agul1
09.09.02, 11:57
Kto kocha Hugh Granta, będzie wiedział, skąd to cytat:-)
No więc byłam u Krzysia:) W piątek. Spędziłam tam 5(!!!) godzin, więc jeśli
ktoś jest niecierpliwy, to nie polecam;-) Ja się bardzo dobrze bawiłam,
czując się jak na jakiejś właśnie lekko surrealistycznej sztuce teatralnej.
Sącząc piwko, którym poczęstował mnie Piotrek, obserwowałam Krzysia przy
pracy - przemiły widok:)
Moje włoski zostały dość poważnie skrócone i zmieniono im kolor, też dość
drastycznie.
Tak więc z włosów dość długich zostały mi takie do ramion i z koloru jasny
brąz-blond powstał ciemny brąz-jasny brąz:) Grzywka 'postrzępiona' jak to
nazwał mój lekko zszokowany zmianą wizerunku narzeczony, całość też dość
mocno pocieniowana i zrobiony fajny 'bałagan' na głowie. Jestem zachwycona i
fryzurą i kolorem i Krzysiem. I w ogóle całym hormonem. Trochę się
niepokoiłam, co będzie, jak umyję głowę, bo mam kręcone włosy i nie chce mi
się ich codziennie prostować, tak jak zrobił to Krzyś, ale spox:) W kręconych
włoskach fryzurka wygląda tak samo dobrze:)
Polecam Krzysia wszystkim znudzonym swoimi fryzurami!
Aaaa... dodam jeszcze, że ja nic Krzysiowi nie sugerowałam - spytał tylko ,
czy zostajemy przy blondzie, ja że nie, Krzyś sam wybrał kolorek, a potem
przy cięciu spytał ile może obciąć najwięcej. I tyle, całą resztę wymyślił
sam, a wszyscy znajomi stwierdzili, że fryzurka pasuje mi rewelacyjnie:)