erin2
26.08.02, 08:55
Dlaczego "nadprogramowy" tłuszcz to dla Was "tłuste dupsko" i "ochydne
brzuszysko"? Biust niesterczący i "pneumatyczny" to "obwisłe cyce"... Czy
naprawdę nie mozna znaleść innych określeń? Czy każda kobieta mniej zgrabna,
mniej szczupła jest zaraz w pewnym sensie "gorsza"? Tak bowiem odczytuje te
jawnie szydercze i pejoratywne określenia. Ciekawa jestem czy określacie tak
tylko obce, nieznajome czy moze tak wyrażacie się o osobach ze swojego
najbliższego otoczenia?
Nie zebym była jakoś specjalnie napastliwa ale staram się raczej nie
wartościować ludzi po centymetrach w biodrach. Sama miewam okresowe problemy
z wagą i pewnie czułabym się paskudnie, gdybym usłyszała o sobie, ze
jestem "tą z tłustym dupskiem", pewnie bym wpadła zaraz w depresję a na
depresję pomaga mi przede wszystkim mleczna czekolada :-))))))!
Pozdrawiam
E2