Gość: n
IP: 5.2.* / *.chello.pl
22.05.04, 15:33
Zachęcona zachwytami nad Isadorą skusiłam się na tusz wydlużający rzęsy ... i
pierwszy raz w życiu widziałam ciemne kręgi pod oczami po 3 godzinach.
Tragedia. Następnego dnia kupiłam sprawdzony Loreala Longitude. Bije isadorę
na glowę (rzęsy?) - począwszy od tego, jak się nakłada, poprzez trwałość (nie
rozmazuje się obskurnie nawet gdy płakałam - a ostatnio często się wzruszam:)
Ten tusz to moja największa porażka kosmetyczna.