Dodaj do ulubionych

Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny?

20.08.02, 21:44



Ostatnio zadaje sobie czesto to pytanie i sama nie znam na nie
odpowiedzi. Ja czesto stosowalam drogie kosmetyki choc nie bylo mnie na nie
stac - stosowalam tez tansze i efekty byly takie same.

Czy naprawde te drogie kosmetyki dzialaja lepiej ? I o ile lepiej?

Moja znajoma Amerykanka ma cere podobna do mojej ( mieszana, z rozszerzonymi
porami, poczatkiem zmarszczek mimicznych i jest w tym samym wieku 30 lat)
Stosuje jednak luksusowe kosmetyki Dior, Lancolm , Elizabeth Arden itp
dodatkowo jest w ciaglym kontakcie z dermatologiem ,ktory przepisuje jej
kosmetyki lecznicze i powiem wam, ze nie widze spektakularnej poprawy jej
cery jesli sa jakiejs zmiany po dermatologicznych kutracjach, ktore ona
stosuje to na krotko.

A moze Wy macie jakiejs kosmetyki godne polecenia, dla cet=ry , ktora
opisalam moze je wyprobuje moze powinnam jednak kupowac drozsze kosmetyki ?

Zastanawiam sie jeszcze w jakim stopniu wyglad naszej skory zalezy od
pielegnacji bo przeciez w duzy wplyw maja:
1. geny
2. tryb zycia
3. dieta
4. wplyw sloncani ewentualnie papierosow
Jak bardzo kosmetyki pielegnacyjne moga zmienic nasza cera 10%,20%?

Obserwuj wątek
    • anexxa Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 20.08.02, 22:00
      moim zdaniem i kilogram kawiorowego la prairie na cale
      cialo, codziennie, nie pomoze, jesli uzytkowniczka tegoz
      bedzie odpalac jednego peta od drugiego, bedzie zrec
      kazde swinstwo z gotowych potraw (czyli fast foodow),
      bedzie zlopac litrami cole, majac w pogardzie zdrowsze
      napoje, oraz bedzie na non stopie stresowac sie rosnacym
      (la prairie kosztuje...) na karcie debetem.

      z drugiej strony, nie wierze w idealne piekno zyjacej w
      oderwaniu od spraw tego swiata szarej myszki,
      nacierajacej sie nivea w niebieskim pudelku i myjaca
      mydelkiem z kiosku, pijaca kozie mleko i jedzaca czarny,
      gruboziarnisty chleb wlasnego wypieku, zeby jak najwiecej
      oszczedzic.

      zloty srodek, moim zdaniem, bedzie najlepszy. czyli i
      uzywanie dobrych (niezaleznie od ceny) kosmetykow, i
      branie zycia tylko troszke na powaznie, i w miare zdrowe
      zywienie (ale bez skrajnosci typu kielki, czarny ryz i
      smierdzaca woda z jakiegos cudownego zdroju).

      ja staram sie tak zyc - kosmetykow mam pelno, ale nie
      same gorne polki, dolne tez bywaja fajne. wydaje fure
      kasy na dopieszczanie sie w salonach kosmetycznych (np.
      nie maluje sama paznokci u nog, bo nie lubie i nie umiem,
      a 10 zl za te usluge czy 50-70 za pedicure uwazam za
      niewielki wydatek), ale nie spedzam w nich calych dni.
      nie oszczedzam na fryzjerze i nie strzyge sie ani nie
      farbuje z pomoca matki/ciotki/kolezanki, ale nie
      wyobrazam sobie full serwisu u krzysia co 2 tygodnie.
      staram sie pic duzo plynow i obowiazkowo wode rano i
      wieczorem, ale nie odmowie pizzy na telefon. troche sie
      stresuje iloscia wydawanej kasy, ale pocieszam sie
      faktem, ze stac mnie na to.

      no, to tyle chcialam powiedziec;)

      xx. w nastroju konwersacyjnym
      • Gość: katrina Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 22:55
        na wszystkich półkach (od najniżeszej do najwyższej) sa i cudeńka i buble.
        • martyna14 Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 00:39
          Gość portalu: katrina napisał(a):

          > na wszystkich półkach (od najniżeszej do najwyższej) sa i cudeńka i buble.

          To moze napiszesz cos wiecej o tych cudenkach - jednych i drugich.
          A swoja droga to czy nie warto uzywac tych tanich cudeniek a to co sie
          zaoszczedzi wydac na wakacje.
        • Gość: tiamik Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? IP: 62.148.86.* 21.08.02, 08:10
          No właśnie, mogłabyś coś napisać o tych cudeńkach. Wiem, że były już takie
          wątki, ale ty jesteś dla mnie autorytetem w dziedzinie kosmetyków, no i tak jak
          ja mieszkasz w Krakowie, więc znasz tutejsze realia/ceny, sklepy itp./.
          • Gość: katrina Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.08.02, 14:22
            Gość portalu: tiamik napisał(a):

            > No właśnie, mogłabyś coś napisać o tych cudeńkach. Wiem, że były już takie
            > wątki, ale ty jesteś dla mnie autorytetem w dziedzinie kosmetyków, no i tak
            jak
            >
            > ja mieszkasz w Krakowie, więc znasz tutejsze realia/ceny, sklepy itp./.

            Whoa, ale mnie skomplementowałaś! W życiu nie sądziłam że będę dla kogokolwiek
            autorytetem w czymkolwiek :)
            Tanie cudeńka znajdziesz w wątku "przzeboje kosmetyczne za grosze" jak go
            wywleczesz. Jest mój ulubiony wątek :)
            Droższe cudeńka sa w wielu wątkach, na pewno był też taki wątek "drogie
            kosmetyki warte swojej ceny"
            Był też wątek o drogich kosmetykach niewartych swojej ceny.
            Kosmetyki sa sprawą bardzo indywidualną, np. dla niektórych Idealist EL to
            cudeńko, dla nie których przcietny kosmetyk wysuszający cerę (ja jestem z tych
            drugich). To samo ze Spotlight EL, dla niektórych boski rozświetlacz, dla
            innych (znow dla mnie) beznadziejne mazidło. Zaznaczam że przykłady obydwa są z
            EL, ale to przypadek.
            Moim zdaniem wszystko trzeba wypróbowac przed zakupem, a juz zwłaszcza te
            drogie, nigdy bym nie kupiła całkowicie w cienmo nic powyżej 15zł. Jesłi próbki
            nie są dostępne, zbieram jak najwięcej niezaleznych opinii, choćbyna tym forum.
            Mnóstwo świetnych kosmetyków jest wcale nie w Sephorach itp, ale w aptekach.
            Genralnie uważam że prawie (PRAWIE) kazdy kosmetyk bardzo drogi można zastąpić
            jakis tańszym podobnym,. zazwyczaj mniej trwałym, ale coś za coś. Nie dotyczy
            to tylko cieni do oczu - na bazie art deco każde trzymają sie cały dzień.
            Przypuszczam że im skóra starsza i bardziej zniszczona tym lepszych i droższych
            kosmetyków trzeba używac żeby osiągnąć efekty. ale na razie mam 21 lat :)
            Jedyna rzecz "kosmetyczna" co do której jestem absolutnie przkonana że tanie
            nijak się mają do drogich i niestety trzeba (jeśłi ktoś używa i mu na tym
            zależy) zainwestowac w drogie - to pędzle do makijażu.
            Ale to tez moje osobiste zdanie, ktoś może być całkowicie usatysfakcjonowany
            pędzlami tanimi.

            co do Krakowa, w każdej Sephorze dostaniesz próbki czego tylko sobie zażyczysz.
            w GC jest generalnie drożej niż gdzie indziej (mam na myśli kosmetyki). średnia
            i niska półka najtańsza w supermarketach. dość tanio jest też w drogerii
            Natura. Czesto promocje na niską i średnią półke w Rossmanie.

            O Boże, przejęłam się moją rolą autorytetu :)
            Pozdrawiam :-)

      • martyna14 Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 00:37


        No to mozew polecisz cos dla mojej cery i ja wyprobuje te cuda z wyzszych
        polek. Zgadzam sie z Toba, ze troche prawdy jest w tym co napisalas ale
        zakladajac , ze odzywiamy sie zdrowo i o siebie dbamy , nie palimy itp to czy
        naprawde bedzie duza roznica jesli bedziemy uzywac tych kosmetykow luksusowych
        czy tez tych tanszych i srednich.

        Najgorsze w tym wszystkim , ze moj maz tez 30 latek wyglada na 24 ani jednej
        zmarszczki a gustuje we wszystkim co Amerykanie nazywaja junk food jak cola,
        tluste steki, smazone chamburgery , slodycze . Moze przekaze naszym przyszlym
        dzieciom dobre geny w tym jedyna nadzieja.
        • Gość: em Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? IP: 62.148.83.* 21.08.02, 08:49
          zgadzam się z autorką wątku
          pierwsza, mająca najwięcej wpływu sprawa to GENY - nie przeskoczysz tego za
          żadne pieniądze
          a z resztą można sie pomęczyć; tryb życia, pielęgnacja - bywa uciążliwe, ale i
          przyjemne strony też są
          luksus zawsze wart jest swojej ceny inaczej nie byłby luksusem - na tym to
          polega i nikt nikogo do niego nie zmusza
          nic też, nawet natura nie zastąpi efektownego kolorowego kosmetyku - w
          makijaże "ubierają się" najpiękniejsze kobiety świata - są piękne więc niby nie
          muszą
          nigdy nie żal mi wydanych pieniędzy na dobry kosmetyk, ale też nie oczekuję ,że
          po jego zastosowaniu znowu będę miała 20 lat
          • roodanaserio Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 11:21
            Naturalnie, ze geny decyduja o ponad polowie cech danego czlowieka, jego
            sklonnosciach i rodzaju skory. Reszta to wlasnie pielegnacja i tryb zycia.
            Przez szereg lat obserwowalam 3 siostry - moja mame i jej rodzenstwo [mama jest
            srodkowa]. Najstarsza siostra [juz niezyjaca] nie palila, uwielbiala klepac
            kremiki na twarz, zdrowo sie odzywiala i ruszala. Cera doskonala, zarozowiona,
            zawsze 15 lat mniej, niz w metryce. Ale umarla na raka, w ramach
            paradoksu .....

            Moja mama - papierosy, ostry makijaz przez wiekszosc lat mlodosci, stresy
            [rozwod, samotna matka]. Cera zedycowanie przesuszona i ziemista. Jest
            alergiczka, wiec niewiele jej moge kupowac, ale zawsze staram sie ja ratowac
            jakimis wit. C itp. w obrebie tego, co jej nie uczula.

            Najmlodsza siostra - pali, ale lubi ruch i powietrze. Nie ma dzieci, zyje
            raczej bezstresowo. I cere ma pomiedzy ww.

            Czyli: podobne sklonnosci, inna pielegnacja i zycie i widac roznice .....


            A na cene w luksusowych markach sklada sie m.in. wklad pracy, wniesiony przy
            zdobywaniu nowych technologii, prace laboratoriow, jakosc poszczegolnych
            skladnikow i ich skondensowane dzialanie. Naprawde czuje sie i wygladam dobrze
            po rzeczach z gornej polki. Zmieniajac nawyki pielegnacyjne zauwazylam roznice
            w wygladzie cery i ciala.

            Oczywiscie, nie uzywam w 100 % rzeczy za ponad 100 zl. Sa fajne prodkty Ziaji,
            AA, Dax Cosmetics czy Dermiki, z zagr. L'oreala i rowniez daja efekty. Mysle,
            ze trzba wyposrodkowac.

            Sa ludzie, ktorzy kupuja balsamy do ciala za ponad 200 zl i tez good. Uwazam
            jednak, ze koncentrowac nalezy sie na miejscach newralgicznych - wlosach,
            skorze wokol oczu, skorze twarzy, zebach, szyi i dekoldzie, dloniach,
            posladkach/udach i stopach i tutaj inwestowac.

            Dobrym kompromisem wg mnie co do jakosci i niezbyt zwariowanej ceny jest Vichy.

            r
            • Gość: monias1 Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 21.08.02, 12:24
              W PEŁNI ZGADZAM SIĘ Z EM I Z ROODANASERIO!!!!!
              pozdrowionka dla was wszystkich.
              PS. Tak na marginesie to szkoda, że jeszcze nie wynaleziono cud kosmetyku
              abysmy do pooozzznej starosci wygladaly mlodo.
              PA
    • Gość: JOA Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? IP: *.polbox.pl / *.office.polbox.pl 21.08.02, 13:05
      CZY KORZYSTAŁAŚ Z KOSMETYKÓW ORIFLEM. JA JESTEM KONSULTANTKĄ. JEŚLI BYŁABYŚ
      ZAINTERESOWANA MOGŁABYM PRZESŁAĆ CI KATALOG.
      • agul1 Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 13:10
        Gość portalu: JOA napisał(a):

        > CZY KORZYSTAŁAŚ Z KOSMETYKÓW ORIFLEM. JA JESTEM KONSULTANTKĄ. JEŚLI BYŁABYŚ
        > ZAINTERESOWANA MOGŁABYM PRZESŁAĆ CI KATALOG.

        Boszsz.. kto zaufa takiej konsultantce, która nazwę firmy, której produkty
        sprzedaje, pisze z błędem??????
        • helena25 Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 13:58
          Dobre geny do wielki skarb, wiem bo ja takie mam :-))))))))))
          Ale kopcilam przez 10 lat, wiec intensywniej sie pielegnowalam. Teraz
          kontynuuje te nawyki, bo trzeba odhodowac cos sie wypalilo.
          Generalnie zawsze bylam za kosmetykami z wyzszej polki + sporadycznie L'Orealik
          lub czesciej Vichy. Od jakiegos czasu poszlam na jakosc a nie ilosc. Kazdy
          zakup jest przemyslany i ensowny, raczej zapasow nie robie. Kosmetyki
          selektywne, to moje subiektywne uczucie, sa zdecydowanie bardziej wydajne
          i "bogate" dobre skladnki. Eris na ten przyklad zawsze wydawal mi sie
          jakis "rzadki", lepiacy i niekompatybilny. Maseczki z reguly kupuje tanie -
          moim giga favorytem sa peel-offy z Avonu, innych nie potrzebuje jakos,
          wystarcza mi regularna pielegnacja. Nie wiem, moze sobie wmawiam, ale przeciez
          technologia, skladniki i polprodukty kosztuja.
          Tak czy inaczej pisalam juz w ktoryms watku, ze rozsadek kupowania + testowanie
          + wydajnosc mi akurat pozwalaja sie cieszyc dobrymi kosmetykami. Mam na polce
          ze 1-2 sloiczki (kuracyjne) i 4-5 tubek (dzien, noc twarz i dzien, noc oczy) a
          nie dzikie stada, ktore wyrzuce po roku.
          Geny genami, ale trzeba im pomagac :-)))) z sensem, bo jakos juz w te Prodigy
          HR (600 PLN) czy Fitohormony Sisleya (1000PLN) to ja juz nie wierze az tak
          bardzo. Moze jak bede zdesperowana 40-tka, to uwierze :-)))
          H.
          • Gość: agul Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 21.08.02, 14:10
            Prodigy HR kosztuje 850:-) a nie 600..
            Ja wyznaję podobną zasadę do tej Heleny - lepiej mniej, ale lepiej. I zgadzam
            się, że te droższe kosmetyki wystarczają na dłużej - krem HR mam dwa, trzy
            miesiące a jakiś nawilżający nivea wystarczył mi ledwo co na miesiąc. Więc
            jakby tak to policzyć, to te droższe wcale nie są aż tak dużo droższe.
            To samo jest z kolorówką - podkład shiseido wystarcza na pół roku, max factor
            na około dwa miesiące.
            Ja w momencie przerzucenia się na droższe kosmetyki zauważyłam różnicę na
            własnej skórze - niestety, żadne tanie mnie tak dobrze nie nawilżyły, nie
            wygładziły i nie zregenerowały po jakichś imprezkach jak te wyrzucane tu nam
            Diory i inne.
            Za jakość się płaci, niestety.
            Tak samo jest z ciuchami, samochodami, jedzeniem i większością innych rzeczy.
            Są oczywiście wyjątki (bar max na marszałkowskiej lub maseczki nawilżające
            oceanica:) ale jest ich bardzo mało.
            • helena25 Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 14:27
              Gość portalu: agul napisał(a):

              > Prodigy HR kosztuje 850:-) a nie 600..

              Tak, prawda omskna mi sie palec. 800 PLN, wydam w akcie ostatecznej desperacji,
              alebo wtedy kiedy bede taka bogata, ze bede sobie nim smarowac piety :-)))

              > Tak samo jest z ciuchami, samochodami, jedzeniem i większością innych rzeczy.
              > Są oczywiście wyjątki (bar max na marszałkowskiej lub maseczki nawilżające
              > oceanica:) ale jest ich bardzo mało.

              Co to ten Max??? Pirsze slysze.
              H.
              • agul1 Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 14:36
                Pisałyśmy kiedyś z Roodą w jakimś wątku o tym barze - przy domach centrum, dają
                pyszne pierogi, zupy, gołąbki itp. za śmieszne pieniądze. Jak będziesz szła do
                organzy to możesz zajść na piroga:)
                • helena25 Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 14:38
                  agul1 napisała:

                  > Pisałyśmy kiedyś z Roodą w jakimś wątku o tym barze - przy domach centrum,
                  dają pyszne pierogi, zupy, gołąbki itp. za śmieszne pieniądze. Jak będziesz
                  szła do organzy to możesz zajść na piroga:)

                  Innym razem bede napchana Niebieskim Kaktusem - zarazki spadam na spotkanie.
                  Papi
                  H.
                • Gość: katrina Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.08.02, 14:40
                  Równiez zgadzam się że geny mają ogromne znaczenie.
    • coralin Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 15:43
      Geny na pewno maja znaczenie.Moja mama nie miała najgorszej cery w młodości-bez
      trądzika ,ale też nie miała rewelacyjnej-raczej skłonną do przebarwień i
      zanieczyszczeń, ziemistą. Zawsze chroniła twarz przed slońcem i stosowała kremy
      i naprawde teraz widać efekty.Ja chciałabym mieć taką twarz po 50.Ja po 20
      miałam kłopoty z cerą-własnie z szybkim zanieczyszczaniem ,nadwrażliwością przy
      jednoczesnym przetłuszczaniu(cera delikatna i tłusta). Oczywiście szalałam z
      różnymi preparatami raczej ze sredniej półki.Zupełna przemiana nastąpiła po
      uzyciu Idealist E.Lauder i równie drogim Re oxygen Lancastera.Effaclar K i
      Clear Pore Neutrogeny dokończyły dzieła.Teraz mam (podobno)olsniewającą
      cerę.Zawsze trochę zazdrościłam dziewczynom, które mogą smarować sie kremem za
      10 zl.Ja nie mogę,bo nie służą mojej cerze i nie mam ochoty robić eksperymentów
      (ostatnio zużyłam dwie probki Aqua Beauty Nivea- i dla mojej skóry okazał sie
      fatalny).Nie palę, wiem ,że genetycznie nie będę mieć skłonności do zmarszczek
      problemem pewnie będzie wiotczenie skóry po menopauzie.Teraz mojej skórze służa
      lekkie preparaty z BHA i retinolem, bo pierwszym objawem starzenia się skóry
      jest utrata młodzienczej świeżości a nie żadne zmarszczki.I te kobiety,które
      nie chronią twarzy kremami z dobrymi filtrami i nie złuszczają jej mają taka
      szarą twarz.Od kilku lat w ogole się nie opalam,stosuje tylko samoopalacze. Nie
      sądzę, abym skusiła się na piekielnie drogie kremy(500-1000 zl), od kiedy bywam
      na tym forum wiem ,że są znakomite kosmetyki ze sredniej półki. Kupuje
      nawilzacz i pianke IF za grosze.I krem St.Ives z retinolem-na moją skórę działa
      tak jak Power A H.Rubinstein.Ale czy sama trafiłabym na ten krem St.Ives?
      Watpię. Po to jest to forum by polecać wypróbowane kosmetyki w róznych
      cenach.Naprawde niektóre kosmetyki luksusowe są warte swojej ceny(np.
      wymieniony Idealist czy Re-oxygen),ale równie ważny jest tryb zycia, geny,
      ochrona przed slońcem i ...stosunek do swiata .Niestety za często kobiety mają
      zacięte twarze , brak im wdzięku i błysku w oku, a na to żaden Dior nie pomoże.
      • Gość: zazita do coralin IP: *.rp.pl / 10.32.23.* 21.08.02, 15:46
        Coralin,
        Ciekawa jestem czy idealist "poprawia" skore na dluzej? Bo z opinii ludzi
        wywnioskowalam ze jest ok jak sie go uzywa a po odstawieniu jest gorzej...
        Napisz prosze.
        Pozdrawiam
        zazit:-)
        • coralin Re: do coralin 21.08.02, 16:24
          Gość portalu: zazita napisał(a):

          > Coralin,
          > Ciekawa jestem czy idealist "poprawia" skore na dluzej? Bo z opinii ludzi
          > wywnioskowalam ze jest ok jak sie go uzywa a po odstawieniu jest gorzej...

          Ja odstawiłam Idealista i "wskoczyłam' z preparatami z BHA:))I jest super.Ale
          chyba 2 -3 lata temu Idealist rozwiązał wiele problemów z cerą. Chcialam
          zmatowić,ale kremy matujące zbyt wysuszają.Chciałam złagodzić podrażnienia,a
          takie kremy zbyt obciążają.Chciałam wygładzić, a takie preparaty zatykaja
          pory...Idealist zgodnie z tym co podają w reklamie poradził sobie z tym
          wszystkim,ale ja traktowałam go jako preparat UPIĘKSZAJĄCY.Efektów
          długofalowych brak,ale od czego preparaty z BHA stosowane na noc?
      • Gość: magamaga Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? IP: *.ost-poland.com.pl 21.08.02, 15:54
        Zgadzam sie z Coralin. Niektore luksusowe kosmetyki sa warte swojej ceny (dla
        mnie mistrzostwo swiata to Idealist EL i Hydro Urgency Cream HR), ale wiekszosc
        jednak nie. Kazda marka ma swoje kosmetyczne hity, produkty ktore rzeczywiscie
        poprawiaja stan cery, ale wiekszosc kosmetykow luksusowych nie daje
        wystarczajacych efektow w stosunku do ceny. Force C HR nie rozjasnil mi cieni
        pod oczami ani troche, a po zaaplikowaniu sobie calej serii Biotherm Biopur
        moja cera zaczela sie jeszcze bardziej przetluszczac. A na nizszych polkach tez
        mozna znalezc kosmetyki genialne. Poza tym uwazam, ze luksusowe kosmetyki
        generalnie nie sa warte swojej ceny w Polsce, gdzie sa drozsze niz na
        zachodzie, a przecietne zarobki kilka razy nizsze. Na pewno nie warto wydawac
        na nie 30 proc pensji. Lepiej zainwestowac w zdrowa zywnosc i karnet na fitness.
        • roodanaserio Re: Kosmetyki luksusowe -warte swojej ceny? 21.08.02, 16:10
          Gość portalu: magamaga napisał(a):

          [...] > wiekszosc kosmetykow luksusowych nie daje
          wystarczajacych efektow w stosunku do ceny.

          Nie zgodze sie, ze wiekszosc. Ja ze wsystkich swoich drogoch kremow i
          preparatow jestem zadowolona na maxa. Moze to kwetia tego, ze sie jeszcze nie
          pomylilam w kupowaniu ?:)


          > Force C HR nie rozjasnil mi cieni pod oczami ani troche,


          Widzisz, za cienie pod oczami odpowiada praca nerek. Ja mam cale zycie, smaruje
          je leciutko podkladem i finito. Nie walcze z tym, nie ma sensu. A seria z wit.
          C od HR na mnie sie sprawdzila. Mam krem i uwazam, ze jest doskonaly -
          zwlaszcza po imprezach.

          > Poza tym uwazam, ze luksusowe kosmetyki generalnie nie sa warte swojej ceny w
          Polsce,


          Nie tyle nie sa warte co do jakosci, co sa za droie w stosunku do naszych
          zarobkow oraz swoich cen w innych miejscach swiata. To prawda. Zaczynam kupowac
          czesc okazyjnie, na lotnisku, w sieci. W sklepach tylko konieczne i zaczynam
          dokladnie liczyc. Mozna sporo zaoszczedzic na inna rzecz, tak jak przy
          kupowaniu na sale'ach.

          r


          r

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka