Dodaj do ulubionych

glinka i cos jeszcze

08.09.05, 16:11
Kupilam sobie glinke- zielona firmy Agriletz. Na opakowaniu pisze ze mozna ja
zastosowac punktowo na pryszcze, ale nie wiem czy moge ja zostawic na noc na
wyprysku i rano zmyc, czy musze po 20 minutach to miejsce splukac??? Co
jeszcze stosujecie na to zeby wysuszyc ''goscia''??? Czy ktos uzywal do tego
celu olejku herbacianego??? I ostatnie pytanie...na dzisiaj...hehe- jak
zrobic samemu oczyszczanie twarzy w domu? Wiem ze sie robi parówke z rumianku
zeby otworzyc pory, ale co dalej???
Obserwuj wątek
    • sz_ajlona Re: glinka i cos jeszcze 08.09.05, 17:13
      ja używam często olejku kamforowego albo pichtowego. smaruje i zostawiam.
      nie wiem czy dobrze robie, ale jak chce oczyścić twarz to najpierw robie
      parówke, zwykle z pokrzywy. trzymam łepek nad tym 10 minut, na mokrą skóre
      nakładam glinke zieloną , jak zaczyna wysychać to spryskuje mineralką, po 10
      min. zmywam też mineralką i smaruje jakimś kremem jak skóra wyschnie.
      • kwiatek223 Re: glinka i cos jeszcze 08.09.05, 17:28
        Moge spytac czemu z pokrzywy i dlaczego nakladasz glinke na mokra skore? I czy
        widzisz jakies efekty tego zabiegu?
        • sz_ajlona Re: glinka i cos jeszcze 08.09.05, 17:36
          nakładam na mokrą, bo chce jak najszybciej nałóżyć, jak pory są jeszcze
          otwarte. Tak sobie po prostu wymyśliłam, ale nie jestem specjalistką, więc to
          może głupie;). A pokrzywa jest polecana dla cery zanieczyszczonej, oczyszcza
          dobrze.
          Ja widzę efekty. Jak przeszłam na naturę to sporo zanieczyszczeń, które
          wcześniej się pod skórą dusiły wyszło. glinka jest mi potrzebna, bo ładnie
          czyści z tego skórę.
          • kwiatek223 Re: glinka i cos jeszcze 08.09.05, 17:43
            aha!!! A dlugo musialas czekac na efekty? Przepraszam ze zadaje tyle pytan, ale
            jestem bardzo ciekawa. Czy masz glinke taka sypana, bo ja kupilam w tubce juz
            gotowa do uzycia.
            • sz_ajlona Re: glinka i cos jeszcze 09.09.05, 16:36
              Ja kupiłam sypaną, ale to chyba niema różnicy. Efekty były już po pierwszym
              zastosowaniu, ale może mi się wydawało, sama nie wiem :)
              • kwiatek223 Re: glinka i cos jeszcze 09.09.05, 17:26
                Tez tak mysle. Jutro mam zamiar nalozyc glinke na cale cialo to moze pomoze mi
                na te krostki przymieszkowe, bo wygladaja okropnie. Tylko mam pytanie. Na
                opakowaniu pisze zeby nie doprowadzic do wyschniecia, czyli mam spryskiwac
                glinke woda, tak?
                • sz_ajlona Re: glinka i cos jeszcze 09.09.05, 17:43
                  Koniecznie spryskiwać. kiedyś zapomniałam i miałam tak przesusząną i
                  podrażnioną skóre, że szok
                  • kwiatek223 Re: glinka i cos jeszcze 10.09.05, 09:11
                    Dzieki za pomoc, Twoje rady bardzo mi sie przydaly. Pozdrawiam
                    • sz_ajlona Re: glinka i cos jeszcze 10.09.05, 10:15
                      Pozdro dla ciebie.
                • melba_piszczykowa Re: glinka i cos jeszcze 20.09.05, 15:57
                  i co kwiatek? cos sie ruszylo z krostkami?
                  bo ja tez takie miewam ale juz nie mam nadziei ze cokolwiek innego niz peeling
                  z soli na nie pomoze...
                  • kwiatek223 Re: glinka i cos jeszcze 20.09.05, 17:58
                    krostki pojawiaja sie nowe niestety, ale jestem bardzo zadowolona z glinki, bo
                    nakladam ja punktowo na noc i ona dobrze je wysusza i staja sie mniej widoczne.
                    Moze jeszcze za krotko jej uzywam i po dluzszym stosowaniu cos sie zmieni.
                    Jednym slowem jestem zadowolona, bo przynajmniej rano widze roznice- pryszcze
                    staja sie mniej widoczne i szybciej schna- szybciej robi sie strupek i odpada.
                    A peeling Ci odradzam z calego serca. Bardzo zaluje ze wydalam 150 zl na cos co
                    tylko sprawilo ze sie ukrywalam w domu przez tydzien i na dodatek nic nie
                    pomoglo. NIC!!! Twarz jak wygladala tak i wyglada nadal. Czekaj czekaj- czy Ty
                    mowisz o peelingu z soli? A ja myslalam ze peelingu chemicznym!! Sorki! Ja
                    niestety sama szukam jakichs domowych peelingow do twarzy, bo do ciala uzywam
                    kawy i jestem bardzo zadowolona
    • mokta coś o glince... 10.09.05, 11:01
      słyszałam ,że kolory glinek zalezą od tego ile producenci trzymali ją w piecu.
      Co z tego wynika? a to ,że zadna glinka mimo koloru nie różni się własciwościami!
      Najlepiej uzywać białej glinki i ona jest z nich wszystkich najczystsza, nie
      mówię to nic o glince wulkanicznej ktora przecież ma brązowy kolor (też jest
      czysta).
      • sz_ajlona Re: coś o glince... 10.09.05, 16:21
        naprawde?! Nigdy o tym nie pomyślałam. Szok. Więc przez kilka lat dawałam się
        zbajerować, że zielona jest dla mojej cery najlepsza.
        Chyba przerzuce się na glinke wulkaniczną.


        Thanx!
        • kwiatek223 Re: coś o glince... 10.09.05, 16:50
          O kurcze, tez tego nie wiedzialam. A glinke wulkaniczna to gdzie dostane bo w
          ofercie Agriletz tego nie ma.
          • sz_ajlona Re: coś o glince... 10.09.05, 17:00
            Napewno jest na naturo.pl, pod działem mydła, ktoś to na tym forum podawał
            • mokta Re: coś o glince... 10.09.05, 18:43
              hehe, linki do tej sypkiej i nie sypkiej glinki wulkaniczej podawałam ja bo
              jestem jej fanką. :D
              Białą glinkę lubiłam ale rzadko jej uzywałam.
          • kraxa kolory glinek róznia sie w zalezności od "wieku" 22.09.05, 11:43
            Czyli z jakiego pokładu pochodzi a tym samym róznia sie składem. Wpiszcie w
            google glinka zielona i wypada masa strona na ten temat. To nie jest trick
            marketingowy
      • justa_79 Re: coś o glince... 10.09.05, 19:38
        to dlaczego zielona najbardziej wysusza?
        • mokta Re: coś o glince... 10.09.05, 19:52
          hmmm ja myślę ,ze skoro ona ma wlaczyć z cerą trądzikową to musiała być
          trzymana w piecu pod odpowiednim ciśnieniem itp.
          Słyszalam tez ,ze do glinki czerwonej dodaje sie specjalnie jakiegoś zelaza czy
          czegos innego. zresztą chyba potrzebnie bo moze w piecu straciła swoją wartość i
          trzeba ja było naszpikować...?

          Ale to tylko moje rozważania.
          • sz_ajlona Re: coś o glince... 10.09.05, 20:41
            Właśnie też się zastanawiałam, czy jak je trzyma się dłużej w piecu to nie
            tracą na swojej wartości. Możę najlepsza jest ta , którą trzyma się najkrócej-
            tylko która?

            Ja nie zauważyłam różnicy w wysuszaniu, jeżeli chodzi o białą i zieloną
            glinke, Efekt był podobny.- sama już nie wiem
            • mokta Re: coś o glince... 10.09.05, 22:45
              no własnie mowie ,że najczyste to ta biała (i to ją poddaje sie temp. aby
              uzyskać inne kolory) i ta glinka wulkaniczna.

              Mnie biala glinka nie wysuszała cery nawet po wyschnięciu, co innego
              zielona(nawet jesli ją nawadniałam).
              • sz_ajlona Re: coś o glince... 10.09.05, 22:56
                oj, coś dzisiaj kiepsko jarze. sorry!

                Czasem mysle, że mojej cerze to wszystko jedno, co robię i czym - i tak nie
                jest idealnie. chociaż po przejściu na naturę jest i tak znacznie lepiej.
      • justa_79 Re: coś o glince... 11.09.05, 10:44
        aha, jeszcze jedno - oddziaływanie za pomocą temperatury zmienia jednak
        właściwości substancji - dlaczego na włosy kładzie się zawsze maseczkę z
        surowego żółtka, a nie np. z jajka na miękko, na twardo czy jajecznicy
        (pomijając konsystencję ;) ) :D tak samo zbyt długo gotowane warzywa tracą
        część witamin. i myślę, że tak samo właściwości (a nie sam kolor) glinki są
        różne, zależnie od tego, jak długo była trzymana w piecu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka