IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 22:38
Dziewczyny pomozcie!!!!!!!!!!!
Mam ostatnio problemy, dola strasznego, nerwy mnie zjadaja, jednym slowem
stres. I odbija sie to na moim wygladzie. To, ze psychicznie wysiadam nie
oznacza, ze musze swoim wygladem ludzi straszyc. Wlosy wypadaja garsciami,
twarz w kolorach ziemi, wygladam jak smierc. Dochodza do tego problemy z
zoladkiem, cokolwiek zjem mam zaraz odruch wymiotny i zoladek przekreca sie
na druga strone.

Znacie moze jakies kosmetyczne sztuczki, po ktorych moj wyglad wroci do
porzadku dziennego? Juz w lustrze nie moge na siebie patrzec:-(
Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: lena wygrac ze stresem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 22:39
      Doszlo do tego, ze w miejsce tematu imie wpisalam:-(
    • anamag Re: lena 17.05.05, 23:17
      Radzę Ci jednak zacząć od uleczenia "wnętrza", może jakiś psycholog, terapeuta?
      A jeśli chodzi o poprawę nastroju, to moze nowy zapach? Wiem po sobie, ze będąc
      w marnym nastroju wyglądam też amrnie :-(
    • Gość: Nessie Re: wygrac ze stresem IP: *.acn.waw.pl 18.05.05, 01:02
      Jeść: magnez (czekolada!) w dużych ilościach, lecytynę, duużo zielonych
      liściastych na SUROWO (szpinak, sałata, botwinka, brokuły), dużo ryb. Mielić
      sobie ziarenka lnu ('siemię lniane') na pył w młynku do kawy i zjadać z jogurtem
      albo mlekiem. Pić dużo wody mineralnej, a mało kawy. Na pobudzenie - zieloną
      herbatę. W razie potrzeby pić herbatkę z melisy albo łykać ziołowe tabletki
      uspokajające. Nie palić. Koniecznie, ale to koniecznie porozmawiać z lekarzem.

      Mam nadzieję, że ten mój reżim antystresowy choć troszkę ci pomoże... :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka