Dodaj do ulubionych

Kremy domowej roboty

09.04.05, 14:25
Po pierwsze zastanawiam się, czy jednak nie wystarczyłby do pielęgnacji sam
olej roslinny (cera mieszana, więc z pestek winogron), ewentualnie z
dodatkiem olejku eterycznego, a po drugie czy ktos zna przepisy na jakieś
bardziej złożone mazidła? Najlepiej o odpowiedniej gęstości, jednak mało
komfortowe ejst smarowanie się płynem.
Obserwuj wątek
    • mangax Re: Kremy domowej roboty 09.04.05, 16:34
      Mam książkę pana Andrzeja Szymańskiego "Kosmetyka naturalna" i tutaj jest kilka
      (naście) przepisów na kremy domowej roboty (oprócz tego są też maseczki,
      toniki, płyny i inne). Przyznam się, że nie próbowałam nic sama przyrządzić,
      ale ... może warto - napisz jaki krem Cię dokładniej interesuje (tzn. rozumiem,
      że do cery mieszanej, ale może z jakąś konkretniejszą "przypadłością") a
      postaram się tu wstukać :)

      pozdr.
      • asiek_asiekowaty Re: Kremy domowej roboty 09.04.05, 17:07
        • asiek_asiekowaty Re: Kremy domowej roboty 09.04.05, 17:11
          O cudownie by było! To może po prostu jakiś taki lekki kremik nawilżający? Na
          bazie oleju roślinnego, z łatwo dostępnymi składnikami i dobrze też, żeby
          składników nie było dużo. Może są tam jakieś przepisy podstawowe-ogólne?
          • mangax Re: Kremy domowej roboty 09.04.05, 22:17
            Przyjrzałam się temu dokładniej - dużo jest nawilżających i odżywczych, takich
            typowo do cery mieszanej nie znalazłam, a do tłustej niewiele. Składniki
            różnie, ale chyba najwięcej jest bazujących na olejach (np.kokosowym;
            słonecznikowy był też), oliwie z oliwek, była tez parafina, lanolina. W
            zasadzie ja się na tym nie znam i nie wiem ... "co i jak", ale ... postaram się
            coś wybrać, a jak nie będzie pasowało to czegoś innego poszukać ( bo narzekać
            nie można - przepisów nie jest mało:))

            Niestety nie jestem teraz u siebie, a książka została w domu, ale w najbliższym
            czasie obiecuję coś wrzucić :)

            pozdr.
    • asiek_asiekowaty Bosh... :( 10.04.05, 14:26
      Kraxa, może będziesz umiała mi pomóc? Znasz jakiś nieszkodliwy składnik o
      gęstej konsystencji, który można mieszać z olejem, żeby całośc nie była rzadka,
      jak sam olej? Albo od biedy - jakiś zwykłym krem, który zawiera niewiele
      świństw, który mogłabym wykorzystać jako bazę i dolac oleju? Bo często mam
      dołki finansowe i na więcej niż 10 zł na mazidło nie mogę wydać. Mam też żel
      aloesowy, baaardzo gęsty, może to by się nadało? Skład: woda, aloes (aloesu w
      żelu jest 41%, więc z wodą minimum 82-83% żelu jest nieszkodliwa), reszta po
      kolei: Acrylates/C 10-30 Akryl, Acrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide,
      DisodiumEDTA, Polysorbate 20, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol,
      Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, CL 75810 Wiem, że zgodnie z Twoja
      filozofią to już dpada, ale niestety nie zawsze będzie mnie stać na czystą
      naturę.
    • mangax Re: Kremy domowej roboty 10.04.05, 15:34
      No to tak, tytułem wstępu :

      Kremy i emulsje składają się głównie z wody, oleju roślinnego, wosku
      pszczelego i olejków aromatycznych. Istotne jest przestrzeganie proporcji
      podanych w receptach oraz wykonanie operacji technologicznych we właściwym
      czasie.
      Do wyrobu kremów używa się naczyń emaliowanych lub z żaroodpornego szkła, a
      składniki roztapia zawsze na łaźni wodnej, czyli w naczyniu umieszczonym w
      większym naczyniu z gorącą wodą. Kiedy składniki staną się płynne, naczynie
      wyjmujemy z gorącej wody, a jego zawartość nadal mieszamy drewnianą łyżką,
      kawałkiem czystego drewna lub mikserem. W trakcie mieszania do roztopionych
      składników dodajemy olejki aromatyczne. Panie cierpiące na uczulenie mogą nie
      dawać olejków arom. lub przed ich dodaniem wykonać próbę (na wewnętrznej
      stronie przedramienia rozsmarowujemy odrobinę olejku, a po upływie 1h
      speawdzamy, czy skóra nie uległa zaczerwienieniu lub opuchnięciu). Kiedy krem
      jest zimny, przekładamy go do czystych słoiczków. Jeśli nie sgęstniał, trzeba
      roztopić go ponownie lub do chłodnego kremu dodać kwas oleinowy, co przyśpieszy
      zgęstnienie. Zdarza się, że przygotowany przez nas środk kosmetyczny (dotyczy
      to zwłaszcza kremów) nie jest jednorodny, widać w nim kłaczki lub grudki.
      Oznacza to, że jeden ze składników nie został dokładnie roztopiony.
      Najprawdopodobniej w trakcie roztapiania składników nie mieszano nieprzerwanie
      zawartości naczynia. Na początku takie błedy zdarzają się nagminnie, lecz w
      miarę nabierania doświadczenia stają się coraz rzadsze.
      Wszystkie składniki proponowanych receptur można nabyć w aptece. Trzeba
      jedynie pamiętać, że w sprzedaży znajdują się dwa rodzaje lanoliny: uwodniona i
      bezwodna. Do naszych kremów i emulsji lepiej używać bezwodnej, a jeśli
      stosujemy lanolinę uwodnioną, dodawajmy mniej wody.
      Proponowane środki kosmetyczne nie zawierają składników konserwujących, co
      sprawia, że muszą być przechowywane w dobrze zamkniętych opakowaniach i zawsze
      w lodówce. Aby ustrzec się przed użyciem przestarzałych kosmetyków,
      przygotowujemy niewielkie ich ilości, pamiętając, że nadają się do użycia przez
      14-21 dni.

      No i przepisy :)


      Krem nawilżający

      Składniki:
      1/2 łyżki lanoliny
      1 łyżka wazeliny
      4 łyżki oliwy z oliwek
      10 łyżek wody
      5 kropli olejku aromatycznego

      Roztapiamy tłuszcze na łaźni wodnej, dodajemy wodę, olejek, nieustannie
      mieszając i natychmiast po roztopieniu zdejmujemy mieszankę z ognia. Mieszamy
      nadal, aż krem ostygnie.

      Krem jaśminowy

      Składniki:
      2 łyżki wazeliny
      2 łyżki olejku migdałowego
      1 łyżka oleju słonecznikowego
      1 łyżeczka lanoliny
      1/2 łyżeczki sproszkowanego boraksu
      1 i 1/2 łyżeczki gliceryny
      8 łyżek wody
      kilka kropli olejku jaśminowego

      Wosk, oleje i lanolinę oraz olejek migdałowy roztapiamy na łaźni wodnej.
      Oddzielnie podgrzewamy wodę, boraks i glicerynę. Do składników tłustych
      dodajemy wodę i po zdjęciu z ognia mieszamy tak długo, aż krem ostygnie. Na
      koniec dodajemy kilka kropli olejku jaśminowego.
      (Ten nietłusty krem działa korzystnie na skórę normalnąi suchą)


      Teraz już od siebie dodaję, że ... książka jest z roku 1994, więc już nienowa,
      zatem być może coś się pozmieniało or sth. Są tu jeszcze przepisy na maseczki,
      płyny, kąpiele...dużo różnych - w miarę możliwości i "zapotrzebowania" mogę je
      tu wklepywać :) Proszę pisać :)
      A co do samych kremów - przepisów jeszcze "kilka" jest - wybrałam te, bo mi się
      wydawały być najbardziej uniwersalne i nieskomplikowane, chociaż reszta też
      zbyt "zawiła" nie jest, więc mogę dopisać :)

      pozdr.
      • kraxa asiek nie wiem :-( 11.04.05, 12:54
        Mysle, ze Mangax ma dobre [pomysly- tylko moze bez tej wazeliny i parafiny:-))
        Z tego co wiem do zageszczania naturalnych uzywa sie ksantanu, ale nie mam
        pojecia w jakim stopniu jest ogólnie dostepny. No ja niestety nie mam czasu na
        robienie kremów, nigdy tego nie praktykowalam, wiec nie pomoge. Juz czuje jak
        moja pozycja "eksperta" wali sie z wielkim hukiem:-)))))))))))
        • mangax Re: asiek nie wiem :-( 11.04.05, 13:59
          Przypominam, że pomysły nie są moje, tylko "najbezczelniej" z książki
          przepisane ;)

          pozdr.
          • asiek_asiekowaty No to... 11.04.05, 15:41
            Pozostaje mi łażenie po sklepach ze spisem świństw w poszukiwaniu "mniejszego
            zła" w dołkach finansowych, a zaopatrywanie się w naturalne kremiki, keidy kasa
            jest. Albo spróbowanie samego oleju z olejkami eterycznymi, ostatecznie skórę
            mam póki co młodą, ani bardzo tłustą, ani tym bardziej suchą, więc może... -
            Kraxa, stosowałaś tak kiedykolwiek?
    • galazka_miety Re: Kremy domowej roboty 13.04.05, 14:34
      Ja stosuję m. in. olej kokosowy i olej z winogron. Mimo, że wcześniej byłam
      pewna, że mam tłustą cerę, to po odstawieniu "ropy naftowej" okazało się, że
      moja cera jest najwyżej mieszana, a raczej nawet normalna! Wcześniej musiałam
      używać pudru matującego i po południu już nadawałam się do mycia i ponownego
      pudrowania. Teraz nie używam nic i od rana do wieczora moja twarz jest matowa!
      Normalnie cud!
      • asiek_asiekowaty Re: Kremy domowej roboty 13.04.05, 15:01
        To powiedz, czego do twarzy używasz. Samych tych olejów, niczego...? Ja po
        umyciu muszę coś nałożyć, ale właśnie cąły czas się zastanawiam, czy sam olej
        wystarczy. Mam cerę mieszaną, w gruncie rzeczy wszystko mi jedno, czy olej się
        wchłonie, czy trochę natłuści - i tak w ciągu dnia twarz mi się świeci.
      • very_martini Re: Kremy domowej roboty 17.04.05, 20:05
        Oj, Gałązko, mnie się przytrafiło to samo! Lata całe zmywałam twarz jakimiś
        antybakteryjnymi i wysuszającymi świństwami, kosmetyczki kładły mi na buzię
        różne cuda (nie za darmo of kors), efekt żaden - tłuste czoło swieciące i takiż
        nochal. Strategia - wysuszac, wysuszać, wysuszać. Któregoś dnia zobaczyłam w
        aptece plakacik z kremem vichy i przeraziła mnie, ze skóra potrafi stracić
        dziennie 70% wody. Myślę sobie - kurczę, trudno, będę pryszczata, ale
        przynajmniej nawodniona i zakupiłam. Po 3 dniach nastapiła poprawa, o jakiej
        marzyłam latami. Okazało się, że moja skóra jest normalna z wahnięciami w stronę
        suchej (!!!) i łojotokiem reagowała na przesuszanie... Od tego czasu w uzyciu
        jest tylko krem nawilżający, ostatnio zamieniony na masło shea, ale o tym już
        się rozpisałam.

        16%VOL
        22%VAT

        takie tam... forum homeopatia
    • galazka_miety A, jeszcze coś :) 13.04.05, 14:38
      Gdzieś wyczytałam, że wosk pszczeli zatyka pory, więc do skóry tłustej raczej
      nie jest dobry. Więć nie ryzykuję. Ale za to zrobiłam rewelacyjny kramik do
      rąk: wosk pszczeli, olej kokosowy, oliwa z pestek winogron i olejek lawendowy.
      Teraz jak będę miała trochę czasu, zrobię balsam do ciała, bo sam olej jednak
      mnie wysusza.
      Mnóstwo przepisów na domowe kremy jest na forum kafeterii (tym o kosmetykach
      naturalnych). Ciężko jest przebrnąć przez cały wątek, bo ma on ze 40 stron, a
      strona się powoli ładuje, ale mi się udało i nie żałuję. :)
    • suselka03 Re: Kremy domowej roboty 13.04.05, 21:10
      galazka napisz dokladnie co stosujesz, czy tylko te dwa oleje na twarz, czy do
      tego jakies olejki? tez mam problem z przetłuszczającą sie skórą i chętnie
      zamieniłabym ją na normalną ;) Acha w wątku o olejach bazowych piszesz, że
      kokosowy wysusza Ci skóre...ale rozumiem, że nie dotyczy to twarzy i że na nią
      świetnie działa?
    • galazka_miety Co na twarz, a co do ciała :) 14.04.05, 11:24
      No więc mówiąc precyzyjniej: olej kokosowy nie tyle WYSUSZA moją skórę, co nie
      nawilża jej dostatecznie (mam strasznie suchą). Dlatego zrobiłam sobie wczoraj
      ekstra balsamik z wosku pszczelego, olejów (wszystkich, jakie miałam w domu :))
      i gliceryny - bez żadnych olejków zapachowych. I tak bardzo ładnie pachnie
      miodkiem przez ten wosk. I ten balsam jest bardzo dobry.
      Natomiast do twarzy olej kokosowy i z pestek winogron jest jak najbardziej
      wystarczający - nie mam suchej skóry, więc nie muszę jej tak głęboko nawilżać.
      Teraz używam tylko czystego oleju (tych dwóch rodzajów), bo jak sporządziłam
      sobie olejek do twarzy na noc z olejkiem eterycznym lawendowym, to następnego
      dnia po użyciu obudziłam się zapryszczona - chyba mam za wrażliwą skórę na
      takie eksperymenty.
    • suselka03 Re: Kremy domowej roboty 14.04.05, 20:33
      no ja tez mam za soba kilka dni smarowania się olejem z pestek winogron z m.in.
      olejkiem lawendowym i takiego wysypu pryszczy jeszcze w życiu nie miałam,
      zaczełam ciut sceptyczniej podchodzić do tych eksperymentów z naturą...Gdzie
      kupiłaś ten wosk, i w jakich proporcjach mieszasz z olejami?
      Dzięki i pozdrawiam :)
      • galazka_miety Re: Kremy domowej roboty 15.04.05, 12:53
        Wosk kupuję u bardzo miłego pana, którego ojciec jest pszczelarzem i on sam
        chyba też :), w sklepiku z miodami na Pl. Konstytucji (róg Śniadeckich)w
        Warszawie. Wosk i w ogóle wszystkie składniki dodaję tak na oko: ok. łyżeczka
        wosku na pół szklanki oleju, ale można inaczej, zależy, jaką się chce uzyskać
        konsystencję.
        Pozdrawiam :)
    • iswiss Re: Kremy domowej roboty 15.04.05, 22:17
      Witam Was serdecznie,
      Zaciekawiło mnie to forum, trochę się dowiedziałam i chwała Wam za to. Teraz
      chcę być naturalna bardziej aniżeli jestem, w związku z tym to stosowanie olejów
      zamiast kremo-chemii (a fe !) zaintrygowało mnie.
      Ja mam cerę mieszaną (może po odstwieniu tego świństwa okaże się inaczej), a po
      porodzie to jeszcze na lewym policzku pojawiło się trochę wyprysków. Czy ten
      olej z pestek winogron nadawałby się dla mojej cery ? I takie pytanko jeszcze -
      jak olej w pestek winogron, to który kupujecie, bo chcę, żeby był dobrej jakości.
      A i jeszcze jedno. Gałązko, olej kokosowy to na co jest dobry ?
      • galazka_miety Re: Kremy domowej roboty 18.04.05, 11:06
        He he, olej kokosowy jest dobry na wszystko! Na twarz, do ciała (najlepiej
        roztopiony z woskiem pszczelim - wtedy lepiej nawilża), jako odżywka do
        włosów... No po prostu nadaje się do wszystkiego. Można też na nim smażyć. :)
        Niestety taki olej tłoczony na zimno, pachnący kokosem trudno zdobyć. Ale ten
        rafinowany, prawie nie pachnący jest równie dobry - w przeciwieństwie do
        innych rafinowanych olejów, jak oliwa nie-extra virgin, olej z pestek winogron
        nie-exstra virgin itd.
        • very_martini Re: Kremy domowej roboty 18.04.05, 11:11
          Wiecie co, a ja miałam mieszane uczucia... Owszem, pozostawia na skórze taką
          tłuściutką powłokę, ale ja miałam wrażenie, że nie nawilża, skóra była potem
          szorstkawa. Wymieszam z tym woskiem i zobaczę, co się stanie.


          Na marginesie - cześć Iwona:)

          16%VOL
          22%VAT

          takie tam... forum homeopatia
          • galazka_miety Uwaga na wosk! :) 18.04.05, 11:21
            Tylko na twarz to tego wosku daj maleńko, dosłownie 2 milimetry sześcienne na
            łyżkę albo więcej oleju, bo zatyka pory podobno! Chociaż kremy w sklepach też
            miewają w składzie wosk pszczeli więc może przesadzam. Ale jednak lepiej uważać.
            • very_martini Re: Uwaga na wosk! :) 18.04.05, 12:31
              Gdzieś wyczytałam, że wosk jest dobry do konserwacji mebli, a nie ludzkiej
              skóry, ale to i tak na pewno mniejsze zło, hehe

              16%VOL
              22%VAT

              takie tam... forum homeopatia
              • asica74 Re: Uwaga na wosk! :) 20.08.05, 01:16
                Obecnie uzywam kremu, wyprodukowanego przez moja kolezanke (prawdziwa z niej
                babajaga :-)) i jest on na bazie wosku. I nic mi sie nie zatyka.

                Podam wam przepis, moze sie komus przyda: (tylko tlumacze z ang, wiec prosze
                sie nie smiac z nazw kt. wymyslam oke?)

                BASIC HOME MADE CREAM

                esenstial oil 4-6 kropelek (Olejek zapachowy- dowolny jaki lubicie)
                7 mg beewax
                60 ml sweet almond oil
                30 ml wody kwiatowej lub destylowanej

                etapy;

                1/ Wosk i olejek wlozyc do naczynka zaroodpornego, zanuzonego w gotujacej sie
                wodzie i mieszkac az sie wszytsko ladnie ze soba polaczy.

                2/ Wyjac naczynko i powolutku dodawac wody, ciagle mieszajac (ta historia nieco
                przypomina robienie majonezu: nie mozna za duzo nalac, bo sie wszytsko zwazy).
                Tu trzeba cierpliwosci i serca :-)

                3/ Mieszac, az do ostudzenia i juz niemal przy samym koncu dodac essential oil.
                Poczekac az mieszanina zgestnieje i przelozyc do czystego sloiczka.


                wariacje:
                **********************************
                LUXURIOUS CREAM

                15mg masla cocoa
                45 ml olejku ze slodkich migdalow
                35 ml wody
                7mg wosku pszczelego (beewax)
                *********************************
                albo:
                *********************************
                LIGHT CREAM

                35ml olejku z jojoby
                10 mg wosku
                20 ml wody kwiatowej lub destylowanej
                45 ml olejku ze slodkich migdalow
                **************************************
                Voila! do dziela!
                • very_martini Re: Uwaga na wosk! :) 20.08.05, 03:38
                  Mam powypisywać z mądrej książki, który olejek na co? Ta książka jest fajna, bo
                  wszystkie informacje o kosmetycznym zastosowaniu olejków są na kupie i nie
                  trzeba biegać od źródła do źródła, zeby je pozbierać.


                  16%VOL
                  22%VAT

                  --
                  takie tam... forum homeopatia
                  • bzzzk Re: Uwaga na wosk! :) 20.08.05, 11:33
                    a czy mogłabyś powiedzieć przy okazji (wiem, nieco nie na temat...), co
                    twierdzi mądra książka na temat olejków na cellulit?:) które to są, bo ja już
                    nie wiem, każde źródło jakie znajdę podaje trochę inne właściwości różnych
                    olejków, może skoro ta pani to taki autorytet, to warto temu zaufać... bo
                    aktualnie mam olejek grejfrutowy, ale nie nadaje się na słońce i nie mam czego
                    używać rano, więc wolałabym jakiś inny na lato.
                    a do kremów, jeśli mam cerę bardzo tłustą, zanieczyszczoną, trądzikową, to
                    chyba drzewo herbaciane, lawenda, czy coś jeszcze może być?
                    pzdr.
                    • very_martini Re: Uwaga na wosk! :) 20.08.05, 11:35
                      co moja ksiażka mówi o cellulicie, to nie wiem, ale sprawdzę. ja mam za sobą
                      kurację olejkiem pomarańczowym rozpuszczonym w oleju z pestek winogron - były
                      efektu (ale się masowałam po kilkanaście minut, więc na pewno to też się
                      przyczyniło. Anyway, pierwsze widoczne efekty były po tygodniu).

                      16%VOL
                      22%VAT

                      --
                      takie tam... forum homeopatia
                      • bzzzk Re: Uwaga na wosk! :) 20.08.05, 12:40
                        ale pomarańczowy, to też chyba na słońce nie bardzo, ale na jesieni spróbuję:)
                        właśnie teraz szukam czegoś nie-cytrusowego... jak sprawdzisz to daj znać, z
                        góry dzięki:)
                        pzdr.
                        • very_martini Re: Uwaga na wosk! :) 20.08.05, 13:20
                          mnie było wszystko jedno, bo się pupskiem do słońca nie wystawiam:)

                          16%VOL
                          22%VAT

                          --
                          takie tam... forum homeopatia
                      • visenna2 pytanko nowicjuszki:))) 20.08.05, 14:41
                        Mam prośbę: czy mogłabyś mi powiedzieć w jakich proporcjach wymieszałaś olej
                        winogronowy i olejek pomarańczowy?
                        • very_martini Re: pytanko nowicjuszki:))) 20.08.05, 15:53
                          wiesz cooooo, po prostu wlałam olej do mniejszej buteleczki, i wkropiłam tak na
                          oko, żeby pachniało.
                          Aha, podstawowa zasada - jeśli nie podoba Ci się zapach olejku, szukasz innego.

                          16%VOL
                          22%VAT

                          --
                          takie tam... forum homeopatia
                          • visenna2 Re: pytanko nowicjuszki:))) 20.08.05, 17:20
                            Dzięki bardzo:)
                            • bzzzk Re: pytanko nowicjuszki:))) 20.08.05, 22:56
                              na olejkach Polleny jest napisane: "5-6 kropli w łyżce stołowej oleju do
                              masażu". to tyle, jeśli chodzi o teorię:) chyba nie należy przekraczać górnej
                              granicy, a tak, to wkraplać, aż intensywność zapachu będzie odpowiednia.
                              pzdr.
                • melba_piszczykowa Re: Uwaga na wosk! :) 23.08.05, 14:29
                  no asica to moze jeszcze cos z domowych przepisow? balsam do ciala by mnie
                  interesowal bo sam olej albo mi przytyka albo nie nawilza wystarczajaco....
                  :)
                  • asica74 Re: Uwaga na wosk! :) 24.08.05, 00:39
                    wiesz co nie mam teraz, ale zapytam mojej kolezanki jaggibaby, ok?
                    • melba_piszczykowa Re: Uwaga na wosk! :) 24.08.05, 12:56
                      ok :)
                • asiek_asiekowaty Wosk: gdzie kupic i jakie proporcje 23.09.05, 22:35
                  1. wosk mozna kupic w aptece, sklepie zielarskim? Ile ksoztuje, w jakiej jest
                  postaci, w jakiej ilosci sie sprzedaje?
                  2. w tych przepisach chodzi o mg a nie gramy...? Nie wyobrazam sobie, jak mozna
                  mg odmierzyc. I czy tak mala ilosc cos da. Prosilabym o wyjasnienia, bo mam
                  ochote zrobic sobie jakis balsamik do ciala z oleju i wosku. :)
                  • asica74 Re: Wosk: gdzie kupic i jakie proporcje 25.09.05, 23:08
                    Asiu, wosk, ktory kupuje moja kolezanka, jest sprzedawany w malych
                    buteleczkach, po 100 sztuk (tj, to sa takie male tableteczki po 1 mg jedna) i
                    tak tu chodzi o miligramy. Jednakze piszac to, mialam na uwadze rynek w UK.
                    Niestety nie wiem jak jest z woskiem w PL. Ale, by wlac nieco nadziei, bedac
                    ostatnio w Pl, bylam w sklepie zielarskim i widzialam takie male buteleczki z
                    napisem Bee Wax. Ale niestety nie pytalam sie dokladnie co to bylo...

                    Melbo: nie spotkalam jeszcze jagibbaby! Ale ciagle pamietam!
    • gosica37 Re: Kremy domowej roboty 26.09.05, 09:56
      Czesc naturalne!:)
      Bardzo podoba mi sie Wasze forum! Znalazlam ciekawa strone z przepisami
      wykorzystujacymi olejki. Moze znacie,moze nie,ale wklejam,bo mam zamiar wyprobowac:D

      republika.pl/aromatic/aromaterapia/dlaurody.htm
    • charl75 Re: Kremy domowej roboty 28.09.05, 18:58
      a nie moglabys sobie po prostu zafundowac kremu z zielona herbata albo olejkiem
      pichtowym, takie super naturalne i bez dodatkow zadnych zamiast sie tak meczyc
      z produkcja?:))
      • aranea Re: Kremy domowej roboty 28.09.05, 21:07
        Charl, na pewno zaraz litościwie wkleisz jakiś link do sklepu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka