Dodaj do ulubionych

Do pań używających samoopalaczy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 12:06
Pomóżcie drogie, doświadczone panie:) Mam bardzo jasną skórę i chciałabym używać samoopalacza lub balsamu brązującego. Już się prawie nauczyłam nakładać go równomiernie, żeby nie powstawały smugi. Mam jednak problem, z którym nie mogę sobie poradzić. Po smarowaniu trzeba umyć ręce, żeby nie były pomarańczowe, ale wtady robią mi się "rękawki". Ciemniejszy kolor kończy się na nadgarstku i dłonie są białe. Granica jest bardzo widoczna. Kiedy staram się nie zetrzeć specyfiku z zewnętrznej strony dłoni, to zostaje taki ciemny placek i wygląda to dalej nienaturalnie. Jak sobie radzicie z tym problemem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aśka Re: Do pań używających samoopalaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 12:14
      Moze poproś kogoś o posmarowanie,bo raczej z tym problemem trudno sobie samemu
      poradzić!
    • Gość: beata Re: Do pań używających samoopalaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 13:21
      hej! ja na przykład po nałozeniu samoopalacza myje ręce i potem nakładam go na
      wierzch dłoni i pocieram wierzchem drugiej dłoni:)
      • Gość: Aireen Re: Do pań używających samoopalaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 14:44
        Też tak próbowałam, ale chyba brakuje mi wprawy:) A nie widać u Ciebie różnicy na palcach czy na nadgarstkach? Wszystko oprócz nich pięknie wygląda, ale dłonie najbardziej widać, a ja nie chcę ich chować. Może to wina mojej białej skóry, że aż tak widać tą granicę? Wybieram raczej specyfiki do jasnej karnacji.
        • Gość: beata Re: Do pań używających samoopalaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 15:21
          no czasem widac małe niedociągnięcia ale i tak z rąk szybko sie zmywa,
          ale chyba najlepiej poprosic kogos o pomoc
          • Gość: Kamila Re: Do pań używających samoopalaczy IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 10:53
            ja już dawno zrezygnowałam z używania samoopalacza na całe ciało, bo koniecznoć
            ukrywania potem przez kilka tygodni smug a la zebra na nogach i rękach w środku
            lata żle dzialała na mój system nerwowy ;-). Tak więc samoopalacz stosuję tylko
            na twarz i dekolt, resztę cielska latem traktuję balsamem brązującym i radzę
            Koleżance takiż balsam kłaść na dłonie zamiast samoopalacza. Nie barwią one aż
            tak intensywnie, więc zacieki się nie robią. Inna sprawa, że ja właściwie
            rzadko w ogóle smaruję ręce, bo jak pisałam używam balsamu brązującego, a one
            nie barwią aż tak silnie, żeby się tworzył efekt rękawków.
            A smarować ręce warto jak pisała poprzedniczka, wierzchem o wierzch. Uwaga na
            paznokcie i skórki bo się bardzo zabarwiają.
            • Gość: agniecha Re: Do pań używających samoopalaczy IP: 80.51.229.* 19.09.05, 11:01
              a jakiego to balsamu używasz?
              • Gość: Kamila Re: Do pań używających samoopalaczy IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 11:14
                W tym i w zeszłym roku przetestowałam chyba 6 lub 7 i wyróżniam 3:

                Sopot jako najmocniej brązujący, ale żle się wchlaniający, Lirene i Sorayę.
                żeby osiągnąć zadowalający efekt brązujący tymi dwoma ostatnimi musiałam się
                smarować częściej niż Sopotem, ale za to one oba się bardzo dobrze wchłaniają
                więc nie męczą tak przy nakładaniu jak Sopot. Lirene zabarwia mnie trochę
                mocniej niż Soraya.
                Mam jasną skórę.
                • Gość: agniecha Re: Do pań używających samoopalaczy IP: 80.51.229.* 19.09.05, 11:18
                  ja własnie uzywałam kiedys sopotu i on dość bardzo brązuje i śmierdzi,wypróbuje
                  za to może te dwa inne:)
                  • Gość: Kamila Re: Do pań używających samoopalaczy IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 11:28
                    W kwestii zapachu się nie wypowiadam bo mam bardzo słabe powonienie, i żeby mi
                    zapach czegokolwiek przeszkadzał musi mieć siłę rażenia benzyny albo
                    rozpuszczalnika ;-). Ale dziewczyny pisały, że Lirene nie śmierdzi, choć
                    podobno zapach tych brązujących specyfików bardzo zależy od ph skóry.
                    Pozdrawiam.
      • justa_79 Re: Do pań używających samoopalaczy 19.09.05, 13:03
        ja nakładam samoopalacz na dłonie tak samo, jak beata i nie mam żadnych
        problemów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka