Dodaj do ulubionych

Zlodziejstwo Poczty Polskiej

IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 23.09.04, 13:33
Dzis juz opadly mi rece. Przed chwila otrzymalam malutka babelkowa kopertke od
przyjaciolki z Niemiec - ale zupelnie pusta i rozerwana. W srodku miala byc
recznie robiona probeczka z kremem z BHA.
Czy ja sie urwalam z ksiezyca??? Czy czegos nie rozumiem???? Dlaczego TAM
pracuja sami zlodzieje???? Dlaczego za kradziez nie obcina sie reki??? Dlaczego
tak jest???
W ostatnim czasie rozkradli mi cenne (subiektywnie) przesylki z kosmetykami z
USA (dwie), z UK (dwie). Wczesniej pianke do wlosow z USA i probki. Nic nie
moge kupic w zagranicznym sklepie internetowym bo mam 1% szans ze do mnie
dojdzie nierozkradzione. Co to za narod??? Co mozna z tym zrobic? Ratunku bo
trafia mnie szlag!!!!





Obserwuj wątek
    • Gość: monia Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.u.mcnet.pl 23.09.04, 13:48
      strasznie ci wspolczuje sniegotko! obawiam sie ze dla doraznego ulzenia moze
      moglabys zrobic awanture na twojej poczcie lokalnej. formalnie reklamacje moze
      zlozyc jedynie strona wysylajaca :-(
      na pocieszenie ci powiem, ze podobne rzeczy zdazaja sie tak np w portugalii
    • loginka1 Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 23.09.04, 14:01
      Też by mi opadły ręce, ale przesadzasz chyba pisząc, że tam pracują sami
      złodzieje. Masz pecha, ale nie bluzgaj od razu na wszystkich pracowników
      poczty. Złóż skargę w swoim urzędzie, bo jeżeli przesyłki nie były polecone, to
      pewnie masz do czynienia z tą samą nieuczciwą osobą na miejscu. Nie wierzę, że
      wydano by Ci bezpośrednio z poczty wypatroszoną kopertę.
      • Gość: sniegotka Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 23.09.04, 14:16
        Dotychczas z 6 przesylek (kosmetyki, probki itp) dotarla do mnie 1!!!!!! To chyba
        o czyms swiadczy??? Moze ktos tam jest uczciwy, ale nie uwierze ze kradnie jedna
        i ta sama osoba.
        A wypatroszona koperte wydano goncowi mojej firmy i zginela w tlumie
        kilkudzisieciu jakie w worku zabral do firmy. Przeciez nie mogl ogladac kazdej z
        osobna przed odbiorem.



      • pompompom Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 02.11.04, 20:44
        Sądząc po tym, że i mnie spotkało to samo (byłam co prawda osobą wysyłającą) to
        opinia Śniegotki wydaje się byc zasadna. Przesyłki są okradane i to jest fakt.
        Oczywite jest dla mnie, że nie robią tego wszyscy pracownicy poczty, ale
        wystarczy taki jeden w urzędzie. A moze to podstęp PP, żeby zabezpieczać
        przesyłki tzn. robić z nich polecone, priorytety, specjalne itp. i więcej
        płacic za taką ochronę. W myśl: wysyłasz zwykłą - masz ponad 50% szans, że ją
        okradną.
    • Gość: Ness Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 14:11
      NATYCHMIAST napisać pismo z reklamacją i żądaniem rekompensaty od Poczty. Tak
      zrobiłam, kiedy przesyłka od koleżanki ze Stanów przyszła rozerwana i brakowało
      części zawartości. Piszesz w trzech egzemplarzach - jeden składasz do kierownika
      poczty, z której otrzymałaś przesyłkę. Drugi - do wiadomości Dyrekcji Generalnej
      Poczty, czy jakoś tak. Trzeci - do rzecznika praw konsumenta. Jeżeli poczta
      będzie chciała zrzucić winę na celników, to piszesz takie pismo też do Urzędu
      Celnego.

      Oblicz, jaki byłby dla Ciebie koszt ponownego wykonania takiej próbki - ile byś
      musiała teoretycznie zapłacić producentowi kosmetyku, żeby specjalnie dla ciebie
      wykonał i wysłał próbkę. I zwrotu takiej kwoty zażądaj.

      Kierowniczka Twojej poczty na pewno nie będzie chciała przyjąć skargi. Wtedy
      piszesz również skargę na nią do Dyrekcji Poczty, z opisem sprawy i kopią pisma,
      którego przyjęcia odmówiła.

      Potem co dwa tygodnie piszesz albo dzwonisz z żądaniem informacji, na jakim
      etapie rozpatrywania jest Twoja sprawa i dlaczego jeszcze nie dostałaś żadnej
      odpowiedzi.

      Ja tak się bawiłam 5 miesięcy. Ale efekt jest taki, że od tej pory z żadnej
      przesyłki do mnie nie skradzono NIC. Poza tym udało mi się wywalczyć
      rekompensatę za kradzież w niebagatelnej kwocie.

      Za przesyłki odpowiada poczta. I poczta ma płacić za swoją niekompetencję i
      złodziejstwo.
      • Gość: dalloway Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.chello.pl 23.09.04, 14:18
        popieram
        trzeba miec troche samozaparcia i po drodze tez Cie jeszcze pewnie nieraz szlag
        trafi, ale dziala
        bardzo duzo kupuje niedostepnego w polsce sprzetu optycznego w zagranicznych
        sklepach internetowych
        docieralo do mnie, ale uszkodzone - bo pewnie debil, ktory chcial ukrasc nawet
        nie wiedzial ze jedno dotkniecie i czesc mozna poslac do smietnika
        dla niefachowca zabawki byly malo atrakcyjne, chyba dlatego ich nie kradli, ale
        wszytsko przychodzilo zniszczone
        teraz mam spokoj, tylko listonoszka mi nie mowi (i nie odpowiada) dzien dobry.
        raczej nie jest mi z tego powodu przykro...
        to fakt, ze nie mozna generalizowac, ale takiego chamstwa i zlodziejstwa, i to
        na roznych poziomach, jak w Poczcie Polskiej w zadnej innej firmie nie
        spotkalam, nawet sposrod tych tradycyjnie malo lubianych
        • Gość: nnn Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.aster.pl 23.09.04, 14:27
          ja duzo handluje na Allegro i OGROMNAS ilosc przesylek ginie....no coz... nasza
          polska szara rzeczywistosc..
          • Gość: Salja Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.karwiny.multicon.pl 23.09.04, 14:41
            Mi tez ostatnio skradziono dwie paczuszki z USA. Od tej pory wszystko co kupuje
            to listem poleconym lub paczka rejestrowana, zawsze mniejsze prawdopodobienstwo
            zaginiecia, no i zawsze jest jakis dowod, ze bylo wyslane. A w przypadku takiej
            niezarejestrowanej przesylki to nie udowodni sie, ze w ogole byla wyslana.
          • Gość: Ness Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 15:03
            > ja duzo handluje na Allegro i OGROMNAS ilosc przesylek ginie....no coz... nasza
            >
            > polska szara rzeczywistosc..

            Wiesz co, ale to jest trochę nasza własna wina. Każdy tylko mówi "to jest nasza
            polska rzeczywistość" i nic nie robi. Ja też tak kiedyś dawałam się przerabiać,
            ale powiedziałam sobie: koniec. Z tym trzeba walczyć, trzeba robić awantury, a
            nie przyzwalać, żeby tak się działo dalej. Dopóki nikt nie zabiera głosu, to
            tacy złodzieje mają używanie i jeszcze pewnie sobie myślą, że im się należy, a
            klient to bydło, które trzeba doić :(
    • y_a_s_m_i_n Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 23.09.04, 14:59
      ZAWSZE UBEZPIECZAJ PRZESYLKI! tez pare razy mi ukradli, myslalam, ze mnie cos
      trafi i teraz zawsze prosze o ubezpieczona, kosztuje 3euro wiecej, ale
      przynajmniej dochodzi :)
      no, ale wspolczuje... zrob awantura i to taka PORZADNA!
    • Gość: jagna Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 23.09.04, 15:17
      tylko jak udowodnić, że w środku miały być powiedzmy cztery rzeczy, a są dwie???
      • justa_79 Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 23.09.04, 15:22
        na przesyłkach poleconych zaznacza się chyba wagę przesyłki.
    • satia2004 Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 23.09.04, 19:23
      Dziewczyny - współczuję wam z całego serca, ale jak to przeczytacie to
      pospadacie z krzeseł.

      Zeszłej zimy po wizycie w domu zorientowałam się, że zostawiłam rękawiczki. Pech
      chciał, że kilka dni później zrobiło się zimno i mama postanowiła mi wysłać je
      pocztą (studiuję w innym mieście). Jednocześnie, ciągle dręczona wizją
      głodującej córki-studentki (nie ma to jak troskliwe mamusie) postanowiła mi
      wysłać pieniądze. Nie chciało się jej iść do banku, więc wpadła na genialny
      (!)pomysł, że włoży mi 100 zł w rękawiczkę. No więc... rękawiczki dotarły -
      100zł nie. A ja się pytam - co to było? Złodziej z sumieniem? Kasę zabrał, ale
      rękawiczki nie - bo bedzie mi w łapki zimno ( temperatura wtedy spadła dość
      mocno poniżej zera) ?????????

      Od tamtego czasu:
      1) bezwzględnie nie wysyłam pieniędzy pocztą (nawet z przekazów pocztowych ze
      złości nie korzystam)
      2) Jeżeli coś wysyłam to tylko listam poleconym i zaklejam kopertę taśmą klejącą
      "naokoło" tak aby na pierwszy rzut oka widac było, że została otworzona zanim
      trafiła w moje ręce - w takim przypadku kiedy listonosz wręcza mi "napoczętą"
      przesyłkę lub odbieram taką na poczcie od razu mogę zgłosić reklamację i
      wiadomo, że sama przesyłki nie uszkodziłam.

      Ale to skandal - żeby w europejskim bądź co bądź kraju takie dział się taki cyrk!
    • banieczka Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 23.09.04, 20:06
      Kupuję czasem na eBayu, zazwyczaj od sprzedawców niemieckich. Kasę wysyłam
      zawsze w kopercie, listem poleconym. Są to kwoty od 5 do 40 euro. Pieniądze
      zawsze opakowuję b.dokładnie, między dwiema tekturkami. Kopertę oklejam naokoło
      taśmą, dopiero na to przyklejam nalepkę z adresem. Na ok. 30 kopert nasza
      poczta kochana ukradła jedną (akurat kwota była z tych większych - jakieś 30
      euro). Oczywiście złożyłam reklamację i zażądałam maksymalnej kwoty
      odszkodowania za przesyłki polecone (bez podanej wartości), tj. ok. 180 zł +
      koszty wysyłki. Procedura trwała 2 miesiące, po czym dostałam żądaną kwotę i
      list z przeprosinami. Można powiedzieć, że wyszłam na plus, ale mój czas
      stracony i nerwy też kosztują.

      W innym wątku pisałam, że dostałam uszkodzoną przesyłkę ze Strawberry.
      Oczywiście nie przyjęłam i poprosiłam o zwrot do nadawcy. Od tego czasu minęły
      3 tygodnie i dziś ze strawberry mi napisali, że nadal nie mają mojej przesyłki.
      Założę się, że w ogóle jej nie odesłali.

      Może to nie patriotyczne, ale ogromnie się cieszę, że nasz monopolista za
      niedługi czas będzie miał konkurencję. Z której zapewne będę korzystała.
      • Gość: trafi mnie! Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: 193.151.48.* 24.09.04, 10:21
        to okropne co piszecie. mnie sie tez przytrafialy podobne przygody, ale,
        odpukac, nigdy tak powazne.
        np.kiedys otrzymalam przesylke z przecieta koperta, a to dlatego, ze mozna bylo
        poczuc wypuklosc. w srodku byla sztuczna bizuteria i widocznie zlodziejowi sie
        nie spodobala, bo dotarla do mnie. ale widac bylo, ze ktos operowal przy
        kopercie, bo to uszkodzenie to bylo rowniutkie naciecie nozykiem dokladnie w
        miejscu, gdzie byla ta bizuteria.
        niedawno tez dostalam przesylke, ktora miala stepel, ze do polski przyszla
        uszkodzona. no coz moja paczka byla calkowicie rozparcelowana i "ubrana" w
        foliowy worek obwiazany gumka.
        fajnie, ze piszecie co robic w razie czego. pozdrowienia.
        • Gość: kragmel Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 11:21
          mnie na mojej poczcie nie lubią. bo już było grane komisyjne otwieranie paczki
          i sprawdzanie zawartości przy kierowniku. qrcze, paczka ze sklepu internetowego
          przyszła rozcięta wzdłuż krawędzi i zapakowana w foliową torbę. panna z okienka
          obsługiwała mnie jakby nigdy nic i słowem nie wspomniała o uszkodzeniu. na moje
          pytanie "a dlaczego to jest w folii?", odpowiedziała, że tak źle pakują i się
          opakowanie przeciera! nie zginęło nic z tego, co zamówiłam, ale cała "reszta" -
          marketingowe bzdurki typu kalendarz, życzenia świąteczne etc.
          aha, żeby zajrzeć do środka paczki za pobraniem, trzeba najpierw zapłacić.
          nie lubię poczty polskiej. no po prostu nie.
          • Gość: Salja Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.karwiny.multicon.pl 24.09.04, 15:20
            a jak sie zaplaci i po otwarciu okaze sie, ze cos zostalo skradzione to
            zwracaja pieniadze czy trzeba czekac i skladac reklamacje? Czy te skradzione
            lub rozerwane paczki byly wyslane jako paczki z potwierdzeniem nadania lub
            listem poleconym czy jako zwykly list?
            • kragmel Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 24.09.04, 21:04
              żeby dostać odszkodowanie trzeba złożyć reklamację. komisyjne otwieranie jest
              po to, żeby nie było wątpliwości, że paczka dotarła okradziona. poza tym
              spisują protokół, pod którym musi się podpisać kierownik poczty. to są twoje
              dowody w sprawie :) moja paczka to była przesyłka za pobraniem, nie zwykły
              list.
              • Gość: lalique Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 19:38
                Dziewczyny! Przed chwilą przekonałam się o tym na własnej skórze. Na poczcie
                polskiej pracują złodzieje! Dokładnie przed chwilą odebrałam paczkę, którą
                dostałam od sprzedawcy z allegro. Zamówiłam dwie satynowe torebki (2x11.99)i
                perfumy w kulce za 5.99 avonu. Zawartość była niekompletna. Oczywiście
                prakowało roletki. Koperta uszkodzona, ktoś przebił papier, aby wydostać tę
                roletkę. Ludzie, co się w tej Polsce wyprawia! A perfumki chciałam podarować
                mamie na imieniny...
      • to-ja-007 Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 29.10.04, 10:55
        Akurat wysylanie pieniedzy listem to nie jest najlepszy pomysl. Nie tylko na
        polskiej poczcie kradna, na niemieckiej tez...

    • Gość: AgaU Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 24.09.04, 20:56
      hej! nie mam czasu czytac calego watku, ale na twoj post (sniegotko :) ) moge
      powiedziec tylko: TYLKO PRZESYLKA KURIERSKA!!
      ja od czasu kiedy umowilam sie z dziewczyna (przez to forum) na zamiane perfum
      (warszawa-gdansk) przekonalam sie o zlodziejstwie do potegi:
      'zaginela' cala koperta list polecony!
      od tamtej pory nie zaluje paru groszy na przesylke jesli jest to
      cos 'subiektywnie cennego'.
      pozdrawiam,
      aga
      • Gość: AgaU dodam.. IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 24.09.04, 20:58
        dodam jeszcze ze list polecony, jak zgubia / ukradna to mozna reklamowac - i
        odszkodowanie np. ja 100zl dostalam.

        pewnie sie powtarzam bo to juz dlugi watek:)

        aga
    • wojtow kilka uwag 25.09.04, 08:54
      Kilka uwag:

      1. nie wysyła się pieniędzy w przesyłkach ani paczkach, a jesli już to zrobicie
      wysyłacie na własną odpowiedzialność, ponieważ PP nie ponosi za nią
      odpowiedzialności (przecież możecie skorzystać z przekazu lub przelewu)
      2. nie wysyła się biżuterii, rzeczy wykonanych ze złota, srebra itp. jak wyżej
      3. mi nigdy nic z paczek i przesyłek nie ukradziono, mam chyba szczęście
      4. poczta doręcza przesyłki, nie wnika w zawartość ustaloną pomiędzy nadawcą a
      odbiorcą, zawartośc musi być zgodna z regulaminem PP, ale jeśli ktoś wam wysyła
      gruszki zamiast komputera, skąd pracownik PP może wiedzieć że to nie jest
      zawartośc ustalona pomiędzy nadawcą a odbiorcą ?
      5. tak to prawda kradzieże do sprawa skandaliczna i domagajcie się swoich praw
      • Gość: nie cierpie poczty Re: kilka uwag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 21:36
        - proponuje zatem sprobowac wyslac pieniadze do niemiec :) powodzenia zatem
        zycze, bowiem, poczta polska do niemiec przekazow pocztowych nie dostarcza. nie
        wiem dlaczego, idiotyzm jakis. i mozna wlasnie wyslac pieniadze listem
        wartosciowym z podana wartoscia, ubezpieczonym
        - jak w takim razie wyslac bizuterie, tj dostarczyc ja ze sklepu internetowego?
        dowiezc samochodem... hmmm ciekawe, ale jakos malo ekonomicznie. a kurierem
        duzo drozej, ale przynajmniej nic nie zwina
        - czy Pani pracuje na poczcie? tak jakos z tonu wypowiedzi mozna to odczytac...
        - nie sadze,zeby ktos kto ma tysiace opinii na allegro wyslalby komus te
        nieszczesne gruszki zamiast komputera. i zapach charakterystyczny i sie
        obija... ale moze ktos na poczcie z lopata je do kartona zamiast gruszek pakuje
        - no ale czego mozna sie spodziewac po tych ludziach z poczty, zal mi ich, ze
        tam pracuja, ze takie maja beznadziejne zycie (wsrod pracownikow poczty jest
        najwiekszy odsetek samobojstw), ale ich to nieusprawidliwia w niczym. zlodziej
        jest zlodziejem.
    • Gość: ewka Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:49
      Nienawidze poczty polskiej !
      Te kobiety w okienkach, ktore patrza na ciebie jakby chcialy sie za chwile zabic.
      Sa nieprzyjemne i niekompetentene, brrrr
      Przyklad:
      Stoi w kolejce (po godz. 16:00 !) okolo 20 osob. Sa dwa okienka, a jedno
      nieczynne, bo panna rozmawia przez telefon i caly czas rechocze... Zenada !
      Mialam ochote zawolac kierowniczke !
      Handluje na Allegro i kilka osob zglaszalo, ze opakowania sa pogniecione, a
      niektore buteleczki potluczone.
      • Gość: beata Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.pl 25.09.04, 21:23
        no właśnie. Ja na allegro kupiłam meskie perfumy XS, facet wysłał to paczką w
        bombelkowej kopercie i zakleił naklejką PRIORYTET.
        Do mnie dotarła pusta koperta wypchana folią i zaklejona kilkoma PRIORYTETAMI.
        Złozyłam reklamacje na poczcie, i czekam na rezultat.....
    • annika_vik A ja lubię Pocztę Polską 04.10.04, 15:39

      Tu was chyba zaskoczę.
      Mnie Poczta Polska zaskoczyła wielokrotnie in plus.
      Dwukrotnie dostałam zafoliowaną kopertę - dlatego, że raz klej się rozkleił (w
      środku były próbki Erisu), a drugi raz wysłano mi w zwykłej, nie bąbelkowej
      kopercie błyszczyk (nie zamawiałam, firma wysłała mi go samorzutnie jako
      próbkę) i koperta pękła.
      Wysyłałam pieniądze w kopercie za granicę listem zwykłym - doszły za każdym
      razem.
      Zamówiłam na allegro 2 pary złotych kolczyków - dostałam.
      Zamówiłam z USA książki w worku pocztowym dwukrotnie, ważyły po 10 kilo jeden.
      Pan z poczty wniósł mi je do przedpokoju. Przesyłka z USA kosztowała grosze
      (jakieś 10 zł), a jaki serwis!
      "Moja" poczta na dodatek 2 razy wysłała do mnie ankietę, czy kiedykolwiek
      miałam problemy, czy np. zamiast dostać polecony do ręki, dostałam avizo, a w
      tym czasie byłam w domu.
      I co wy na to?
      • kalooo Re: A ja lubię Pocztę Polską 27.10.04, 10:00
        annika_vik napisała:
        > "Moja" poczta na dodatek 2 razy wysłała do mnie ankietę, czy kiedykolwiek
        > miałam problemy, czy np. zamiast dostać polecony do ręki, dostałam avizo, a w
        > tym czasie byłam w domu.
        > I co wy na to?


        Hmm.Interesujące,bo ja ZAWSZE dostaje tylko awizo,nawet jak jest to list
        polecony,a nie paczka.Mieszkam gdzie indziej niż jestem zameldowana i to mi
        bardzo komplikuje sprawę,bo muszę tracić mnóstwo czasu na dojazd na tamtą
        pocztę,odstanie "godzinek" i odebranie,podczas gdy w momencie dostarczenia
        przez listonosza w domu ZAWSZE jest siostra i nigdy jeszcze się nie
        zdarzyło,żeby wszedł z przesyłką...!A była w domu!A jak zwróciłyśmy na to uwagę
        na poczcie,to przestali pisać godzinę o której to niby "nie zastali" nikogo w
        domu.A permanentnie zawsze ktoś jest!
        A ja potem muszę pół dnia dymać na pocztę i tracić cenne minuty życia,bo się
        jaśnie panu listonoszowi tyłka nie chciało ruszyć,żeby wywiązać z OBOWIĄZKU...
        • kragmel listy polecone - do kaloo 29.10.04, 10:34
          kalooo napisała:

          > Hmm.Interesujące,bo ja ZAWSZE dostaje tylko awizo,nawet jak jest to list
          > polecony,a nie paczka.

          kaloo, to jest tak, że oni paczki właściwie nigdy nie przynoszą, bo to za duże
          obciążenie dla listonosza jest.
          a z listami zrób tak: wypełnij na poczcie (tam, gdzie przychodzą) taki druczek,
          gdzie się zgadzasz, żeby przesyłki polecone zostawiano w skrzynce. ja tak
          zrobiłam - oczywiście za pierwszym razem się nie udało, bo znów znalazłam
          awizo, więc udałam się na pocztę i grzecznie, acz wściekle zwróciłam uwagę.
          teraz listy zostają w skrzynce (chyba, że jest to list z potwierdzeniem
          odbioru, wtedy trzeba na pocztę).
          a propos pomijania godziny - jeden z listonoszy zapomina zostawić mi pierwsze
          awizo i dostaję tylko to "przypominające". grrrrr.
          • kalooo Re: listy polecone - do kaloo 29.10.04, 10:41
            Heh,no właśnie...;) Chyba tak zrobie,bo przeciez niedlugo sobie karimatke na tą
            poczte zaniose i juz cale zycie bede tam spedzac,koczując na niedostarczone
            listy...;)
            A z tym awizo to też tak miałam-wyobraź sobie moje wielce zdziwione oczy,gdy
            wyjęłam ze skrzynki awizo powtórne listu,o którym nawet nie wiedziałam,a który
            leżał na poczcie i termin odbioru mijał następnego dnia...Wrr!!!
            No szlag by to trafił...;/
            A w pracy mam takiego przyjemnego listonosza,który jak przynosi pocztę to
            normalnie śpiewa,hehe..Ostatnio jego repertuar objął "A wsztstko to,bo ciebie
            coś tam...";)
    • curieuse Czy pracownicy Poczty Polskiej kradną? :-o 26.10.04, 22:56
      Często sprzedaję/kupuję na Allegro i mam generalnie dobrą opinię o naszej
      poczcie. Nie chę mi się wierzyć ale obawiam się, że zgineły mi przesyłki... :-(

      Prawie miesiąc temu zamówiłam coś ze Stanów. Koperta miała być dostarczona do
      biura męża - teoretycznie w ciągu 10 dni roboczych - nigdy nie dotarła...
      Kolejna przesyłka wysłana z Anglii na mój adres domowy 20 dni temu jeszcze nie
      dotarła... Nie chcę mi się wierzyć, że ktoś ukradłby ciuszki dla małego dziecka!

      Ile do Was lecą przesyłki z USA/Anglii?
      • anula36 Re: Czy pracownicy Poczty Polskiej kradną? :-o 26.10.04, 23:04
        tylko raz zamawialam ze Stanow- najzwyklejsza pzresylka szla 10 dni- bylam w
        szoku ze tak szybko.
      • Gość: agunia Re: Czy pracownicy Poczty Polskiej kradną? :-o IP: *.lv-fdh.nevada.edu 28.10.04, 02:23
        Ja wysylam ze Stanow do rodzicow do domu paczki w okresie swiatecznym na
        przyklad, i tez dochodza w jakies 10 dni. Za to jak mama wysyla cos do mnie, to
        trzeba czekac ze 3 miesiace. Lotnicza. Sa cyrki, bo wszystkie swaiteczne
        prezenty przychodza pod koniec stycznia.
    • Gość: patka81 Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.icpnet.pl 26.10.04, 23:27
      Moja ciocia z USA wysłała mi ciuszki, koperta przyszla pusta kilka dni temu:-(((
    • Gość: nissia Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.04, 09:39
      Tydzien temu wysłałam do koleżanki opasły list w różowej kopercie.Wysłałam go
      poleconym.Nic tam cennego nie było ,tylko ok 10 stron mojego listu pisanego
      parę godzinke.List do tej pory nie doszedł.Patrze na dowod wysyłki a tam że
      reklamacje można składać po roku od wysłania!To jakaś paranoja!Jak myslicie mam
      sie udac na poczte z reklamacja juz teraz?
      • curieuse Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 27.10.04, 09:53
        Jasne! Idź na pocztę! Za rok na pewno już się nie znajdzie przesyłka!
        • Gość: sasha Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: 82.150.72.* 29.10.04, 16:16
          A ja mysle, ze to jest blad w druku. Powinno byc do roku.

          urieuse napisała:

          > Jasne! Idź na pocztę! Za rok na pewno już się nie znajdzie przesyłka!
      • ruda_80 Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 27.10.04, 10:04
        "Reklamacie dotyczące przesyłek poleconych można zgłaszac w każdej placówce
        posztowej: w obrocie krajowym - W TERMINIE 1 ROKU , licząc od dnia następnego
        po nadaniu przesyłki"

        Nie PO roku ale masz rok od wysłanie na zgłoszenie reklamacji

    • Gość: mea Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: 80.48.229.* 27.10.04, 09:51
      dziewczyny , jak to jest z przesyłką ze Stanów. czekam właśnie na paczuszkę i
      sprzedający już po otrzymaniu pieniędzy wysłał mi maila,że przesyłka pójdzie
      drogą morską a nie lotniczą i to może wydłużyć czas oczekiwania, no trochę się
      zdziwiłam. a po przeczytaniu Waszych postów to włos mi się zjeżył. do pracy na
      poczcie to chyba przyjmują według jakiegoś "zakręconego" klucza.
      • curieuse Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 27.10.04, 09:58
        Przesyłka powinna być dostarczona w ciągu 4-6 tygodni (więcej informacji:
        www.usps.com). Życzę Ci abyś ją dostała :-)
    • Gość: asiak Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: 213.227.108.* 28.10.04, 08:42
      Witam! Chciałabym także wyrazić tutaj swoja opinię. Niestety przy przyjmowaniu
      na pocztę do pracy nie są stosowane chyba żadne kryteria. nawet do szkoły
      sprzątaczki sprawdza się czy nie są karane a na poczcie można spotkać niestety
      każdego!!! Nawet najgorszą szumowinę. I potem przesyłki giną lub są niszczone.
      Ale nie wolno tego olewać, tylko trzeba dochodzić swoich praw. Pozdrawiam
      • kragmel Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 29.10.04, 10:36
        ależ jest stosowane kryterium. jedno. jak bliska znajomość/pokrewieństwo łączy
        cię z naczelnikiem.
        ;P
    • Gość: NISSA Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 07:51
      Czy krórejś moż list jednak doszedł po reklamacji?
      • ruda_80 Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 29.10.04, 10:45
        Chodzi o to czy doszedł do adresata? Jeśli nie dojdzie przez kilka dni kidy
        powinien to juz pewnie nie dojdzie, trzeba wtedy reklamować. U mnie w firmie
        kilka razy zdarzyły się zagubienia listów poleconych przez pocztę i po
        reklamacji zawsze się znalazły - jednak jest to kwestia kilku tygodni (ok. 4,5)
        • Gość: Anne Prosba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 11:04
          Dziewczyny mam pytanie ,czy jesli zamawiam kosmetyki np na esteni to moge na
          poczcie spr czy paczka jest pewna ? I np rzeczy z allegro ? Moge sprawdzic co
          sie tam znajduje ? Nie chce kupowac kota w worku :/
          • kalooo Re: Prosba 29.10.04, 11:09
            Możesz jasknajbardziej!Odbierając paczke masz nawet napisane na
            odcinku,że "odebrałam paczkę w stanie nienaruszonym",czy jakoś tak.Esentia
            zawsze wysyła wszystko bardzo dokładnie opakowane i w moim przypadku jeszcze
            nigdy nie zdarzyło się,żeby coś się nie zgadzało,jednak zawsze sie może jakiś
            kosmetyk w czasie transportu np.wylać- i to jest już wina poczty.
            Mi tylko raz w życiu przysłali z YvesRocher jeden kosmetyk zamiast 2.Ale potem
            bez problemu dosłali.

            --
            pzdr!
            kaloo;)
            • kragmel Re: Prosba 29.10.04, 12:44
              jeszcze tylko dopowiem, że sprawdzania zawartości trzeba dokonywać przy okienku
              pocztowym, komisyjne otwieranie :)
              jeśli widzisz, że opakowanie jest naruszone, od razu poproś kierownika i
              powiedz, że w razie jakichś braków życzysz sobie spisać protokół.
              powyższe rady dostałam od kolegi, który na poczcie pracuje. <rada brzmiała: od
              razu krzycz i nie gadaj z nikim oprócz kierownika!>
              • Gość: Anne Re: Prosba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:31
                Dziekuje ci bardzo za odpowiedz ,mam jeszcze jedno pytanko,niedlugo mam dostac
                2 pary spodni ktore wylicytowalam na allegro,czy taka paczke tez moge spr na
                poczcie,moze sie przeciez zdarzyc ze takie sprzedajacy mogldby mnie oszukac i
                zamiast odp rzeczy wyslac byle co :/
    • Gość: Anne Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:52
      Kurcze,nie lubie tez placic z gory przelewem na konto,jaka mam gwarancje ze
      dostane rzeczy,paczke za pobraniem moge spr nie odbiore jej bez pokrycia
      kosztow,obie strony wtedy sa bezpiczne a tak to czuje ze moge zostac
      wykiwana ,a moze ja czegos nie wiem ? Pierwszy raz robie taka tranzakcje :)
      Prosze mi to wytlumaczyc,jesli mozecie :)
      • kragmel Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 29.10.04, 17:21
        Gość portalu: Anne napisał(a):

        > Kurcze,nie lubie tez placic z gory przelewem na konto,jaka mam gwarancje ze
        > dostane rzeczy,paczke za pobraniem moge spr nie odbiore jej bez pokrycia
        > kosztow

        tu cię zmartwię - żeby zajrzeć do paczki musisz za nią najpierw zapłacić.
        otwieranie paczki na poczcie jest uzasadnione, jeżeli jest uszkodzona, czy też
        masz podejrzenia, że była otwierana (są widoczne ślady).
        • Gość: Anne Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 17:24
          Aha,czyli jednak zawsze jest ryzyko,no coz kto nie ryzykuje ten (zapomnialm
          co) :)
          Trudno,ufam ze bedzie dobrze ,dziekuje za odp
    • Gość: FasOla Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.client.dsl.net 29.10.04, 17:38
      Ja na szczescie nie miala tego problemu. Natomiast moja siostra wyslala swojej
      kolezance z PL prezent na urodziny. Oczywiscie nie doszedl. Moja mama wyslala
      do PL (Warszawy) poczta ok. 4 pakunkow, z czego doszedl jeden. W koncu nie
      wytrzymala i zlozyla skarge. Poczta tutejsza zrobila "dochodzenie", ktore nie
      bylo trudne poniewaz przesylka byla ubezpieczona i mialo zostac dostarczone
      potwierdzenie odbioru. Slad sie urwal na poczcie glownej w Wawie. Po
      prostu "kapitalnie". Aaa, pieniedzy za "zgubiona" przesylke mama nigdy nie
      dostala poniewaz wina lezala po stronie poczty polskiej, ktora przeciez nie
      byla ubezpieczycielem. Wiem, ze nie kradna wszyscy pracownicy poczty, ale czesc
      to robi, wyrabiajac tym samym opinie calej firmie.
      Cheers!!!
      • Gość: black magic women Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:50
        przeslalam swojej przyjaciolce /usa/...swoje zdjecie w ramce i kolczyki/nie
        zadne zloto!!!kolorowe paciorki/ i co?ta drogocenna przesylka nie dotarla do
        adresatki choc mina miesiac...aha,zdjecie bylo piekne..
        • curieuse Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 31.10.04, 16:28
          Mmmm... ja czekam ponad miesiąc na kawał szmaty nikomu niepotrzebny, za który
          zapłaciłam ponad $50... na prawdę irytuje mnie, że otwierają sobie paczy na
          poczcie głównej i niczego nie można zrobić!

          Ja nie prosiłam o ubezpieczenie paczki bo wiadomo, że jeśli skradną to u nas a
          nie w Stanach więc ubezpieczenie nie zadziała... :-/

          Ręce opadają, naprawdę!!! :-(
        • Gość: FasOla Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.dyn.optonline.net 31.10.04, 21:02
          Ja kiedys dostalam list, wyslany z PL poczta lotnicza, po czterech miesiacach.
          Po prostu byl podany zly stan, ale kod pocztowy i adres jak najbardziej w
          porzadku. W kazdym razie list sobie popodrozowal, bo byl nawet na Florydzie.
          Twoje zdjecie i kolczyki tez pewnie dojda, prawdopodobnie trafily na kogos
          rownie "ogarnietego" jak list do mnie.
          Cheers!!!
        • Gość: black magic women Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 20:01
          dotarla!!moja paczka dotarla do usa cala i zdrowa ,ale ile to trwalo!!2 miesiace?!
    • Gość: malagatikitaki... Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 12:00
      Rece opadaja! Cos na poprawe humoru:)
      Zblizaja sie Swieta Bozego Narodzenia. Niegrzeczny chlopczyk wlasnie dowiedzial sie od
      rodzicow, ze nic w tym roku nie dostanie. "Byles niegrzeczny. Ruzga ci sie tylko nalezy!"
      Smutny postanowil napisac list do Sw. Mikolaja. "Kochany Mikolaju jestem bardzo grzecznym
      samotnym chlopcem. Niedobrzy rodzice powiedzieli, zebym w tym roku nawet nie zagladal pod
      choinke. A ja tak marze o rowerku, dvd i komputerze. Czy moglbys?..."
      Nie wiedzial biedak jak zaadresowac, wiec na kopercie napisal tylko "Do Sw. Mikolaja".
      Panie na poczcie zebraly sie wokol listu i depatuja: Gdzie go wyslac? W koncu otworzyly koperte,
      bo co robic?
      Wzruszyly sie bardzo czytajac list od biednego chlopczyka Zrobily zrzutke. Ale starczylo tylko na
      rowerek.
      Po Swietach chlopczyk znow pisze list do Sw. Mikolaja: "Kochany MIkolaju! Wiedzialem, ze mnie
      nie zawiedziesz!!! Kocham Cie! Bardzo dziekuje za wspanialy rowerek! Wiem ze wyslales mi tez
      komputer i dvd, ale te k... na poczcie za....baly!"
    • justa_79 Re: Zlodziejstwo Poczty Polskiej 02.11.04, 11:41
      ja kiedyś zostawiłam u znajomych szalik... zwykły, tani, ale że miałam go od
      kilku lat i byłam z nim związana sentymentalnie, poprosiłam o odesłanie.
      koleżanka niestety nie wysłała listem poleconym... i teraz tylko mogę komuś z
      poczty życzyć miłego noszenia starego, używanego, niepranego szalika... kiedyś
      w podobnej sytuacji odsyłano mi stringi :) zastanawiam się, czy gdyby nie były
      wysłane listem poleconym, też by się ktoś na nie skusił... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka