Dodaj do ulubionych

łojotokowe zapalenie skóry

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 20:48
wiem że temat był wałkowany wiele razy ale niestety choroba ciągle powraca i
nie mogę sobie poradzić!!!!
byłam już u wielu dermatologów i niestety nie pomogli mi. jeden przepisał
elocom w plynie i kazał ciągle stosować a nie wolno tak , drugi tylko
szampony polecał, ale cóż z tego jak nie stosuję nic to to ciągle powraca,
swędzi piecze , no i drapię to cholernie, nie mogę się powstrzymać,

pomóżcie dziewczęta;))
chociaż doradźcie jakiś szampon, wypróbowałam już i poskutkowały
Node DS Biodermy i ostatnio zużyłam 2 butelki szamponu z La roche Posay- nie
pamiętam nazwy
Obserwuj wątek
    • Gość: Sandra Re: łojotokowe zapalenie skóry IP: 80.51.249.* 04.08.05, 20:53
      Przeczytaj sobie to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=27329003&v=2&s=0
      i to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=27269753&v=2&s=0
      Pozdrawiam
      Sandra

      GG: 19735
      sandra@namyslow.com
      • Gość: greatkania Re: łojotokowe zapalenie skóry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 21:46
        poczytałam sobie i niestety te linki są nie na temat. chodzi mi o łojotokowe
        zapalenie skóry!!!!!!
        a nie o to jaką wodą mamc sobie twarz przemywać!!!!
    • Gość: Aga Re: łojotokowe zapalenie skóry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 21:02
      Tez przez to przechodzilam. Smarowalam Elocomem, ale na zmianę z Lorindenem i
      czyms jeszcze, wiec Elocom nie byl stosowany przeze mnie bez przerwy.
      Do tego lykalam wit. PP (dla zmniejszenia lojotoku). I przeszlo.
      A wlosy mylam szamponem Ziaja "Biosulfo" z biosiarka. I myje teraz na zmiane
      ze "zwyklym".
      Pozdrawiam i zycze powodzenia w walce! :)
      • Gość: Sandra Jest walka... IP: 80.51.249.* 04.08.05, 21:05
        ...są ofiary...nie zbyt dobry pomysl z tą walką.

        Pozdrawiam
        Sandra

        GG: 19735
        sandra@namyslow.com
        • Gość: Aga Re: Jest walka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 21:09
          Anarchistycznie rzecz ujmujac - to tak.

          Ale chyba nie mialas jeszcze lojotokowego zapalenia skory glowy... I nie zycze
          Ci!
          • Gość: Sandra Re: Jest walka... IP: 80.51.249.* 04.08.05, 21:22
            Nie takie rzeczy się miało...

            Pozdr.
            Sandra

            GG: 19735
            sandra@namyslow.com
    • mlynara Re: łojotokowe zapalenie skóry 19.09.05, 22:27
      Drogie forumowiczki....
      Cóż dodać... Z wypadaniem włosów walczę już dwa lata. Na szczęście w
      początkowej fazie było ich tyle, że nawet po wypadnięciu połowy z nich wciąż
      jest sporo. Pierwszy dermatolog zdiagnozował łojotokowe zapalenie skóry głowy
      strasząc, że za pół roku będę łysa. A że przyjmował prywatnie, kazał
      przychodzić co 3 tyg. aby mógł obejrzeć efekty leczenia. No i były efekty, ale
      okupione mękami. Smarowanie głowy codziennie jakąś smolistą maścia, której nie
      można było usunąć dziegciowymi szamponami (takie kazał stosować). Na moje
      pytanie czym domyć to świństwo odparł - "Ludwikiem". No i podziękowałam panu
      doktorowi. Potem był kolejny specjalista, który stwierdził, że wymyślam itd....
      No więc właśnie wróciłam od 5 już dematologa, który zaczął od diagnostyki.
      Napierw badania (w tym hormonów) potem będziemy leczyć.
      Listy stosowanych przeze mnie leków nie jestem w stanie przytoczyć. Poprzez
      Elocom, Dermovate, Lorinden, na wcierkach typu Piloxidil czy Alpicort kończąc.
      POzostaje teraz odstawić pigułki i czekać na badania.
      Drogie panie, ostatni lekarz doszukuje się przyczyny w nieodpowiednio dobranych
      tabletkach. Jako jedyny zaczął od poszukiwania przyczyn a nie leczenie objawów.
      MOże warto zacząć od tej - hormonalnej - strony.
      Pozdrawiam
    • Gość: justy Re: łojotokowe zapalenie skóry IP: 213.241.34.* 19.09.05, 23:07
      ŁZS ma to do siebie, ze lubi wracać :( i właściwie umiemy tylko wydłużać
      odstępy między nawrotami.
      w przypadku zaostrzenia dobre efekty dają tabletki przeciwgrzybicze,np.
      flikonazol w połączeniu z łagodnym sterydem do smarowania przez kilka dni.
      potem podtrzymywanie efektów poprzez np. codzienne używanie erisa z
      ocropiroxem, Ocerinu ptz, pityvalu z LRP, densibio d.s. biodermy itp. lub
      szamponów przeciwłupieżowych (np. z siarczkiem selenu, ketokonazolem,
      dziegciami, olejkiem z drzewa herbacianego itp) co kilka myć w zależności od
      lokalizacji zmian
      do tego doustnie omega-3 lub olej z ogórecznika i umiarkowanie sttresujacy tryb
      życia (dobre sobie..)
      • Gość: wiera do Justy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 23:18
        Justy!mam to choróbsko na brodzie i powiekach, lekarz zapisał mi pimafucort,
        zeszło po kilku dniach ale znów wróciło(po ok 2 tyg).nie mam teraz czasu zeby
        znów isc do lekarza wiec bardzo Cie proszę poradź mi co moge stosować bez
        recepty.
        z góry bardzo Ci dziękuję!!!
        • Gość: justy Re: do Justy!!! IP: 213.241.34.* 19.09.05, 23:32
          np. nizoral w kremie (uważaj na oczy)
    • Gość: Aśka Re: łojotokowe zapalenie skóry IP: 62.233.195.* 19.09.05, 23:30
      Dziewczyny ja kiedyś miałam też geste, długie włosy a teraz...jest ich o wiele
      mniej. Mam cienkie i delikatne włosy ale mi nie wypadają więc nie wiem co się
      stało, że mam ich tak mało. Możecie mi powiedzieć czym się objawia to
      łojotokowe zapalenie skóry? Bo mi się włosy bardzo szybko przetłuszczają a
      najszybciej to grzywka i wiszą mi potem takie strąki, przez które prześwituje
      mi skóra głowy. Niedawno w aptece można było sobie zbadać włosy i pani mi
      poleciła szampon LRP Saliker, mówiła, że pomaga. Ale jak ja umyję włosy to mam
      ładne i dobrze wyglądają. Możecie mi coś więcej powiedzieć o tej wstrętnej
      przypadłości? Czy jest w ogóle coś co można zrobić żeby włosy zaczęły rosnąć
      grube włosy? Czy coś w ogóle działa?
      • Gość: justy Re: łojotokowe zapalenie skóry IP: 213.241.34.* 19.09.05, 23:35
        jeśli masz słabe włosy, ale skóra głowy wyglada zdrowo- nie łuszczy się, nie
        swędzi, nie jest zaczerwieniona, a łojotok nie jest "straszny" (tzn. mycie 2
        razy dziennie) to raczej nie masz ŁZS, a przyczyną problemów z włosami są np.
        hormony.
        • Gość: Aśka Re: łojotokowe zapalenie skóry IP: 62.233.195.* 19.09.05, 23:58
          Skóra głowy mi się nie łuszczy, nie swędzi ani nie jest zaczerwieniona. Jak
          umyję włosy to przez cały dzień mam ładne a na drugi dzień już niekoniecznie.
          Trochę mnie to męczy, moja przyjaciółka ma takie włosy, że może myć nawet co
          tydzień, podobnie jak i mój facet. A hormony? Biorę Cilest. to chyba hormony
          powinnam mieć w normie. Justy wiem, że uchodzisz tu za specjalistkę :-) dlatego
          Twoja rada będzie dla mnie cenna. Co powinnam zrobić? Czy może się z tym
          pogodzić, że moje włosy są po prostu cienkie i delikatne jak puszek, choć po
          umyciu wyglądają dobrze? Ale kiedyś miałam gęste i mocne włosy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka