzmu w sexie. wręcz przeciwnie moj
      ostatni partner lubił sobie kleplan pociagnac za wlosy na mnie to
      nie działa wrecz troche brzydzi.
      agresji w moim domu nigdy nie było.
      z tą nieszczęsną swinka to był jeden epizod nigdy w zyciu ponownie
      nikogo nie skrzywdziłam w zaden sposob i nie mialam takich zamiarów.
      nie odrzucam i nie ranie np partnerów czy przyjaciol zeby pozniej do
      nich wracac ! wrecz przeciwnie mysle ze jestem bardziej sklonna do
      zaglaskania kogos na smierc swina to był jeden jedyny przejaw i nie
      trwał przez cale zycie swinki naprawde ! ;) i nie maltretowalam w
      ten sposob zadnego innego mojego zwierzecia.
      wydaje mi sie ze nie mam sklonnosci sadystycznych bardziej widze to
      w ten sposob ze lubie sobie siebie wyobrazac w beznadziejnych
      sytuacjach ze jestem bardzo nieszczesliwa itd robie z siebie taka
      meczennice sama niewiem po co zeby pozniej wszystko sie super
      ulozyło ... moze jestem jakas niedowartosciowana ?! w myslach robie
      z siebie ofare losu zeby po chwili puf wszyscy zobaczyli ze jednak
      jestem cos warta ze ktos kto mnie skrzywdzil docenia mnie i jeszcze
      bardziej lubi/kocha? to chyba moze chodzic o to? chociaz nie czuje
      sie jakas beznadziejna i niedowartosciowana wydaje mis ei ze mam
      calkiem zdrowy stosunek do siebie ale moze w srodku ;/
      • gadagad Re: skąd chęć (?) bycia poniżaną? 17.07.09, 20:34
        To było odreagowanie, możliwe momentalne, ale z czegoś wyszło i ci się tak
        zakodowało.Mogło się jednorazową akcją rozładować, ale miej w pamięci, że takie
        działanie w swojej matrycy zapisane masz.A ta potrzeba "zawycia" by ktoś cię
        zauważył, to fakt, pewnie masz z niemowlęctwa, bo mamusia była rozsądną matką.
        • emineee Re: skąd chęć (?) bycia poniżaną? 17.07.09, 21:18
          dziękuję za odpowiedzi bo to wszystko jest bardzo ciekawe..
          nierozumiem jednego czy matka czekająca do konkretnej godziny na
          karmienie jest w takim razie tą rozsadna matką czy to byla ironia?
          czy w takim wypadku jest się zle czy dobrze wychowywanym? bo jesli
          dobrze to w takim razie wszystkie dzieci (oczywiscie generalizując)
          matek dajacym jesc na zawolanie maja normalne marzenia i wyobrazenia
          na teram zycia a te rozsadnie wychowujace sa skrzywione tak jak
          ja? :) heh dzięki jeszcze raz za zainteresowanie i wytlumaczenie
          • gadagad Re: skąd chęć (?) bycia poniżaną? 17.07.09, 21:25
            Nie, niemowlak, który sprawdzi, że matka jest i reaguje na niego staje się o
            wiele spokojniejszym dzieckiem, dającym matce więcej wolnego czasu.Tylko
            sprawdza na początku czy jest pod opieką i czy jest bezpieczny.Jak ta poczucie
            bezpieczeństwa zawodzi, to oczywiście się drze, by wymusić zainteresowanie, by
            nie zginąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka