Dodaj do ulubionych

Przekłucie uszu w domu

IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 13:15
Czy któraś z Was ma doświadczenia z przekłuwaniem uszu w warunkach domowych?
Mam zamiar zafundować sobie kolczyki jednak nie chce iść do kosmetyczki ze
względu na niezbyt dobre doświadczenia kuzynki (źle założony kolczyk, wdała
sie infekcja, ogólnie było źle). Poza sterylnością na co zwracać uwage?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.litnet.osi.pl 25.09.05, 13:20
      uszka mialam przekluwane w wieku 7 lat..wiec nieiem co ci powiedziec ale za to
      druga dziurke przekulam u kolezanki w domu,spilowanym kolczykiem(niezbyt to
      bylo madre) ale zero infekcji itp.
      • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 13:28
        No własnie słyszałam że przebicie kolczykiem może sie gnoić, będe przebijane
        miała igłą. Jaką igłę najlepiej użyć, czy podkłada sie coś pod przekłuwane
        ucho, czy łatwo zakłada się kolczyk w zrobioną dziurkę itd... Prosiłabym o
        wasze doświadczenia w tej kestii.
    • Gość: maxi Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 13:22
      Kiedys przekłuwałam uszy koleżankom- najważniejsze aby uszy były równo
      przekłute. Rysuj wcześniej punkcik i sprawdź czy jest ok. Ważne też żeby igła
      nie wbiła się pod kątem.
      A kto bedzie Ci robił "zabieg"? Uważasz że np. koleżanka ma większe
      doświadczenie niż kosmetyczka. Radziłabym jednak wybrać sie do profesjonalnego
      studia tatuażu i piercingu, bo to że kuzynka ma złe wspomnienia nie musiało być
      winą gabinetu.
      • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 13:32
        myślę że na pewno lepiej to zrobi jak kosmetyczka (jest byłą pielęgniarką, więc
        przynajmniej umie kłuć igłą:D) no i ważne ze zrobi sterylnie.
      • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 13:47
        hm, a z tym kątem wbicia igły? tzn żeby prostopadle do skóry była? Bo z jednej
        i drugiej strony to bedzie równo na pewno, zrobie kropki. Kłuć bliżej chrząstki
        czy w dolnej części płatka??
    • magdzie Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 13:25
      dziewczyny, ciarki mi przeszly po calym ciele.
      ja zostalam zakolczykowana w wieku 4 lat rpzez moja mamusie, bylam u Pani
      kosmetyczki. rachuciachu i po strachu, przestrzelona zostalam...
      • magdzie Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 13:25
        tzn. tego zadania podjela sie Pani kosmetyczka, ale wszytsko z winy mojej mamy,
        ktora mnie tam zaprowadzila!;)
        • Gość: Aga Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.litnet.osi.pl 25.09.05, 13:51
          ja tez dziekuje mojej mamusi ze mnie tak szybko zakolczykowała:)) ja swoja
          coreczke (jak ja urodze) tez zakolczykuje moze nawet w wieku 2 lat..
          • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 14:04
            No to dobry pomysł, nie martwisz sie o nic nawet nie pamiętasz czy bolało :D Ja
            się jakoś bez przebitych uszu uchowałam... a teraz mam problem:D. Dam znać jak
            poszło bo to już jutro sie stanie
          • Gość: Klara Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.4web.pl 25.09.05, 15:42
            Bzdura. Nie ma to jak robić wszystko za- a kto wam powiedział, ze wasza córka w
            ogole bedzie chciała nosic kolczyki?
            • magdzie Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 15:46
              jesli nie bedzie chciala to ich nosic nie bedzie.
              czyli z chrzcinami corki tez powinnam poczekac, najlepiej do jej
              pelnoletnosci... ciekawe...
              • Gość: Klara Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.4web.pl 25.09.05, 20:33
                Dokłdnie tak. Chocby do 7 -mego roku życia. Ona nie myśli, wybierasz za nią.
            • Gość: abecede:) Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.umcs.lublin.pl 26.09.05, 09:05
              w sumie masz racje, jak bedzie chciała to sobie przebije później. a nie bedzie
              chciała to po co ma mieć dziurki niepotrzebne w uszach??
    • Gość: len Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.05, 14:36
      Ja mam w sumie 6 dziurek i wszystkie zrobiłam sobie sama zaostrzonym kolczykiem-
      kołem. Kolczyk był spiłowany pilniczkiem metalowym tak, aby był ostry jak igła,
      koło było średniej średnicy, nie za małe, aby zakrzywienie nie było zbyt duże.
      Przez kilkanaście dni nie wyjmowałam tego kolczyka, tylko nim ruszałam i
      przemywałam dziurkę poprzez polewanie spirytusem czy wodą utlenioną kolczyka i
      dziurki, tak aby płyn dostał się do wewnątrz. To samo można zrobić sztyftem,
      ale na długiej stopce i luźno go zapiąć. Ja jestem z tej metody zadowolona.
      Dziurki są w równych odstępach, proste. Każda kolejna (wyższa) goiła się
      trudniej i dłużej. Wybór należy do Ciebie.


      Pozdrawiam!
      • gocha500 Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 15:09
        ja w 2 kalsie podstawowki mialam przekluwane szpilkami i zakaladane kola,a w
        pozniejszym wieku sama sobie przeklulam igla do szycia i tez zakladalam kola
        (ahca latwiej zalozyc wkretke ale zle sie goi-bardzo zle,kolem mozesz dowolnie
        ruszac i zawsze jest doplyw powierza co ulatwia gojenie)-jednakze polecam
        zrobic dziurki igla lekarska-lepsze dziurki sa i lepiej wprowadzic kolczyk.

        acha a jesli juz sie zdecydujesz na przekluwanie iglami to wypal nad plomieniem
        je troche i potrzymaj troche w spirytusie.to tyle-milego klucia!!!
        • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 16:15
          No właśnie słyszałam o tym że wkrętki nie z dobrze goją ucho. Mam kupione
          srebrne kółka 3cm średnicy mniej wiecej. to co w uchu ma tkwić ta jakiś mm
          grube, może być? Jakiej grubości igłę kupić żeby dobrze weszły te zapięcia? I
          chyba lekarskiej sterylnej nie muszę odkażać jeszcze?
        • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 16:50
          a co do igły do szycia to chyba podziękuję :D i będe kłuła lekarską. Widziałam
          na wsi na wakacjach przekłuwanie uszu taką igłą "od wełny". Krew sie lała a
          dziewczynka przez chyba tydzień chodziła z czerwonym i napuchniętym uchem.
    • niemodna Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 15:56
      najlepiej idz do kosmetyczki
      • gocha500 Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 17:07
        kosmetyczka kosmetyczką ale jak wystartuje do ciebie z pistoletem to spadaj
        stamtad gdzie pieprz rosnie!!!!pistolet to anjgorsza rzecz jaka moze byc!!!!no
        chyba ze ci lanie igla lekarska zrobi i wlozy kolka-too wtedy inna sprawa!!!
        • niemodna Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 17:16
          zawsze miałam pistoletem i jakos przeżyłam i mam sie dobrze:)nie licze moich
          pierwszych dziurek które miałam igłą no ale takie wtedy były czasy:)aha i nie
          licząc 2dziurek które sama robiłam i miałam krwotok,brrrr pamietam doskonale
          cały recznik od krwi:(
          • gocha500 Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 17:21
            moje wszystkie znajome ktore mialy kontakt z pistoletem u kosmetyczki to
            borykaly sie z syfiacymi sie rankami i opuchnietymi jak nie wiem co uszami
            nawet po 3 miesiace!!!!!a moj kumpel musial zrezygnowac z kolczyka o jego
            platek uszny byl wielkosci truskawki po pistolecie!!!i dziwie sie ze komus krew
            leciala przy przekluwaniu uszu-u mnie ani kropli krwi!!!ale to kwestia
            indywidualna.mam 4 dziurki w uszach i wszystkie domowa robota i goily sie
            najwyzej 3 tygodnie!!!
            • iselle Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 18:13
              Ja 1 raz miałam przekłuwane igłą u kosmetyczki w wieku 6 lat - po roku musiałam
              zdjąc bo naderwały się w małym wypadku, ale od przekłucia i tak nie chciały się
              całkowicie wygoic. 2 raz miałam przekłuwane pistoletem w wieku lat 11 i nie
              dośc że po kilku tygodniach było już wszystko ok, to jeszcze zostały mi te
              dziurki do dziś - moim zdaniem nie ma lepszej metody, bo łatwiej o sterylnośc i
              człowiek się mniej męczy i stresuje (dobra metoda dla bojących się, ja też się
              bałam i byłam zaraz w szoku że już po ;)
              3 dziurkę zrobiłam sobie sama w wieku 14 lat, przymierzałam się jakiś czas do
              tego aż tego dnia stanęłam przed lustrem z kolczykiem-wkrętką i przymierzając..
              zaczęłam przepychac. Ale nie szło, więc sięgnęłam po agrawkę i szpilkę i
              przebiłam. Zero krwi i też byłam zdziwiona że doszło do końca - nie poczułam
              nawet bólu, byłam tylko skupiona na przebijaniu się z wyczuciem. Dziurka nie
              ślimaczyła się i szybko była zagojona, 10 lat później nadal ją mam.
              Moim zdaniem wszystko zależy od wrażliwości, oczekiwań i
              preferencji "przekłuwanego". No i zero krwi jest rzadkim przypadkiem z tego, co
              wiem. Myślę też że nie należy przekłuwac za nisko bo jak kolczyk będzie ciężki
              albo nim zahaczy się o coś to ucho całkowicie się przerwie - moja koleżanka ma
              tak przerwane i może nosic tylko małe i lekkie kolczyki bo nic innego by się
              nie utrzymało.
            • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 20:32
              Gocha własnie dlatego omijam kosmetyczki szerokim łukiem:D
        • morelka4 Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 19:48
          To chyba nie wina pistoletu ale raczej kosmetyczki. Ja zostalam zakolczykowana
          na wlasne zyczenie jeszcze we wczesnych latach przedszkolnych wlasnie przy
          pomocy wymienionego narzedzia i nie mialam po tym najmniejszych klopotow. Nawet
          samo przeklucie nie wydawalo sie bolesne:)
        • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 20:34
          Ok. własnie mnie znajoma napuściła na kółka tylko się boje czy nie będą
          zahaczać boleśnie o ubranie i czy nie naderwe ucha w czasie snu! Jaką igłe
          kupić? bo są różne rozmiary z tego co wiem.
        • raspberry-princess Re: Przekłucie uszu w domu 30.09.05, 10:39
          Ja miałam przekłuwane uszy już kilka lat temu u kosmetyczki. Pistoletem
          oczywiście. I nie narzekam. Wszystko ładnie się goiło. Nie było żadnych
          komplikacji. Na Twoim miejscu wybrałabym się do kosmetyczki a nie robiła tego
          sama w domu. Przekłucia pistoletem nawet nie poczujesz, igłą może boleć...
          Właściwie to jeszcze zależy na jaką kosmetyczkę i do jakiego salonu się trafi...
    • mikams75 Re: Przekłucie uszu w domu 25.09.05, 19:07
      ja mialam przekluwane u kosmetyczki - bylo ok. Moja mama miala robione
      pistoletem i bylo gorzej, bo wyszly krzywo - w pistolecie nie widac dokladnie
      gdzie robi te dziure a 2-3 mm na uchu to juz widac ze kolczyk jest w innym
      miejscu.
      Moje druguie dziury robila mi kolezanka - poszlo latwo, bezbolesnie i bez
      zadnych problemow zagoilo sie. Ucho, kolczyk i rece trzeba zdezynfekowac, kupic
      sterylna igle lekarska i przekluc szybkim ruchem. Uczucie jak podczas zwyklego
      zastrzyku.
      Pozniej codziennie wieczorem dezynfekowalam dziury - wlewalam polewalam
      spirytusem i ruszamal kolczykiem tak zeby i w srodku sie zdezynfekowalo.

      Robienie dziur to zadna filozofia, najwazniejsza jest higiena.
      W moim miescie jest sklep z kolczykami i w kacie stanowisko przekluwania. Co i
      raz ktos korzysta z uslug, trwa minute a panienka przekluwajaca nie sadze zeby
      byla jakas kwalifikowana kosmetyczka.
      • Gość: maxi Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 19:40
        Podkłada się pod spód przekrojony ziemniak. Dzurka na środku płatka. Mozesz
        znieczulić maścią emla- będzie bez bólu.
    • Gość: iwona Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.toya.net.pl 25.09.05, 19:40
      co tak straszycie tym pistoletem? ja miałąm przekłuwane pistoletem i goiły się
      jak marzenie tym bardziej ze te "firmowe" kolczyki miały tak zrobione zapiecie
      że ta nasadka na sztyft miała ogranicznik i nie mogła scisnąc ucha więc było
      luźno.
      2 dziurki następne zrobiłam sobie sama wygotowanym, wymoczonym w spirytusie
      zaostrzonym kolczykiem-sztyftem. pzrekłuwało się praktycznie bezboleśnie (
      potrzymałam najpierw kostkę lody przy uchu) ale goiły się byle jak i w końcu
      straciłam cierpliwość i wyciągnełam z nich kolczyki.
      • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 25.09.05, 21:29
        No trzymajcie kciuki!!! Przyszła kumpela i będe kłuta zaraz. Napisze potem jak
        było !!!
        • gocha500 Re: Przekłucie uszu w domu 26.09.05, 08:42
          nooo beksa czekam na relacje!!!!ja jak usilowalam igla przegwalcic moje ucho to
          nie moglam sie przekluc na druga strone(ale to tak jest jak sie samemu robi i
          to pieronstwo jeszcze boli)ale potem straszylam wszystkich w domu latajac z
          igla przebita na wylot ucha i zastanawiajac sie jak ja to teraz wyciagne i
          wloze kolczyk-a jescze kolko ktore ma prostego sztyftu-masakra!!!!ale jakos
          poszlo wymordowane ucho bylo opuchniete przez jeden dzien a pozniej ladniutko
          sie goilo!!!
          • gocha500 Re: Przekłucie uszu w domu 26.09.05, 08:43
            acha propos pielegnacji przeklutego miejsca-najlepiej woda utleniona 1 raz
            dziennie i kilka razy dziennie poslinic paluchy i potrzec ucho-nic tak dobrze
            nei wplywa na gojenie i dezynfekcjie jak slina!!!!
            • Gość: abcde:) Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.umcs.lublin.pl 26.09.05, 10:00
              a fakt, Gocha masz racje. ślinienie koi piekącą dziurke i robi dorbze na
              gojenie. sprawdzone wielkrotnie. A przy okazji,,, nie masz tego problemu ze
              kolczyki-kółka obkręcają ci sie dookoła nie chcąc tkwic grzecznie w uchu tą
              częscią do tego przeznaczoną?
          • Gość: maga Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.umcs.lublin.pl 26.09.05, 12:42
            koleżanka z pracy pokazała mi wątek a ze mam niejaką wprawę w przekłuwaniu to
            się wypowiem. Przekłułam uszy 4 kuzynkom, obu córkom i kilku ich koleżankom.
            Scenariusz wszędzie taki sam: płatek rozmasować palcami, następnie
            zdezynfekować i postawić kropki flamastrem. Pod ucho podkładałam zawsze płasko
            scięty kawałek korka takiego od wina. Dziurę robić najlepiej igłą 12-stką,
            kiedyś miałam 10-tkę i był problem z założeniem kolczyka. Przekłuwa sie
            zdecydowanym ruchem uważając zeby igła weszła prosto, po 10 - 15 min wyjmuje
            igłe i przez dziurkę przewleka kolczyk i po krzyku. Ucho jest troche czerwone
            na początku i puchnie, ale to mija. Pozdrawiam. Nie masz co sie bac beska:D
          • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 26.09.05, 19:53
            no to już. Dużo strachu było ale się dobrze skończyło. Miałam przekłuwane igłą
            12-stką, pod ucho podłożoną zwiniętą ligninkę. Samo przebicie trwało ułamek
            sekundy ale dość bolało. Po przekłuciu bardzo sprawnie jednym ruchem kumpela
            założyła kolczyki. Uszy od razu mi się zrobiły czerwone jak pomidor i piekły
            żywym ogniem i nie mogłam spac w nocy :D. dziś są takie twarde i napuchniete
            troche i czerwone tylko koło dziurek. Czuję każdy ruch kolczykiem, przemywam
            rumiankiem i siprytusem, jak pojawi sie strupek rozmiękczam i ruszam
            kolczykiem. Dzięki za rady i posty. :D bede pisać co i jak dalej sie dzieje :D
        • Gość: abcede:) Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.umcs.lublin.pl 26.09.05, 09:03
          Trzymam kciuki choć pewnie już jest po fakcie i ucho przebite na wylot. Czekamy
          na relacje!!! Moje pierwsze dziurki przekłuwane miałam zwykłą igłą do szycia
          (taką grubszą jak do wełny). Ciotka pod ucho podłożyla gumkę do ołówków i wbiła
          w nią igłę (oczywiście przez moje biedne uszko). Wszystko trwało chwile i nie
          zdążyło zaboleć, gorzej było potem, bo ciotka twierdziła ze dziurke trzeba
          powiększyć zeby kolczyk wszedł. Tak więc przepchnęła igłę przez dziurkę (wyjęła
          ją z drugiej strony ucha!) Ale miała racje, założenie kolczyka już nie bolało i
          krew nie leciała, kolczyk noszony był przez jakis tydzień i dziura sie wygoiła.
          Ucho spuchło mi i bolało mocno przez noc po przekłuciu, potem tylko wokół
          dziurki było zaczerwienione i lekko spuchnięte. Następne 2 dziurki robione
          miałam juz igła lekarską (12-stką) ale patent z gumką pod uchem jest dobry. Z
          tym że lepiej kłuć lekarską bo jak jest odp. gruba to po przebiciu od tyłu
          można włożyć w nią koniec kółka, wyjąć igłę i już kolczyk jest w uchu!!
          • gocha500 Re: Przekłucie uszu w domu 26.09.05, 21:35
            beksa nie uzywaj spirytusu!!!!!!!to bardzo wysusza skore i podraznia i tak
            rozogniona ranke!!!!woda utleniona z wielkim umiarem i mnostwo sliny
            codziennie!!!!!i ruszac kolczykami po poslinieniu-to naprawde najlepszy
            sposob!!!
            • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 26.09.05, 22:37
              ok dzieki. zastosuje się:D Kolczykami ruszam, zresztą one same się ruszają przy
              chodzeniu. moze są za duże?? tak ok 3 - 4 cm średnicy. Na razie uszy bolą i są
              spuchnięte, długo jeszcze tak będzie?
              • gocha500 Re: Przekłucie uszu w domu 26.09.05, 22:41
                sluchaj beksa moim zdaniem nasz za duze kola!!!ja na poczatek chodzilam w
                malych tkich bodajze 1,2cm-sa ze srebra i tanie bo okolo 3zeta i sa najlepsze
                na poczatek.a jesli chodzoi o opuchlizne to moze sie utrzymac pare dni!!!no i
                radze zmienic te kola na mniejsze!!!!


                pozdro!!!!trzym sie
                • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 26.09.05, 23:11
                  jak ja je teraz zmienie??? kurcze będzie bolało, AU!!
                • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 26.09.05, 23:46
                  chyba na noc poprzyklejam je plasterkami żeby nie zaczepiać o pościel. dobranoc
                  i dzięki szczególnie Gocha500 Tobie za posty.
                • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 29.09.05, 22:54
                  opuchlizna już mniejsza ale dziurki nadal bolą. nie zdejme Gocha tych kółek co
                  mam bo drugich na pewno nie bede w stanie założyć!!! chyba sie przemecze
                  jeszcze czas jakiś :(
              • Gość: abcde Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.umcs.lublin.pl 27.09.05, 08:47
                no wg mnie są na pewno zbyt duże. Dziurke bedzie ci się długo goiła bo bez
                przerwy będize narażona na szarpnięcia, a jak się wygoi to może od razu być
                taka większa, rozciągnięta i zeszpecić ci uszko. Lepiej je zdejmij i załóż
                mniejsze, ale od razu bo nawet jak poczekasz 10 minut to mozesz ich już nie
                założyć (dziurka sie zejdzie i trzeba będzie kłuć na nowo)
                • Gość: punisherka Re: Przekłucie uszu w domu IP: 80.51.229.* 27.09.05, 10:10
                  Pierwsze dwie dziurki w uszach mialam przeklute pistoletem przez kosmetyczke w
                  wieku 4 lat. Trzecia i czwarta dziurke przeklulam sobie sama w wieku 15 lat,
                  przebitkami ( kolczyki z pistoletu), kolejne dwie zdecydowalam sie przebic u
                  kosmetyczki pistoletem. Bylam zadowolona, choc teraz nosze tylko 4 malenke
                  zlote kuleczki:)

                  Pozdrawiam, polecam pistolet:))

                • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 27.09.05, 18:38
                  na razie bez zmian u mnie, Ucho jest jeszcze troche spuchnięte i boli, jednak
                  nie jest już czerwone, Wokół kolczyków tworzą się dalej strupki ale dziurki
                  jakby się powiększyły (tzn. wcześniej kolczyk "ciasno" tkwił w dziurce, teraz
                  widać wokół jakby szczeline po odmyciu stupka). Czy do dobrze? gocha w
                  szczególności Ciebie sie pytam. Pozdrawiam
    • Gość: Kate1972 Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 10:16
      Pamiętam jak jako 14-latka zrobiłam sobie 3 dziurki w jednym uchu :) Oczywiście
      było to zaplanowane. ŁAtwizna - wygotowałam igłę krawiecką - niezbyt cieńką,
      niezbyt grubą, przygotowałam spirytus do dezynfekcji i już. Po przebiciu chwilę
      zatrzymałam igłę w małżowinie i "pokręciłam" nią celem rozepchania otworku.
      Włożyłam srebrną wkrętkę. Do dziś mam te dziurki - słowem przeżyłam :D
      • jolajola1 Re: Przekłucie uszu w domu 27.09.05, 11:08
        jakie kolczyki trzeba kupić, przygotować, te do włożenia po przekłuciu ?
        bo rózne opinie słyszałam, że srebro, że złoto, że stal chirurgiczna...
        i co to znaczy, że powinny byc "koła" ?

        nadmieniam, że ponad 20 lat nosiłam tylko klipsy... więc kolczykowego
        doswiadczenia nie mam wcale
        • Gość: abcde Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.umcs.lublin.pl 27.09.05, 12:42
          najlepiej stal chirurgiczna, ale dobrze sprawdza sie srebro lub złoto (zależy
          czy ktoś ma uczulenie na składniki stopu. Unikać trzeba kolczyków tanich,
          plastikowo-metalowych. Koła tzn, takie kolczyki kółka :D
          • bzzzk Re: Przekłucie uszu w domu 27.09.05, 21:31
            tak czytam ten wątek i zaczynam się zastanawiać, czy też się nie zabrać za
            samodzielne "dziurawienie":)... mam łącznie 4 dziury przykłute u kosmetyczki
            pistoletem i mam zamiar zrobić jeszcze 3. do tej pory brałam pod uwagę tylko i
            wyłącznie kolejną wizytę u kosmetyczki, bo makabryczne wydawało mi się
            kolczykowanie w domu, szczególnie że jakiś czas temu kumpela robiła sobie sama
            dziurki i to był dramat- przekłuwała kolczykiem naostrzonym pilniczkiem, potem
            to się wszystko paprało długo, było krzywo, dziurki wyszły jakieś tak dziwnie
            duże, że nawet po wygojeniu kolczyki sztyfty, takie kuleczki, przelatywały
            prawie na wylot. koszmar. to mnie zraziło. ale teraz widzę, że są i udane
            próby, więc też bym chciała zrobić to sama. i wszystko ok. poza jedną sprawą-
            jak wy to robicie, że nie macie oporów, żeby coś sobie wbić?:) żeby takim
            zdecydowanym ruchem wbić sobię tę igłę, czy kolczyk, yyyyy.... jakoś mnie to
            przeraża. kumpela mówiła, że jak przyłoży się na chwilę kosmtkę lodu, to potem
            samego momentu przebijania nie czuć. ale mnie nawet sam ból nie przeraża, co
            samodzielne go sobie zadawanie;)
            pozdrawiam
            • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 27.09.05, 21:47
              no ja też samemu nie dałabym rady, ale koleżanka która mi robiła wszystkie
              swoje 4 dziurki robiła własnoręcznie. To chyba zależy od człowieka.
              • Gość: abcde Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.umcs.lublin.pl 28.09.05, 11:28
                Lepiej jest kogoś poprosić o przekłucie ponieważ robiąc dziurki samemu niemal
                na pewno zrobimy je krzywo. Ważne jest zeby kanał przekłucia był prostopadle do
                płatka ucha inaczej kolczyki tkwią krzywo, wygląda to nieladnie i poza tym moze
                być przyczyną zbyt szybkiego rozciągnięcia sie dziur.
    • Gość: ???? Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 13:53
      A boli??????????????
      • Gość: beska Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.devs.futuro.pl 30.09.05, 14:39
        no troche boli. Samo przekłucie igłą w pierwszej chwili (mnie przynajmniej)
        dość zabolało, ale to chwila. Potem boli podczas gojenia dziurki.
        • Gość: karolka Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.your.domain / 84.254.160.* 30.09.05, 16:00
          witam, miałam przekłuwane uszy trzy dni temu u kosmetyczki, nic mnie bolało,
          nic nie spuchło...aż mnie to dziwi. Sam zabieg trwał dwie minuty i został
          wykonany kolczykami od razu pistoletem, wiec żadnych dolegliwości ani bólu nie
          czułam. Przy przekłuwaniu pistoletem nie ma mowy o zakażeniach itp. ponieważ
          używa sie do tego kolczyków wyjętych z nowego opakowania. Musze je teraz
          ponosić 2 tygodnie, sa wykonane z metalu nieuczulającego. Szczerze mówiąc
          uważam że ta metoda jest najlepsza bp najszybsza, najsterylniejsza - nie
          radziałabym robic tego w domu...
          Uszka czuja się świetnie - myslałam że beda pobolewały a tu nic:))
    • Gość: alamakota Re: Przekłucie uszu w domu IP: *.pools.arcor-ip.net 02.10.05, 21:33
      Ja mialam przekluwane u kosmetyczki w wieku 6 lat (na wlasne zyczenie) ale nie
      pamietam jak, chyba pistoletem.

      Pamietam natomiast jak na koloniach (lat 13) przebijalam uszy innym
      kolezankom :) Igły byly sterylne, takie do zastrzyku, zwędzone pielęgniarce.

      Miałyśmy też "patent" na znieczulenie. Brało się dezodorant w sprayu i tak
      dlugo pryskalo na ucho az ono praktycznie "zamarzalo". Byc mozna tez
      delikwentka-klienta byla tak zaczadzona ze nie czula bolu :)

      Mysle, ze w normalnych warunkach przylozenie kostki lodu przed zabiegiem tez
      byloby ok :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka