...panująca tu wrogość konsultantek bierze sie stąd, że one myślą, że władzę
mają, bo ma taka katalog i może innych za noski wodzić; myślą, że biznesy
kręcą; myślą, że jedna drugiej klientki powyrywa...
Klient nasz Pan, nie wiem jak bym się mogła do klientów w pracy tak
nieuprzejmie odnosić - "nie ma, spadać, nie wyślę katalogów, itp. jeszcze
ohydniejsze teksty"). Wyobraź sobie dziewczyno, ze przychodzi klient do
salonu samochodowego i chce zapytać o model samochodu, który wyjdzie za 2
lata, a sprzedawca mu a to: za dwa lata przyjdź jak będzie buhahaha.
Jak bym była konsultantką, a ktoś by mnie zapytał o katalog, to bym
natychmiast wysłała, porozmawiała z daną osobą,, zachęciła a skąd wiecie, że
ktoś by u was nie kupił???
Oj, baby, daleko wam do dobrych sprzedawców!
Tak myslę, a teraz sobie krzyczcie