ubrania polskich projektantów

IP: *.radio.com.pl 14.06.02, 18:39
Zdarzyło wam się zadzwonić po jakiś ciuch do projektantki? W każdej gazecie w
adresach są namiary, ale nigdy nie miałąm odwagi. Poza tym te rzeczy są z
reguły piekielnie drogie. Macie może jakieś swoje typy? Podobały mi sie rzeczy
Teresy Sedy, ale od kiedy są w Fashion Shopie - nie ma w czym wybierać. Tysiąc
złotych za sukienkę to trochę dużo :)
    • anexxa Re: ubrania polskich projektantów 14.06.02, 20:34
      mnie nigdy, bo ja jestem nieelegancka.

      kiedys, iles lat temu, jak jeszcze joanna klimas
      projektowala i miala salon na chmielnej 24, chcialm
      sobie kupic sukienke, bo byla w kolorze stalowym,
      lniana i piekna. niestety, cena 600 pln okazala sie
      zaporowa dla uczennicy LO ;)

      a teraz w sumie zaluje, mialabym pamiatke, bo p. klimas
      zamknela zaklad.

      odpowiem w imieniu roodej (ktora do poniedzialku jest
      off) - ona sobie kupila sukienke slubna od
      projektantki. od teresy rosati, scisle biorac. w tym
      butiku w GM. sukienka boska. cena, jak na slubna,
      raczej niska, bo ponizej 2k zl. a wszystkie slubne,
      nawet te najgorsze
      kwiatowo-koronkowo-tiulowo-kokardkowe womity, kosztuja
      od 2.5k zl wzwyz.

      xx.
    • Gość: Aga Re: ubrania polskich projektantów IP: *.future-net.pl 14.06.02, 20:51
      Ja lubię i noszę. Moja ulubiona projektantka to Ola Stangierska z Łodzi (Ola
      Styl Studio) - to jest dokładnie mój styl: bardzo kobiece fasony, eleganckie,
      super materiały, nie boi się kolorów. Nawet kostiumiki robi "z jajem",
      malutkie, blisko ciała:) Czasem Jola Słoma i Mirek Trymbulak z Trójmiasta,
      czasem coś Sedy, czasem z Odzieżowego Pola. Nie jest to tanie, ale ciuchy to
      moja mania:)
      A pani Rosati zdecydowanie nie, kiepska jakość, sztuczne tkaniny, wzory a la
      serial Dynastia.
      • Gość: Marta Re: ubrania polskich projektantów IP: *.pl 14.06.02, 21:48
        No te ciuchy Rosati to koszmar i bezguście.Drapowania, kwiaty,beznadziejne
        materiały.A ceny zaporowe. Ostatnio w butiku w GM widziałam koronkową bluzkę za
        1000 zł !Zreszta kwintesencją jej stylu była kiecka Jolki Kwasniewskiej na
        rozdaniu Wiktorów. Nie wiem czy widziałyście,ale z powodu wielkiej ilości
        falban i plis pierwsza dama miała problemy z wejściem na scenę !
        Osobiście podobają mi się projekty Joanny Klimas.Kiedyś w Klifie kupiłam jej
        sukienkę: prostą, czerwoną , do kolan .Noszę ją do tej pory i bardzo lubię.
        • chlebia Re: ubrania polskich projektantów 15.06.02, 14:14
          A gdzie teraz można dostać Klimas? Chyba naprawdę zniknęła z rynku...
          • Gość: ewa Re: ubrania polskich projektantów IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 15.06.02, 14:23
            chlebia napisał(a):

            > A gdzie teraz można dostać Klimas? Chyba naprawdę zniknęła z rynku...

            ---------------------------------------------------------------------------

            Dolaczam sie do pytania...
      • roodanaserio Re: ubrania polskich projektantów 17.06.02, 15:20
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > A pani Rosati zdecydowanie nie, kiepska jakość, sztuczne tkaniny, wzory a la
        serial Dynastia.

        Oraz M. napisala:

        > No te ciuchy Rosati to koszmar i bezguście.Drapowania, kwiaty,beznadziejne
        materiały.A ceny zaporowe. Ostatnio w butiku w GM widziałam koronkową bluzkę za
        1000 zł !Zreszta kwintesencją jej stylu była kiecka Jolki Kwasniewskiej
        [.....].


        No, dorwalam sie do netu :)

        Simple kupuje od swieta, bo maja identyczna [i przez to nudna] kolorystyke co rok
        [czern, czerwien, biel + granat], czasami cos z Odziezowego Pola.

        Jako posiadaczka sukienki slubnej od Teresy R. zaprotestuje - nie wiem, gdzie
        ogladalyscie jej ciuchy [pewnie tylko w TV], albo nie wiem na co trafiacie, bo w
        butiku w GM wisi kilka bardzo fajnych rzeczy, owszem, dla 40-latek, ale nie ma to
        nic wspolnego z tzw. dynastia. Bardzo porzadne jedwabie i kosiumy z pomyslem.
        Ma tez rewelacyjne suknie wieczorowe, a moja sukienka slubna to tiul + gipiura
        koronkowa z perlami. Ma goly brzuch i jedno ramie, jest szyta z ukosa i nie ma
        takiej drugiej :) Uwazam, ze cena 1.800 zl + 100 za poprawki przy cenach 3.600 za
        sukienki standardowe, na ktorych laskawie zawieszalam oko [generalnie w polskich
        sklepach slubnych jest 5 fasonow: styl pasterkla z barankiem; styl ksiezna Diana
        w katedrze, czyli tzw. beza; styl "mam malo kasy i sukienka jest skromna"; styl
        ze stanikiem bordo i rozyczkami oraz styl pseudonowoczesny] - wole moja TR. Poza
        tym kupilam u TR obledny top za 250 zl z zorzety, gole plecy, wiazanie z tylu, z
        przodu koronka, ecru. Nosi sie bez stanika, za szyje trzyma cieniutka stojka i
        jest sliczne :) Co przy cenach 300 zl za falbaniaste badziewie dla narzeczonych
        dresa w MFC wydaje mi sie rozsadnym zakupem.


        r
    • chlebia Re: ubrania polskich projektantów 15.06.02, 15:36
      A znacie może ciuszki Natalii Jaroszewskiej z Aliganzy? Widuję często w
      Obcasach i w Elle, ale nie wiem czy są dobre jakościowo.
    • m.ina Re: ubrania polskich projektantów 17.06.02, 09:34
      Bardzo lubię SIMPLE.
      A już najbardziej w czasie posezonowych obniżek :))
      • Gość: gAndzia Re: ubrania polskich projektantów IP: *.se.com.pl 17.06.02, 11:45
        Lubie polskie ciuchy (są niebanalne,dobrze uszyte, z porządnych materiałów, a
        to dla mnie ważne) i mam ich sporo. Bezposrednio od projektantów kupiłam kilka
        (głównie od Violi Śpiechowicz z Odzieżowego Pola), ze trzy w Fashion Shopie,a
        resztę, takie codzienne, w sklepach (warto polowac na przeceny, np. teraz sa w
        Royal Collection 30 i 50%, kupiłam sliczną sukienkę Leo Lazzi za niewiele ponad
        100 zł:)))
      • anndelumester tak tak Simple !!! 17.06.02, 14:24
        m.ina napisał(a):

        > Bardzo lubię SIMPLE.
        > A już najbardziej w czasie posezonowych obniżek :))
        a ja miałam dzisiaj szczeście ...
        łaziłam za kiecką .. własnie w stylu zero badziewnych falban zero cekina
        sztucznego kwiatkach i innych strusich piór w d... i w simple była taka 3
        miesiące temu niestety wtedy kosztowała tyle co zlew wiec wybrałam zlew ; )
        a dzisiaj wchodze wisi siobie taka samiuteńka i jest o połowę przeceniona.. no i
        kupiłam jest super...

Pełna wersja