Dodaj do ulubionych

A ja myslę, że...

24.10.05, 16:03
...panująca tu wrogość konsultantek bierze sie stąd, że one myślą, że władzę
mają, bo ma taka katalog i może innych za noski wodzić; myślą, że biznesy
kręcą; myślą, że jedna drugiej klientki powyrywa...

Klient nasz Pan, nie wiem jak bym się mogła do klientów w pracy tak
nieuprzejmie odnosić - "nie ma, spadać, nie wyślę katalogów, itp. jeszcze
ohydniejsze teksty"). Wyobraź sobie dziewczyno, ze przychodzi klient do
salonu samochodowego i chce zapytać o model samochodu, który wyjdzie za 2
lata, a sprzedawca mu a to: za dwa lata przyjdź jak będzie buhahaha.

Jak bym była konsultantką, a ktoś by mnie zapytał o katalog, to bym
natychmiast wysłała, porozmawiała z daną osobą,, zachęciła a skąd wiecie, że
ktoś by u was nie kupił???

Oj, baby, daleko wam do dobrych sprzedawców!
Tak myslę, a teraz sobie krzyczcie smile
Obserwuj wątek
    • nie_rozumiem1 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 16:17
      Podpisuję się pod Twoim postem obydwoma łapkami smile
      Władza w ręce klientek!!!!
      • one-step Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 16:56
        Popieram w zupełności smile Też się zdziwiłam czemu na forum jest taka zawisć...
        • pestunia26 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 17:10
          mozesz sie mylic, nie wszystkie sa takie...
          • pysia2713 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 17:19
            Ja tez się pod tym podpisuję,tutejsze konsultantki (podkreślam że nie
            wszystkie),są strasznie przykre,np taka hepinka,nea czy jakas tam Veea.Jak
            czytam ich posty to mnie cos strzela,jak mozna być takim wstrętnym.Pozdrówki
            klientkiwink
            • khaki3 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 18:14
              I tutaj sie Pysiu z Toba nie zgodze.Hepinka oraz Veea sa dla mnie bardzo
              przyjemne i bardzo kulturalne.Ale podpisze sie pod postem ze zawisc zpowodu
              kilku kartek jest poprosru smieszna.
            • veea Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 22:19
              wypraszam sobie droga klientko - "jakaś tam". Na jednym worku nie slizgałyśmy
              się przed Twoim domem na błocie.
              Władza w ręce klientek?Prosze bardzo, pozapisujcie sie same, zobaczycie jak
              jest cięzko o kazdy grosz, w czym problem?Będziecie każda bronić swojego tyłka,
              zobaczycie jakie to rozkosze mieć takie własnie klientki jak Wy
              Ja na szczęście mam klientki inteligentne i kulturalne, dzięki Bogu.
              I droga Pysiu, powściagnij swą nastolatkową ciekawość - gnaj do Sefory po
              ofertę na wielkanoc.Potem zywzywaj obecne jakieś tam Panie...jesteś przcież
              taka miła na tym forum???
              Veea
            • s.wioletta Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 19:46
              pysia2713 napisała:

              tutejsze konsultantki (podkreślam że nie
              > wszystkie),są strasznie przykre,np taka hepinka,nea czy jakas tam Veea.

              A ja myślę, że przeginasz.

              Jak
              > czytam ich posty to mnie cos strzela,jak mozna być takim wstrętnym.

              Proponuję, żebyś poczytała te posty jeszcze raz. Z kontekstem. I ze
              zrozumieniem.
            • jaurszula Re: A ja myslę, że... 26.10.05, 15:39
              właśnie nie mierz jedną miarą wszystkich.....co do wymienionych dziewczyn
              mylisz sie i to bardzo....
            • katalogavon Re: A ja myslę, że... 26.10.05, 16:46
              nie zgodzę się. Veea i nea2 - niezbyt, ale hepinka jest OK. Akurat ona w
              przeciwieństiwie do 2 pozostałych miała powód aby mieć do mnie pretensje, a
              tymczasem to one się mało nie zapluły.
              • katalogavon SPROSTOWANIE 26.10.05, 16:53
                sprostowanie. veea osobiście nic mi nie zrobiła. Coś mi się popiep... w głowie.
                Atakowała tylko kogoś innego o podobnym podejściu do sprawy jak ja.
    • pestunia26 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 17:20
      dodam tylko ze ja nie czuje ze mam wladze gdy jestem konsultantka i nie
      wywyzszam sie ponad innych wiec z osadami to troche uwazaj, bo jedziesz po
      wszystkich konsultantkach a nie wszystkie takie sa
      • nie_rozumiem1 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 17:36
        Pestunia na Twój temat wypowiadałam sie wczoraj i tak Ty jesteś uczciwa i nie
        dowalasz ale przyznasz, ze wiekszość tak robi i są to dziewczyny z "klanu
        skanujących".I dlatego do konsultantek przylgnęło określenie, że są wrende i
        złośliwe a do klientek, że namolne. A przecież nie wszystkie sa takie.Są i
        normalne konsultantki i normalne klientki
        • cutsson Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 17:46
          Okay, ciekawe co bedzie, jak sie te "wredne konsultanktki" przeniosa na swoje
          forum. Zwroccie uwage, obrazone klientki, ze to wlasnie "dziewczyny z klanu
          skanujacych" odpowiadaja na wiekszosc postow na tym forum. Doradzaja, pisza o
          nowych kosmetykach.
          Trudno, bedziecie czekaly na nastepny katalog tak samo jak czekam ja - a jestem
          konsultantka. Jeszcze 13 katalogu w rece nie mialam.
          Milego dnia.
          • katalogavon Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 18:16
            Ciekawe co będzie jak te "namolne klientki" stracą zaintersowanie Avonem? ;P
          • pestunia26 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 18:24
            cutsson jaki masz adres maila?
          • nie_rozumiem1 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 18:27
            Odpowiadają na pytania?Raczej odsyłają do wyszukiwarki /warcząco/. Szczególnie
            Justa79 robi to celująco. Nie zebym miała cos do niej osobiście bo ja nigdy o
            nic nie pytałam. No a co to komu przeszkadza, ze pytanie się powtórzy? Dla mnie
            to prawie terror. Już widziałam posty: Przepraszam, że o to pytam.... No
            normalnie strach czasem o coś zapytać. jak się nie chce odpowiadac to sie tego
            kogoś poprostu ignoruje na pewno i tak udzieli odpowiedzi.A jak chcesz to mogę
            Ci przesłać pocztą polską ten katalog żaden problem ja już się naoglądałam
            zawsze mogę sobie kupic nowy 2 zł nie majątek
            Pozdrawiam
            • justa_79 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 19:46
              uprzejmość wymaga, aby przestrzegać zasad obowiązujących w miejscu, w którym
              się znajdujemy. a w Internecie obowiązuje netykieta. jedną z jej zasad jest
              korzystanie z wyszukiwarki. dlatego uważam, że mam prawo zwrócić uwagę osobom,
              które tego nie robią. powtarzanie wątków bez skorzystania z wyszukiwarki jest
              zaśmiecaniem forum, brakiem szacunku dla osób korzystających z forum. zawsze
              takim nieobytym osobom uprzejmie podaję linka do odpowiedzi, które padły już
              wcześniej. bo jak ktoś pyta, to chyba chce odpowiedzi? nie będę przecież
              przepisywać tych odpowiedzi, chyba logiczne, że wkleję linka do istniejącego
              wątku? a gdzie widzisz przy tych linkach jakieś warczenie? proszę, nie dopisuj
              sobie emocji, których tam nie ma.
              • nie_rozumiem1 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 20:03
                A w Twoich odpowiedziach /zaznaczam NIEKTÓRYCH/ widac duży protekcjonizm ja
                naprawdę mam takie odczucia / a dość długo byłam bierną uczestniczką forum /,
                że się wywyższasz ale to tylko moje spostrzeżenia każdy moze mieć czasem zły
                dzień smileA co do zaśmiecania to od tego jest zalożycielka i skoro jej to nie
                przeszkadza to innych nie powinno to interesować. Zawsze można założyć swoje
                forum i wprowadzić tam zelazne zasady
                Pozdrawiam
                • justa_79 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 21:13
                  ale ja nie mówię przecież o zasadach na tym forum, tylko o zasadach
                  obowiązujących w całym Internecie. wierz mi, to nie ja je ustanowiłam wink
            • amarga Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 19:49
              > No a co to komu przeszkadza, ze pytanie się powtórzy?

              Jak powtarza się z częstotliwością 4 x na tydzień, bo jednej czy drugiej koleżance nie chciało się przeczytać choćby TYTUŁÓW postów widocznych na pierwszej stronie forum, to uwierz mi - po dwóch tygodniach może to zacząć przeszkadzać.


              > Dla mnie to prawie terror.

              To nie terror. To tylko uprzejma prośba o przestrzeganie podstawowych zasad netykiety obowiązujących na forach dyskusyjnych. I po raz drugi - uwierz mi: odesłanie do wyszukiwarki to jedna z grzeczniejszych form zwrócienia komuś uwagi, że popełnił drobne faux pas.
              • nie_rozumiem1 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 19:57
                Proszę sprawdz link............. bo o tym już była mowa
                Wyszukiwarka się kłania!
                Widać różnicę?
                Skoro przeszkadzają Wam takie rzeczy to co się z Wami musi dziać jak macie
                prawdziwe problemy?czego oczywiscie nie życzę
                • amarga Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 20:20
                  > Skoro przeszkadzają Wam takie rzeczy to co się z Wami musi dziać jak macie
                  > prawdziwe problemy?

                  Poczekaj. Jesteś tu od niedawna, pewnie nie widziałaś jeszcze trzech takich samych pytań zadanych pod rząd w odstępie trzech godzin...? smile

                  Jak ktoś chce z uwagą czytać to forum i rzeczywiście służyć swoją radą i wiedzą, to takie powtórzenia denerwują, irytują, a w końcu zniechęcają do jakiegokolwiek udziału w dyskusji. Bo po co się wysilać, skoro to jak rzucanie grochem o ścianę? Jutro znów przyjdzie ktoś nowy i trzeba będzie łopatologicznie od a do z mu wszystko tłumaczyć, podczas gdy od dawna są to informacje ogólnodostępne. Tylko trzeba CHCIEĆ ich poszukać.
                  • nie_rozumiem1 Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 20:36
                    Nie tak od niedawna tylko dopiero teraz zaczęłam się udzielaćsmileRozumiem, że
                    może to być wkurzające ale uwagę można zwracać na różne sposoby albo nie
                    reagowac wcale.A lad i porządek może być tylko wtedy jeśli będzie szacunek z
                    obydwu stron.I może w końcu zapanuje wtedy zgoda
                    • cutsson Dziekuje 24.10.05, 22:28
                      za wszystkie propozycje przeslania mi katalogubig_grin Dostane go i tak jak tylko
                      zloze zamowienie. Niestety, dosc pozno skladam, ale w koncu sie doczekamsmile I
                      posiedze sobie cierpliwie i mysle, ze zdolam zaplanowac zakupybig_grin
                      A sama nie pokazuje klientkom nowych katalogow zanim jeszcze skonczy sie waznosc
                      poprzedniego. Natomiast jesli cos jest tansze w nastepnym katalogu, a ona chce
                      to kupic juz teraz, to ja ostrzegam i proponuje, by zaczekala.
                      Pozdrawiam Was wszystkie...
                      Przestanmy sie klocic o ten cholerny katalog, bo rzeczywiscie w zadnym sklepie
                      nie dadza oferty na 2 miesiace do przodu. A uwierzcie mi, praca konsultantki,
                      jest bardzo ciezka, zwlaszcza ze przybywa ich z dnia na dzien. Niestety, jesli
                      klientka odklada zakup na nieokreslona przyszlosc, to najczesciej konczy sie to
                      tym, ze kupi potrzebny jej kosmetyk w drogerii, bo w miedzyczasie jej zabraknie.
                      Ja nie zbijam majatku na Avonie, na kazdym katalogu mam od 30 do 50 zlotych
                      zysku. I podejrzewam, ze wiekszosc dziewczyn ma podobnie.
                      Opanujcie sie, kobiety, przez durny katalog psuc takie fajne forum?
    • amarga Re: A ja myslę, że... 24.10.05, 23:18
      Od dłuższego czasu obserwuję tę kłótnię o katalogi i muszę przyznać, że jest to dla mnie żenujące widowisko. Stoję na pozycji konsultantki i czy tego chcę, czy nie, właśnie z tej perspektywy przychodzi mi obserwować konflikt. Konflikt, który powstał zupełnie niedawno - z chwilą, gdy ktoś jako pierwszy wpadł na pomysł, żeby osoby trendujące skanowały katalog i rozsyłały go z dużym wyprzedzeniem do wszystkich zainteresowanych, co spowodowało naturalną reakcję obronną części konsultantek. Argumenty obu stron są chyba znane. Pierwszy i ostatni raz sama zabiorę głos na ten temat, bo zamiast rzeczowych dyskusji i miłej atmosfery część osób wykazuje wyraźne tendencje do obrzucania się błotem. I to już nie ogólnie, ale celując jak najbardziej personalnie. Co mnie osobiście martwi, mierzi i odpycha.


      Zastanawiałam się, co tak naprawdę kieruje Klientkami domagającymi się upubliczniania oferty na miesiąc lub dwa przed jej obowiązywaniem: i moim zdaniem jest to tylko i wyłącznie ciekawość. Nie uwierzę, że ktoś planuje sobie zakupy szamponu na 2-3 miesiące naprzód, nawet jeśli jego budżet jest napięty. Chęć obejrzenia katalogu bierze się wyłącznie z pędu do oglądania kolejnych kolorowych gazetek reklamowych, zwykłego ucieszenia oczu kolejnymi karteczkami z cenami. Przyznajcie szczerze same: otwarcie nowego katalogu to przygoda, prawda? Nie możecie się jej doczekać, nowy katalog parzy w ręce, najpierw się go kartkuje (byle szybciej), potem ogląda drugi raz, potem trzeci... Ile to satysfakcji daje i przyjemności, czyż nie?

      O tak - przez długi czas miałam dokładnie tak samo. Ulegałam zwykłej ciekawości, pokusie, chęci posiadania błyskotki gdy tylko była dostępna, choć nic konkretnego z tego nie wynikało. Cieszyłam oczy, ale moja wiedza odnośnie przyszłych zakupów pozostawała taka sama, jak do tej pory. Albo coś ostatecznie kupowałam (lub ktoś u mnie kupował), albo nie - i tyle.


      Przez wiele długich lat byłam konsultantką, która nie miała nawet co marzyć o tym, by wziąć do ręki wcześniejszy katalog. Nie miałam takich możliwości - a mimo wszystko prowadziłam sprzedaż i miałam dużo zadowolonych klientek. Brak znajomości przyszłego katalogu W NICZYM mi nie przeszkadzał - będąc KONSULTANTKĄ !!! sukces odnosiłam i bez niego. Przez wiele lat nie było COKów, gdzie można było obejrzeć sobie wszystkie kosmetyki, powąchać je i wypróbować na sobie - sprzedaż Avonu była po prawdzie działalnością partyzancką. Teraz konsultantki mają do dyspozycji próbki, dema, szereg ułatwień, które działają wyłącznie na korzyść Klientów. Dawniej kupowało się w ciemno, a Klientki były szczęśliwe, gdy dostawały katalog na kilka dni do pooglądania. Wbrew pozorom niewiele się zmieniło - nadal setki tysięcy kupujących ogląda co miesiąc wyłącznie bieżące katalogi, a o skanach nawet im się nie śniło. I co? Żyją? Żyją. I wszystko działa w najlepsze!
      Więcej! Nie tylko Klientki tak prosperują. Tysiące konsultantek również nie ma dostępu do nowszej oferty. I co? Żyją? Żyją! I wszystko działa w najlepsze!



      Domagacie się skanów katalogów uzasadniając to tym, że lepiej poznajecie ofertę Avonu. Tymczasem wiem doskonale na podstawie własnych obserwacji i zwierzeń klienteli, że de facto znajomość katalogu z wyprzedzeniem nie ma żadnego wpływu na to, czy ktoś zamówi dany produkt, czy nie. Bo albo komuś jest potrzebna woda toaletowa (i wtedy pyta mnie, kiedy i za jaką mniej więcej cenę będzie), albo ktoś ma pełną szafę zapasów i czy Surrender będzie w promocji za tydzień, czy za miesiąc, jest to mu obojętne. Wiem też, że informacje dotyczące cen i promocji są ulotne - nie zapamiętuje się ich i tuż przed zamówieniem znów trzeba sięgnąć po katalog, a ostateczna lista kosmetyków (nawet sporządzona dużo wcześniej) na 99% zawsze ulega modyfikacji pod wpływem BIEŻĄCYCH potrzeb. Pozostaje zatem wyłącznie czysta ciekawość i chęć poczucia dreszczyku emocji z chwilą otwarcia pierwszej strony kolorowej książeczki.


      Jako Klientki musicie zrozumieć, że katalog jest naszym narzędziem pracy. Służy obu stronom, ale w zupełnie różny sposób. Wcześniej czy później i tak go zobaczycie i się z nim zapoznacie, ale oskarżanie nas, że napawamy się rozkoszą z samego faktu jego posiadania i specjalnie nim nie dzielimy - jest zwykłym ciosem poniżej pasa, zahaczając w między czasie o szczyty głupoty. Gdybym była w tym przytoczonym salonie samochodowym i klient pytałby mnie o model samochodu przyszłości, to ja osobiście kazałabym mu przyjść za te 2 lata, jak auto będzie dostępne. Jak już będzie można do niego wsiąść, polizać kierownicę i pogłaskać drążek zmiany biegów. Dlaczego? Ponieważ moja obecna wiedza jest NIEADEKWATNA do tego, co FAKTYCZNIE zdarzy się w PRZYSZŁOŚCI!!!!
      Rada sprzedawcy o przyjściu za dwa lata do salonu świadczy o jego odpowiedzialności i dbałości o klienta. Bo zamiast wciskać mu kity i roztaczać odjechane wizje, zaprosi klienta po to, by pokazać mu KONKRET, a nie mrzonkę.


      Oglądacie wyprzedzające katalogi, po czym macie pretensje, że nikt nie jest w stanie opisać wam wyglądu biżuterii czy działania kremu, jaki będzie w sprzedaży na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku (a zbliża się listopad!). Domagacie się łamania prawa i kradzieży, jaką jest rozpowszechnienie elektronicznej wersji katalogu bez zgody osób, które ją przygotowały. NIE ze strony tychże osób traktujecie jako zamach stanu na swoją wolność, podczas gdy one mają święte prawo do rozporządzenia owocem swojej ciężkiej pracy. Skan katalogu traktujecie jako coś, co wam się NALEŻY, podczas gdy tak naprawdę to jedynie ukłon z naszej strony i chęć pójścia Wam na rękę. Dodam jeszcze, że wcale niezgodna z oficjalną doktryną firmy, dla której pracujemy (bo inaczej ta firma sama obdarowywałaby nas katalogami, a tymczasem same konsultantki nie mają do nich dostępu!!!).



      Droga kartoffeln_salat:
      dobry sprzedawca to nie ten, który udostępnia swoją ofertę z absurdalnym wyprzedzeniem.
      Dobry sprzedawca to ten, do którego Klienci mają ZAUFANIE!!!


      Ja takim zaufaniem wśród moich Klientów bez wątpienia się cieszę. Żaden z nich nigdy nie wnosił skarg i pretensji z powodu tego, że nie dostawał do ręki katalogu, jaki będzie obowiązywał za 2 miesiące. Za to zawsze byli mi ogromnie wdzięczni za informację, że warto wstrzymać się z zakupem, bo w niedalekiej przyszłości produkt XXX będzie tańszy o 5 zł i dzięki temu, jeśli zakup nie jest pilny, uda im się coś oszczędzić. I takimi informacjami zawsze się dzielę, bo dobro Klienta stawiam wyżej, niż swoją złotówkę czy dwie zarobku. Klient jest moim Panem - owszem, ale istnieją pewne niepisane granice, których się nie przekracza. Jeśli przyjdziesz do mojego domu, zgwałcisz mi kota, nastraszysz dzieci, napaskudzisz na dywan i zażądasz okazania spisu tajemnic zawodowych - nie licz, że ci je dobrowolnie przekażę.

      Przykro mi, że jako Klientki nie znalazłyście na swojej drodze sprzedawcy godnego Waszego zaufania na tyle, by w pełni wierzyć w jego dobre intencje i odpowiedzi na zadane pytania o ofertę przyszłościową. Dopominanie się wcześniejszego katalogu i obrażanie nas między innymi o tym świadczy.


      >...panująca tu wrogość konsultantek bierze sie stąd, że one myślą, że władzę
      > mają, bo ma taka katalog i może innych za noski wodzić; myślą, że biznesy
      > kręcą; myślą, że jedna drugiej klientki powyrywa...

      "A ja myślę, że..." twoje odczucia i wnioski co do konsultantek do tego stopnia mijają się z prawdą, że stanowią żenujący przykład absurdalnych, niewiarygodnie niskich lotów wniosków, do jakich można dojść, gdy braknie argumentów na swoją korzyść. Ale nawet wówczas obrażanie drugiej strony nie znajduje żadnego usprawiedliwienia w moich oczach. Współpraca z Avonem to ciężki kawałek chleba, to wiele nerwów i często niewielka satysfakcja. Nie życzę sobie, żeby w ten sposób wyrażał się o mojej pracy i deprecjonował moją osobę ktoś, kto sam potrzebuje ukończyć kurs sekretarki po to, by mieć "efektowny dyplom".
      • nie_rozumiem1 Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 09:12
        Właśnie obraziaś klientki. Gratuluję.Ciebie personalnie chyba nikt tu nie
        obraził, przynajmniej nie zauważyłam. Powodzenia
        • dzikaa Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 09:45
          mowienie ze to klientki sa wazne, ze moze by cos kupily.. dla mnie to śmieszne, jak cała ta kłótnia (ZNÓW) większość prawdopodobnie kupuje na allegro. tam sa inne nicki, nikt sie nie poznasmile

          juz miało być spokojnie.. miałyśmy się nie kłócic, nie obrażac nawzajem - bo po co? miałyśmy milczeć.. i co z tego wyszło? kłótnie zaczęła osóbka która na całym forum ma 8 wypowiedzi - z tego jedna na temat produktu. reszta dotyczy katalogu, próśb o niego, dopytywania. tutaj też juz się nie wypowiedziała.

          czy na prawde znów chcemy się kłócić o katalog?? przestańmy bo to na prawde robi się śmieszne. poczekajmy jeszcze chwilę i katalog będzie dostępny.. (mam nadzieje smile)


          -----------------------
          masz ochotę na coś specjalnego?
          poznaj świat kosmetyków Avon
      • katalogavon Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 09:50
        > I to już nie ogó
        > lnie, ale celując jak najbardziej personalnie. Co mnie osobiście martwi, mierzi
        > i odpycha.
        nie chcem, ale muszem, prawda ?

        > Więcej! Nie tylko Klientki tak prosperują. Tysiące konsultantek również nie ma
        > dostępu do nowszej oferty. I co? Żyją? Żyją! I wszystko działa w najlepsze!

        I to chyba jest jeden z głównych powodów ukrywania katalogów. Wydaje mi się, że
        bardziej chodzi o konkurencję między konsultantkami mającymi dostęp do skanów a
        ogromną resztą, niż cokolwiek innego. Świadczy za tym niemożność dostania się
        konsultantek na forum sister52.

        > Pozostaje zatem
        > wyłącznie czysta ciekawość i chęć poczucia dreszczyku emocji z chwilą otwarcia
        > pierwszej strony kolorowej książeczki.

        Zdaje się, że to jedna z podstaw sposobu działania Avonu. Bo o to chodzi, aby
        Klientki chciały oglądać katalogi, a nie iść do zwykłego sklepu...

        > Gdybym była w tym przytoczonym salonie samochodowym i klient pytałby mnie o
        > model samochodu
        > przyszłości, to ja osobiście kazałabym mu przyjść za te 2 lata, jak auto
        > będzie dostępne.

        Raczej - pytałby mnie o model który za dwa lata będzie dostępny w Polsce, ale
        już jest w Japonii czy USA, więc spokojnie można się na jego temat wypowiedzieć.
        Gdyż konsultantki (posiadaczki skanów) są na tej właśnie pozycji - doskonale
        wiedzą co będzie, a nie prognozują. Czy Ty przypadkiem nie jesteś urzędniczką?

        > Domag
        > acie się łamania prawa i kradzieży, jaką jest rozpowszechnienie elektronicznej
        > wersji katalogu bez zgody osób, które ją przygotowały.

        Samo rozpowszechnianie elektronicznej wersji katalogu jest kradzieżą, więc skoro
        robi to część konsultantek, to dlaczego reszta nie może?

        > Skan katalogu traktujecie
        > jako coś, co wam się NALEŻY, podczas gdy tak naprawdę to jedynie ukłon z
        > naszej
        > strony i chęć pójścia Wam na rękę. Dodam jeszcze, że wcale niezgodna z oficjal
        > ną doktryną firmy, dla której pracujemy (bo inaczej ta firma sama obdarowywałab
        > y nas katalogami, a tymczasem same konsultantki nie mają do nich dostępu!!!).

        a) sądzę że więcej obecnych tu osób to kosultantki nie dopuszczone do sitwy
        dzielącej się skanami
        b) skoro ukłon, to może napiszesz jak się nazywasz, aby Twoje klientki mogły Ci
        za to podziękować?

        > Za to zawsze byli mi ogromnie wdzię
        > czni za informację, że warto wstrzymać się z zakupem, bo w niedalekiej
        > przyszło
        > ści produkt XXX będzie tańszy o 5 zł i dzięki temu, jeśli zakup nie jest
        > pilny,
        > uda im się coś oszczędzić

        I jeszcze jeden powód do chowania katalogu:
        a) sitwa ma przewagę nad konsultantkami bez dostępu do skanów (wdzięczność!)
        b) gdy katalog jest ogólnie dostępny szanse się wyrównują.


        Posdumowując:
        Niektóre panie prowadzą tu krecią robotę wobec ogromnej rzeszy konsultantek,
        gdyż dostęp do skanów katalogów ma niewielka część z nich. Forum sister52, które
        powstało aby konsultantki dzieliły się katalogami, od dawna nie przyjmuje już
        nowych osób. (wystarczy prześledzić wątki z poprzedniej strony) . Dlatego wojna
        klientki - konsultatnki nie istnieje. To raczej spór sitwa - reszta świata.
        Co do publikowania skanów katalogów, to odsyłam na:

        www.katalogavon2.k9.pl
        Są konsultantki, które podzielą się katalogiem, jak tylko go dostaną...
        • magdalenaka Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 10:03
          Miałam siedzieć cicho ale nie mogę. Zwłaszcza po TEJ wypowiedzi. Gratulacje za
          ustalenie kim jest "grupa trzymająca władzę". To może jeszcze komisja śledcza,
          potem pod sąd tą sitwę ?? Nie wiem, czy zdaje sobie Pani sprawę ale "ta sitwa"
          jak ją Pani nazywa nie ma absolutnie żadnego wpływu na to, żeby wpuścić
          kogokolwiek na forum, co już kilkakrotnie zostało powiedziane.

          Nikt nie broni Pani dzielić się katalogiem, życzę więc sukcesów na tym polu.
          • katalogavon Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 10:08
            a) Pani sister52 jest głupią smarkulą, która w razie problemów nie potrafi
            skontaktować się z adminami gazeta.pl
            b) Celowo nie wpuszcza już nikogo.

            Ja wybrałam opcję b). Jest jeszcze jakaś?
            • wyv Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 14:28
              katalogavon napisała:

              > a) Pani sister52 jest głupią smarkulą, która w razie problemów nie potrafi
              > skontaktować się z adminami gazeta.pl
              > b) Celowo nie wpuszcza już nikogo.
              >
              > Ja wybrałam opcję b). Jest jeszcze jakaś?

              c) Pani Sister52 jest nieosiągalna/chora/nie ma dostepu do komputera... Może na
              początku należałoby się dowiedzieć czegoś więcej, a nie od razu "z pyskiem" do
              klawiatury lecieć.
              Poza tym Sister52 to nie automat (mający przerób kilku milionów operacji na
              sekundę) i może nie mieć czasu/możliwośći na 24-ro godzinne monitorowanie poczty.
              A może warto się zastanowić - wysłać maila na priv - czy siter nie trzeba pomóc
              w jakiś sposób. Sister52 nie dostaje złamanego grosza za prowadzenie forum -
              zajmuje się nim w swoim wolnym czasie.
              Czy szanowne Panie wnoszą jakąś opłatę (abonament) za korzystanie z forum? Forum
              jest bezpłatne i jego działanie jest uzależnione TYLKO I WYŁĄCZNIE od DOBREJ
              WOLI założycielki/założyciela. Więc wymaganie czegokolwiek (poza przestrzeganiem
              netykiety) jest ŻAŁOSNE i BEZCZELNE.

              Pozdrawiam
              • katalogavon Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 16:14
                c) Pani Sister52 jest nieosiągalna/chora/nie ma dostepu do komputera... Może na
                > początku należałoby się dowiedzieć czegoś więcej, a nie od razu "z pyskiem" do
                > klawiatury lecieć.

                he he, w przeciwieństwie do koleżanki śledzę forum. Otóż sister52 nie rejestruje
                osób od ponad 2 miesięcy, a ostatni jej post tutaj ma chyba z pół roku.
                Były też opisywane próby wysyłania maili do niej z propozycją pomocy, było też
                gdzieś napisane, że ma sprawny komputer. To oczywiście nie są sprawdzone
                informacje, ale akurat pochodziły od osób mających wstęp na tamto forum. No i
                najwyraźniej brała udział w skanowaniu katalogu 13, więc nie jest nieosiągalna.

                > Czy szanowne Panie wnoszą jakąś opłatę (abonament) za korzystanie z forum?
                > Forum
                > jest bezpłatne i jego działanie jest uzależnione TYLKO I WYŁĄCZNIE od DOBREJ
                > WOLI założycielki/założyciela. Więc wymaganie czegokolwiek (poza
                > przestrzeganiem netykiety) jest ŻAŁOSNE i BEZCZELNE.

                A czy ja czegokolwiek wymagam?Gdzie ja to napisałam? Najpierw trzeba umieć
                czytać ze zrozumieniem, zanim zacznie się rzucać epitetami. Święte prawo
                założycielki dopuszczać do forum kogo chce, a moje święte prawo określić to jako
                stworzenie sitwy.
                • wyv Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 17:02
                  > informacje, ale akurat pochodziły od osób mających wstęp na tamto forum. No i
                  > najwyraźniej brała udział w skanowaniu katalogu 13, więc nie jest nieosiągalna.

                  Brała udział w skanowaniu... Kiedy? Sister niczego nie skanuje - tę część
                  operacji przeprowadza zupełni inna osoba. Sister tylko ten katalog wysyła.
                  To ja jednak proponuję koleżance odrobić pracę domową - i to nie tylko z zakresu
                  osiągnięć Sister. Wtedy dopiero porozmawiamy.

                  pozdrawiam
                  Wyv
                  • katalogavon Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 18:22
                    > Brała udział w skanowaniu... Kiedy? Sister niczego nie skanuje - tę część
                    > operacji przeprowadza zupełni inna osoba. Sister tylko ten katalog wysyła.

                    Przepraszam, nie wyraziłam się w 100% jasno.Dokładnie to miałam na myśli - w
                    jakiś sposób brała udział w zeskanowaniu i rozpowszechnianiu katalogu. Na
                    podstawie postów Hepiniki wiem, że to ona skanowała. Po prostu już się nie
                    rozdrabniałam, bo mnie przy tym nie było, ale na katalogu jak wół jest napisane
                    kto w tym "maczał palce".

                    A skoro wysyła, skanuje, czy co tam jeszcze robi, to nie jest chora/nieosiągalna
                    . Mam wrażenie, że Pani tylko szuka drobnostek do których można się przyczepić
                    bez chwili zastanowienia.
                    • katalogavon Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 18:30
                      > Na podstawie postów Hepiniki wiem, że to ona skanowała.

                      ona - tj. Hepinka , uprzedzająć kolejny powód do przyczepienia się.
                    • wyv Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 18:41
                      > . Mam wrażenie, że Pani...<ciach>

                      I to podobno ja czytam bez zrozumienia i zastanowienia... wink

                      Życzę miłego wieczoru.

                      pozdr.
                      Wyv

                      • katalogavon Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 18:52
                        > To może odwiedzę Koleżankę,
                        > następnie okradnę, zgwałcę i zabiję - bo przecież niektórzy tak robią, więc
                        > czemu mnie nie wolno?

                        rzeczywiście, nie zwróciłam uwagi, że mam do czynienia z facetem. ;P

                        przyznaję się do winy!!!!
              • nie_rozumiem1 Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 18:37
                Tak napisać maila tylko jak ona go odbierze bidulka jak nie ma dostępu do
                netu.... A może zakupy jeszcze do domku przynieść. Nie bądź śmieszna, wszyscy
                wiedzą, że to celowe niewpuszczanie
                • justa_79 Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 20:02
                  owszem, wszyscy wiedzą, że to celowe. tyle, że biedna sister strasznie się przy
                  tej całej mistyfikacji męczy, bo wcale się na forum dla konsultantek nie
                  odzywa, będzie już ze 3 miesiące. ależ ona ma silną wolę. bo przecież
                  konsultantki też nie mogą się domyślić, że ona celowo udaje, że jej nie ma...
                • nie_rozumiem1 Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 20:11
                  Zresztą na pewno jest na forum tylko pod innym nikiem nic prostszego zmienic
                  nik i udawac ze nie ma sie dostepu do netu. A jak nie ma to JAK rozsyła? Czary
                  mary...
                  • justa_79 Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 21:11
                    są takie miejsca, zwane kafejkach internetowymi. na tyle tanie, że można
                    posiedzieć godzinę i rozesłać katalogi. na tyle drogie, że nie każdy może sobie
                    pozwolić na codziennie siedzenie tam. są znajomi, którzy mają internet. na tyle
                    mili, by wpuścić kogoś na godzinę do kompa. jednak nie pozwalają nocować u
                    siebie... i tak by można mnożyć w nieskończoność. ale PO CO? skoro można snuć
                    spiskowe teorie dziejów...
                    • katalogavon Re: Nie zdzierżyłam... :\ 25.10.05, 21:17
                      no a wysłanie katalogów do konsultantek z forum stoi o niebo wyżej w
                      priorytetach niż rejestracja nowych. Także ewentualne podzielenie się tym
                      ciężkim obowiązkiem z kimś zaufanym i mającym czas jest niemożliwe, prawda?

                      Forum jest sister i może je traktować jak chce, ale proszę o nie ściemnianie
                      typu "nie można". Jak jest wola...
                      • justa_79 Re: Nie zdzierżyłam... :\ 26.10.05, 09:37
                        tak bardzo boli Cię fakt, iż nie możesz wejść na tamto forum? że musisz tyle
                        czekać?
                        a co do sister, to ciekawe, czy Ty udostępniasz jakiejś zaufanej osobie hasło
                        do swojego konta, aby podzielić się z nią tym ciężkim obowiązkiem sprawdzania
                        poczty...
                        • katalogavon Re: Nie zdzierżyłam... :\ 26.10.05, 09:47
                          Ściema za ściemą, nie wstyd Pani?:
                          a) wcale mnie nie boli fakt, że nie mogę się dostać, bo nie jestem konsultantką
                          i nawet nie próbowałam.
                          b) ja dla przykładu mam:
                          -konto na wp
                          -konto na onecie
                          -konto uczelniane
                          -konto na gazeta.pl
                          -konta na k9.pl
                          -konto na lycosie

                          Przy czym te ostatnie trzy specjalnie dla obsługi forum i strony z katalogami. I
                          nie widzę żadnego problemu z podzieleniem się nimi w razie potrzeby. Mam
                          wrażenie, że konto na gazeta.pl także nie jest jedynym kontem sister.
                          Chyba, że przeceniłam zaufanie jakie mają do siebie uczestniczki forum, i nie
                          znalazłaby się nawet 1 godna zaufania?
                          To chyba przesada.
                          Zresztą, jest to dyskusja czysto teoretyczna, jak dla mnie to forum można
                          zamknąć na wieki i się nie będę przejmowała.
            • amarga Re: Nie zdzierżyłam... :\ 26.10.05, 13:11
              Radziłabym troszkę miarkować się w słowach i określeniach używanych odnośnie konkretnej osoby. Pomijam tu już fakt dobrego wychowania, jakim jest snucie podobnych dywagacji o kimś, kto jest nieobecny i nie może odnieść się do stawianych mu zarzutów - to kwestia kultury osobistej. Natomiast zwracam delikatnie uwagę, że internet należy do środków masowego komunikowania się, a paragraf 216 KK nie jest martwym zapisem prawa.

              Osobiście na miejscu sister52 poważnie zastanawiałabym się, czy z niego nie skorzystać. To, kiedy dotrze do tej rozmowy i ją przeczyta - jest tylko kwestią czasu.


              Przy okazji mam pytanie do administratorki forum - tego rodzaju wpisy, bezpardonowo atakujące personalnie kogokolwiek, powinny być natychmiast kasowane. Dlaczego nie są? - Proszę o publiczną odpowiedź.
              • katalogavon Re: Nie zdzierżyłam... :\ 26.10.05, 13:54
                Nie zacytowała Pani fragmentu, o którym Pani pisze.Ale razdziłabym przeczytać 3
                razy wiadomość, którą zamierza się skomentować. A dodatkowo dobrze jest na
                podstawie sąsiednich wiadomości zorientować się w kontekście.

                Ciekawe czemu nie zareagowała Pani na propozycję Pana Wyf-a tyczącą o ile
                pamiętam: gwałtu, wielokrotnego morderstwa i kradzieży?
                Czyżby wtedy zrozumiała Pani wiadomość?
                • amarga Re: Nie zdzierżyłam... :\ 26.10.05, 14:04
                  > Ciekawe czemu nie zareagowała Pani na propozycję Pana Wyf-a tyczącą o ile
                  > pamiętam: gwałtu, wielokrotnego morderstwa i kradzieży?

                  ROTFL 8-D
                  Jeśli to jest przykład, który ma zobrazować zrozumienie treści umieszczanych na tym forum postów, to mogę napisać tylko jedno: kończ i wstydu sobie oszczędź.

                  Chociaż z drugiej strony... ciekawi mnie, dlaczego tak często zarzucasz innym brak czegoś, czego w twoich postach dopatrzeć się nie można nawet w postaci pierwiastków śladowych? Ponieważ odpowiedź pewnie i tak byłaby kompletnie od czapy - EOT.

                  Skup się na danej radzie, bo wynikała z dobrego serca, a nie złośliwości.
                  • katalogavon Re: Nie zdzierżyłam... :\ 26.10.05, 14:12
                    > > Ciekawe czemu nie zareagowała Pani na propozycję Pana Wyf-a tyczącą o ile
                    > > pamiętam: gwałtu, wielokrotnego morderstwa i kradzieży?
                    >
                    > ROTFL 8-D
                    > Jeśli to jest przykład, który ma zobrazować zrozumienie treści umieszczanych na
                    > tym forum postów, to mogę napisać tylko jedno: kończ i wstydu sobie oszczędź.

                    ma zobrazować zrozumienie treści umieszczanych na tym forum postów, które
                    zaprezentowałaś (zrozumienie, nie posty). I teraz można się obrażać itd., ale
                    każdy może zobaczyć czyj post był "od czapy".

                    dzięki za radę, radzę skupić się na mojej...
              • chicarica Re: Nie zdzierżyłam... :\ 26.10.05, 22:44
                > Przy okazji mam pytanie do administratorki forum - tego rodzaju wpisy, bezpardo
                > nowo atakujące personalnie kogokolwiek, powinny być natychmiast kasowane. Dlacz
                > ego nie są? - Proszę o publiczną odpowiedź.

                Poproszę o konkretny cytat - gdzie dokładnie ktoś jest obrzucany obelgami? Bo
                zdaje się, że dyskusja z kimś i niezgadzanie się jest dozwolone, a słów
                powszechnie uważanych za obelżywe i kierowanych do kogoś konkretnie tutaj nie
                zauważyłam.
                Przykro mi, tu nie ma cenzury. Nie może być tak, że będę kasować posty, bo są
                nie na rękę tej czy innej osobie. Staram się kasować oczywiste pyskówki - ale w
                momencie kiedy jest to po prostu ostra dyskusja, to sorry. Sama nie zdradzę, z
                którą "frakcją" sympatyzuję, ale jako admin powinnam być bezstronna.
        • nie_rozumiem1 Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 10:07
          Wyjęłaś mi to z ust tylko, tez chciałam to napisać ale czas mnie niestety
          ogranicza.Pozdrawiam
        • wyv Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 14:18
          > Samo rozpowszechnianie elektronicznej wersji katalogu jest kradzieżą, więc skor
          > o
          > robi to część konsultantek, to dlaczego reszta nie może?

          Czyli połączenie filozofii Kalego i mrówczego pędu - "Mnie wolno wszystko (łamać
          zasady i prawo) bo inni też tak robią....". To może odwiedzę Koleżankę,
          następnie okradnę, zgwałcę i zabiję - bo przecież niektórzy tak robią, więc
          czemu mnie nie wolno?

          Drogie Panie, czy Wy w ogóle czytacie swoje wypowiedzi?


          Na samym końcu chciałbym pogratulować Amardze rozsądnego, trzeźwego i co należy
          podkreślić KULTURALNEGO podejścia do tej dziecinnej "dysputy".

          Pozdrawiam (niektóre z Was bardziej, inne mniej)
          wyv
          • katalogavon Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 16:18
            Czyli połączenie filozofii Kalego i mrówczego pędu - "Mnie wolno wszystko (łama
            > ć
            > zasady i prawo) bo inni też tak robią....". To może odwiedzę Koleżankę,
            > następnie okradnę, zgwałcę i zabiję - bo przecież niektórzy tak robią, więc
            > czemu mnie nie wolno?

            > Drogie Panie, czy Wy w ogóle czytacie swoje wypowiedzi?

            Proszę przeczytać własną.

            Nie ustosunkowała się za to Pani do żadnego innego fragmetu mojej wiadomości,
            tylko do najmniej istotnego, czyli mogę przyjąć że przyznaje mi Pani rację.
            Dziękuję.
            • wyv Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 17:08
              > Nie ustosunkowała się za to Pani do żadnego innego fragmetu mojej wiadomości,
              > tylko do najmniej istotnego, czyli mogę przyjąć że przyznaje mi Pani rację.
              > Dziękuję.

              Milczenie nie zawsze oznacza zgodę - najczęściej oznacza brak sił na
              skomentowanie głupot. W Pani wcześniejszej wypowiedzi nie znalazłem niczego o
              czym warto dłużej podyskutować (poza "złodziejskim" podejściem do tematu
              dystrybucji katalogów w formie elektronicznej - no ale ten wątek zamknęliśmy
              post wcześniej).

              pozdrawiam
              • katalogavon Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 18:16
                > Milczenie nie zawsze oznacza zgodę - najczęściej oznacza brak sił na
                > skomentowanie głupot. W Pani wcześniejszej wypowiedzi nie znalazłem niczego o
                > czym warto dłużej podyskutować

                i dokładnie wzajemnie.
      • mantha Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 09:53
        "Jako Klientki musicie zrozumieć, że katalog jest naszym narzędziem pracy......"

        a ja mysle, ze jednak w tej klotni gora sa klientki - jako Konsultantki
        powinnyscie pamietac - Klient nasz pan! niestety i stety.

        (zaznaczam, ze nie obchodza mnie zadne przyszle katalogi, dopiero co dokonalam
        zamowienia z kat. 12 - zreszta marnego bardzo i daje sobie rade smile))
        • dzikaa Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 09:58
          władza to mocne słowo. wystarczy znalezc dobra konsultantke ktora zdobedzie ino na temat kolejngo katalogu i produktow w nim wystepujacych. bez klientek nie bedzie konsultantek i bez konsultantek klientek. wiec skonczmy te glupoty


          -----------------------
          masz ochotę na coś specjalnego?
          poznaj świat kosmetyków Avon
          www.avon.bialystok.pl
          • katalogavon Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 10:11
            > wystarczy znalezc dobra konsultantke ktora zdobedzie ino na temat kolejngo
            > katalogu i produktow w
            > nim wystepujacych.

            o to to.
        • mantha Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 09:59
          i jeszcze jedno: bylam przekonana, ze tutaj moge uzyskac porade
          od "doswiadczonych" Konsultantek, ktore jak sama nazwa wskazuje powinny co
          nieco wiedziec o towarach, ktorymi handluja, ale niestety, po zadaniu pytania
          dot. jakiejs tam szminki, uzyskalam niejasne odpowiedzi klientek (dziekuje i za
          te), wiec wniosek z tego taki - profesjonalnie potraficie sie wypowiadac na
          temat katalogu x czy y, ze juz wolno, nie wolno itp itd, a konkretnej porady
          kosmetycznej niestety nie potraficie udzielic...
          pierwszy raz pisze takiego posta, czytalam te forum od dawna, z uwagi na to, ze
          od czasu do czasu kupuje kosmetyki, jedne lepsze inne gorsze, jak to bywa i
          obserwuje, ze Konsultantki stoja w pozycji - Panie i Wladczynie katalogow, na
          kazdym kroku wskazujace palcem miejsce klientek (w duzym skrocie mozna to tak
          opisac).
          Klient nasz pan - powinnyscie sobie napisac to, dajmy na to, na kazdym katalogu.
          • dzikaa Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 10:04
            wszystkie uogólniacie. i dlatego jest tyle sporów. walka o katalogi wyniknela z zupelnie innego powodu - a nie dlatego ze uwazamy sie za lepsze. ja na tym tez trace i inne konsultantki bo katalogu nie ma nadal.
            a odpowiedzi moglas nie dostac bo nikt nie uzywał danej szminki - a po co kłamac ze wie sie cos na temat produktu ktorego sie nie uzywało? np. u mnie nikt szminek nie zamawia, i wielu innych produktów tez nie.


            -----------------------
            masz ochotę na coś specjalnego?
            poznaj świat kosmetyków Avon
          • justa_79 Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 15:08
            mantha napisała:
            > po zadaniu pytania
            > dot. jakiejs tam szminki, uzyskalam niejasne odpowiedzi klientek

            nie tylko klientek. joanne20 jest konsultantką. wybacz, że nie kupiłam tej
            szminki. następnym razem będę kupować wszystko jak leci, a jak mi już nie
            wystarczy kasy, to zacznę wymyślać opinie wink tylko proproszę jeszcze chicaricę,
            aby usunęła moje poprzednie posty, które były prawdziwymi opiniami o kupionych
            kosmetykach - bo po co mam je pisać, skoro i tak mi ktoś zarzuci, że nie jestem
            pomocna i nie udzielam informacji o kosmetykach. jak te posty znikną, to tego
            typu zarzuty będą przynajmniej zgodne z prawdą. bo w tej chwili nie są.
            • mantha Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 15:40
              justa_79 napisała:

              > mantha napisała:
              > > po zadaniu pytania
              > > dot. jakiejs tam szminki, uzyskalam niejasne odpowiedzi klientek
              >
              > nie tylko klientek. joanne20 jest konsultantką. wybacz, że nie kupiłam tej
              > szminki. następnym razem będę kupować wszystko jak leci, a jak mi już nie
              > wystarczy kasy, to zacznę wymyślać opinie wink tylko proproszę jeszcze
              chicaricę,
              >
              > aby usunęła moje poprzednie posty, które były prawdziwymi opiniami o
              kupionych
              > kosmetykach - bo po co mam je pisać, skoro i tak mi ktoś zarzuci, że nie
              jestem
              >
              > pomocna i nie udzielam informacji o kosmetykach. jak te posty znikną, to tego
              > typu zarzuty będą przynajmniej zgodne z prawdą. bo w tej chwili nie są.

              Chcialam dac do zrozumienia, ze to forum zamiast spelniac role pogawedek o
              kosmetykach avonu stalo sie polem walki o kolejne katalogi. jestem zdania, ze
              konsultantka powinna potrafic doradzic na temat towaru jakim handluje.
              (w poscie o szmince pytalam sie o to jaki kolor dobrac do karnacji, koloru
              wlosow... - a takie rzeczy powinnyscie, Drogie Konsultantki wiedziec).
              nadal nie rozumiem natomiast dlaczego Kons. ukrywaja katalogi, sytuacja zaczyna
              mnie naprawde bawić smile))
              • amarga Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 16:15
                > konsultantka powinna potrafic doradzic na temat towaru jakim handluje.
                > (w poscie o szmince pytalam sie o to jaki kolor dobrac do karnacji, koloru
                > wlosow... - a takie rzeczy powinnyscie, Drogie Konsultantki wiedziec).

                Taka prośba jest niemożliwa do spełnienia przez Internet. Nawet najlepsza konsultantka będzie tu mogła jedynie bezradnie rozłożyć ręce, ewentualnie podzielić się ogólnikowymi stwierdzeniami, że dla niebieskookiej blondynki zalecane są cienie w kolorach ziemi.

                W jaki sposób wyobrażasz sobie dobranie odcienia szminki na podstawie opisu "mam zielone oczy"? Tu gra rolę wszystko - począwszy od odcienia zieleni tęczówki i odcienia cery (opalona czy nie, świecąca czy nie), skończywszy na czymś takim, jak kształt twarzy czy pora dnia, w jakiej szminki będziesz używać. Szminkowe brązy mogą mieć odcień ziemisty, czekoladowy, brzoskwiniowy albo wpadać w purpurę. W jaki sposób którakolwiek z nas może stwierdzić (pomijam, że nie widząc cię w życiu na oczy), który z nich właśnie najlepiej będzie pasował do Twojego wyglądu, osobowości, ubrań i miejsca pracy/nauki?

                Drogie konsultantki to wszystko wiedzą i właśnie dlatego zamiast doradzać źle, wolą nie doradzać wcale. Zestaw odcieni makijażu dobiera się indywidualnie na żywo, a nie przez sieć. Poza tym w wielu wypadkach barwy nie da się opisać, a jej ostateczny kształt wyznaczany jest naturalny odcień Twoich ust, co powoduje, że coś, co z kogoś czyni czarownicę, z ciebie uczyni księżniczkę.
                Szminki spróbować i zobaczyć na sobie, a potem samej ocenić, czy jest ci w tym dobrze i jak się czujesz.

                My możemy powiedzieć, jaką konsystencję ma szminka, jak długo utrzymuje się na ustach, czy ładnie je pielęgnuje czy wysusza lub czy jest warta swojej ceny w porównaniu do innych szminek. Na pytanie, czy lepiej ci w brązie, czy w różu musisz odpowiedzieć już sama.
              • hekate11 Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 19:40
                A gdzie jest napisane, że konsultantka powinna wiedzieć wszystko o kosmetykach
                Avonu? Nie da się kupić każdego rodzaju kremu, pomadki czy podkładu i nie da
                sie tego wszystkiego wypróbowac na sobie. Poza tym każdy ma inną skóre i typ
                urody. Konsultantki to nie kosmetyczki. Możesz coś skonsultować z konsultantką,
                która w miarę mozliwosci doradzi Ci co jest dobre a co nie. Jesli chcesz porady
                odnosnie koloru pomadki do danego typu karnacji czy kolorów włosów to wystarczy
                przejrzec katalog w którym znajdziesz zdjecia modelek. Przeważnie każde jest
                podpisane więc bez problemu odnajdziesz kosmetyki "zastosowane" na modelce.
                Pozdrawiam
      • justa_79 Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 10:01
        amarga, mądrze piszesz, nic dodać, nic ująć, przykre tylko, że niewiele osób
        jest w stanie zrozumieć Twoje słowa...
        • nie_rozumiem1 Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 10:12
          Bo po Twojej mysli prawda?
          • justa_79 Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 11:42
            a gdzie napisała nieprawdę?
      • elwinga Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 18:18

        > Domagacie się skanów katalogów uzasadniając to tym, że lepiej poznajecie
        ofertę
        > Avonu. Tymczasem wiem doskonale na podstawie własnych obserwacji i zwierzeń
        kl
        > ienteli, że de facto znajomość katalogu z wyprzedzeniem nie ma żadnego wpływu
        n
        > a to, czy ktoś zamówi dany produkt, czy nie. Bo albo komuś jest potrzebna
        woda
        > toaletowa (i wtedy pyta mnie, kiedy i za jaką mniej więcej cenę będzie), albo
        k
        > toś ma pełną szafę zapasów i czy Surrender będzie w promocji za tydzień, czy
        za
        > miesiąc, jest to mu obojętne. Wiem też, że informacje dotyczące cen i
        promocji
        > są ulotne - nie zapamiętuje się ich i tuż przed zamówieniem znów trzeba
        sięgną
        > ć po katalog, a ostateczna lista kosmetyków (nawet sporządzona dużo
        wcześniej)
        > na 99% zawsze ulega modyfikacji pod wpływem BIEŻĄCYCH potrzeb. Pozostaje
        zatem
        > wyłącznie czysta ciekawość i chęć poczucia dreszczyku emocji z chwilą
        otwarcia
        > pierwszej strony kolorowej książeczki.

        Amargo, w tym punkcie całkowicie się z Tobą zgadzam.

        Nie jestem konsultantką, tylko zwykłą klientką, w dodatku nie robiącą w Avonie
        regularnych zakupów co katalog. Owszem, mnie też ciekawi, co będzie w katalogu
        1/2006 (bo 13 dostałam od przyjaciółki-konsultantki wraz z ostatnim
        zamówieniem). Owszem, fajnie jest obejrzeć jeden katalog naprzód i porównać
        ceny. Ale tak jak pisze Amarga - lista zakupów robiona z chwilą obejrzenia
        najnowszego katalogu dostępnego w sieci praktycznie zawsze ulega zmianom, zanim
        zdążę w ogóle coś z niego zamówić.
    • veea Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 10:17
      drogie klientki z tego forum!
      skoro jesteśmy takie wredne, a ja personalnie to juz kłuje w oczy co najmniej
      kilka, choc zawsze staram sie zgodnie z moją wiedza o kosmetykach i innych
      rzeczach związanych z Avonem odpowiadac na takie posty, to prosze zwrócic sie
      do konsultantek u ktorych zamawiacie, zarabiaja na Waszych
      zamowieniach "pieniadze", wiec powinny udzielic Wam wszystkich informacji,
      udostepnić katalogi an ktore macie ochote i spełnic wszsytkie żadania ktore tu
      wysuwacie.
      I wszyscy będa zadowoleni
      Pozdrawiam,
      Veea
      • wyv Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 14:34
        > rzeczach związanych z Avonem odpowiadac na takie posty, to prosze zwrócic sie
        > do konsultantek u ktorych zamawiacie, zarabiaja na Waszych
        > zamowieniach "pieniadze", wiec powinny udzielic Wam wszystkich informacji,
        > udostepnić katalogi an ktore macie ochote i spełnic wszsytkie żadania ktore tu
        > wysuwacie.
        > I wszyscy będa zadowoleni
        > Pozdrawiam,

        Przecież wiesz, że jest to niemożliwe... Przecież większość "klientek" z tego
        forum nie ma Konsultantek, a zakupów dokonuja poprzez allegro/ebay.
        Nie dadzą przecież zarobić tych kilku złotych "wrednym, falszywym i dwulicowym"
        Konsultantkom, które nie chca udąstępnić im 2/3/../n katalogów do przodu.

        Pozdrawiam
        • miszczynia Re: A ja myslę, że... 25.10.05, 20:42
          Klientki, które zasugerowały, aby Konsultantki zapamiętały sobie wyświechtany
          slogan: "Klient nasz pan" pewnie nie bardzo się nad jego sensem zastanowiły.
          Proponuję, aby zmieniły treśc sloganu na: "Cukier krzepi" i dały spokój całej
          sprawie. Czytając wciąż te same przepychanki, stwierdzam, że wolny czas
          poświęcę raczej na czytanie książek...
          Katalogi, to temat-bumerang i dziwię się, że jeszcze Wam się nie znudził.
          Wyzwiska, ubliżanie i oskarżanie, to stały motyw tego forum i powiem szczerze,
          zniechęcił już wiele Konsultantek do udzielania jakichkolwiek informacji i rad.

          Hasło do zawieszenia nad łóżkiem: Konsultant nasz niewolnik
          • gosia_pb Kto chce katalog 01 niech.......... 26.10.05, 00:41
            poprosi swoja konsultatnke o niego wink

            a jesli konsultantka jest z kregu "tych złych i niedobrych" <lol>

            to same/sami zostancie konsultantkami/konsultantami AVONU a wtedy bedzie mialy
            co Wam sie slysznie nalezy smile buhaha.....
            • katalogavon Kto chce katalog 01 niech.......... 26.10.05, 08:53
              po 10 listopada wejdzie na moją stronę:

              buhahahahaha
              • nie_rozumiem1 Re: Kto chce katalog 01 niech.......... 26.10.05, 10:43
                Napisałam do Ciebie
    • kartoffeln_salat Re: A najlepsze jest, że........ 26.10.05, 11:08
      ....że w sklepie internetowym już można niektóre rzeczy kupić np. naturals
      balsam czereśnia i gałka muszkatułowa, i mnóstwo innych rzeczy, których nigdy
      wcześniej nie było, więc pewnie są w nowym katalogu.
      No i będę musiała kupić tam, bo nikt mi nie chce pokazać katalogu!
      • justa_79 Re: A najlepsze jest, że........ 26.10.05, 12:05
        proszę bardzo. a my tu idziemy popełnić samobójstwo, że nie chcesz kupić u nas.
        bo przecież do tej pory to 100% klientek z tego forum to normalnie u nas
        zamawiało. co my teraz biedne zrobimy... ja to normalnie chyba zrezygnuję z
        bycia konsultantką i zacznę zamawiać w tym sklepie internetowym, tylko podaj mi
        adres. bo przecież lepiej mieć kosmetyki 2 miesiące wcześniej niż cała Polska,
        toż to jedyny powód do radości. kosmetyki Avonu są tak cudowne, że całymi
        dniami wyczekuję nowości... nie zważając na to, że osoby, które pracują przy
        ich produkcji, padają jak muchy big_grin
        • dpniewska Re: A najlepsze jest, że........ 26.10.05, 13:20
          No wlasnie i to jest problem a nie katalog smile Gratuluje swietnego postu to do
          justy 79 smile hehehe ubawilam sie a moze ta zadyma z katalogami i prowokacje to
          odwrocenie uwagi od prawdziwych problemow? Spisek jakis? Zartuje oczywiscie to
          dla tych ktorzy mnie nie zrozumieja i zaraz zaczna krzyczec smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka