Gość: sniegotka
IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl
23.09.04, 13:33
Dzis juz opadly mi rece. Przed chwila otrzymalam malutka babelkowa kopertke od
przyjaciolki z Niemiec - ale zupelnie pusta i rozerwana. W srodku miala byc
recznie robiona probeczka z kremem z BHA.
Czy ja sie urwalam z ksiezyca??? Czy czegos nie rozumiem???? Dlaczego TAM
pracuja sami zlodzieje???? Dlaczego za kradziez nie obcina sie reki??? Dlaczego
tak jest???
W ostatnim czasie rozkradli mi cenne (subiektywnie) przesylki z kosmetykami z
USA (dwie), z UK (dwie). Wczesniej pianke do wlosow z USA i probki. Nic nie
moge kupic w zagranicznym sklepie internetowym bo mam 1% szans ze do mnie
dojdzie nierozkradzione. Co to za narod??? Co mozna z tym zrobic? Ratunku bo
trafia mnie szlag!!!!