Dodaj do ulubionych

JAK WALCZYCIE Z MIŁOŚCIĄ DO...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 23:44
Słodkości ja pałam wielką miłością do wszelakich łakoci i mam tego już
dosyć .Każde zjedzenie batonika powoduje u mnie wielkie poczucie winy.Stale
tocze boje z słodkościami ,ale zawsze przegrywam. Niewiem już co mam robić ,
bo za niedługo pękne (wage mam jeszcze ok) ale to tylko kwestia
czasu.Stosowałam chrom (chyba za słaby:) musze jeszcze raz spróbować .
Chowanie słodkości też nie pomaga .bo ja nie umiem bez nich
żyć .POMOCY!!!!!!!!!!!!. Prosze o jakieś rady może psychiatra?
Obserwuj wątek
    • bzzzk Re: JAK WALCZYCIE Z MIŁOŚCIĄ DO... 01.06.05, 23:52
      może owoce? wiem, wiem, to nie to samo, ale jednak też słodkie:) koktaile
      owocowe... mnie się na tym udało przetrzymać parę miesięcy, kiedy nie mogłam
      jeść słodyczy (dieta) i względnie trzymam się nadal;) hmmm, nie wiem może
      wyznacz sobie jakąś "nagrodę" jak wytrzymasz dzień bez słodkości?:)
      pzdr.
    • Gość: up up Re: JAK WALCZYCIE Z MIŁOŚCIĄ DO... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 00:20
    • Gość: Nessie Re: JAK WALCZYCIE Z MIŁOŚCIĄ DO... IP: *.acn.waw.pl 02.06.05, 00:41
      Porozmawiaj z psychologiem o tym poczuciu winy, bo wpędzasz się w błędne koło -
      jak alkoholik z "Małego Księcia", który pije, bo się wstydzi, a wstydzi się, że
      pije.
    • Gość: coconut Re: JAK WALCZYCIE Z MIŁOŚCIĄ DO... IP: *.catv.net.pl 02.06.05, 07:17
      ty od słodkości a ja od rzeczy pikantnych, majonezu i chleba,daj spokój
      rozumiem co czujesz, nie chcesz danej rzeczy już jeść ale robisz to mimo
      wszystko, moja waga też jeszcze w miare ok, ale przytylam sporo a nie jestem
      przyzwyczajona do wiszacegoz przodu worka w miejscu brzucha, dlatego 2 dni temu
      sobie powiedzalam ze koniec z chlebem (w ogole nie kupuje), koniec z jedzeniem
      po 19-20:00 (chodze spac kolo 01:00) i zapominam o tych wszystkich fast
      foodach, chipsach, piwku itd, w koncu ida wakacje, ja mam zaplanowany fajny
      wyjazd ale jak nie odstawie tego wszystkiego to bede miala taki dyskomfort ze
      zwale sobie cale wakacje TAK WIEC co radze? motywacje, znalezc jakas motywacje
      i uczepic sie jej tak mocno jak tylko sie da (a, no i nakleilam sobie he he
      kilka fotosow wielkich grubasow na lodowce, dziecinne ale troche odstrasza, w
      kazdym razie na pewno wyjmiesz mniejsza porcje czegokolwiek niz zamierzalas)
      no, to tyle moich wywodow, pozdrawiam wszystkie uwielbiające jesc
    • Gość: up Re: JAK WALCZYCIE Z MIŁOŚCIĄ DO... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 19:45
      • Gość: kinga044 Re: JAK WALCZYCIE Z MIŁOŚCIĄ DO... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.05, 22:03
        ktos tu pisal o wyznaczaniu sobie nagrody za przezyty dzien bez slodyczy...A co
        ja mam zrobic,kiedy dla mnie zawsze nagdroda byly slodycze??Jak odnosze jakis
        sukces,np zdaje egzamin albo w ogole z jakiejs blachostki jestem dumna,to
        wynagradzam to sobie slodyczami....A najgorsze to to,ze codziennie znajduje
        sobie powod dla dumy....i kupuje slodycze i pozeram je w niezliczonych
        ilosciach....i zawsze mam malo...
        Ostatnio probuje sie ograniczac,jem duzo jablek i truskawki.Ale jutro i tak
        zamierzam upiec sernik z brzoskwiniami...Pycha:-)A nie wiecie,jakie kalorie sa
        trudniejsze do spalania,te z ciast czy z czekolady???
        • Gość: eliksirka Re: JAK WALCZYCIE Z MIŁOŚCIĄ DO... IP: *.chello.pl 02.06.05, 22:33
          mnie lepiej niz zdjecie grubasa motywuje fota jakiejs supermodelki-wtedy juz
          nie tylko wyjmuje mniejsza porcje z lodowki ale czesto nawet jej nie
          otwieram!!!!!!! polecam;)
    • easier_to_fly Heh... :] 02.06.05, 20:55
      Ja nie walczę...niestety...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka