ankanka
20.02.04, 17:06
Trichogram wykazał,że mam bardzo dużą ilość włosów dystroficznych.Wypadają w
mechanizmie anagenowym.
Rosną mi nowe,ale niestety procent tych włosów jest tak duży,że pani dr nie
mogła ich niejako zaliczyć jako włosy prawidłowe.
Nie dowiedziałam sie dlaczego tak jest.Pani dr stwierdziła cos o białku,ale
też o tym,ze u mnie nałożyło się chyba kilka czynnikow-
-długotrwały stres
-ponad 2 letnie karmienie dziecka-wprawdzie zakonczyłam ponad rok temu,ale
włosy wypadają od dobrych kilku miesięcy więc moze organizm potrzebował sie
zregenerować-to moja hipoteza,bo pani dr stwierdziła,że niedpbory uzupełniają
się szybko,poza tym morfologie i wszystkie wyniki mam ok.
W tej chwili jest lepiej.Włosów przy myciu i w trakacie dnia wypada niewiele
i rosną nowe.Rzadko,ale są.
Zastanawiam sie,czy ta dystrofia nie jest spowodowana ciagłym wcieraniem
czegoś w te włosy.Od 3 miesięcy 2 razy dziennie czochram te włosy.;) W tym
przez 2 miesiace prepratem na spirytusie,po ktorym niszczyła mi się skóra na
palcach.To czy włosy mają pozostać obojętne?
Poza tym mam reztki farby na włosach.Wcześniej częto farbowałam,w tym
baleyage-czyli odbarwianie.
Faktycznie,te wypadające są połamane i nieładne.
Czy moje podejrzenia,co do dystrofii są uprawnione?
Co może być przyczyną włosów dystroficznych?
Dodam,że mam sobie sporo do zarzucenia jeśli chodzi o dietę-bardzo
monotonna.Dopiero teraz wzięłam się za jej urozmaicenie.
Obecnie wcieram znowu Loxon-5%.A potem mam wcierac 2%.A potem Dercos.
Będę wdzieczna za odpowiedź.