chlebia
15.06.02, 14:24
Często zdarza mi sie kupić coś, co w sklepie wygląda super, a w domu okazuje
się, że coś jest niedorobione - krzywo pod szyją, ciągnie pod kolanem, po
praniu wygląda jak psu z gardła... itp... Nie zauważam tego jakoś przed
zakupem, a potem mam ochotę zwrócić w cholerę, ale jest za późno. Macie w
szafach takie ubraniowe buble? I nie chodzi mi o takie spod pałacu czy ze
stadionu albo od Wietnamczyków. Mój numer jeden to bawełniana letnia bluzka z
Promodu za 70 zł, która po pierwszym praniu nadaje się do polerowania
samochodu. Albo buty kazara, które wydały mi się cudownie wygodne, a po
tygodniu chodzenia rozklapciały się i są teraz 2 numery większe. Acha, i
klapeczki za 200 zł z Armidy (Klif) - odlazła podeszwa, po reklamacji dostałam
buty owszem sklejone, ale podeszwę fachowiec pomalował farbą emulsyjną na
beżowo i wyglądają do d...