Gość: nitka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 18:16 Mam złamane serce. Od półtora miesiąca. Jest strasznie. Czy ktoś jeszcze ma złamane serce? nita Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nitka Re: SERCE ZŁAMANE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 18:45 Liczy Jeśli jest strasznie z nadtłuczeniem - to się liczy. Moje jest pogruchotane, prawie starte w pył, został jeden mały flaczek i ledwo dyszy. to dlatego, że kocham, i nie mogę z nim być, i on też mnie kocha i nie może ze mną być. po prostu strasznie się kochamy i juz nie możemy razem być. Nie ma takiej opcji. I nie będę się z nim nawet widywać. Nie ma takiej opcji. Po prostu już koniec. koniec koniec. I nie pytajcie nawet dlaczego (chyba, że bardzo was to interesuje ale prosze, nie). A kocham go bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
squweq Re: SERCE ZŁAMANE 29.12.03, 21:43 MOje serce jeszcze sie nie narodziło... wiec zlamane byc .. nie jest.. a moze az tak bardzo sie zniszczylo ze nowego potrzebowala ma biedna dusza? a moze az tak dlugo czekało ze w smutku odeszlo? a moze juz ucieklo ode mnie bo wytrzymac nie moglo bólu? tak wiec nie ma go nie wiem czy istniało, i czy istniec jeszcze zdoła.. gdzie sie schowało, jak moge żyć bez serca? ale.... kto powiedział ze ja żyję?... a może umarło bo bez miłosci żadne żyć nie potrafi>? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kruszyna Dlaczego nie możecie być razem? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 09:18 Czy nie jest czasem żonaty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitka Re: Dlaczego nie możecie być razem? n/t IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 12:33 Nie jest zonaty, nie ma dziewczyny, jest ciezko, bardzo cięzko chory, nieuleczalnie, przynajmniej w najbliższym czasie to nie jest uleczalne. I ja mu w niczym, zupełnie w niczym nie pomogę choćbym wszystkie flaki sobie wypruła. Nie mogę go nawet widywać, nie mam na co czekać. I już nie chcę o tym mysleć. koniec. Złamane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: SERCE ZŁAMANE IP: *.localdomain / 213.77.25.* 29.12.03, 20:14 ciesz się, że twoje serce dało się złamać, bo czasem jest takie twarde że ani w tą ani we tą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitka Re: SERCE ZŁAMANE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 12:45 To prawda, to jest pewna pociecha, moje serce rzecywiście można złamać, polamać, potłuc, nawet mysle, że kilka razy by się dało. A jednak szkoda, że nie mogło zostac w całości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frustro znasz bajkę o małym ptaszku IP: *.future-net.pl 29.12.03, 21:49 który po zaplątaniu sie w sieci, stracił równowagę, przestał latać i coś ćwierka od rzeczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wirszulka Re: SERCE ZŁAMANE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:03 Ja zapominam od 2,5 miesiąca i zapomnieć nie moge. Nie moge posklejać serduszka i wciąż je maltretuje wspomnieniami i myślą co by było gdyby:( próbuje żyć tak jak było przed nim, tylko że już z niczego nie ciesze się tak jak kiedyś. No ale próbuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
aiszka4 Re: SERCE ZŁAMANE 29.12.03, 22:07 Gość portalu: nitka napisał(a): > Mam złamane serce. Od półtora miesiąca. Jest strasznie. > Czy ktoś jeszcze ma złamane serce? > nita Moje zostało rozszarpane na milion kawałków, zmieszane z błotem i rozdeptane. Zebrałam skrzętnie wszystkie strzępy, poskładałam i od ponad roku robię okłady, lecznicze kąpiele, odprawiam gusła i magiczne rytuały. Byłam nawet u lekarza. Ale się nie chce zagoić. Chyba w gips wsadzę... Odpowiedz Link Zgłoś
squweq Re: SERCE ZŁAMANE 29.12.03, 22:12 obawiam sie ze to jednak nie pomoze... ale zawsze mozesz sprobowac///, serce juz wyjelas , pozostaje ci juz tylko poszukac zaprawy na ten gips.. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: SERCE ZŁAMANE 29.12.03, 23:04 Chce się zagoić, ale na zagojenie czasu mu potrzeba jak powietrza i wody! Gips tak, może pomóc, ale jeden, jedyny gipsiarz, ortopeda od serca (nie pisac mi, że kardiolog) albo inaczej zwany medyk - o tegoż Jedynego się rozchodzi, co nie tylko ma zagipsować i poskładać, ale i listy najpiękniejsze napisać potrafi - i maile jestem pewna, że sił wystarczy to słychać i widać i wiara góry przenosi Odpowiedz Link Zgłoś
aretha04 Re: SERCE ZŁAMANE 30.12.03, 19:26 alfika napisała: > Chce się zagoić, ale na zagojenie czasu mu potrzeba jak powietrza i wody! > > Gips tak, może pomóc, ale jeden, jedyny gipsiarz, ortopeda od serca (nie pisac > mi, że kardiolog) albo inaczej zwany medyk - o tegoż Jedynego się rozchodzi, co > > nie tylko ma zagipsować i poskładać, > ale i listy najpiękniejsze napisać potrafi - i maile > > jestem pewna, że sił wystarczy > to słychać i widać > > i wiara góry przenosi > Alfiko, nie bądź pazerna i podaj adres tego gipsiarza!!! może i moje serce (choć listownie) będzie mógł naprawić? :) zazdroszczę Ci - nie czytaj tego bo to nie ładne uczucie - tyle optymizmu i słonecznego poglądu na życie! trzymaj tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: złamię Ci serce 30.12.03, 19:40 choć nie - nadłamię Ci je tylko nieco: własnie byłam uprzejma z lekka objechać Cię na takim jednym wąteczku spodoba Ci się ;P a po adres rzeczonego gipsiarza - to trudno, może u Pana Boga hej :) możesz sobie krzyczeć, ja i tak niereformowalna jestem - umrę młodo, ale głupio szczęśliwa :) (o, jak mi się ładnie napisało ciekawe, gdzie to wyczytałam) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: SERCE ZŁAMANE IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 22:38 moje jest zlamane od 10 m-cy i podobnie jak Ty nie ma szans na bycie razem najgorsze jeszcze przed Toba, bol bedzie niestety wracal falami. Raz jest juz dobrze juz prawie zapominam i znowu potem wraca, choc ze zmniejszona sila. Szczegolnie ta pora roku sklania niestety do refleksji i wspomnien wszystkim samotnym w cierpieniu wszystkiego najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: a jak Wam napiszę... 29.12.03, 23:06 ...że prawdziwa miłość nie wymaga takich rozwiązań jak rozstanie, to na mnie będziecie mocno krzyczeć? i czeka, aż głupoty miną? wszystko jeszcze będzie dobrze - ZAWSZE jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitka Re: a jak Wam napiszę... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 12:43 Alfiko Czasami tak jest, ze prawdziwa miłość wymaga rozstania. Najprawdziwsza, gorąca, słodka miłość - i czasem trzeba się rozstać. Po prostu powiedziec sobie cześć, jesteśmy bezsilni. ale to prawda, że wszsytko minie. Tak myślę. Kiedyś minie. Juz nie będę wypatrywać go w kazdej knajpie i na ulicy, juz nie bedę myśleć o nim 24/h, płakac przy byle okazji, palić 1 - 2 paczek dziennie papierosów i juz nie będe może czuć się jak plastikowa torebka fruwająca na wietrze. Tak się teraz czuję. chociaż są lepsze i gorsze momenty, rzeczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: nie masz racji, Nitko 30.12.03, 14:11 jak prawdziwa, to nie oczekuje rozstań i nie funduje ukochanej osobie takich cierpień, tylko trwa - u boku, a nie w "szlachetnym odosobnieniu" a jak nieprawdziwa albo chwilowa - to poboli i przestanie, bo budowanie na chwiejnym bolało by bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitka Re: nie masz racji, Nitko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 16:55 Mam swoją rację, na pewno I kiedyś myślałam, tak jak ty, prawdziwa miłość... jak ocenić która jest prawdziwa, myslisz, że prawdziwa miłość nie może sie skończyć? A jak sie skończy, to nie była prawdziwa A myslisz, że miłośc góry przenosi? A myslisz, że miłość wszystko przetrzyma? no to mylsisz o idealnej miłości, której w zyciu nie ma. Ona jest w bajkach. w życiu zawsze są jakies warunki, sytuacja, ograniczenia - i czasem miłość musi się skończyć. Ale to nie znaczy, że nie była prawdziwa. Moja byc może się skończy, kiedyś, nie wiem, tez mam nadzieję, że nie A szlachetne odosobnienie to własnie wymóg sytuacji I wcale mi sie on nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silva Re: nie masz racji, Nitko IP: *.toya.net.pl 30.12.03, 17:53 Masz rację nitko,że złamaś sobie serce zamiast złamać sobie życie. Pozdrawiam.Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfika Re: nie masz racji, Nitko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 18:11 Niteczko, jak troszkę więcej doświadczysz, to zrozumiesz, o czym ja piszę :) zmienisz poglądy i nie uznasz za miłość czegoś, co komplikuje życie czegoś, co stawia siebie ponad osobę kochaną i nie sądzę, by był jakikolwiek sens pisać Ci "kiedyś myślałam jak Ty" - bo akurat tego czasu, gdy tak myślałam, baaardzo mi szkoda Tymczasem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitka racja albo nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.03, 13:04 Trochę nie rozumiem tego co napisałaś ale chodzi mi o to, że rozważania teoretyczne pt. co to jest miłość, nie mają sensu - kiedy się kogoś kocha, zwłaszcza. chodzi mi o to, że zycie jest skomplikowane, a miłość czasem bezradna i człowiek cierpi bo ma serce złamane ja nie wiem ile ty doświadczyłaś ale moich doswiadczeń ci nie zyczę. choć, jak się pocieszam - co mnie nie zabije to mnie wzmocni. ty chyba jesteś z tych co myslą sobie tak życzeniowo - tak i tak powinno być, miłość powinna być taka i taka, a jak nie jest to nie jest prawdziwa, a ludzie nic nie wiedzą. i wkurza mnie jak ja piszę o tym, że jest strasznie, a ty mi piszesz, że to nie była prawdziwa miłość i smutki miną i nie ma co żłaować. choc i tak smutki miną, mam nadzieję - to to była i jest własnie miłość. nie jest doskonała i idealna, bo ani ja ani on nie jesteśmy doskonali i idealni. Nie udało nam się z róznych powodów i dlatego serce mam złamane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik Re: racja albo nie IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.12.03, 14:45 A dlaczego Wam sie nie udalo, nitko?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitka Re: racja albo nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 13:13 Bo uciekł w chorobę, w pewnym sensie chorobę psychiczną, dopóki sam się nie będzie chciał leczyć, zdrowieć, walczyć, dopóki sam nie zrozumie, że trzeba nad sobą pracować - nikt i nic mu nie pomoże, pozostanie chory. A on nie chce się leczyc, bo lęk przed zdrowieniem to cześc choroby, on sie boi, cały czas ma nadzieję, że może sie obędzie bez tych tam doktorków, terapeutów i innych specjalistów, obcych ludzi, maczających łapy w jego osobistym, prywatnym życiu. blędne koło, które toczy się w jego przypadku bardzo powoli. A codzienne, zwykłe zycie z nim, kiedy jest chory, jest niemożliwe, destrukcyjne, koszmarne. można tylko zawinąć szmatki w węzełek i wynieść się gdzieś na bezpieczną odległość. można przyczaic się i czekać, zyc swoim zyciem i byc może powoli zapomnieć. Trudno znieść taką bezsilność. Jestem kompletnie bezsilna, zakochana i jedyne co mogę zrobić dla swojego i jego dobra to porzucić tą miłość, zostawić i liczyć na to, że jak to mówią " kiedy nie wiesz dokąd iść, droga sama cię poprowadzi". I marzyć, że kiedyś jeszcze będe mogła z nim być, jak już się wexmie za siebie i wyzdrowieje, przynajmniej tak żeby można z nim było być i żyć. Dlatego, mniej więcej, nam się nie udało, kucze blade albo jeszcze lepiej - kurwa mać. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: racja albo nie 31.12.03, 15:43 sama, Nitko, wiesz, czy to była miłość czy nie - tak jak niemal jesteś pewna, z których ja jestem - z tych, co myślą, jak powinno być ;) A może jednak jestem z tych, co realnie patrzą na świat, wybierając zdarzenia, na których warto zatrzymać uwagę? A może wiem, ze świat nie nasyci naszych oczekiwań, choćby sie człowiek popłakał na złość wszystkim? Nie komplikuj, ale upraszczaj :) Eeeetam. Happy New Year Ci życzę serdecznie. A na pewno bardziej happy niż miniony! Odpowiedz Link Zgłoś
so_so Re: SERCE ZŁAMANE 29.12.03, 23:58 kurcze! ..a właściwie to dlaczego w tym wątku to same kobiety piszą?? ..kruche serce - damska rzecz? Odpowiedz Link Zgłoś
kardiolog Re: SERCE ZŁAMANE 30.12.03, 07:55 Gość portalu: nitka napisał(a): > Mam złamane serce. Od półtora miesiąca. Jest strasznie. > Czy ktoś jeszcze ma złamane serce? > nita nitko z Warszawy, sorry, ze wtracam sie w Twoje cierpienie, ale czy juza aby nie za duzo tych wiecznie zlamanych serc? Wez sie w garsc dziewczyno. Jest takie powiedzenie :"lepiej samej niz w nieciekawym towarzystwie". Mowie oczywiscie o meskim towarzystwie. Jestes z Wawy, 9-11.01 odbedzie sie wyjatkowe wydarzenie artystyczne w Twoim miescie. Moze warto sie wybrac...? Mnie posrod widzow nie zabraknie. Klaniam sie i do przodu! Nowy Rok tuz tuz :) kardiolog Odpowiedz Link Zgłoś
gradaczka do autorki 30.12.03, 09:09 ale chociaz wiesz ze on Cie kocha a najgorsze jest gdy serce jest zlamane bo kochasz bez wzajemnosci, albo on przestal Cie kochac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik Re: SERCE ZŁAMANE IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.12.03, 12:51 A wiec sa tez inni, ktorzy sie kochaja, a byc razem nie moga....moze mala to pociecha, ale zawsze czlowiekowi tyci tyci razniej..!! Zycze sily nitko!! Odpowiedz Link Zgłoś