Dodaj do ulubionych

Cena powiększenia biustu?

14.10.05, 18:37


Kurcze, jestem ciekawa ile to kosztuje. 2 tysiaki, 3? Albo więcej?
W przyszłości trzebabędzie sobie zafundować, chyba, że się moda zmieni hehe.
Obserwuj wątek
    • Gość: scayla Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 14.10.05, 19:11
      ok 8 tys zl kosztuje taka operacja
    • Gość: ona19 Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 19:41
      Cena waha się od 7500zł do 11000zł, zależy od rodzaju wkładek.
      • asiulka81 znajoma zaplacila 9 tysiecy w Wawie 15.10.05, 21:20
    • Gość: morska Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 20:05
      polecam forum o operacjach plastycznych..dzial o korekcjach piersi jest tam
      mocno rozbudowany :-)

      www.beautywpolsce.com/forum
      • shojo4 Re: Cena powiększenia biustu? 15.10.05, 09:48
        Kurcze, czytałam troche wczoraj na necie i wiem, że są wkładki silikonowe i
        z ... hm jak to leciało... z solami mineralnymi? Nie jestem pewna, wyleciało mi
        z głowy. Kurcze bałabym się poddać takiej operacji, ale jak mus, to mus. Po co
        mam się nabawiać kompleksów całe życie.
        • Gość: Emilka Re: Cena powiększenia biustu? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.10.05, 11:09
          Dziewczyno ty chyba nie wiesz co piszesz. Glupota dziewczyn mnie przeraza
          • Gość: 5555 Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 11:15
            hehehe smieszna jestes.... wieksze piersi chcesz miec bo taka moda..hmm
            gratuluje madrosci :] tylko te twoje 3 czy 4 tys to chyba duzo za malo;]
            • shojo4 Re: Cena powiększenia biustu? 15.10.05, 14:46
              no ale o co wam chodzi? już teraz mam siebie dość, nie moge nosić ładnych
              bluzek bo biustu nie mam. i mieć nie będe. u mnie w rodzinie babki są płaskie.
              nie chce cierpieć z tego powodu. nie moja wina, że faceci latają za cyckami.
              • Gość: bibi Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.uje.nat.hnet.pl 15.10.05, 15:44
                całkowity koszt takiej przyjemnosci to 12 tys zł,bo do wkladek nalezy doliczyc
                opieke medyczna,gorsety i znieczulenia.
                • Gość: selena Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.kom / *.kom-net.pl 15.10.05, 16:48
                  dokladnie.skad ci taka niska suma przyszla do glowy jak 4 tys?mam
                  kolezanke,miala 2 razy robione,ogolnie rodzice wydali na ta przyjemnosc ok 20
                  czy 25 tys.wiem ze liczyl sie pobyt w klinice prywatnej[chyba ze 100 zl na dobe-
                  pamietam bo sie lekko zdziwilam],jakies specjalne gorsety wlasnie .
                  proponuje zebys sie umowila na wizyte do chirurga jesli jestes
                  zdecydowana.porozmawiaj ze specjalista o kosztach i ryzyku,bo na forum i tak
                  nic sensownego sie nie dowiesz.
                  • Gość: Graża Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 20:45
                    A może ktoś zna jakieś metody,bez używania noża... czytałam w wielu gazetkach o
                    jakis proszkach i do tego gratis balsam, ale jakos nie wierze ze to
                    zadziala.... może macie jakieś doświadczenia? W promocji komplet tego jest w
                    cenie (tylko 99zl;-))) Słyszałam również o masażach i Herbatkach które
                    pomagają....
                    I co Wy na to?
                    Pozdrawiam Graża
              • asiulka81 Re: Cena powiększenia biustu? 15.10.05, 21:21
                niektorzy lubia bezcyckowe :)))
              • Gość: Trinity Robilam sobie biust IP: 84.5.144.* 15.10.05, 21:28
                I to az 3 razy, bo za kazdym razem wydawal mi sie za maly w stosunku do
                oczekiwanego. To podstawowa pulapka chirurgow plastykow. Proponuja male wkladki,
                chociaz wiedza ze pacjentka marzy o duzych piersiach, twierdzac ze za duzych nie
                mozna, ze nie wejda, ze bedzie brzydko wygladalo, ze "efekt Pameli" itp. Bzdury,
                oni po prostu dobrze wiedza ze jak piersi wyjda za male, to pacjentka potem
                stanie na glowie zeby sobie powiekszyc jeszcze raz. Tak wlasnie bylo ze mna.
                A teraz o cenie. Ja robilam to w prywatnej klinice pod Warszawa, kosztowalo
                12000 lacznie z pobytem w klinice ( zazwyczaj 1 doba), gorsetami, itp, itp...Co
                do efektu to jestem baaaaardzo zadowolona, piersi mialam "zjechane" po 2 ciazach
                i karmieniach. Po prostu rewelacja, i nie da sie ukryc, ze nawet jesli sie
                niekoniecznie jest pusta lala, to samopoczucie oraz samoocena po takiej operacji
                poprawiaja sie o 300 procent !! Juz wole byc "genetycznie zmodyfikowana" laska,
                ale pewna siebie i zadowolona ze swojego wygladu, niz z naturalnymi wiszacymi
                "skorkami" zamiast piersi... I co wtedy z tego ze naturalne??
                Ze juz nie wspomne o korzysciach takiej zmiany w wygladzie na polu damsko-meskim
                ;-)...
                Ogolnie, jesli macie jakies pytania dotyczace powiekszania piersi, to smialo
                pytajcie, odpowiem na wszystkie - jestem wszak weteranka w tej kwestii ;-)))
                • neti13 Re: Robilam sobie biust 17.10.05, 14:18
                  Nie rozumie jak mozna sie cieszyc z silikonowych wielkich
                  mleczarni. Juz wolalabym miec rozmiar AA niz nosic jakies badziewie pod skora.
                  A fe ;) Komu to potrzebne ...
                  • lunedor Re: Robilam sobie biust 17.10.05, 19:09
                    Kobieto, nie mam mleczarni jak Pamela. Mam zaledwie 75 D, obejrzyj sobie staniki
                    o takim rozmiarze w sklepie, zobaczysz ze to wcale nie jest jakis ogromny
                    rozmiar. Ale to nie wielkosc sie liczy, tylko ich fantastyczny ksztalt, sa
                    bardzo naturalne, nawet moja najlepsza przyjaciolka do tej pory sie nie
                    zorientowala ze cos z nimi robilam, a tysiac razy widziala mnie bez biustonosza
                    ;-))Mysli ze to tak od pigulek ;-)))
                  • Gość: Trinity Ups nie wylogowalam sie IP: 84.7.48.* 17.10.05, 19:26
                    Powyzszy Lunedor to moj drugi nick. A propos badziewia pod skora, to wcale sie
                    tego badziewia nie czuje. WCALE. Zapomina sie o nim, jak o plombie w zebie. A ty
                    czujesz ze masz badziewie w zebach? Caly czas pamietasz o tym ze w gornej
                    szostce masz plombe?? Nie przesadzaj.
                    Nawet moj maz nie za bardzo jest pewien czy moj biust jest naturalny czy
                    poprawiany. To chyba o czyms swiadczy
    • Gość: rrr ku przestrodze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 21:40
      oglądałam ostatnio program w tv, o dziewczynach które poddały się operacji
      powiększenia biustu. jedna z nich przeszłą prawdziwe katusdze, bo organizm nie
      zaakceptował wkładek! to przeciaż ciało obce... nie mogła chodzić, bolały ją
      wszystkie stawy.. dopiero pół roku po wyjęciu ich doszłą do siebie.. A
      dowiedziałą się że taka może być przyczyuna jej samopoczucia, i zdrowia od
      Mistrzów Wschodu. Nie chcę nikogo straszyć, ale lekarze zarabiający na tym -
      zapewne przemilczają takie wyjątki.. dlatego najpierw się zastanówcie.
      uff..jak to dobrze mieć naturalne C ;-)
      • Gość: q Re: ku przestrodze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 21:47
        ogladalas na mtv chce miec znana twarz....... ok ale jak dziewczyna chce to
        niech se robi ta operacje
      • Gość: Trinity Ale to sie zdarza b. rzadko IP: 84.5.144.* 15.10.05, 21:49
        I jest dobrym argumentem w ustach dziewczyn ktore chcialyby, ale nie moga, bo
        taka operacja nie lezy w ich budzecie ;-). Zeby organizm odrzucal wkladki to
        musza one byc albo baaaadzo podlej jakosci ( takie za 4 tysiace ;-), albo po
        prostu trzeba miec niesamowita sklonnosc do alergii : sa tacy ludzie ktorzy maja
        alergie doslownie na wszystko i ich system immunologiczny odrzuca nawet plomby
        dentystyczne ;-). Ale tak naprawde to sie zdarza wyjatkowo rzadko. Ja przed moja
        pierwsza operacja tez sie balam, ale chec posiadania pary pieknych dorodnych
        piersi zwyciezyla. Wyszlam z zalozenia ze " ryzyk-fizyk" i przeciez gdyby cos
        sie nie powiodlo, to od biedy przeciez zawsze mozna to wyjac !
        • Gość: selena Re: Ale to sie zdarza b. rzadko IP: *.kom / *.kom-net.pl 15.10.05, 23:08
          Trinity ma racje.to rzadkie powiklanie.zdecydowana wiekszosc przechodzi gladko.
          a strasza najczesciej te ktorych nie stac a maja wiszace uszy:)[tak tak juz
          widze ta replike"jestem posiadaczka NATURALNEGO jedrnego C ,buhaha].jakos tych
          posiadaczek nie widze na kopy,wiekszosc ma wiszacy,a zwlaszcza jak jest duzy.
          • Gość: e Re: Ale to sie zdarza b. rzadko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 10:59
            no jak się ktoś cały zapuści,a tylko cycki sobie zrobi to powodzenia... Jakoś
            ja całe swoje NATURALNE ciało lubię bo lubią je inni czyt. faceci.. ;P
        • bzzzk Re: Ale to sie zdarza b. rzadko 15.10.05, 23:17
          czytałam kiedyś, że takie wkładki trzeba co jakiś czas wymieniać (co kilka czy
          kilkanaście lat, nie pamiętam dokładnie), jak to z tym jest, mówił Ci lekarz
          coś na ten temat? trzeba wtedy drugi raz płacić tyle samo za operację? ciężko
          jest przewidzieć, czy za te kilkanaście lat mogłabym wydać tyle kasy na biust;)
          pzdr.
          • shojo4 no ,juz myslalam, ze mnie wysmieja 16.10.05, 10:28
            za ten moj post... a tu konkretna rozmowa
          • Gość: Trinity Do bzzzk IP: 84.5.175.* 16.10.05, 21:18
            Wspolczesne wkladki( nie mowimy o takich, ktore byly w uzyciu w latach 70 kiedy
            silikonowanie piersi dopiero raczkowalo ;-) tylko o takich nowej generacji) maja
            gwarancje producenta na 20 lat. Przy czym w praktyce oznacza to, ze mozna je po
            tym czasie wymienic, chociaz na ogol wcale nie jest to konieczne. Moj lekarz
            opowiadal mi ze niedawno operowal jakas piecdziesiecioletnia Norwezke, ktora
            miala wkladki w wieku jej corki czyli osiemnastoletnie ;-). Operowal ja nie
            dlatego ze MUSIAL, tylko dlatego ze kobieta chciala sobie jeszcze dodatkowo
            powiekszyc biust na stare lata ;-). Ale opowiadal mi ze wcale nie musial jej
            tego biustu wymieniac, ze byl w porzadku, nic sie podejrzanego nie dzialo, i ze
            gdyby to od niego zalezalo, to by jej nic nie ruszal, ale baba sie uparla.
            Natomiast od mojego kolegi, ktory jest przedstawicielem medycznym pewnej
            francuskiej firmy produkujacej wkladki uslyszalam ostatnio ze teraz wkladki
            najnowszej generacji maja dozywotnia gwarancje. On uczestniczyl w testach
            wytrzymalosciowych i mowi ze sa nie do zdarcia.
            Zreszta co tu kombinowac, czy za 18 lat bedzie mnie stac na ponowna operacje...
            Trudno jest wybiegac w przyszlosc tak daleko. Jezeli nie bedzie mnie stac, to
            trudno, najwyzej wezme kredyt ;-))))
      • Gość: Aśka Re: ku przestrodze... IP: 62.233.195.* 17.10.05, 13:52
        Ciekawe czy Ty byś nie zastanawiała gdybyś miała A.
        • Gość: asiulka Re: ku przestrodze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:59
          ja mam A i sie nie zastanawiam... dobrze mi z takim biuscikiem... i moj facet
          nie narzeka a tylko by sprobowal;) ..... ale ogolnie nie wyobrazam siebie z C
          albo D przy mojej drobniutkiej figurze...hehe
    • pietnacha40 Do Trinity 16.10.05, 23:12
      Mnie interesuje ile czasu "dochodzi" się do sił po takim zabiegu.Ile dni w
      klinice,w domu,gorsecie.Kiedy można wrócić do pracy ?
      • Gość: Trinity Re: Do Trinity IP: 84.5.150.* 17.10.05, 10:01
        Otoz tak : po pierwszym zabiegu wyszlam z kliniki po 1 dobie. Dochodzilam do
        siebie w domu przez ok. 5-6 dni. To byly najgorsze dni, bo nie moglam sie nawet
        ubrac, tak mnie wszystko bolalo, lazilam wiec po domu w pizamie i w takim
        specjalnym bezowym elastycznym staniku ( to za duze slowo nazywac to gorsetem)
        ktory dostalam w klinice (wliczony w koszty operacji). Do momentu kiedy moglam
        normalnie zyc, tzn. spac, chodzic, ubierac sie, wyjsc z domu, prowadzic
        samochod, itp. minelo ok. 1 tygodnia. Ale moze dlatego tak dlugo, bo nie bralam
        zadnych prochow przeciwbolowych, po prostu nie lubie sie faszerowac chemia, wole
        juz troche pocierpiec, taka juz jestem. Moze gdybym brala proszki, szybciej bym
        "wyszla do ludzi" ;-))W kazdym razie, najgorsza byla pierwsza doba po zabiegu,
        potem juz z kazdym dniem bylo coraz lepiej, chociaz jeszcze po 2 tygodniach od
        zabiegu troche bolaly mnie miesnie pod pachami przy podnoszeniu rak do gory, ale
        to juz nie byl zaden problem. Pamietam ze po 2 tygodniach po zabiegu odwazylam
        sie zalozyc juz normalny stanik push up, bluzke z dekoltem i poszlam na
        impreze... Pamietam ze meska czesc imprezy byla pod niezlym wrazeniem ;-))
        Aha, ten bezowy elastyczny stanik - ktory wyglada po prostu jak stanik sportowy,
        a nie zaden gorset, powinno sie nosic przez miesiac po zabiegu, rowniez w nocy.
        W tym czasie nowe piersi sie "ukladaja", tzn wkladki przybieraja ostateczna
        forme, wiec trzeba go nosic zeby sie ladnie, rowniutko ulozyly. Ja bylam
        nadgorliwa, nosilam go przez 6 tygodni ( czego wcale nie bylo widac pod bluzka)
        i mam teraz naprawde super ksztalt piersi, sa idealnie rowne i symetryczne.
        Jesli chodzi o szwy, sa na granicy aureolki piersi i sa naprawde niewidoczne.
        Lekarz zaklada w srodku szwy rozpuszczalne, na to nakleja na brodawki takie
        przezroczyste plasterki, ktore sprawiaja ze szwow na zewnatrz po prostu NIE MA.
        Miejsca po nacieciach wiec same sie niewidocznie goja i nie ma zadnego kontaktu
        z krwia po zabiegu, bo te plasterki chronia, a zdejmuje sie je z brodawek
        dopiero po 4 tygodniach kiedy wszystko jest juz pieknie zagojone. Czyli w pelni
        zapomniec o zabiegu ( tzn. opalac sie topless, czy pokazac sie facetowi ;-)
        mozna dopiero 4 tygodniach od operacji. Ale mowie Wam, WARTO !!!!!!
        A i jeszcze, niesamowite jest to ze po 2 i 3 zabiegu powiekszania biustu juz po
        kilku godzinach po operacji bylam "na nogach" i wypisalam sie z kliniki na
        wlasne zyczenie, a do pracy poszlam doslownie na drugi dzien, bo nic mnie nie
        bolalo ( tkanka przyzwyczajona do ciala obcego ;-))To bylo doslownie jak
        wyrwanie zeba. Praktycznie zero bolu. Widac to boli tylko za pierwszym razem...
        ;-)))
        • pietnacha40 Re: Do Trinity 17.10.05, 13:20
          Bardzo dziękuję Trinity.
        • Gość: Inka Re: Do Trinity IP: 62.233.195.* 17.10.05, 13:56
          "Nie lubię faszerować się chemią..." ale już w cycki włożyć chemię to mogę.
          • Gość: Inka Re: Do Trinity IP: 62.233.195.* 17.10.05, 13:58
            Boże! Powiększać 3 razy! To jakie Ty masz teraz te cycki? G?
            • Gość: jo Re: Do Trinity IP: *.chello.pl 17.10.05, 14:50
              Z... :P
            • lunedor Re: Do Trinity 17.10.05, 19:12
              Mam 75D, po prostu lekarz byl ostrozny i te dwa pierwsze razy wstawial mi za
              male. A moze robil to specjalnie, bo wiedzial ze i tak do niego wroce? ;-))) Do
              dzis tego nie wiem
              • Gość: Trinity Lunedor to ja czyli Trinity ;-))) IP: 84.7.48.* 17.10.05, 19:14
                Zapomnialam sie wylogowac ;-)) Sorry
        • roxana27 Re: Do Trinity 17.10.05, 17:06
          Trinity,
          proszę napisz do mnie albo podaj jakieś swoje namiary . Potrzebuję z Tobą
          porozmawiać ale prywatnie , nie na forum, sama bowiem widzisz ile jest tu osób
          nie znających się na rzeczy odnośnie fajnego biustu a tylko krytykujących jak
          ktoś lepiej wygląda od wysuszonej bez cyckowej , naturalnej laluni.
          Mój email : pinkbunny@go2.pl
          lub nr gg 7693536

          Czekam....
          całuski
          • Gość: Trinity Re: Do Trinity IP: 84.7.51.* 17.10.05, 19:44
            Napisz do mnie na priva :
            lunedor@gazeta.pl
        • Gość: ctrl-alt-del Re: Do Trinity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 19:01
          Czyli w pelni
          > zapomniec o zabiegu ( tzn. opalac sie topless, czy pokazac sie facetowi ;-)

          hmm..opalac to nie mozna sie przez 6 miesiecy od zabiegu.
          • Gość: Trinity Re: Do Trinity IP: 84.7.48.* 17.10.05, 19:17
            Iiiiiii tam...Niby dlaczego? Nie slyszlam o takich restrykcjach, ja sie opalalam
            i nic mi sie nie stalo
    • Gość: marvellous Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 19:14
      nienormalana jestes babo, to dla siebie żyjesz czy dla
      facetow ?????? wspólczuje tak niskiego poczucia właśej
      wartości. do psychologa marsz!!
      • Gość: Trinity Re: Cena powiększenia biustu? IP: 84.7.48.* 17.10.05, 19:19
        Jesli to do mnie to odpowiem, ze ja zrobilam biust po to zeby dobrze wygladac.
        Nie musze opisywac jak moje male B wygladalo po dwoch ciazach i 2 karmieniach.
        Ohyda. I nikt mi nie wmowi, ze moje naturalne byly lepsze od tych cudeniek jakie
        mam teraz ;-))
        • Gość: marvellous Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.05, 19:23
          To było do autorki wątku w zw. z jej głupawymi powodami :P
          • Gość: Trinity Re: Cena powiększenia biustu? IP: 84.7.48.* 17.10.05, 19:28
            OK, rozumiem :-)
            • shojo4 Re: Cena powiększenia biustu? 18.10.05, 18:44
              hym? fochem zarzucam:[
              ze tez baba nie potrafi baby zrozumiec;[;[
              moja sprawa co zrobie se z zyciem! sorry, nie jestem taka jak ty.
              • Gość: marvellous Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 19:18
                " ze tez baba nie potrafi baby zrozumiec;[;["

                Owszem, wielu bab nie ptrafię zrozumieć:(.
                Po kija robić wszyyyyystko pod facetów://.

                "sorry, nie jestem taka jak ty."

                Skąd wiesz jaka jestem? Jesli chodzi o temat wątku - mam
                miseczke A. i dobrze mi z tym :D
                • shojo4 Re: Cena powiększenia biustu? 19.10.05, 15:15
                  ojej cudownie, zakochalam sie:)
                • Gość: Cycata Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 19.10.05, 17:28
                  Kobitki! Nie wiecie gdzie ZMNIEJSZYC BIUST? Piszecie tylko o powiększaniu a nie
                  wiecie jaki koszmar mają kobiety z dużym biustem! Nie ma dla nas dobrych
                  biustonoszy,w lecie cierpimy na odparzenia,sylwetka wiecznie zgarbiona(bo
                  ciężko),obrzydliwa sylwetka.Cieszcie się z małego biustu!Ja osobiście Wam go
                  ZAZDROSZCZE !
                  • shojo4 Re: Cena powiększenia biustu? 19.10.05, 20:14
                    tez prawda:D ale ja jesli mam byc PLASKA jak decha, to dzieki. wole TROCHE sie
                    zmienic.
                    dlaczego wy tego nie rozumiecie. ja tez kiedys sobie mowilam, ze dla facetow
                    nie warto robic wszystkiego, nie warto sie sztucznie zmieniac itd. ale prawda
                    jest taka ZE NISKO sie cenie za to. zamykam sie w sobie, ciagle mysle o tym
                    problemie, nic mi sie nie chce z tego powodu, nie moge ladnie sie ubrac-po
                    kobiecemu, nie moge sie czuc kobieta.
                    • Gość: Cycata Re: Cena powiększenia biustu? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 19.10.05, 21:34
                      A myślisz kochana że duży biust to kobiecość??? To jeszcze nikt nie
                      nazwał Cię dojną krową,to jeszcze nie musiałaś się przygarbiać żeby to
                      "cudo"chociaż trochę się schowało,nie wiesz jak trudno dobrać coś z ciuchów
                      aby wyglądać elegancko...Zresztą nie wiesz jaki to naprawdę jest KOSZMAR
                      mieć duży biust.Cholera,dlaczego nikt nie pisze o zmniejszaniu?Gdzie i za
                      ile można to zrobić?
                    • marvellous Re: Cena powiększenia biustu? 19.10.05, 21:41
                      "prawda jest taka ZE NISKO sie cenie za to. zamykam sie w sobie, ciagle mysle o tym
                      problemie, nic mi sie nie chce z tego powodu, nie moge ladnie sie ubrac-po
                      kobiecemu, nie moge sie czuc kobieta."

                      Jesteś po prostu zakomleksiona, sama sobie wmawiasz żeś beznadziejna.
                      Gó.. prawda, jesteś na pewno cool, ale weź no się w garść kobito!
                      • Gość: niuniaaa Re: Cena powiększenia biustu? IP: 194.146.128.* 19.10.05, 22:37
                        nie chce zakladac nowego watku,ale moze ktoras z Was ma orie4ntacje ile
                        kosztuje powiekszenie ust
                        bede wdzieczna za odpowiedz.
                        pozdrawiam
                        • shojo4 Re: Cena powiększenia biustu? 20.10.05, 18:13
                          dupa
                        • ada74 a brzuch 26.10.05, 20:15
                          Właśnie a co zrobić z brzuchem.Mam strasznie pomarszczony i obwisły brzuch po
                          2óch porodach.Czy ktoś mógłby mi polecić świetną Klinikę zajmujacą się tym i
                          ile by to kosztowało.POZDRAWIAM.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka