Dodaj do ulubionych

nieudane ciuchy

15.06.02, 14:24
Często zdarza mi sie kupić coś, co w sklepie wygląda super, a w domu okazuje
się, że coś jest niedorobione - krzywo pod szyją, ciągnie pod kolanem, po
praniu wygląda jak psu z gardła... itp... Nie zauważam tego jakoś przed
zakupem, a potem mam ochotę zwrócić w cholerę, ale jest za późno. Macie w
szafach takie ubraniowe buble? I nie chodzi mi o takie spod pałacu czy ze
stadionu albo od Wietnamczyków. Mój numer jeden to bawełniana letnia bluzka z
Promodu za 70 zł, która po pierwszym praniu nadaje się do polerowania
samochodu. Albo buty kazara, które wydały mi się cudownie wygodne, a po
tygodniu chodzenia rozklapciały się i są teraz 2 numery większe. Acha, i
klapeczki za 200 zł z Armidy (Klif) - odlazła podeszwa, po reklamacji dostałam
buty owszem sklejone, ale podeszwę fachowiec pomalował farbą emulsyjną na
beżowo i wyglądają do d...
Obserwuj wątek
    • Gość: Edyta25 Re: nieudane ciuchy IP: *.pl 15.06.02, 14:29
      chlebia:-)))))))))
      hłehłe..czyzby moj watek cie zainspirowal;-)))))))))
      • chlebia Re: nieudane ciuchy 15.06.02, 14:33
        No jasne!!! Dawaj co tam ci leży w szafie i na sercu!
        • Gość: Edyta25 Re: nieudane ciuchy IP: *.pl 15.06.02, 14:44
          chlebia napisał(a):

          > No jasne!!! Dawaj co tam ci leży w szafie i na sercu!


          no wiec te nieszczesne czwartkowe spodnie - tak naprawde to chyba nie wina moich
          bioder, bo to spodnie cos z jednej strony na biodrze odstaja...wrrrr

          bluzka z promod zeszloroczny zakup taka wiazana na szyje. jak przymierzylam w
          domu, to sie okazalo,ze na plecach opada prawie do pasa. a w sklepie nie odpada!
          (bo stala glupia przed lustrem jak manekin;-) ale wydalam ja przyjaciolce na
          urodziny;))) na nia w sam raz

          sweter jacpota- odpadly 2guziki drugiego dnia noszenia, a w sklepie nie chccieli
          dac nowych, bo stwierdzili,ze dostalam zapasowe: "jak >>nie<< jak >>tak<< ;)))

          top benettona - spral sie po srodku - zostalo takie bledsze kolku - wyplowiale

          moglabym tak wymieniac w nieskonczonosc, ale jak sobie przypominam, to mna nosi;-
          )))
          • chlebia Re: nieudane ciuchy 15.06.02, 15:39
            Przypomniało mi się - T-shirty i spodnie Mango. Kompletne szmaty. Kupiłam na
            przecenie, ale to chyba nie jest usprawiedliwienie.
            • Gość: aneta Re: nieudane ciuchy IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 15.06.02, 17:40
              buty gino rossi-bezowe klapki na centymetrowym obcasie z krytymi palcami.to co
              sie zrobilo z tymi butami to po prostu koszmar.niestety nigdzie sie nie
              rozpadaja,bo wtedy moglabym je reklamowac,a tak mam zdeformowane,powykrzywiane
              buty,w ktorych skora na lewym bucie znacznie rozni sie od prawego.podeszwa sie
              odbarwila i za nic nie da sie jej zapastowac.i kosztowaly ok.330 zl.naprawde
              wstyd w nich chodzic.nie sa to moje pierwsze buty tej firmy tylko z dziesiate i
              cos takiego mnie jeszcze nie spotkalo.ale wszystko na to wskazuje,ze sa
              ostatnie.z kazda kolejna para mam wrazenie,ze jakosc gino rossi spada na leb na
              szyje.
              pozdrawiam
              • Gość: Aga Re: nieudane ciuchy IP: *.future-net.pl 15.06.02, 18:29
                Chyba każdej się trafiają takie niewypały. Jak się zastanawiam, to mi od razu
                przychodzą na myśl spodnie z Mango. Same w sobie są fajne, czarne w prążki,
                szerokie, ale chyba je mierzyłam w jakimś amoku, bo a) były za długie, musiałam
                skracać, b) były za szerokie, musiałam zwężać, c) mialy jakiś idiotyczny rzep,
                musiałam zrobić dziurkę i guzik - wszystko u krawcowej, co chyba podwoiło ich
                cenę:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka