smoczy_plomien
03.03.14, 20:49
Jestem ruda, moje brwi i rzęsy są białe. Gdy miałam ok. 15 lat mama zaprowadziła mnie pierwszy raz do kosmetyczki na hennę brwi i rzęs. Pamiętam do dziś, że kosmetyczka zachwycała się jakie gęste i mocne mam rzęsy. Byłam bardzo zadowolona z efektu, więc zaczęłam chodzić na hennę regularnie co miesiąc. Przez wiele lat nie potrzebowałam dodatkowego makijażu. W wieku 24 lat przeprowadziłam się, miałam daleko do kosmetyczki i zaczęłam robić hennę samodzielnie za pomocą kupionej na allegro henny Refectocil rozrobionej w wodzie utlenionej. Obecnie mam 30 lat, moje brwi od zewnątrz zaczynają łysieć, a rzęsy są rzadkie jak drabinka. Jedno i drugie jest bardzo słabe. Gdy ostatnio zauważyłam, że po zmyciu makijażu na płatku zostają 3-4 rzęsy i tyle samo brwi, uświadomiłam sobie, że jest źle. Zmywam makijaż pod bieżącą wodą, żeby nie targać za mocno włoskami. Pamiętam, że problem miał miejsce już wcześniej, że ok. 24 rż zauważyłam, że henna starcza mi na 2-3 tygodnie, zamiast na 4. Myślałam, że to fuszerka kosmetyczki, a teraz myślę, że to mogły być pierwsze objawy przerzedzania. Potem stosowałam olej rycynowy, ale z nim trzeba robić przerwy, a po jednym okresie używania nie zauważyłam rewelacyjnych efektów. No i teraz próbuję dojść, co jest przyczyną i co mogę zrobić, żeby poprawić stan rzeczy. Dodam, że jestem teraz w 7 mc ciąży, być może ma to jakieś znaczenie.