03.08.04, 16:04
Na forum czytałam wiele niekorzystnych opini na temat tego leku, a dla mnie
okazał się on jedynym, który jest w stanie mi pomóc. Choć sama Pani Dr. nie
daje nadziei na natychmiastowe jego działanie, to mój problem z włosami
skończył się już w pierwszym miesiącu kuracji. Być może dlatego, że od zawsze
starałam się prawidłowo odżywiać i prowadzić zdrowy tryb życia. Pozbycie się
problemu nie przyszło mi tak łatwo, wiele lat próbowałam ustalić przyczynę i
zmyliły mnie prawidłowe wyniki badań hormonalnych. Zdziwiła mnie tylko
reakcja endokrynologa, który uznał ,że wypadające włosy to problem
kosmetyczny i skoro ogólnie jestem zdrowa, to nie ma sensu truć mnie Dianą.A
ja mam dopiero 25 lat i chciałanym cieszyć się swoją młodościa a nie
pognębiać włosami. Wiem jednak że nie będę przyjmować tego leku wiecznie,
kiedyś napewno będę musiała je odstawić. Pani Dr. I co wtedy, czy mogę
spodziewać się nawrotów? Jak długo przeciętnie stosuje się kurację Dianą?
Proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • oksana.zarewicz Re: Diana35 12.08.04, 08:51
      Witam
      Z treści Pani listu wynika kilka pytań, czy na własną rękę rozpoczęła Pani
      kurację Dianą czy też lekarz wziął na siebie taką odpowiedzialność (chociażby
      dlatego, że Diana jest dostępna jedynie na receptę)? Czas kuracji tym
      preparatem przede zależy od powodu, dla którego został ten lek przypisany. W
      przypadkach tzw. androgenizacji stosuję się go dosyć długo (nawet do 3 lat) ale
      pod ścisłą kontrolą specjalisty, który okresowo przeprowadza niezbędne badania.
      Nie mogę przewidzieć, jak zareagują Pani włosy na odstawienie tego preparatu.
      Zależy to od prawdziwej przyczyny ich słabej kondycji i wypadania.
      Pozdrawiam
      Oksana
    • l81 Re: Diana35 08.10.04, 13:41
      Pozwolę się wtrącić. Ja też brałam Diane-35 bo mi też wypadały włosy.
      Myslałam,że mam hirsutyzm, miałam lekkie objawy - tak mi się wydaje- na
      piersiach kilka podwójnych włosków. Wyniki hormonalne miałam w porządku.
      Zaczęłam brać przekletą Diane 35. Na początku brania o.k. Włosy zacząły mi
      mniej wypadać,moja czupryna stawała się coraz bujniejsza. Ale koszmar jak ją
      przestałam brać. Włosy lecą w zastraszającym tempie. Myślałam,że zwariuję. No
      to znów zaczęłam ja brać, chociaż lekarz nie bardzo chciał bo uważał, że mi
      niepotrzeba. Tylko mi zależało na włosach. Ale powtórka była co wcześniej. Jak
      brałam to o.k, jak przestałam to koszmar. Ale dałam sobie spokój z tymi
      przeklętymi tabletkami, a to nawet dlatego,że zaczęłam po nich tyć i ponadto
      celulitis mi wyskoczył.Zaczęłam brać Merz Special i smaruję głowę Seboradinem,
      myję głowę szamponem z rzepy i widzę naprawdę rezultaty. Mam nadzieję,że mi nie
      wróci to wypadanie włosów, chociaż się bardzo boję.
      Zdecydowanie odradzam branie Diany. Jak nie musisz to nie bierz. Chwytaj się
      innych sposobów, aby nie hormony- tym bardziej,że Diane to bardzo duża dawka
      hormonów. Jest ona stosowana na leczenie hirsutyzmu. Czytałam dużo o innych
      sposobach/kapsułki, lotiony,odżywki,szampony,witaminy/ niż hormony u dziewczyn,
      którym wypadają włosy. Ale muszę Ci powiedzieć, że Diane nie cieszyła się dobrą
      opinią. Większość dziewczyn miała później problemy z włosami z ich wypadaniem.
      Było też to uzależnione w jakim celu brały.
      Napisz sobie w wyszukiwarce Diane 35,a wyskoczy Ci dużo na jej temat. Ponadto
      Diane jest przepisywana jako środek antykoncepcyjny, chociaż mój lekarz tak nie
      uważal/jest bardzo dobrym ginekologiem/, mówił, że działa w bardzo minimalnym
      stopniu.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka