Dodaj do ulubionych

Kociary na forum

IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 10:12
Witajcie, jak zauważyłam, jest nas więcej! Ja po prostu UWIELBIAM koty, mam
rocznego Juleczka, a od wczoraj - ale czasowo, bo znalazłam małemu dobry dom -
maleńkiego, zagłodzonego kotka. Znaleziony na ulicy, ma 2 m-ce, a wygląda na
3 tygodnie. Jest prześliczny, cały bialutki, wygląda jak małe lisiątko! Jest
tak spragniony bliskości, że wczoraj na zmianę z mężem coś żeśmy robili w
domu, ciągle ktoś musiał leżeć z kotkiem na łóżku i przylutać go. Jest tak
mały, że jeszcze nie umie miauczeć!!! Kochana kruszyna. A jak tam Wasze koty?
Obserwuj wątek
    • Gość: agul Re: Kociary na forum IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 08.08.02, 10:32
      Wlasnie pisalam przed chwila - ja mam dwie czarne kotki - jedna cala czarna,
      druga ma tylko biala plame na szyjce - sa przesliczne i chude:)
      Moja mama: Leon, Spioch, Zlotko, Jeffik i Pikutek:) RAzem pięc, z tym ze
      pikutek jest 'dochodzacy'.
      Moja siostra - Filona, Lutek i Bonifacy.
      Ja zawsze mialam koty i zawsze je kochalam. Nie ma nic przyjemniejszego niz
      pobudka przez mruczacego glodnego kotka,ktory dopoki mu nie napelnisz miski nie
      da ci juz zasnac. Mamy swoje rytualy - np. jak juz lezymy w lozku to one wtedy
      przychodza na 15 minut pieszczot:) Jak bysmy nie daj boze zasneli wczesniej to
      caly nastepny dzien sa obrazone, bo nie przychodza rano na budzenie:))
      Och, o kotach to mozna godzinami..
      Pozdrowienia dla wszystkich kociarek z forum:)
      • Gość: Anja Re: Kociary na forum IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 10:41
        Agul, moi teściowie też mają kociaki, dwa! Mój Juleczek to taki kot-elegant,
        trzeba go wozić samochodem codziennie rano do teściów, bo mają dom z ogrodem, i
        las. Wieczorem czeka na mnie przy bramce, a jak się zagadam z siostrą męża, to
        przylatuje i chyba wrzeszczy "co tak długo siedzisz, jedziemy do domu!". No i
        biegnie przede mną do autka. Nie boi się jeździć, trzyma łapeczki na przedniej
        półce i sobie ogląda. Jest bardzo przymilny, śpi w łóżku, rozpycha się
        strasznie! A Perełka, to znalezione maleństwo? To będzie dopiero ancymon!
        • Gość: agul Re: Kociary na forum IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 08.08.02, 10:45
          Moje kotki to sa siostry wiec sie bardzo kochaja:) Moge godzinami gapic sie jak
          sie nawzajem liza, glaszcza i spia wtulone w siebie, tak ze nie widac, ktora
          lapa czyja:) Dlatego mysle ze jak bedziesz miala dwa to bedzie fajniej, bo beda
          sie bawic, bic itp.
          My, poniewaz mamy ogromny balkon, postawilismy sobie tam taki ratanowy stolik i
          dwa foteliki, jadamy tam sniadania i kolacje.Ale ostatnio nic z tego bo koty
          zajely jedna jeden druga drugi fotel i tam spedzaja cale dnie - w dzien sie
          opalaja a wieczorem odpoczywaja od upalu;-)))))
          A twoj to ma fajnie z tym ogrodem! Zazdroszcze w imieniu moich kiciulek.
          • Gość: Helena Re: Kociary na forum IP: 213.134.140.* 08.08.02, 11:34
            Ja mam koty 3:
            Furbo - czarny krol i pieszczoch - podworkowiec z Zoliboza, ale godnosc niczym
            rodzina krolewska. Sypia w pustej skrzynce na kwiaty.
            Jasio - pregowany z garbatym nosem, lobuziak z Mokotowa, slodki i przymilny,
            nic mu nie mozna odmowic. Spryciaz, kombinator i akrobata
            Babette/Paczek - gruby mis - rosyjski niebieski; zachowuje sie jak pies, co
            rano wklada mi nos w oko i daje sie mietosic ile wlezie. Sypia na pluszakach.

            Na kolejne koty mam juz szlaban :-)))
    • Gość: Margotka Re: Kociary na forum IP: *.datastar.pl 08.08.02, 11:40
      A ja mam trzymiesieczna Tosie :) Jest bialutka w czarne kropeczki :) I jest
      najbardziej rozpieszczona kotka jaka znam, w glownej mierze dlatego, ze bardzo
      chorowala jak byla niemowlaczkiem :)

      Pozdrawiam Kociary i szczegolnie cieplo ich przychowek ;)
      Margotka
      • Gość: Jagna Re: Kociary na forum IP: *.unknown.uunet.be 08.08.02, 11:43
        Ja mam trzy kocurki, jeden jest u mnie dopiero od miesiąca, znalazłam go jak
        jeździłam na rowerze, był bardzo chory i wygłodzony. Teraz już O.K.
        • olivia6 Re: Kociary na forum 08.08.02, 11:58
          Ja mam jednego kotka. Jest czarny i slepy na jedno oko. Nazywa sie Kot Majewski
          (bo takie bylo moje nazwisko panienskie). Teoretycznie jest brzydki i jakis
          taki koslawy. Jednak w tej brzydocie jest jakies piekno, ktore powoduje iz
          kazdy kto go poznal jest nim zachwycony. Majewski zostal znaleziony w piwnicy
          byl totalnie zaniedbany i wyglodzony. Ma dobre serce i jak kogos podrapie to
          tylko niechcacy. My mieszkamy w bloku na 9 pietrze wiec balkon
          jest "osiatkowany". Pozdrawiam.
        • roodanaserio Re: Kociary na forum 08.08.02, 12:13
          Ale fajny watek :)

          Ja mam dwa, jak juz wielokrotnie pisalam - czarny bezimiennny, grubasek po
          przejsciach. Ma zmetniale oczko [nie dalo sie do konca wyleczyc, ale widzi,
          wiec nie operujemy] i zrosnieta krzywo lapke, ale weterynarka zakazala nam
          znowu lamac i trzymac go w gipsie, bo kot w gipsie to kwadratura kola :) Wiec
          lekko kuleje i z racji poniesionych ran ma lokalna ksywke mula Omar hehe.

          Poza tym jest Beza - czarnobiala, mala, niedobra, neurotyczna i poldzika. Daje
          sie poglaskac tylko przez sen, nie daje sie nosic i ucieka prawie przed kazdym
          obcym [pod lozko]. Fuka, syczy i uwielbia polowac na muchy :)


          Moja mama na 2: Niunie [pierwszy kot w domu, czarny jak smola] - to dama.
          Bezczelna, obrazalska i w ogole :)
          Heniek - tez czarny, wariat latajaco-biegajacy, mily, bojazliwy, ale kochany.

          Moja siostra - miala najpierw 2 [oba chore] - Burynek [ona] i Burasek [on].
          Burynek zginela zeszlego lata na Mazurach ... Ma nawet symboliczny pomnik
          grobowy hehe. Zostal Burasek, oprocz tego sa Rudy, Bulba szarawa w cetki
          [niedobra, siostra mleczna siostrzenicy Zoski - razem spaly, jak byly malenkie,
          w wozku], i taki drugi cetkowany, ciagle sie chowa :)


          Koty to milosc zycia.


          r
          • Gość: agul Re: Kociary na forum IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 08.08.02, 12:18
            roodanaserio napisała:
            > Koty to milosc zycia.

            Zgadzam sie w 100%:)
            Mnie najbardziej urzekaja kocie minki - jak wstaje rano, to moja kicia leci z
            wrzaskiem na stol w kuchni i wskakuje mi przednimi lapkami na ramiona patrzac
            mi przez jakies 3-5 minut prosto w oczy i tak stoimi w bezruchu patrzac sobie w
            oczy. Tak jest codziennie. Kocham te chwile.
            A kiedys mialam kota Franka, ktory lapiac muchy wypadl przez okno, na szczescie
            na drugim pietrze - polecialam po niego a franus tak: broda we krwi, jeden zab
            wybity, drugi wystaje znad dolnej wargi, zwichnieta lapa - ogolnie siedem
            nieszczesc, ale mine mial tak cudowna, ze myslalam ze umre ze smiechu. Wrocil
            od weterynarza z lapa w bandazu i juz troche doprowadzony do ladu i co zrobil?
            Prosto na parapet, zeby dokonac zemsty na tych muchach co go tak pograzyly:)
            • Gość: Anja Re: Kociary na forum IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 12:32
              Rany, jak się miło czyta o tych wszystkich kotach!!!! Bo ja to bym najchętniej
              założyła schronisko, gdybym tylko mogła.Czuję, że opieka nad kociakami to moje
              powołanie, a nie jakaś tam firma, praca itd:)))
              Mąż jest lekko przerażony wizjami przyszłości - jeśli dorobimy się domu lub
              działki, to już zaklepałam z 5 kotów! Na szczęście Tomek jest takim samym kocim
              wariatem jak ja, więc się rozumiemy.
              • Gość: agul Re: Kociary na forum IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 08.08.02, 12:38
                Ja jak sie dorobie domku to chyba przygarne wszystkie bezdomne kociaki bo mi
                serce peka jak na nie patrze:< Bede jak.. hmm.. violetta villas:)))
                • Gość: Jagna Re: Kociary na forum IP: *.unknown.uunet.be 08.08.02, 12:59
                  Ja mieszkam w niedużym, dwupokojowym mieszkanku z mężem, córką i trzema kotami.
                  A po głowie chodzi mi już czwarty kot, a właściwie kotka.
                  • Gość: wiwi Re: Kociary na forum IP: *.awf.eduedu.pl 08.08.02, 13:39
                    A moja Koteczka ma na imie Bianka. Jest mieszancem, ma dluga, piekna siersc, a
                    najdluzsza na ogonie, wiec czasem tym ogonem zamiata. Ma dwa lata, jak byla
                    mala to byla cala bielutka, teraz ma szary grzbiet, bialy brzuszek, lapki i
                    ogon pod spodem. Dwa razy ladowala z czwartego pietra, ale nic jej sie nie
                    stalo:). Czasem "modli sie" do wody. Jak gdzies kapie woda, albo przelewa sie
                    przez filtr to potrafi usiasc na przeciwko i wpatrywac sie jak
                    zahipnotyzowana. Skacze po meblach, po scianach jak dostaje "wariata". No i
                    aportuje. Przynosi nam do lozka swoja zabawke myszke i musimy jej rzucac, ona
                    po nia biegnie i przynosi i tak w kolko. Gorzej jak o myszce przypomni sobie o
                    5 lub 6 rano i trzeba sie z nia pobawic.
                    Jest kochana, slodka i bardzo ja kocham, jest czlonkiem naszej rodzinki.
                    Pozdrawiam wszystkie kocie mamy:)
                    • kotmanka Re: Kociary na forum 08.08.02, 14:27
                      Ja mam trzy czarne kociska, bylych mezczyzn. Bez nich nie wyobrazam sobie juz
                      domu, choc czasem mogliby sie przylozyc do zajec domowych etc...
                      pozdrawiam kociary!
                      • Gość: Anja Kocie mamy IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 14:36
                        Ja to chyba mam już hopla na punkcie kotów, nic tylko bym jakieś maluchy
                        wyłapywała i karmiła buteleczką. No dzieci jeszcze nie mam, może to dlatego? A
                        epitet Kocia Mama uważam za ogromne wyróżnienie. A za godzinkę lecę do domu do
                        Perełki. O 15.00 mój mąż ma mu przygotować kaszkę na mleku. Ciekawe, jak sobie
                        poradzi???
                        • Gość: agul Re: Kocie mamy IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 08.08.02, 14:39
                          Na pewno sobie poradzi! Zazdroszcze ci tego maluszka:) Ja, tak jak Helena, mam
                          juz szlaban na nastepne kociaki:(( Chyba ze jakims podstepem,ale jednak moj
                          zdrowy rozsadek tez mi podpowiada ze to juz wystarczy;-)
                          • Gość: Anja Re: Kocie mamy IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 14:45
                            Maluszek dziś jedzie do mojej babci, szkoda!!! Mąż mi nie pozwala na więcej
                            kotów, z troski o nie - Julek to włóczykij, niemalże Pan Lord dowożony na
                            polko. Jestem niejako niewolnikiem własnego kota, a z drugim wychodzącym bym
                            sobie nie poradziła. No bo jakby każdy chciała wracać/ wychodzić o innej porze?
                            Tomek (mąż) twierdzi, że mały by płakał, siedząc w domu, i że Julek by mu
                            opowiadał o wyprawach... Pocieszam się, że kocina trafi w dobre łapki, i że
                            zawsze mogę go odwiedzać.
                      • antoska Re: Kociary na forum 08.08.02, 14:59
                        Musze Wam opowiedziec historie kotka Bosmana. Znalazlam go podczas spylwu kajakowego. Ktos wyrzucil
                        dwa kociaczki pod most, tam skazane byly na laske i nielaske przeplywajacych turystow. Jednego ktos
                        zabral, drugiego wzielam ja. Bosman przeplynal z nami Czarna Hancze w kajaczku. Kiedy znudzil sie
                        plynieciem w jednym, miauczal aby przesadzic go do drugiego. Po splywie poplynal z nami na rejs po
                        Mazurach- stad imie. Fantastyczny zwierzak, wieczorem, znudzony rejsem, wychodzil sobie na spacer, wracal
                        kiedy chcial. Polowal na zaby i ryby. Kiedy widzial wedkarza na pomoscie, siadal za nim i nie odpuscil, poki
                        nie dostal rybki. Raz wykradl duza rybe z wiadra jakiegos wedkarza. Maly, niespelna 3- miesieczny lobuz :)))
                        Zebyscie mogly to zobaczyc! Malenki kotek z wieksza od siebie ryba i wedkol goniacy go po pomoscie :)))
                        Teraz kotek mieszka u dobrych ludzi, ma ogrod, jezioro w poblizu. A ja w domu mam 4- miesieczna Zuzie.
                        Slodka, kochana, chciaz budzi nas o 4 rano :-))) Pozdrawiam cieplutko wszystkie kociary!
                        • just0606 Re: Kociary na forum 08.08.02, 15:36
                          W lutym z moim domu pojawiła się Tia, biała syberyjska kicia. Była najmniejsza
                          z miotu , malutka, z niedowagą. Opiekowaliśmy się nią z mężem całymi nocami,
                          miauczała jak była sama i nikt się z nią nie bawił. Kilkakrotnie w nocy
                          wstawałam,żeby puchatka na karmić. Nawet w mężu ( zazwyczaj zimnym i mało
                          okazującym uczucia ) kicia wywowała falę miłości. Budziłam się nad ranem, a tu
                          światło w kuchni zapalone, na podłodze mąż, kicia i zabawki . Jak go
                          kilkakrotnie przyłapałam to był wyraźnie zawstydzony. Po powrocie do domu
                          najpierw całuje i głaszcze kicie, później mnie .Ale ja robię tak samo .Z każdej
                          podróży coś przywozi Tii. Nie wiem jak mogliśmy bez niej żyć. Nawet śpi z nami
                          w łóżku, w środku lub za moją głową . Ostatnio mąż znalazł nową formę
                          pieszczoty kici, masowanie jej opuszków łapek , nie pamiętam kiedy mi stopy
                          pomasował !
          • Gość: kachna Re: Kociary na forum IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 09:04
            roodanaserio napisała:


            > Ja mam dwa, jak juz wielokrotnie pisalam - czarny bezimiennny, grubasek po
            > przejsciach.

            :) wreszcie ktos kto mnie rozumie :) moj najukochanszy kotek tez nie ma imienia
            i jakos nikt nie moze tego zaakceptowac. ale nam we dwojke tak dobrze. jest
            bialorudy i wyjatkowo niezalezny. poglaskac albo "wymasowac" wlasciwie mozna
            tylko jak szanowny pan na to pozwoli. to egzotyk wiec najwspanialsze chyba co
            ma to te przecudowne, guzikowate, zupelnie okragle wielkie oczy ktorymi patrzy
            na mnie wciaz jak biedne male dziecko.. przebiegla bestia szybko odkryl jak
            mnie "zmiekczyc" - ja dotad nie mam pomyslu jak go paru rzeczy oduczyc za to co
            chwile lapie sie na tym jak ja robie cos wedlug jego planu! co za madre
            zwierze.. :)
            • Gość: Anja Moja maleńka Perełka już oddana!!! Buuuu... IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 09:19
              Wczoraj zawiozłam do babci Perełeczkę, tego maleńkiego, znalezionego kotka.
              Mało żeśmy z mężem nie ryczeli!!! Ale pocieszam się, że w końcu trafił do
              rodziny, mogę go odwiedzać, no i że ma super warunki - dom z ogrodem i dużo
              miłości. A za tydzień jadę go odwiedzić!!!
              • Gość: agul Re: Moja maleńka Perełka już oddana!!! Buuuu... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 09.08.02, 09:22
                Eee.. gorzej by bylo jakbys oddala do nieznanych ludzi -ciagle bys sie martwila
                czy ma tam ok, a tak to nie dosc ze ma ogrodek to jeszcze mozesz ja odwiedzac:))
                Moje koty maja dzisiaj lekkiego swira i od rana biegaja po meblach w ta i z
                powrotem.. hmm...... Czy istnieja jacys koci psychiatrzy?:)
                • antoska kocie szalenstwa 09.08.02, 09:39
                  Hihi, moja kocia tez tak robi, lata jak perszing po calutkim mieszkaniu :-) Dziewczyny, co najsmieszniejszego,
                  czy najbardziej dziwnego zrobily Wasze kociaczki? Moj np. aportuje myszke, co wieczor musi sie odbyc taka
                  sesja, inaczej spac nie da. Potem lezy i ziaje jak pies :)
                  • Gość: Anja Re: kocie szalenstwa IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 09:45
                    Julek, jak był malutki, to ukradł sobie raz portfel mojego męża - powędrował z
                    nim pod kanapę. A my, oczywiście, lataliśmy po sklepach, gdzie tego dnia
                    byliśmy, w nadziei, że chociaż dokumenty się znajdą... Po generalnym
                    przeglądzie "skarbów" Juleczka znalazłam jeszcze piękny, unikalny kolczyk
                    (niestety tylko jeden), mnóstwo zakrętek od butelek, spinki do włosów itd.
                    Kradł co popadnie. Teraz jest duży i nie robi jaj, niestety....
                    • roodanaserio Re: kocie szalenstwa 09.08.02, 12:33
                      Gość portalu: Anja napisał(a):

                      > Julek, jak był malutki, to ukradł sobie raz portfel mojego męża - powędrował
                      z nim pod kanapę. A my, oczywiście, lataliśmy po sklepach, gdzie tego dnia
                      byliśmy, w nadziei, że chociaż dokumenty się znajdą... Po generalnym
                      przeglądzie "skarbów" Juleczka znalazłam jeszcze piękny, unikalny kolczyk
                      (niestety tylko jeden), mnóstwo zakrętek od butelek, spinki do włosów itd.
                      Kradł co popadnie. Teraz jest duży i nie robi jaj, niestety....


                      A moje kradna ciagle ! U mamy caly czas - naktetki, spinki, bizuterie,
                      dlugopisy, karteczki, kosmetyki.

                      U mnie raczej Beza - ostatnio pod lodowka znalazlam cala kolekcje pisakow,
                      flamastrow oraz mojego flamastra do paznkoci alessandro - taki ze zmywaczem -
                      wygodny, jak sie maluje i zaciagnie lakierem po skorkach. Kupilam nawet sobie
                      drugi, bo ten pierwszy, myslalam, posialam - no wiec powinnam miec dwa - ale
                      nie mam, bo ten drugi Beza juz gdzies wtrynila :)
                      I poza tym ona rwie gazety ! Na strzepki :) Gazety, papierki - musze uwazac na
                      ksiazki :)



                      r
                      • Gość: agul Re: kocie szalenstwa IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 09.08.02, 12:41
                        Ja za kazdym razem jak robie wieksze porzadki to znajduje pod lodowka i sofa
                        dlugopisy, szminki, kredki do oczu (one musze mi to z lazienki wynosic!:) itp.
                        Istny jarmark rozmaitosci.
                        I tez dra gazety! A najbardziej lubia, jak ja sie rozloze z jakims babskim
                        pismem - przychodza, jedna sie na nim kladzie tak ze czytanie jest wtedy
                        ostatnia rzecza jaka mozna zrobic a druga ciagnie gazete za rogi i je wyrywa. U
                        nas zawsze wszystkie gazety sa bez rogow:)))
                        Slodkie malenstwa......
                  • Gość: Margotka Re: kocie szalenstwa IP: *.datastar.pl 09.08.02, 13:41
                    Moja Tosienka jak kazdy porzadny kot miewa ataki glupawki i biega jak szalona
                    po mieszkaniu :)
                    Poza tym podobnie jak Wasze kotki kradnie co popadnie. Toaletka jest idealnym
                    miejscem, mozna ukrasc pedzelki do makijazu, kredki, szminki. Swietna zabawa
                    jest z pudeleczkiem do soczewek kontaktowych. Wielka satysfakcje przynosi
                    przewrocenie pudeleczka z wacikowymi patyczkami, jak jest ich duzo to mozna sie
                    nimi niezle pobawic.
                    Tosia lubi tez wyciagac chusteczki higieniczne z pudelka i wywlec je w drugi
                    kat mieszkania, po czym wraca po nastepna :)

                    Pozdrawiam
                    Margotka
    • Gość: Ewa Re: Kociary na forum IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 09.08.02, 12:25
      Ja tez kocham kotki i nie tylko i dlatego staram sie im pomagac stad moj apel
      do Was Kociary!
      Na zakladzie, gdzie pracuje urodzily sie kotki. Niestety mimo iz maja ok. 2
      miesiecy nie widza (chociaz maja otwarte oczy). Sa sliczne, pregowane i
      szukam dla nich domu, kogos kto moglby sie nimi zaopiekowac. Bez wlasciciela
      nie beda w stanie przezyc (wykluczone polowanie). Niestety, samam nie moge
      sie nimi zaopiekowac poniewaz mam dwa psy dlatego prosze Was o pomoc z
      nadzieja na pozytywna odpowiedz.
      POMOZCIE MI URATOWAC IM ZYCIE!!!!!


    • Gość: Vera Re: Kociary na forum IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 17:27
      Ja teraz mam jednego tylko kota, bo mój mężulek raczej nie przepada za nimi,
      ale do jednego go namówiłam. Kot zwie się Kaczka, choć jest to kocur, ale nazwę
      wybrał sobie sam metodą selekcji, po prostu tylko na nią reagował.
      Kawał z niego kota notorycznie przesiadującego na tarasie, pół pers - a jego
      sierść to czysty obłęd w całym domu.
      Chodzi z oczami jak 5 zł jakby się wszystkiemu dziwił ( nie wie, że są istnieją
      inne koty) i aportuje.
      pozdr
      Vera
    • Gość: Mia Re: Kociary na forum IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 10.08.02, 15:52
      U mojego ojca są dwie kotki, matka z córką. Tłuka się tak przeokropnie, że mój
      ojciec regularnir stwierdza: kiedys będziemy mieć tylko jednego kota.
      Zobaczymy, którego... :-)
      Ja mam czteromiesięcznego kocurka, burego, płaskiego jak flądra, a jedzącego
      jak rekin ;-) Jest rewelacyjny, terroryzuje każdego mężczyzne będącego w moim
      domu oprócz narzeczonego. Męskie układy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka