Dodaj do ulubionych

Pielęgnacyjne obsesje...;)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 12:36
Hej dziewczyny,mam interesujące pytanie:jakie są wasze obsesje w
pielęgnowaniu urody?
Ja mam hopla na punkcie pielęgnacji włosów i demakijażu-zmywam twarz
mleczkiem,żelem,szczoteczką i wszystkim co czyści twarz.No i wydaję masę
pieniędzy na odżywki do włosów...
Poza tym uwielbiam żele pod prysznic i balsamy do ciała...;)
Ah!I peelingi-ciała co 2 dni,buzia też lub co 3dni.
A wy co najbardziej lubicie pielęgnować...?;)
pzdr!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: małgo Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.compower.pl 02.08.04, 12:55
      Zdecydowanie włosy.W kosmetyki zaopatruje sie wyłącznie w salonach fryzjerskich
      kupuje rowniez te selektywne,generalnie wszystko dobrej jakosci.Włosy scinam u
      najlepszych sprawdzonych fryzjerów.Mimo ze jakosc moich włosow odbiaga od
      ideału wypracowałam sobie naprawde ładne zadbane włosy.Teraz niestety z
      przyczyn odemnie niezaleznych musiałam je całkowicie sciąc nad czym mocno
      ubolewam :(Cere pielegnuje w sposob podstawowy czyli zmywanie złuszczanie i
      nawilzanie + raz w tygodniu domowy zabieg w postaci maseczki- ilosc kosmetykow
      minimalna:)
    • Gość: marta Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 13:14
      Po pierwsze choćby było nie wiem jak poźno to muszę się umyć, tzn. pełny
      prysznic. Włosy myję co drugi dzień. Absolutnie codziennie robię delikatny
      peeling dekoltu.
      Mam tez swój rytuał który muszę codzień odwalić bo jak nie to nie zasnę:-))
      Po umyciu twarzy żelem, spryskuję ją wodą termalną, w tym czasie myję zęby. Po
      umyciu żębów, przecieram twarz tonikiem - zawsze Visibly Refined Neutrogeny, po
      przeschnięciu nakładam kremy: pod oczy, na twarz, na szyję i dekolt.
      Jak chodzi o włosy to mam do ich pielęgnacji z kolei stosunek zlewny, ponieważ
      właściwie myję je tylko jakimś szamponem i czasem wyciapram jakąś odżywką. Ale
      jakoś sobie rosną i są całkiem niezle.
    • Gość: kaloo Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 09:48
      up!!!
    • Gość: sol_bianca Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 10:25
      Mam obsesję na punkcie makijażu. Nie znaczy to, że nakładam "tapetę" - po prostu
      uwielbiam eksperymentować z miakiejażem oczu, cienie i kredki w nietypowych
      kolorach, różne style... I paznokcie - lakiery w "niespotykanych" kolorach. I
      drobiazgowe dobieranie koloru lakieru do reszty (brania, makijażu itp.).
    • Gość: Sitc Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 10:28
      Ja poprostu uwielbiam wszelkie mydełka, żele pod prysznic i balsamy do ciała,
      mam sprawdzone ale dalej uwielbiam testować nowe, zaczynając od Lancoma a na
      Ziaji kończąc ;-)
      • Gość: kaloo Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 13:23
        no właśnie...mydełka i żele pod prysznic...!!! mnie już zaczyna przerażać ich
        ilość w mojej łazience...;) Uwielbiam się kąppać i mam na tym punkcie
        bzika..szkoda tylko,że mam liczniki na wodę..;) ale i tak nie zmienia to faktu
        pluskania się i próbowania kolejnego żelu..Przeraża mnie tylko ile ja na to
        wydaję,tak suma sumarum...!;0
        pzdr!
    • balbina_alexandra Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) 03.08.04, 14:34
      Moją obsesją jest przede wszystkim oczyszczanie oraz demakijaż. Mam bardzo dużo
      kosmetykow do tego przeznaczonych. Mleczka, żele, mazidła 3 w 1, płyny
      micelarne. Najpierw zmywam wszystko mleczkiem a potem i tak jeszcze myję twarz
      żelem. Oprócz tego regularny peeling, mam ich zawsze ok 3 sztuk, maseczki,
      glinki itp.

      w dziedzinie makijażu nie mam aż takiej obsesji, aczkolwiek strasznie dużo
      kupuję kolorówki, najwięcej cieni do oczu, mam chyab ponad 2o sztuk! Zauważyłam
      też że ciągle poszukuję podkladu idealnego, i jak pokazuje się coś nowego to
      jakoś tak muszę kupić...
      • Gość: kaloo Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 14:50
        balbinko droga,a powiedz mi jaki peeling jest wg.Ciebie najlepszy? Bo ja
        właśnie dziś rozstrzygam ten dylemat...
        i ja też tak jak wyżej pisałam szoruję twarz na wszystkie sposoby...;)
        pzdr!
        • balbina_alexandra Kaloo 03.08.04, 14:52
          Kaloo, a jaką masz cerę? Wrażliwą, suchą, tłustą? Z wypryskami? Naczynkową?
          • Gość: kaloo Re: Kaloo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 15:01
            mieszana, za zaskórnikami na brodzie-(podobno w tej strefie to hormonalne,ale
            piguły nie pomagają),na policzkach normalna,ściągająca się po
            myciu,niealergiczna ale czasem wrażliwa+po ostatnim oczyszczaniu u kosmetyczki
            dowiedziałam się ze w dodatku płytko unaczyniona,więc już wogóle zgłupiałam do
            reszty...;)
            tak więc już sama nie wiem jaki peeling dobrać a zapomniałam tej kosmetyczki
            zapytać..
            dzięki za odzew!
            pzdr!
            • balbina_alexandra Re: Kaloo 03.08.04, 15:31
              Przeczytałam już w innym watku, że lubisz gruboziarniste peelingi, ale skoro
              często peelingujesz skórę i to w dodatku płytko unaczynioną skórę, nie powinnaś
              stosować agresywnych peelingów typu Avon Clearskin czy St Yves. Może dobrze by
              było zastosować taki z drobinkami (drobnymi!) na zmianę z enzymatycznym? Mam
              kilka ulubionych peelingów. Z drogich - peeling z linii Issimat Guerlaina, oraz
              Biotherm Biopur, oba scierne, ten ostatni nawet dość mocno ścierny. Drobniutki
              i delikatny - peeling Boreade, do nabycia w aptece, świetnie czyści, jest z
              linii do cery tłustej i tradzikowej - koszt ok 40 zł. Tego używam ostatnio, i
              to mój ulubieniec.
              Zawsze też warto mieć jakiś peeling eznymatyczny, ja mam naczynkową cerę, więc
              częściej stosuję enzymatyczne. Takowe posiada Eris (nie przepadam, mam wrażenie
              że nic nie czyści), Bandi drożdżowy - ja tam bardzo lubię, świetnie normalizuje
              cerę, no i najdroższy - enzymatyczny YSL (koszmarnie drogi, ale dziko wydajny,
              chyba kupię trzecie opakowanie bo już mi się kończy).

              Aha, nie jestem zwolenniczką termicznych, modnych ostatnio peelingów... Tzn,
              jak ktoś ma normalną zdrową cerę, bez naczynek to ok. Choć ja nie znoszę
              uczucia ciepła na twarzy...

              Pozdrówka!
    • Gość: anika Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.net.autocom.pl 03.08.04, 14:57
      mam obsesje na punkcie zapachu szarego mydła pomieszanego z proszkiem do prania
      i srodkami czystosci, nie jest to bynajmniej zapach naszego mydla bialy jelen,
      mydlo to sprowadzam z francji w roznych wariantach zapachowych, raz bladorozowe
      raz zielone, czasem pilingujace, w kazdym razie jak nie umyje sie tym mydlem
      pod prysznicem czuje niedosyt czystosci, kompletnie olewam demakijaz robie go
      byle jak nie mowiac juz o tuszu wiecznie pozostawionym na rzesach,
      paradoksalnie rzesy mam pewnie nie od tego ale az za dlugie i dosyc geste

      moja najwieksza obsesja jest pilnowanie aby kolor szyi nie odzanczal sie
      kolorystycznie od calej twarzy, dlatego pilnuje aby co 2 dzien nalozyc na szyje
      i dekolt delikatny samoopalacz i zawsze stosuje taki trik zeby twarz wydawala
      sie o odrobinke jasniejsza niz szyja i dekolt, swietnie to wyglada ale wymaga
      tez pewnego zachodu

      pzdr.
    • Gość: every you every me Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 17:07
      calkiem duza kolekcja blyszczykow, balsalmow do ust i pomadek ochronnych =]
      unikam tylko pomadek kryjacych =]
      • Gość: Do Aniki Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.motor.taninet.pl / *.motor.taninet.pl 03.08.04, 17:12
        A mozesz zdradzic jak to robisz?? :)
        • Gość: rawita Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.autocom.pl 03.08.04, 18:55
          włosy i skóra pod oczami. Co do włosów to wypróbowałam tysiące odżywek i
          szamponów. Mam już niezłe rozeznanie a z efektów jestem zadowolona. Jeżeli
          chodzi o skórę pod oczami to obsesyjnie wypatruję pierwszych zmarszczek i
          szukam super kremu, który nie byłby za mocny dla 27latki, ale jeszcze nie
          znalazłam. Ciągle jestem zdezorientowana i nie wiem jak pielęgnować tą cześć
          twarzy. Po żadnym kremie nie zauważyłam efektów. Reszta ciała to pielęgnacja
          podstawowa, ale lubię nowe pachnące żele i balsamy.
      • Gość: kamila do every you every me :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:23
        ja równiez jestem milosniczka blyszczyków, balsamów, wszelkich kosmetyków
        pielegnacyjnych do ust i równiez nie uzywam pomadek kryjacych- nie podoba mi
        sie, jak wygladaja na ustach. Blyszczyki sa slodkie i wygladaja naturalnie
        (takich uzywam i poszukuje)
        Czy masz jakies zdanie na temat blyszczyków Pupy? Zasatnawiam sie nad zakupem
        cuore mini- taki malutki blyszczyk w przeswitujacym serdusiu :>


    • Gość: Kamila Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:19
      Nawilżanie skóry twarzy a zwłaszcza tej pod oczyma: po 3 kremy na dzień, 3 na
      poc, serum itd.
      Dodatkowo większości kosmetyków pielęgnacyjnych używam po kilka rodzajów na
      raz, zmieniając je co dzień lub dwa: kilka kremów, ze dwa balsamy, kilka
      odżywek do włosów, i do twarzy kilka szamponów (chyba tylko peeling jeden ;-))
      i prawie nigdy też nie używam nowego opakowania tego samego kosmetyku po
      skończeniu starego. Ciągle je muszę zmieniać.
      • hana_ana Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) 04.08.04, 14:28
        Obsesyjnie dbam o zęby już od najmłodszych lat :) takze pasta nic plyn i raz w
        tyg zel zabezp przed prochnica musi byc zeby myje po kazdym posilku kocham swoj
        piekny bialy usmiech :)
        Wlosy - tutaj myje je szamponem i tyle sa geste ladne nigdy nie farbowanie nie
        lakierowane sa zdrowe i narazie nie wymagaja specjlanych zabiegow
        Cera <-
        • hana_ana Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) 04.08.04, 14:32
          Z tymi przetluszczajacymi wlosami w sumie nie jest tak zle bo glowe musze myc
          co drugi dzien a nie codziennie takze jest lepiej :)
        • Gość: Kamila Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:38
          hana_ana, powiedz proszę co to za żel zabezpieczający przed próchnicą, ja też
          chcę!
          • hana_ana Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) 04.08.04, 14:50
            Ja juz od ok 3 lat zaufalam firmie Elmex takze mam paste, plyn i zel ,zel
            kosztuje ok 35-40 zl i staracza na dlugo :)
    • basiaplewik Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) 04.08.04, 15:25
      muszę umyć włosy codziennie, kiedyś próbowałam je przetrzymać,myć co 2-3 dni.
      ale czułam się fatalnie i nieświeżo, tak jakbym nie umyła zębów.
      • hana_ana Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) 04.08.04, 15:34
        Ja kiedyś przetrzymałam je aż 10 dni bez mycia bo mi głupot nagadali że to
        pomoże ;D <ale w tym czasie przechodzilam grype> ja stosuje co kilka ms szampon
        seboderm pomaga kiedys wlosy musialam myc codziennie a teraz co drugi dzien
        takze nie jest najgorzej a moze bedzie lepiej :) chyba nie bede sie wiecznie
        przetluszczac ? Kiedys to samoistnie powinno przjesc z moze nie moze juz taka
        ich natura:/
    • basiaplewik Re: Pielęgnacyjne obsesje...;) 04.08.04, 16:13
      wiesz, mi nawet tak bardzo się nie przetłuszczają, zresztą z tym zawse można
      powalczyć. przestałam walczyć, jak uświadomiłam sobie, że lubię mieć codziennie
      świeże, umyte , sypkie włosy :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka