Dodaj do ulubionych

Ja w sprawie wątku o czasie

08.08.02, 20:21
W poscie na temat czasu potwornie naraziłam się Paniom Dziennikarkom, bo
napisałam, że Im łatwiej o darmowy kosmetyk, próbkę i tym podobne. To co
napisałam nie było wydumane i z sufitu. Sama na ten pomysł bym nie wpadła, bo
nie śledzę dziennikarzy.
Od czasu do czasu wpadam na forum. Nie czytam wszystkich wątków i pewnie,
gdyby nie przypadek nie wiedziałabym, że większość piszących to dziennikarki.
Zawsze mnie dziwiło, że tak szybko niektóre osoby nawiązywały na forum ze
sobą tak dobry kontakt. Z niektórych wątków wynikało, że nawet spotykacie się
po za forum w realnym świecie. Nic dziwnego, przecież to ta sama branża.
Do czego zmierzam? A no do tego, że czuję się na forum trochę jak intruz,
który wdarł się do zamkniętej grupy Pań Dzienniarek.
Może to jest moje jakieś "widzimisię"? Ale ja tak po prostu się czuję. Czy są
jeszcze na forum inne osoby, mające te same lub podobne odczucia?
Do samych Pań Dziennikarek nic nie mam, do innych zresztą też nie. Tylko do
tej atmosfery jaka wytworzyła się na Forum. Mam wrażenie, że resztę
traktujecie trochę z góry.
Obserwuj wątek
    • hokusai Re: Ja w sprawie wątku o czasie 08.08.02, 21:16
      Ja nie jestem zawodowa dziennikarka (chociaz przyznam sie bez bicia, ze cos tam
      pisuje tu i owdzie jako wolny strzelec), mieszkam poza Polska, jestem chyba
      grubo starsza od wiekszosci forumowiczek - ale nie czuje sie tu zle. Czasami
      wkurzaja mnie niektore wypowiedzi, ale bez przesady - w zyciu realnym tez mnie
      masa rzeczy wkurza. Uwazam, ze forum jest fajne, wyroznia sie kultura
      komunikacji (prawie zawsze, zerknij co sie dzieje na innych forach, polecam
      Kraj lub Polonie, zeby bola!), dowiedzialam sie tu calej masy pozytecznych
      rzeczy, co uchronilo moja kieszen przed nadmiernym spustoszeniem przez
      nieprzemyslane zakupy i eksperymenty. Chyba troche przesadzasz. Nawet jak
      odnosisz takie wrazenie, to nie zrazaj sie i rzucaj smialo w wir dyskusji.
      Warto! POwodzenia
    • Gość: kasica Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 22:54
      w pewnym stopniu sie z Toba zgadzam. jeszcze kilka tygodni temu to forum bylo
      zupelnie inne - pisalo sie przede wszystkim o kosmetykach, a nie o srodkach do
      ich zdobycia, bezposrednio mowiac: kasie. nie bylo porownywania zarobkow i
      wyliczania, na co kogo stac, jaki kto prowadzi styl zycia, gdzie i jak zarabia
      i gdzie wydaje. a to wszystko nie jest tematem tego forum. nie sa nim rowniez
      prywatne rozmowy, przepychanki czy proby zaistnienia, wywyzszanie sie z jednej
      strony, zawisc z drugiej. wprawdzie sama skusilam sie i wypowiedzialam w paru
      takich watkach, ale nie bede juz powtarzac tego bledu :-) tesknie za forum
      Sekretow Kobiet, ale tam wciaz niestety pustawo...
      • coralin Re: Ja w sprawie wątku o czasie 08.08.02, 23:16
        A ja tu bywam od roku choć dla dziewczyn z SK zmieniłam swego czasu nicka.Dla
        mnie to forum to miejsce wymiany informacji o kosmetykach, czuję sie tu bardzo
        dobrze,ale ja się wszędzie szybko aklimatyzuję:)I w ogóle uwielbiam forum GW
        (nie tylko Uroda).Kasica może SK ożyją!Pozdrawiam:)
        • Gość: kasica Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 23:25
          pozdrawiam :) i ja tez nie uwazam tego forum za zle, po prostu ostatnio zrobilo
          sie niezbyt przyjemnie. niby wystarczy po prostu starac sie nie wlazic w nie te
          watki, co trzeba :) niestety, nawet te tematyczne potrafia "zarazic" sie ciezka
          atmosfera. no i moim zdaniem dzentelmeni i damy nie dyskutuja o pieniadzach, a
          spokojnie da sie rozmawiac o kosmetykach "drogich, tanich i tych srednich" bez
          licytowania sie na pensje, posady czy miejsca zamieszkania. ale ja tu dywaguje,
          a tam czekaja nowe tematy do przeczytania :)
          • coralin Re: Ja w sprawie wątku o czasie 08.08.02, 23:33
            No właśnie ja tego wątku Czas w ogóle nie czytałam.Tak to już jest jak za dużo
            postów to nie ma czasu przeczytac a co dopiero się ustosunkować:)
          • nido Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 01:50
            Zgadzam sie z Tobą, Kasica, zwłaszcza w kwestii dżentelmenów i dam... Ja
            zupełnie nie rozumiem tej potrzeby ciągłego podkreślania swojego statusu
            materialnego. To jest po prostu cholernie nietaktowne. Dziewczyny, które to
            robią mają przecież świadomość faktu, że należą do dość wąskiej grupy. Ale
            pewnie czasy, w ktorych bycie uprzywilejowanym do czegoś zobowiązywało, dawno
            minęły. Teraz na topie jest opowiadanie o tym, jaką to ciężką pracą doszło się
            do forsy i postawa defensywna w rodzaju "nikomu nie będę się tłumaczyć."
            • hokusai Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 10:31
              Z ta kasa i wyliczankami na temat "bo jestem tego warta" to macie racje. Ale to
              mozna po prostu omijac wzrokiem, bo wdawac sie w dyskusje na ten temat nie ma
              sensu. Kasa to nie klasa i koniec kropka. I jak mowi moja mama o pieniadzach
              sie w towarzystwie nie mowi... Ale informacyjna reszta forum jest fajna i chyba
              o to chodzi. Ja na razie nie mam zamiaru odskakiwac czego i wam zycze.
              Pozdrawiam
    • Gość: agul Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 09.08.02, 09:12
      isia67 napisała:

      > W poscie na temat czasu potwornie naraziłam się Paniom Dziennikarkom, bo
      > napisałam, że Im łatwiej o darmowy kosmetyk, próbkę i tym podobne. To co
      > napisałam nie było wydumane i z sufitu. Sama na ten pomysł bym nie wpadła, bo
      > nie śledzę dziennikarzy.
      No to jak na to wpadlas, bylas swiadkiem jak ktos wpuszcza dziennikarza do kina
      za darmo czy jak dziennikarka dostaje kosmetyki za friko bo mowi ze jest z
      gazety? To tez tak mow, skoro tak jest, hmmm? Czemu tak nie robisz? Mysle, ze
      odpowiedz nasuwa sie sama.........

      > Od czasu do czasu wpadam na forum. Nie czytam wszystkich wątków i pewnie,
      > gdyby nie przypadek nie wiedziałabym, że większość piszących to dziennikarki.

      Boszszsz.. masz jakies problemy z nadinterpretacja, kotku. Najpierw te darmowe
      kosmetyki a teraz wiekszosc.. Ile jest tu dziennikarek - dziesiec? To chyba
      maks. A ile dziewczyn tu pisze? Co najmniej piec razy tyle. To gdzie ta
      wiekszosc??

      > Zawsze mnie dziwiło, że tak szybko niektóre osoby nawiązywały na forum ze
      > sobą tak dobry kontakt. Z niektórych wątków wynikało, że nawet spotykacie się
      > po za forum w realnym świecie. Nic dziwnego, przecież to ta sama branża.

      Taaa.. dziennikarze nie spotykaja sie z nikim innym poza innymi dziennikarzami.
      Brawo za blyskotliwosc, wygralas zestaw darmowych kosmetykow przeznaczonyhc
      tylko dla dziennikarzy.

      > Do czego zmierzam? A no do tego, że czuję się na forum trochę jak intruz,
      > który wdarł się do zamkniętej grupy Pań Dzienniarek.
      > Może to jest moje jakieś "widzimisię"? Ale ja tak po prostu się czuję. Czy są
      > jeszcze na forum inne osoby, mające te same lub podobne odczucia?
      > Do samych Pań Dziennikarek nic nie mam, do innych zresztą też nie. Tylko do
      > tej atmosfery jaka wytworzyła się na Forum. Mam wrażenie, że resztę
      > traktujecie trochę z góry.

      No to masz zle wrazenie. Jak ktos mi pisze ze mam latwiej we wszystkim bo
      jestem dziennikarka to mu odpowiadam co mysle na temat takiego steku bzdur.
      Sprobuj napisac jakis artykul - zebrac do niego materialy od ludzi ktorzy
      czasami w ogole nie chca z toba rozmawiac itd. Moze wtedy przestaniesz tworzyc
      tak beznadziejnie naiwne i bezsensowne watki.
      A co do kasy, na temat ktorej weszly nastepne dziewczyny - z tego, co wiem, to
      raz ktos sie nachalnie chyba trzy razy pytal ile zarabiaja dziennikarki piszace
      do gazet. Jestesmy dobrze wychowane wiec podalysmy tej osobie przedzial.
      Wiecej postow na temat kasy nie widzialam, wiec mysle ze ta eskalacja posunela
      sie troche za daleko. A poza tym - troche empatii. To, ze was cos nie
      interesuje, nie znaczy, ze nie interesuje nikogo. Nie podoba sie - nie czytaj.
      Czy z wami ktos codziennie rano podchodzi do komputera trzymajac wam z tylu na
      glowie giwere, rozkazuje wlaczyc forum GW i czytac?????
      Pozdrawiam.
      • isia67 Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 17:08
        Gość portalu: agul napisał(a):

        > isia67 napisała:
        >
        > > > No to jak na to wpadlas, bylas swiadkiem jak ktos wpuszcza dziennikarza
        do kina
        > Jest coś takiego jak np. pokazy przedpremierowe i nie powiesz mi chyba, że
        dziennikarze nie są na takie zapraszani. To przecież nie jest płatne. Właśnie
        m. in. takie rzeczy miałam na myśli, pisząc o ułatwieniach.
        Zniżki? Darmowe wejścia? Powiedz mi komu właściciel np. fitness club, gabinetu
        kosmetycznego czy nawet sklepu z ciuchami da prędzej zniżkę albo darmowe
        karnety? Głównej księgowej, pracownikom fabryki skarpetek czy dziennikarzowi.
        Przecież zawsze można liczyć, że w poczytnym pisemku pojawi się wzmianka o
        super fitness cl.
        > za darmo czy jak dziennikarka dostaje kosmetyki za friko bo mowi ze jest z
        > gazety? To tez tak mow, skoro tak jest, hmmm? Czemu tak nie robisz? Mysle, ze
        > odpowiedz nasuwa sie sama.........
        > A po co mam tak robić?
        > > Od czasu do czasu wpadam na forum. Nie czytam wszystkich wątków i pewnie,
        > > gdyby nie przypadek nie wiedziałabym, że większość piszących to dziennikar
        > ki.
        >
        > Boszszsz.. masz jakies problemy z nadinterpretacja, kotku. Najpierw te
        darmowe
        > kosmetyki a teraz wiekszosc.. Ile jest tu dziennikarek - dziesiec? To chyba
        > maks. A ile dziewczyn tu pisze? Co najmniej piec razy tyle. To gdzie ta
        > wiekszosc??
        > Nie ważne czy 2 czy 10, ale to jak traktujecie innych. Nawet Twoja obecna
        wypowiedź jest po prostu napastliwa. Czyżby "uderz w stół, a nożyce się odezwą"?
        > > Zawsze mnie dziwiło, że tak szybko niektóre osoby nawiązywały na forum ze
        > > sobą tak dobry kontakt. Z niektórych wątków wynikało, że nawet spotykacie
        > się
        > > po za forum w realnym świecie. Nic dziwnego, przecież to ta sama branża.
        >
        > Taaa.. dziennikarze nie spotykaja sie z nikim innym poza innymi
        dziennikarzami.
        No jeszcze z przedstawicielami firm kosmetycznych, właścielami kin, siłowni i
        tym podobnych. Nie to przecież miałam na myśli. Napisałam, że na tym forum
        tworzycie coś na kształt zamkniętego kręgu innych traktując trochę z góry. To
        ciągłe przerzucanie się markowymi kosmetykami, ciuchami, nazwiskami znanych
        fryzjerów - wizjonerów. A potem reszta jest przekonana, że w Warszawie to same
        snoby mieszkają
        >
        > Brawo za blyskotliwosc, wygralas zestaw darmowych kosmetykow przeznaczonyhc
        > tylko dla dziennikarzy.
        A dzięki. Czy to te, które dostałaś i nie odpowiadają Tobie? Może sprzedam je
        na Allegro. Nie używane.
        >
        > > Do czego zmierzam? A no do tego, że czuję się na forum trochę jak intruz,
        > > który wdarł się do zamkniętej grupy Pań Dzienniarek.
        > > Może to jest moje jakieś "widzimisię"? Ale ja tak po prostu się czuję. Czy
        > są
        > > jeszcze na forum inne osoby, mające te same lub podobne odczucia?
        > > Do samych Pań Dziennikarek nic nie mam, do innych zresztą też nie. Tylko d
        > o
        > > tej atmosfery jaka wytworzyła się na Forum. Mam wrażenie, że resztę
        > > traktujecie trochę z góry.
        >
        > No to masz zle wrazenie. Jak ktos mi pisze ze mam latwiej we wszystkim bo
        > jestem dziennikarka to mu odpowiadam co mysle na temat takiego steku bzdur.
        > Sprobuj napisac jakis artykul - zebrac do niego materialy od ludzi ktorzy
        > czasami w ogole nie chca z toba rozmawiac itd. Moze wtedy przestaniesz
        tworzyc
        > tak beznadziejnie naiwne i bezsensowne watki.
        Sądząc po tym, że w każdym babskim pisemku są te same tematy i wywiady z tymi
        samymi osobami to może rzeczywiście nie jest łatwo. Jak ktoś już chce rozmawiać
        to trzeba to wykorzystać. Zapewne pisanie artykułów do Polityki, Wprost czy
        nawet do GW nie jest sprawą łatwą i tu się zgadzam.
        > A co do kasy, na temat ktorej weszly nastepne dziewczyny - z tego, co wiem,
        to
        > raz ktos sie nachalnie chyba trzy razy pytal ile zarabiaja dziennikarki
        piszace
        >
        > do gazet. Jestesmy dobrze wychowane wiec podalysmy tej osobie przedzial.
        > Wiecej postow na temat kasy nie widzialam, wiec mysle ze ta eskalacja
        posunela
        > sie troche za daleko. A poza tym - troche empatii. To, ze was cos nie
        > interesuje, nie znaczy, ze nie interesuje nikogo. Nie podoba sie - nie
        czytaj.

        > Czy z wami ktos codziennie rano podchodzi do komputera trzymajac wam z tylu
        na
        > glowie giwere, rozkazuje wlaczyc forum GW i czytac?????
        > Pozdrawiam.
        Na forum zaglądam, bo oprócz przechwałek można też poczytać rzetelne opinie na
        tematy interesujące wiekszość kobiet (kosmetyki, ciuchy) i wymienić
        doświadczenia i ... dostać nauczkę. Rzeczywiście następnym razem nie będę
        wchodzić w wątki hmm... zbyt bolesne dla niektórych osób. Po co mam się narażać
        na określanie mnie osobą zawistną, zazdrosną i przewrażliwioną.
        PS. Właśnie rozmawiałam z kolegą uprawiającym dziennikarstwo i powiedział, że
        takie rzeczy jak darmowe kosmetyki (i nie tylko), zniżki, darmowe wejścia i
        inne są czymś zupełnie normalnym. Również pozdrawiam
        • Gość: agul Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 09.08.02, 17:22
          isia67 napisała:


          > > Jest coś takiego jak np. pokazy przedpremierowe i nie powiesz mi chyba, ż
          > e
          > dziennikarze nie są na takie zapraszani. To przecież nie jest płatne. Właśnie
          > m. in. takie rzeczy miałam na myśli, pisząc o ułatwieniach.
          Tak, sa takie pokazy - dla firm sponsorujacych i dziennikarzy, ktorzy beda
          potem o tym pisac. No i co?

          > > A po co mam tak robić?
          A po to zeby potem nie jeczec ze inni maja lepiej bo dostaja kosmetyki za darmo
          a ty biedna nie masz. I ty bedziesz zadowolona i dziennikarki z forum.


          > > Nie ważne czy 2 czy 10, ale to jak traktujecie innych. Nawet Twoja obecna
          > wypowiedź jest po prostu napastliwa. Czyżby "uderz w stół, a nożyce się
          odezwą"
          Skoro niewazne to nie pisz ze wiekszosc. Czy jak przeczytam jedno twoje glupie
          zdanie to moge powiedziec ze jestes kompletna idiotka?

          To
          > ciągłe przerzucanie się markowymi kosmetykami, ciuchami, nazwiskami znanych
          > fryzjerów - wizjonerów. A potem reszta jest przekonana, że w Warszawie to
          same
          >
          > snoby mieszkają

          jezusmariaoboszszszswietyno! Nastepna. Wbij sobie do swojej malutkiej glowki
          ze jak ktos podaje nazwe kosmetyku ktorego uzywa i akurat to jest kosmetyk na
          ktory cie nie stac to nie jest to zaraz przechwalanie sie ani snobizm. To sa
          CZYSTE INFORMACJE, jezeli wiesz co to takiego. Ktos pyta co jest dobre to
          odpowiadamy. A zanim znowu zaczniesz wylewac tu swoje zale to poczytaj sobie
          wiecej watkow - chwalimy i tanie kosmetyki jesli sa dobre a i te drogie
          potrafimy zjechac. Wiec wydaje mi sie ze chyba zabraklo ci argumentow, skoro
          takie tu wysuwasz teorie.


          > >
          > > Brawo za blyskotliwosc, wygralas zestaw darmowych kosmetykow przeznaczonyh
          > c
          > > tylko dla dziennikarzy.
          > A dzięki. Czy to te, które dostałaś i nie odpowiadają Tobie? Może sprzedam
          je
          > na Allegro. Nie używane.
          Nagrody zazwyczaj sa nie uzywane. Nie, to nie moje, ja swoje oddaje
          przyjaciolkom. Dla ciebie jest zestaw specjalny dla MALKONTENTEK-NIE-MOGACYCH-
          ZNIESC-ZE-KTOS-MA-FAJNA-PRACE-DUZO-ZARABIA-FAJNIE-SIE-UBIERA-I-UZYWA-ZAJEBISCIE-
          DROGICH-KOSMETYKOW.


          > >
          > > > Do czego zmierzam? A no do tego, że czuję się na forum trochę jak int
          > ruz,
          > > > który wdarł się do zamkniętej grupy Pań Dzienniarek.


          > Na forum zaglądam, bo oprócz przechwałek można też poczytać rzetelne opinie
          na
          > tematy interesujące wiekszość kobiet (kosmetyki, ciuchy) i wymienić
          > doświadczenia i ... dostać nauczkę. Rzeczywiście następnym razem nie będę
          > wchodzić w wątki hmm... zbyt bolesne dla niektórych osób.
          Po co mam się narażać
          > na określanie mnie osobą zawistną, zazdrosną i przewrażliwioną.
          Uffff...... W koncu jakas madra decyzja.

          > PS. Właśnie rozmawiałam z kolegą uprawiającym dziennikarstwo i powiedział, że
          > takie rzeczy jak darmowe kosmetyki (i nie tylko), zniżki, darmowe wejścia i
          > inne są czymś zupełnie normalnym. Również pozdrawiam

          Pogratuluj mu.
          Z zazdrosci dostalam czkawki.
          • isia67 Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 19:20
            I oczywiście naraziłam się ponownie. I jeszcze ta czkawka. Przepraszam.
            Nie nie zazdroszczę markowych kosmetyków, bo w większości sama takich używam
            (no może nie na tony), a i jak coś tańsze ale dobre to też. Ważne, żeby mi
            odpowiadało. Fryzjera mam tego samego od lat i często zdarza mi się, że
            zamieniam się miejscem na fotelu z redaktor naczelną jednego z bardziej
            poczytnych babskich pism. Więc chyba to nie taki najgorszy fryzjer. A i wśród
            swoich znajomych mam kilku dziennikarzy. Bardzo sympatyczni ludzie. Sama kocham
            gadać o kosmetykach i o tych tanich i o tych drogich. Na pewno jeśli wiem, że
            moją koleżnkę nie stać na drogie kosmetyki, bo akurat ma inne pilne wydatki
            albo właśnie straciła pracę to nie zachwalam jej super drogiego kremu. I nie
            potępiam dziewczyn, które kupują sobie podróbki perfum czy okularów
            słonecznych, bo na prawdziwe i markowe ich nie stać. A spróbujcie powiedzieć,
            że używacie np. Polleny Urody. Śmiech na sali. One też chcą poczuć odrobinę
            luksusu. Że złudnego...?
            Jeszcze raz powtarzam, że nie wyssałam sobie tego co napisałam o próbkach ,
            darmowych kosmetykach i innych z palca. Słyszałam i widziałam takie sytuacje na
            własne oczy i uszy, a że kolega dziennikarz je potwierdza no cóż... Przecież
            nie wszyscy dziennikarze biorą i nie wszyscy przytoczeni przeze mnie
            hipotetyczni właściciele siłowni dają. Napisała o zjawisku, które z pewnością
            ma miejsce. To samo można powiedzieć o lekarzach i firmach farmaceutycznych, o
            politykach i w każdej innej branży, gdzie coś trzeba załatwić. Nie znaczy to,
            że wszyscy z tego korzystają. Błagam niech się nie obrażają powyżsi, bo to
            tylko przykład i zawsze znajdzie się jakaś czarna owca. Ci co nie biorą i nie
            dają sami dobrze o tym wiedzą i nikomu nie muszą się tłumaczyć.
            Jeśli nie korzystacie ze wszystkich nadarzających się okazji to dobrze. Nikogo
            nie chciałam obrażać i pomawiać, a tym bardziej osób uczciwych.
            • Gość: Julia Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 09.08.02, 19:29
              isia67 napisała:

              > Jeszcze raz powtarzam, że nie wyssałam sobie tego co napisałam o próbkach ,
              > darmowych kosmetykach i innych z palca. Słyszałam i widziałam takie sytuacje
              na
              >
              > własne oczy i uszy, a że kolega dziennikarz je potwierdza no cóż... Przecież
              > nie wszyscy dziennikarze biorą i nie wszyscy przytoczeni przeze mnie
              > hipotetyczni właściciele siłowni dają. Napisała o zjawisku, które z pewnością
              > ma miejsce. To samo można powiedzieć o lekarzach i firmach farmaceutycznych,
              o
              > politykach i w każdej innej branży, gdzie coś trzeba załatwić. Nie znaczy to,
              > że wszyscy z tego korzystają. Błagam niech się nie obrażają powyżsi, bo to
              > tylko przykład i zawsze znajdzie się jakaś czarna owca. Ci co nie biorą i nie
              > dają sami dobrze o tym wiedzą i nikomu nie muszą się tłumaczyć.
              > Jeśli nie korzystacie ze wszystkich nadarzających się okazji to dobrze.
              Nikogo
              > nie chciałam obrażać i pomawiać, a tym bardziej osób uczciwych.


              Isia67 nie przepraszaj nikogo. To, ze dziennikarze sa obdarowywani roznymi
              prezentami typu kosmetyki, podroze, wyjscia na spektakle jest rzecza jak
              najbardziej prawdziwa i tak jest na calym swiecie.
              Zreszta nie rozumiem dlaczego niektore kolezanki probuja nam udowodnic, ze tak
              nie jest. Tajemnica Poliszynela :-))))
              • anexxa Re: Ja w sprawie wątku o czasie 11.08.02, 23:23
                co do tych podarunkow... kotku, tu nie siedzi helena
                luczywo z wyborczej ani krystyna kaszuba z pani/urody
                (kiedys TS).

                tu siedza normalne dziennikarki, piszace to i owo o
                kosmetykach. dostawanie produktow DO TESTOW jest rzecza
                powszechnie przyjeta w calym swiecie i dotyczy kazdego
                typu dziennikarstwa, ze tak powiem, recenzyjnego.

                ja tez, jako recenzent gier, dostaje gry do testow. to,
                co z taka gra zrobie pozniej, to moja prywatna sprawa -
                ale poniewaz mam specyficzny gust, najczesciej oddaje je
                do redakcji, gdzie leza w szafie. moga sie jeszcze
                przydac do pozniejszych artykulow.

                z kosmetykami jest troche trudniej - nikt nie bedzie
                zwracal uzywanego kremu do redakcyjnej szafy. ale
                zapewniam cie, skompletowanie sobie wszysstkich
                preparatow pielegnacyjnych albo kolorowych wylacznie z
                gratisow do testow graniczyloby z cudem.

                oczywiscie, mozesz mi nie uwierzyc. ale to juz nie moj
                problem - ja sie wypowiedzialam, jak jest, i tyle.

                xx.

                ps - w niektorych wydawnictwach albo redakcjach
                przyjmowanie prezentow od dystrybutorow jest zabronione.
                taki zakaz mam ja w jednej z redakcji, w ktorej pracuje -
                szczyt ustepstw to pojscie na obiad z kims od
                dystrybutora. przysylane na moje nazwisko gratisowe
                egzemplarze gier, nie przeznaczone do testow, laduja w
                szafie z nagrodami konkursowymi. dorzucamy je co jakis czas.
        • roodanaserio Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 17:40
          isia67 napisała:


          [....] Jeszcze z przedstawicielami firm kosmetycznych, właścielami kin, siłowni
          i tym podobnych. Nie to przecież miałam na myśli. Napisałam, że na tym forum
          tworzycie coś na kształt zamkniętego kręgu innych traktując trochę z góry. To
          ciągłe przerzucanie się markowymi kosmetykami, ciuchami, nazwiskami znanych
          fryzjerów - wizjonerów. A potem reszta jest przekonana, że w Warszawie to same
          snoby mieszkają [...]



          Nie jestem przedstawicielem firmy kosmetycznej [a szkoda], wlascicelem kina
          [uchowaj boze] czy silowni [moj ojciec prowadzi, wystarczy w rodzinie] itp.
          Nie jestem nawet dziennikarka, choc z nimi pracuje.

          Jestem po prostu warszawianka i dlatego dobrze sie dogadalysmy z agul co do
          miejc. Poza tym jest ona b. ciepla i mila dziewczyna i latwo z nia nawiazac nic
          sympatii, bo jest do tego stworzona.
          Przerzucanie sie nazwami marek nie wynika z naszej zarozumialosci, a z tego, ze
          uzywamy tych srodkow; z tego, ze nie ubieramy sie u Wietnamczykow oraz z tego,
          ze lubimy miec dobre fryzury. Nie bede uwadac czegosc, co nie ma miejsca tylko
          dlatego, ze ktos poczuje sie ew. urazony, bo on nie mieszka/nie kupuje/nie bywa.

          Oczywscie, ze dziennikarki okreslonej brazy dostaja kosmetyki do testow. Nie
          znaczy, ze wszystkie. Nie znaczy, ze sobie nie kupuja innych. I wreszcie nie
          znaczy to, ze sa nieobiektywne - bo takie wlasnie jest zadanie dziennikarza,
          aby mimo subtelnych naciskow w postaci np. darmowych zaproszen gdzies te
          obiektywnosc utrzymal. Zreszta, porzadne koncerny udostepniaja materialy na
          temat nowosci - rozsylaja probki lub testery, zapraszaja na pokazy i
          konferencje oraz rozdaja materialy prasowe; nie slyszalam jednak, aby dawaly
          koperty pod stolami czy fundowaly komus wyjazd na 2 tyg. na Bora-Bora.



          r
          • Gość: agul Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 09.08.02, 17:51
            roodanaserio napisała:
            > Jestem po prostu warszawianka i dlatego dobrze sie dogadalysmy z agul co do
            > miejc. Poza tym jest ona b. ciepla i mila dziewczyna i latwo z nia nawiazac
            nic
            >
            > sympatii, bo jest do tego stworzona.

            Och, rooda, no wjiesz...;-)
            Pewnie ci anexxa mojego maila, jeszcze z poczatkow lunchykow pokazala! Ubije
            jak psa:))))
    • Gość: giz Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: 217.153.54.* 09.08.02, 09:29
      Od niedawna bywam tu codziennie i lubię to forum, bo dostarcza cennych
      informacji i pozwala zaoszczedzić trochę forsy, bo nie wydaję jej na
      kosmetyczne niewypały. Nie ukrywam, ze wkurzają mnie czasem niektóre
      wypowiedzi, typu :"Pozdrawiam zatem pracujacych 8-16 za 1.200 zl, majacych
      kuuupe czasu, z ktorym nie ma co zrobic, bo na nic ich nie stac", albo docinków
      na temat "Pipidówka". Chciałam nawet odpowiedzieć, ale po z drugiej strony po
      co, nie zamierzam się wciagać w pyskówki ani podkręcać nerwowej atmosfery, tym
      bardziej ze nie były do mnie adresowane. To normalne, ze jedni mają więcej, a
      drudzy mniej, tak było jest i będzie,jeśli ktos ma duze możliwości finansowe,
      to niby dlaczego ma z nich nie korzystać? Jakoś mnie to nie stresuje i nikomu
      niczego nie zazdroszczę (no może jedank troszkę :)), chociaż jak mówię,
      przeszkadza mi trochę taki ton wypowiedzi jak powyżej i jakoś
      mnie "zniesmacza". Ale to nie powód, zeby nie lubić tego forum, czuć się tu
      obco i nie czytać z przyjemnością porad i babskich pogaduszek :))
      Pozatym chyba jednak większość z nas to nie dziennikarki?
      • roodanaserio Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 11:43
        Gość portalu: giz napisał(a):

        [...] > Nie ukrywam, ze wkurzają mnie czasem niektóre
        wypowiedzi, typu :"Pozdrawiam zatem pracujacych 8-16 za 1.200 zl, majacych
        kuuupe czasu, z ktorym nie ma co zrobic, bo na nic ich nie stac", albo docinków
        na temat "Pipidówka". [...] To normalne, ze jedni mają więcej, a
        drudzy mniej, tak było jest i będzie,jeśli ktos ma duze możliwości finansowe,
        to niby dlaczego ma z nich nie korzystać? Jakoś mnie to nie stresuje i nikomu
        niczego nie zazdroszczę (no może jedank troszkę :)),


        Poniewaz to ja jestem autorka tych raniacych slow, chetnie wytlumacze, o co
        biega.
        Jezeli ktos syczy po raz enty na te, ktore kupuja Diory itp.[czyli m.in. na
        mnie], zlosliwe sugerujac, ze zapierdalamy tutaj jak males samochodziki i nie
        mamy czasu na to, zeby sie podrapac w tylek [patrz: jestesmy samotne,
        zgorzkniale, nie mamy dzieci, puste egoistki ah ah] - to napisalam, co napisalam
        Mam i czas i na to, by robic na ogol, co chce. Naprawde trudno mi uwierzyc, ze
        czlowiek, zarabiajacy te przyslowiowiwe 1.200 przy cenach raczej pododbnych w
        calym kraju, jak 12 zl za kg miesa czy ok. 200 zl czynsz oraz m/w 150 zl za
        pare butow ma rozowo. Jednak goraco jestesmy zapewniane, ze tak - a nasze
        firmowe kosmetyki/ubrania/buty itp. nie sa warte funta klakow.

        I niestety jest to ten sam model, ktory pojawil sie w Twojej wypowiedzi -
        zadrosc. Sama w sobie jest uczuciem naturalnym i ok; gorzej, jak przeobraza sie
        w zawisc. To na tym forum natychmiast owocuje to w postaci watkow o tym, jak
        krem Soraya jest doskonaly i jak jakis Cahnel to syf, wzgledne nieudolnymi
        probami pisania scenarisuzy naszych zywowtow i sadzenia, jak mamy zle, bo mamy
        w Warszawie spaliny buhahahaha [to zalosne zwlaszcza w wykonaniu autorek ze
        Slaska lun Wroclawia, ktory stoi na bagnach. Niemcy przez cale dziesieciolecia
        swojego pobytu w Breslau zabierali OBOWIAZKOWO w czasie wakacji dzieci do 16 r.
        zycia na suche tereny].

        Co do Pipidowka - to akurat bylo chyba w watku o Warszawie, ktora jest po raz
        kolejny opluwana. Niegrzecznie i niesprawiedliwe - a pracowac tutaj z
        opluwajacych zapewnie chcialoby z 90 %.

        Dlatego na mnie nie robi juz wrazanienia zapewnianie, ze "ja niczego nie
        zadroszcze", "jestem szczesliwa w swoim Gornym Kopytkowie" [jak do dobrego
        ginekologa musze jechac np. z 70 km] itd. Wybacz, ale to smieszne. Ludziom na
        peryferiach duzych miast [nie tylko stolicy] jest ciezej i tego nie da sie
        ukryc. Jak nie moga tego zniesc, zabieraja sie za opluwanie bogatszych,
        wyksztalcownych czy mieszkajacych gdzie indziej. A ja do znudzenia powtarzam -
        cos za cos. Spaliny za bliskosc teatrow i kin. Pospiech i duzo ludzi - za dobra
        prace. Zycie na wysokich obrotach - za lepsze mozliwosci.

        Tylko ja wyjade na wakacje w celu odetchniecia od spalin. Np. ze wzgledu na to,
        ze moge - biorac pod uwage kase. Inny ma cale zycie wakacje, bo mieszka pod
        lasem. Ale zarabia 1.200.
        Cos za cos.
        Ja nie wiem, kto bedzie mial lepiej w ogolnym rozrachunku, to sie okaze. Na
        razie - wole swoje zycie.


        r
        • Gość: Juliapolzartem Re: Ja w sprawie wątku o czasie: do Roodej na seri IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 09.08.02, 12:15
          roodanaserio napisała:

          Naprawde trudno mi uwierzyc, ze
          > czlowiek, zarabiajacy te przyslowiowiwe 1.200 przy cenach raczej pododbnych w
          > calym kraju, jak 12 zl za kg miesa czy ok. 200 zl czynsz oraz m/w 150 zl za
          > pare butow ma rozowo.

          NaserioRooda, czy tobie naprawde sie wydaje, ze jestes az taaakaaa boooogaaata.
          Na innym watku podalas swoje zarobki, sa naprawde niewiele wyzsze niz 1200 zl.
          I dlaczego robisz tyle zamieszania wokol swojej osoby ? hihi.
          • roodanaserio Re: Ja w sprawie wątku o czasie: do Roodej na ser 09.08.02, 12:39
            Gość portalu: Juliapolzartem napisał(a):

            > NaserioRooda, czy tobie naprawde sie wydaje, ze jestes az taaakaaa
            boooogaaata. Na innym watku podalas swoje zarobki, sa naprawde niewiele wyzsze
            niz 1200 zl.


            Bogata nie. Moje zarobki, jak napisalam, sa wyzsze od 1.200 prawie 3x, a mojego
            faceta x5,6. Razem mamy wiec na miesiac [zalezy] od 6 do 10 tys.
            Rozumiem, ze Ty zarabiasz jakies 20.000.


            r
            • Gość: Julia Re: Ja w sprawie wątku o czasie: do Roodej na seri IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 09.08.02, 13:05
              roodanaserio napisała:

              >
              >
              > Bogata nie. Moje zarobki, jak napisalam, sa wyzsze od 1.200 prawie 3x, a
              mojego
              >
              > faceta x5,6. Razem mamy wiec na miesiac [zalezy] od 6 do 10 tys.
              > Rozumiem, ze Ty zarabiasz jakies 20.000.
              >
              >
              Nie powiem ci ile zarabiam bo po prostu nie mam zwyczaju rozmawiania o tym.
              Pieniadze to moja prywatna sprawa.
              Osoby ktore przechwalaja sie zarobkami nie maja po prostu klasy i dla mnie sa
              zwyklymi prostakami.
              A propos twoich zarobkow i twojego przyszlego meza, jezeli myslisz, ze zrobilas
              na mnie wrazenie, to sie grubo mylisz.

              • roodanaserio Re: Ja w sprawie wątku o czasie: do Roodej na ser 09.08.02, 17:22
                Gość portalu: Julia napisał(a):

                > Nie powiem ci ile zarabiam bo po prostu nie mam zwyczaju rozmawiania o tym.
                > Pieniadze to moja prywatna sprawa.


                Doprawdy - szkoda, ze zatem jednak o nie pytasz innych i probujesz wysmiac ew.
                zamoznosc ["nie jestes taka bogata"].

                > Osoby ktore przechwalaja sie zarobkami nie maja po prostu klasy i dla mnie sa
                zwyklymi prostakami.

                Ja odpowiedzialam, nie przechwalm. Najpierw zaraz za agul i gAndzia, gdzie
                padlo pytanie o zarobki dla piszacych - nie wychodze poza srednia, a teraz tu.
                Skoro ktos podwaza moje realne dochody - sugerujac, ze doswiadczenia z
                kometykami biore z ulotek, to go sprowadzam na ziemie.


                > A propos twoich zarobkow i twojego przyszlego meza, jezeli myslisz, ze
                zrobilas na mnie wrazenie, to sie grubo mylisz.


                Moja intencja nie bylo robienie wrazenia na kimkolwiek. Olewam to, zawsze ktos
                ma wiecej. Ja sie ciesze, ze ja mam ile mam.


                r
                • Gość: Julia na niby Re: do Roodej na serio IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 09.08.02, 17:42
                  roodanaserio napisała:

                  >
                  >
                  Droga Roodanaserio, nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek pytala sie
                  kogokolwiek na tym forum o jego zarobki a tym bardziej, zebym sie z kogokolwiek
                  nasmiewala.
                  Moze mylisz mnie z kims innym (ja pisze na forum Uroda dopiero od wczoraj
                  wieczorem).
                  Poza tym koncze ta bezsensowna dyskusje bo z toba nie da sie dyskutowac.
                  Jestes przeciez Warszawianka i zyjesz na takim poziomie, ze wszyscy obowiazkowo
                  musza ci zazdroscic.
                  Nie zapomnij tylko, ze kazdy jest czyims prowincjuszem.
                  Ty gardzisz Kozia Wolka, a jakas snobka z Londynu czy Nowego Jorku pewnia peka
                  ze smiechu czytajac twoje wypociny.

                  • roodanaserio Re: do Roodej na serio 09.08.02, 18:24
                    Gość portalu: Julia na niby napisał(a):

                    > Moze mylisz mnie z kims innym (ja pisze na forum Uroda dopiero od wczoraj
                    wieczorem).


                    A, to bardzo przepraszam. Ostatnio jest na forum natlok nickow z Julia, Julie
                    czy Julka w tle.


                    > Poza tym koncze ta bezsensowna dyskusje bo z toba nie da sie dyskutowac.
                    Jestes przeciez Warszawianka i zyjesz na takim poziomie, ze wszyscy obowiazkowo
                    musza ci zazdroscic.

                    Bzdura. Nie musza, ale sa zawistni i to sie czuje. I mnie to boli, choc moze
                    tego nie widac. Dlatego reaguje ze zdwojona agresja.


                    > Nie zapomnij tylko, ze kazdy jest czyims prowincjuszem.
                    Ty gardzisz Kozia Wolka

                    Nie gardze, pod warunkiem, ze Kozia Wolka nie gardzi mna.


                    > , a jakas snobka z Londynu czy Nowego Jorku pewnia peka
                    ze smiechu czytajac twoje wypociny.


                    Ja nie czuje sie prowicjuszka NY, choc na pewno wolalabym tam zyc. Co do
                    wypocin - ja nie krytykuje Twoich postow w ten sposob, wiec badz laskawa nie
                    projektowac li tylko wlasnych odczuc na nieznane Ci osoby, potencjalnie
                    czytajace to forum. Ze nie wspomne o uzywaniu form Ciebie i Twoja z duzej, ale
                    tego niektorych nie da sie nauczyc :/

                    r


                    • Gość: Julia Re: do Roodej na serio IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 09.08.02, 18:52
                      roodanaserio napisała:

                      Ze nie wspomne o uzywaniu form Ciebie i Twoja z duzej, ale
                      > tego niektorych nie da sie nauczyc :/
                      >

                      > Oh, bardzo przepraszam, ale juz od bardzo dawna nie mieszkam w Polsce i tak
                      rzadko pisze po polsku, ze zdazaja mi sie bledy. W tym przypadku jest to tzw.
                      transfer negatywny z francuskiego gdzie w/w wyrazy pisze sie z malej litery.

                      Jeszcze raz najmocniej przepraszam.
        • Gość: giz Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: 217.153.54.* 09.08.02, 12:20

          > Jezeli ktos syczy po raz enty na te, ktore kupuja Diory itp.[czyli m.in. na
          > mnie], zlosliwe sugerujac, ze zapierdalamy tutaj jak males samochodziki i nie
          > mamy czasu na to, zeby sie podrapac w tylek [patrz: jestesmy samotne,
          > zgorzkniale, nie mamy dzieci, puste egoistki ah ah] - to napisalam, co
          napisala
          > m
          > Mam i czas i na to, by robic na ogol, co chce.

          Piszac, ze troche Wam (czyt. lepiej zarabiającym )zazdroszczę nie miałam na
          myśli zawiści i chęci opluwania kogokolwiek, ani też wpierania komuś że fakt,
          iż posiada więcej kasy automatycznie oznacza, ze ciężko zapieprza i nie ma na
          nic czasu, oraz ze jest zgorzkniały, nieszczęśliwy itp, bo to bzdety. Napisałam
          już, ze jesli ktoś ma pieniądze, to nie widzę powodu, zeby z nich nie
          korzystał,w taki sposób, jaki mu odpowiada.

          Naprawde trudno mi uwierzyc, ze
          > czlowiek, zarabiajacy te przyslowiowiwe 1.200 przy cenach raczej pododbnych w
          > calym kraju, jak 12 zl za kg miesa czy ok. 200 zl czynsz oraz m/w 150 zl za
          > pare butow ma rozowo. Jednak goraco jestesmy zapewniane, ze tak - a nasze
          > firmowe kosmetyki/ubrania/buty itp. nie sa warte funta klakow.

          No własnie, różowo nie ma i dlatego troszkę mnie uderzyły Twoje słowa, bo była
          w nich pogarda. Chociaż jak rozumiem nie adresowana do wszystkich w takiej
          sytuacji.

          > Dlatego na mnie nie robi juz wrazanienia zapewnianie, ze "ja niczego nie
          > zadroszcze", "jestem szczesliwa w swoim Gornym Kopytkowie" [jak do dobrego
          > ginekologa musze jechac np. z 70 km] itd. Wybacz, ale to smieszne. Ludziom na
          > peryferiach duzych miast [nie tylko stolicy] jest ciezej i tego nie da sie
          > ukryc. Jak nie moga tego zniesc, zabieraja sie za opluwanie bogatszych,
          > wyksztalcownych czy mieszkajacych gdzie indziej.

          Wiadomo, ze w stolicy (a nie stolycy :)) )jest dużo więcej możliwości a ludziom
          poza duzymi miastami jest ciężej,i życie płynie tu jakby wolniej. Ale tutaj
          także są dobrzy lekarze, którzy mają naprawdę dobre gabinety (np. w przyp.
          mojego miasta wielu przyjeżdza z Poznania - 30 min. samochodem), są dobrze
          zarabiający i wykształceni ludzie.
          Nie mam ani nie miałam zamiaru nikogo opluwać,zreszta moja wypowiedź nie
          była "sykiem", ani "warczeniem" no kogokolwiek, chciałabym tylko, zebyś
          przyjęła do wiadomości, ze w małych miastach nie wszyscy są biedni,
          niedouczeni, bezrobotni i zawistni.

          Pozdrowionka
          • roodanaserio Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 12:45
            Gość portalu: giz napisał(a):

            > Nie mam ani nie miałam zamiaru nikogo opluwać,zreszta moja wypowiedź nie
            była "sykiem", ani "warczeniem" no kogokolwiek, chciałabym tylko, zebyś
            przyjęła do wiadomości, ze w małych miastach nie wszyscy są biedni,
            niedouczeni, bezrobotni i zawistni.


            Oczywiscie. Ja patrze na ogol przez swoj pryzmat - zetknalam sie z
            przyjezdnymi, ktorzy w wiekszosci byli malo fajni.... ale to oczywiscie nie
            moze decyzdowac o wszystkich.
            Pozdrawiam :)

            r
            • luiza13 Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 17:17
              Ja również zauważyłam czytając posty na tym forum strasznie dużą agresję,
              wylewającą się w co 10 wątku a nawet częściej. Forum o urodzie i kosmetykach po
              mału przeradza się w jedną wielką pyskówkę i jest to jad 3,4 osób na tym forum
              tych samych i niezmiennych. Zdawałoby się, iż tak wysoko ceniące się osoby
              powinny być szczęśliwe i radosne a tu wręcz odwrotnie - złośliwość i kłótliwość
              bije z nich na odległość.
              Choćby taki cytat;
              roodanaserio napisała:

              > Oczywiscie. Ja patrze na ogol przez swoj pryzmat - zetknalam sie z
              > przyjezdnymi, ktorzy w wiekszosci byli malo fajni....

              dobrze, że Ty lubisz sama siebie, bo na tym forum to oprócz Twoich psiapsiółek
              chyba nikt nie może lubić takiej sekutnicy.

              pozdrowienia dla niekłócących się forumowiczek
              L.
              • roodanaserio Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 17:29
                luiza13 napisała:

                > Ja również zauważyłam czytając posty na tym forum strasznie dużą agresję,
                wylewającą się w co 10 wątku a nawet częściej.


                Juz napisalam w innych watku - jestem jaka jestem.
                Nie bede sie przymilac na sile.

                > Zdawałoby się, iż tak wysoko ceniące się osoby
                powinny być szczęśliwe i radosne a tu wręcz odwrotnie - złośliwość i kłótliwość
                bije z nich na odległość.


                Dziekuje Ci kochana, ze jestes tak dobrze poinfomowana o moim zyciu i
                dowiedzialam sie wlasie, ze jestem nieszczesliwa :)
                Otoz niczego mi nie brakuje, a klotni NIGDY nie rozpoczynam. Sprawdz dokladnie -
                ja odpowiadam za zarzuty. Wszystkie watki typu "warszawski sznyt" i inne o
                czasie, pracy itp., gdzie sa konflikty, zalozyly dziewczyny, ktora wlozly kijek
                w mrowisko i uciekly. Potem jest lawina.


                > dobrze, że Ty lubisz sama siebie, bo na tym forum to oprócz Twoich
                psiapsiółek chyba nikt nie może lubić takiej sekutnicy.


                Hehehehehe. Ciesze sie zatem, ze te "psiapsiulki" mnie lubia i to mi jakby
                wystarczy. Nie chodzi mi o to, by mnie wszysyc kochali.


                > pozdrowienia dla niekłócących się forumowiczek


                A Ja Cie mimo wszystko pozdrawiam, bo nie jestem ograniczona i nie czuje do
                Ciebie niecheci, mimo antagonizmow.

                r
    • Gość: roan Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: *.acn.waw.pl 09.08.02, 12:08
      Isiu67 popieram Cię.Ja odniosłam podobne wrażenie, ale się tym nie przejmuję.
      Korzystam z niektórych rad, czasem sama ich komuś udzielę i to wszystko.No,
      czasem też sobie poczytam, ale bez komentowania tychże wypowiedzi. Wątek o
      czasie rzeczywiście z każdym nowoprzybyłym postem robił się coraz bardziej
      niesmaczny, ale to chyba nie powinno rzutować na całe forum...
      • zsofia Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 17:39
        Przepraszam, to wszystko przeze mnie. Od 2 dni czytam co sie dzieje na tym
        watku...i oczom nie wierze. To ja zadalam pytanie o zarobki i teraz wszystkich
        za to przepraszam. Bylam ciekawa, poniewaz rozwazam zmiane pracy, tylko i
        wylacznie dlatego pytalam. A tu widze, ze mowienie o pieniadzach jest nie w
        guscie. Rozumiem, moze w towarzystwie (chociaz ja nigdy nie mam oporow, ale
        szanuje jak ktos nie chce), ale same wiecie ze jest to ANONIMOWE forum, wiec
        chyba to nic takiego, ze chcialam sie dowiedziec jedynie o PRZEDZIAL. Jeszcze
        raz przepraszam i nastepnym razem bede uwazac jakie pytania zadaje.
        • Gość: agul Re: Ja w sprawie wątku o czasie IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 09.08.02, 17:50
          Eeee, no co ty nie przejmuj sie. Przeciez jakbysmy nie chcialy to bysmy ci nie
          napisaly, wiec spox. A one jak nie chca i jak to sie kloci z ich zasadami
          moralnymi to niech nie czytaja. I juz. Forum jest dla wszystkich i mozemy tu o
          wszystkich 'gadac' wiec nic sie nie martw. Mowienie o pieniadzach jest
          absolutnie normalna sprawa, jak kogos to zawstydza albo zenuje to niech milczy
          jak zaklety ale niech nie obraza przez to innych.
          Pozdrawiam.
        • roodanaserio Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 17:52
          zsofia napisała:

          > Przepraszam, to wszystko przeze mnie. Od 2 dni czytam co sie dzieje na tym
          watku...i oczom nie wierze. To ja zadalam pytanie o zarobki i teraz wszystkich
          za to przepraszam. Bylam ciekawa, poniewaz rozwazam zmiane pracy, tylko i
          wylacznie dlatego pytalam. A tu widze, ze mowienie o pieniadzach jest nie w
          guscie. Rozumiem, moze w towarzystwie (chociaz ja nigdy nie mam oporow, ale
          szanuje jak ktos nie chce), ale same wiecie ze jest to ANONIMOWE forum, wiec
          chyba to nic takiego, ze chcialam sie dowiedziec jedynie o PRZEDZIAL. Jeszcze
          raz przepraszam i nastepnym razem bede uwazac jakie pytania zadaje.



          Nie masz za co ! Mialas swiete prawo zapytac i tyle. Wiec Ci podali i ok.
          Zauwaz, ze texty o tym, jak to "mowienie o kasie jest w zlym guscie,
          przechwalanie jest be" mowi niewiele osob. Na ogol laczy sie to z jednym -
          trudno im przelknac, ze ktos tam ma pensje taka tam.

          A nie byloby relacji z tego, jak dziala srodek X, Y czy Z za wieksza kase bez
          pieniedzy, zarobionych przez okreslone osoby.
          Moze nalezy omijac nazwy, a podawac hasla ?:) ceny tez i podawac szyfrem, bo
          sie komus moze przykro zrobic ...
          No ludzie, absurd jakis ....


          r
      • isia67 Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 18:12
        Napisałam to co napisałam. Nie chciałam nikogo obrażać. "Uderz w stół, a nożyce
        same się odezwą".
        W sumie lubię forum (gdybym nie lubiła to bym tu nie zagladała). Sama chętnie
        czytam o kosmetykach i kupuję nawet te droższe. Wolę kupić droższy, ale
        sprawdzony kosmetyk niż tańszy i być niezadowoloną. Nie stać mnie na wyrzucanie
        pieniędzy w błoto. Cenię sobie przeczytane tutaj porady i opinie. To forum
        właśnie po to jest. Wiem, że jednych stać na mercedesa, innych na małego fiata,
        a jeszcze inni zapychają na piechotę. Tak jest urządzony świat. I nie to mi się
        nie podoba, ale ta pogarda dla maluczkich, dla tych którym ciężej. Ten ton
        wyższości. Na szczęście nie u wszystkich. I dla tych "nie u wszystkich" właśnie
        tu zaglądam. Same dziennikarki też mi nie przeszkadzają. Jeśli tylko są
        sympatyczne to chętnie wymienię z nimi swoje poglądy i opinie.
        Pozdrawiam wszystkie forumowiczki i te bogate i te ledwie wiążące koniec z
        końcem. W końcu wszystkie chcemy wygladać ładnie.
        • zsofia Re: Ja w sprawie wątku o czasie 09.08.02, 18:19
          isia67 napisała:

          > Napisałam to co napisałam. Nie chciałam nikogo obrażać. "Uderz w stół, a
          nożyce
          >
          > same się odezwą".
          > W sumie lubię forum (gdybym nie lubiła to bym tu nie zagladała). Sama chętnie
          > czytam o kosmetykach i kupuję nawet te droższe. Wolę kupić droższy, ale
          > sprawdzony kosmetyk niż tańszy i być niezadowoloną. Nie stać mnie na
          wyrzucanie
          >
          > pieniędzy w błoto. Cenię sobie przeczytane tutaj porady i opinie. To forum
          > właśnie po to jest. Wiem, że jednych stać na mercedesa, innych na małego
          fiata,
          >
          > a jeszcze inni zapychają na piechotę. Tak jest urządzony świat. I nie to mi
          się
          >
          > nie podoba, ale ta pogarda dla maluczkich, dla tych którym ciężej. Ten ton
          > wyższości. Na szczęście nie u wszystkich. I dla tych "nie u wszystkich"
          właśnie
          >
          > tu zaglądam. Same dziennikarki też mi nie przeszkadzają. Jeśli tylko są
          > sympatyczne to chętnie wymienię z nimi swoje poglądy i opinie.
          > Pozdrawiam wszystkie forumowiczki i te bogate i te ledwie wiążące koniec z
          > końcem. W końcu wszystkie chcemy wygladać ładnie.



          O, to mi sie z przyjemnoscia czytalo! I mam nadzieje, ze Twoim postem
          zakonczymy ten watek, a w nastepnych postaramy sie byc dla siebie lagodniejsze.
          pozdrawiam:)
    • Gość: Maruda Re: Ja w sprawie wa˛tku o czasie IP: 66.65.53.* 09.08.02, 19:21
      A mi sie wydaje, ze tu wcale nie chodzi o pieniadze ale o te nieszczesne
      Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. Na prawde nie mam nic przeciwko wam drogie
      dziennikarki, bo raczej odnioslam wrazenie ze jestescie raczej w porzadku
      babki, no i rozumiem , ze fajnie jest sobie poplotkowac w swojskim
      towarzystwie, ale z drugiej strony rozumiem jak meczace moze byc paplanie
      psiapsiolek dla osob bardziej zainteresowanych raczej konkretna informacja a
      temat kosmetykow.
      No i tak szczerze mowiac to brak mi troche 'swiezego powietrza' na tym forum ,
      bo wystarczy zajrzec na byle jaki watek - ciagle wypowiadaja sie te same osoby.
      I w sumie nawet nic dziwnego, ze osoby postronne nie bardzo chca sie wtracac...
      • isia67 Re: Ja w sprawie wa˛tku o czasie 09.08.02, 19:50
        Maruda, z ust mi to wyjęłaś. Właśnie o to mi chodziło.
        Dziewczyny parające się dziennikarstwem niech po prostu napiszą, że dostają to
        i owo do przetestowania, a nie sugerują, że wszystko sobie kupują i robią na
        innych wrażenie, że stać je na więcej niż innych. Chętnie posłuchamy o tym czy
        coś dobre i warte zakupu, czy złe i omijać z daleka. Nie o kasę i zarobki ta
        cała afera. Tylko o styl. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich.
        • Gość: agul Re: Ja w sprawie wa˛tku o czasie IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 11.08.02, 16:16
          isia67 napisała:

          > Maruda, z ust mi to wyjęłaś. Właśnie o to mi chodziło.
          > Dziewczyny parające się dziennikarstwem niech po prostu napiszą, że dostają
          to
          > i owo do przetestowania, a nie sugerują, że wszystko sobie kupują i robią na
          > innych wrażenie, że stać je na więcej niż innych.

          Radze przed wypisywaniem takich bzdur poczytac wiecej watkow - o neutrogenie
          czy naszych mezczyznach chociazby gdzie pisalam, ze kosmetyki DOSTALAM. Isiu
          droga, widze ze absolutnie nie rozeznajesz sie w tych zawiklanych sprawach
          redakcyjnych wiec juz Ci pisze: zazwyczaj do redakcji dostajemy nowe kosmetyki.
          Reszte niestety kupujemy sobie same. Nie wiem, po co mialabym pisac, ze cos
          kupuje, jesli to dostalam. No po co? Mozesz mi podac jakis powod?
          Zastanawiajace jest natomiast to, ze Tobie przyszlo to do glowy....

          Chętnie posłuchamy o tym czy
          > coś dobre i warte zakupu, czy złe i omijać z daleka. Nie o kasę i zarobki ta
          > cała afera. Tylko o styl.
          Zanim zaczniesz krytykowac czyjs styl, skup sie na swoim. Obrazasz ludzi zanim
          sprawdzisz informacje. A jak Ci sie tu nie podoba, to nikt Cie na sile nie
          trzyma.



          • isia67 Re: Ja w sprawie wa˛tku o czasie 12.08.02, 17:53
            Gość portalu: agul napisał(a):

            > isia67 napisała:
            >
            >> Zanim zaczniesz krytykowac czyjs styl, skup sie na swoim. Obrazasz ludzi
            zanim
            > sprawdzisz informacje. A jak Ci sie tu nie podoba, to nikt Cie na sile nie
            > trzyma.
            >
            > Miałam na myśli styl wypowiedzi. Ja w każdym razie odnoszę wrażenie, że
            innych macie za nic.
        • Gość: giz Re: Ja w sprawie wa˛tku o czasie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 21:20
          isia67 napisała:

          > Dziewczyny parające się dziennikarstwem niech po prostu napiszą, że dostają
          to
          > i owo do przetestowania, a nie sugerują, że wszystko sobie kupują i robią na
          > innych wrażenie, że stać je na więcej niż innych.

          No ale z drugiej strony, jeśli interesuje mnie jakiś kosmetyk i proszę o opinię
          na jego temat, to nie obchodzi mnie w jaki sposób dana osoba weszła w jego
          posiadanie, po co więc dziewczyny, które "dostały to i owo do przetestowania"
          miałyby mnie o tym informować?? To teraz każdą wypowiedź zaczynać będziemy od
          tego skąd mamy taki a taki krem, czy maseczkę?? Hihihi.

          Pozdrowionka :))
          • Gość: Natalie Re: DO ROODEJ NASREIO IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 12:29
            Rooda, byłoby wspaniale, gdyby twoja asertywność i pewnośc siebie nie
            przesłaniała ci świata i pozwalała ci widzieć rzeczy takimi, jakimi są
            naparwdę.
          • isia67 Re: Ja w sprawie wa˛tku o czasie 12.08.02, 18:20
            Giz, to był taki skrót myślowy. Wcale nie chcę wiedzieć kto i skąd ma
            kosmetyki. Ten wątek to kontynuacja wątku założonego przez Zsofii "CZAS".
            Zsofii zapytała o to skąd dziewczyny biorą forsę na drogie kosmetyki.
            Odpisałam, że np. panie dziennikarki (Już dobrze. Wiem, że jestem be) sporo
            kosmetyków dostają w prezencie albo do tak zwanego przetestowania. A piszą o
            tym tak, żeby inni mieli wrażenie jakie to są bogate i stać je na wszystko.
            Stąd moja może niezbyt fortunna uwaga.
            Ps. I dziennikarki mogą być bogate nie ma na to reguły.
            Pozdrawiam
            • Gość: katrina Re: Ja w sprawie wa˛tku o czasie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 12.08.02, 19:09
              Oj Bożeeeeeeeeeee Nie jestem dziennikarką, nie dostaję za darmo kosmetyków
              (próbki owszem, ale Ty tez możesz dostać, trzeba tylko troche pochodzić albo
              byc stanowczym), nie jestem z Warszawy tylko z Krakowa, nie spotykam sie z
              dziewczynami z Warszawy, dziennikarkami czy nie, w realu, nie używam Sisleya
              itp. - i jakos nie czuję sie jak intruz. Kwestia nastawienia, wydaje mi się.
              • anexxa Re: Ja w sprawie wa˛tku o czasie 12.08.02, 19:14
                katrina, zostaw. isia67 chyba odczuwa przyjemnosc z
                pisania 10 razy tego samego, bo miele swoje teksty w
                trzech watkach, solennie sie zarzekajac, ze nie chce sie
                powtarzac.

                milo z jej strony, ze sie loguje, odptaszkuje ja sobie i
                wiecej nie bede jej czytac.

                sadze, ze isia to taka osoba, ktora musi komus czegos
                zazdroscic, i jednoczesnie przypisywac temu komus
                najgorsze cechy.

                zrozum isiu - nikomu z nas nie chce sie "chwalic jakie to
                jestesmy bogate". nas to nie bawi, mamy inne
                zainteresowania. ale wiesz, kazdy sadzi wlasna miara.

                aha, jeszcze do katriny - moze wpadniesz do stolicy na
                spotkanie smoczyc-dziennikarek i nie tylko?:))

                xx.
                • isia67 Re: Ja w sprawie wa˛tku o czasie 12.08.02, 19:40
                  anexxa napisała:

                  > katrina, zostaw. isia67 chyba odczuwa przyjemnosc z
                  > pisania 10 razy tego samego, bo miele swoje teksty w
                  > trzech watkach, solennie sie zarzekajac, ze nie chce sie
                  > powtarzac.
                  >
                  > Odpisałam tylko. Masz rację, że ten temat się strasznie rozrósł i czasami
                  trzeba wrócić do jakieś kwestii. >
                  >
                  sadze, ze isia to taka osoba, ktora musi komus czegos
                  > zazdroscic, i jednoczesnie przypisywac temu komus
                  > najgorsze cechy.
                  >
                  Nie zazdroszczę. Nie mam takiej natury.
                  >
                  zrozum isiu - nikomu z nas nie chce sie "chwalic jakie to
                  > jestesmy bogate". nas to nie bawi, mamy inne
                  > zainteresowania. ale wiesz, kazdy sadzi wlasna miara.
                  >
                  Ja wysnułam taki wniosek z Waszych postów. I chyba nie tylko ja (wątek -
                  Towarzystwo Wzajemnej Adoracji).
                  >
                  PS. Zaczynam się nudzić i kończę ten i inne podobne wątki. Swoje wiem. Nie
                  wszystkie dziennikarki to straszne babska.
                  To ostatni mój post na ten temat. Dzięki za uwagi. I te pozytywne i te
                  krytyczne. Jeśli pozwolisz na forum będę wpadać. I mam nadzieję nie czuć się
                  jak intruz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka