Dodaj do ulubionych

Gdzie miejsce dla kosmetykow?

16.11.04, 20:23
Dziewczyny, gdzie trzymacie swoje malowidla i smarowidla? Czy to jest czesc
toaletki? Czy w kosmetyczce zamkniete i ochronione przed osiadaniem kurzu? W
lodowce? W lazience w szafce, czy jeszcze gdzies indziej?
Gdzie to wszystko lezy po prostu?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ness Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? IP: *.acn.waw.pl 16.11.04, 20:25
      Na parapecie okiennym :) Bo pełni on rolę mojej 'toaletki' - jest lusterko, jest
      dobre, dzienne światło... :D i przeważnie zapominam odnieść kosmetyki (kolorowe)
      do łazienki. Mydlane to wiadomo, plączą się po łazience: szampony na wannie,
      żele do twarzy na umywalce, pasty do zębów na półce, maści w szafce...
    • Gość: G' Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? IP: *.pl / 62.233.173.* 16.11.04, 20:29
      na biurku, na półce, w koszyczku, w kosmetyczce, w łazience ;] everywhere
    • Gość: Madame Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? IP: *.aster.pl 16.11.04, 20:38
      U mnie też parapet ze zstojącym na nim lusterkiem pełni rolę toaletki, a
      kosmetyki kolorowe trzymam w różnych koszyczkach i pudełeczkach schowanych
      razem w szufladzie szafki stojącej koło okna. Kosmetyki pielęgnacyjne w
      łazience, na półeczce. Jedynie maseczki w szafce w łazience, a żel świetlikowy
      i krem na noc - w lodówce (bo ostatnio dermatolog poleciła mojej koleżance
      właśnie tam trzymać smarodiwła na noc).
      • lotoss Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? 16.11.04, 20:55
        A nie obawiacie sie, ze stojace na parapecie kosmetyki moga pod wplywem slonca,
        czy swiatla jakos sie zniszczyc?
        Ja parapetu nie mam to ten problem odpada. Na toaletce jednak sie kurzy i cos
        mi sie zdaje, ze najelpszym w tym przypadku rozwiazaniem sa jednak roznego
        rodzaju pudelka-kosmetyczki... A najwiekszy problem mam jednak ze znalezieniem
        maskary, zawsze gdzies w innym miejscu sie znajduje.
        • Gość: Ness Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? IP: *.acn.waw.pl 17.11.04, 13:13
          > A nie obawiacie sie, ze stojace na parapecie kosmetyki moga pod wplywem slonca,
          >
          > czy swiatla jakos sie zniszczyc?

          Moja kolorówka siedzi w dwóch dużych piórnikach materiałowych. W jednym, żółtym,
          podkłady i cienie, w drugim, czerwonym, szminki, błyszczyki i tusze :D Poza tym
          mam okno od północy, więc raczej słońce tu rzadko zagląda...

          Marzy mi się taki mebel z lustrem, stoliczkiem, szufladkami, z ciemnego drewna,
          na wdzięcznie giętych, smukłych nóżkach... z tiulem udrapowanym w jednym rogu,
          zastawiony szklanymi słoiczkami kremów i pachnideł. Ah, damą być! :) A tymczasem
          dobrze, że mam chociaż parapet. ;)

    • kragmel Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? 16.11.04, 21:02
      jak jeszcze mieszkałam z rodzicami to też miałam toaletkę na parapecie - stało
      tam lusterko i kosmetyczka.
      teraz parapet mam całkiem przez łóżko przesłonięty, a prawie wszystkie
      kosmetyki leżą w łazience. prawie, bo kremy do rąk są porozstawiane po całym
      domu, pomadki ochronne i używane akurat perfumy stoją w przedpokoju, krem do
      stóp w sypialni.
      kolorowe kosmetyki mam na półce w łazience wrzucone do kosmetyczki.

      a dziś mi się zgubił grzebyk do rzęs i cierpię wielce. zwłaszcza, że naprawdę
      nie mam pojęcia co mogłam z nim zrobić, a nikogo oskarżyć nie mogę, bo sama
      mieszkam ;)
    • Gość: Jasna Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 13:02
      Ja mam trzy metalowe okrągłe pudełka po ciastkach duńskich, stoją jedno na
      drugim w łazience na pralce. W jednym mam malowidła, w drugim najczęściej
      używaną biżuterię, agrafki, zegarek, pilniczek; w trzecim kremy. Tonik w szafce
      w łazience, balsamy w pudełeczku-koszyczku na pralce. Do tego
      drewniane "kolonialne" pudełko na szafce nocnej, tam mam podręczny balsam do
      rąk i stóp, odżywkę do paznokci Sally Hansen (uwielbiam malować paznokcie w
      łóżku przed snem), balsam Tisane do ust i środki antykoncepcyjne. Reszta wokół
      prysznica i wanny w łazience. Generalnie staram się trzymać porządek, bałagan
      mnie strasznie męczy.
      Acha, jak mam jakiś droższy krem to trzymam go w lodówce.
    • Gość: justa Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 13:05
      z parapetu zdarzało mi się korzystać jako z podpórki pod lusterko ;) teraz
      kosmetyki do makijażu i kremy do twarzy trzymam na niewielkim stoliku, który ma
      takie podwyższenie w sam raz na lusterko. kosmetyki do makijażu (te małe i
      poręczne) mam w 2 kosmetyczkach, nie otwartych ;) a większe, typu pudry itp. -
      luzem. smarowidła do ciała mam w pokoju na półce, a do higieny - w łazience.
    • Gość: kaloo Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 13:09
      u mnie to już nie ma miejsca gdzie by nie stały...;)
      Są wszędzie,dosłownie wszędzie-na mikrofalówce,lodówce,w łazience to wszędzie-
      nawet na wolnym kawałku pralki i umywalki a nawet na klapie kosza na
      bieliznę.;)
      Ej,no po prostu mi się nie mieszczą..;/ A co gorsza,odkryłam ostatnio 2 ogromne
      pudła tekturowe pod biurkiem,blokujące wsunięcie fotela pod biurko i okazało
      się,że tam zamiast gazet schowałam kiedys całe mnóstwo kosmetyków przed
      kontrolą porządku przez moją mamę...;)
      Eh,ja naprawdę powinnam się leczyć!;)


      pzdr
      • Gość: justa Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 13:19
        ekhem, no tak, zapomniałam o swoich kartonach ;) też mam trochę w kartonie
        (skoro się kupuje w ilościach hurtowych... ;) ), a trochę ukryte w szafie ;)
        coby domowników tą ilością nie przerażać.
        • kalooo Re: Gdzie miejsce dla kosmetykow? 17.11.04, 13:46
          > coby domowników tą ilością nie przerażać.


          Ekhem,dokładnie o to chodzi...;)
          A najgorsze jest to,że ja to już zakazy kupowania kosmetyków dostaje i Mój
          potrafi już bez żadnego pardonu wziąć mnie za fraki (dosłownie) i wyprowadzić z
          Sephory albo innego Douglasa lub Rossmanna...
          A wczoraj obudziłam się w łóżku i jakimś cudem pod kołdrą znalazłam lakier do
          paznokci różowy i olejek..Hmmm.I to bynajmniej nie pod poduszką,bo
          pomyślałabym,że Mikołajki,ale nieee...Ot po prostu zaplątały sie;) I tej wersji
          będę się 3mać! ;)
    • Gość: Free na parapecie IP: *.tele2.pl 17.11.04, 14:56
      kolorówka na parapecie, najwygodniej :) - w puszce, kuferku i kosmetyczce. a
      pielegnacyjne na polce w lazience nad wanna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka