Gość: Vikcia
IP: *.pl
01.06.02, 20:01
Chodzi o taką piankę, którą się stosuje na oparzenia. Właśnie mi się
przypomniało, że CHYBA w jakiejś gazecie przeczytałam swego czasu wypowiedź
jakiejś sławnej pani, która twierdziła, że ta pianka jest świetną odżywką do
włosów(!!!), co Wy na to? Ona zdaje się motywowała swoją opinię tym, że
panthenol to pro-witamina B5, która z kolei znajduje się w wielu odżywkach. Ja
właśnie potraktowałam tym specyfikiem oparzoną rękę, ale pomysł z odżywką mnie
nie przekonuje... Co Wy o tym myślicie? Może ktoś próbował?