Dodaj do ulubionych

Farbowanie włosów a okres

IP: 195.116.131.* 02.10.02, 11:03
Czy farbując włosy sugerujecie się comiesięcznymi krwawieniami?
Obserwuj wątek
    • roodanaserio Re: Farbowanie włosów a okres 02.10.02, 11:17
      Gość portalu: magda napisał(a):

      > Czy farbując włosy sugerujecie się comiesięcznymi krwawieniami?


      Kiedys tak, w tej chwili chyba robia innymi preparatami, bo mi wszystko
      wychodzi :) Ale na serio - moze nie wyjsc trwala, a kolor byc inny - w czasie
      mentruacji masz inne pH skory - z tego tez w wielu kulturach bral sie zwyczaj
      separowania miesiaczkujacych kobiet, bo byly "nieczyste" - u Indian, Zydow.

      A chodzi o to, ze np. ciasto robione przez miesiaczkujaca moze nie wyjsc, a
      jedzenie szybciej sie psuje.

      ph.


      r
      • martaa2 Re: Farbowanie włosów a okres 02.10.02, 11:39
        Ja kiedys też słyszałam ten przesąd,ale mój fryzjer skutecznie wybił mi to
        zgłowy.Zresztą kilkakrotnie w czasie okresu robił mi baleyage i zawsze
        wychodziło świetnie.
        • roodanaserio Re: Farbowanie włosów a okres 02.10.02, 11:42
          martaa2 napisała:

          > Ja kiedys też słyszałam ten przesąd,ale mój fryzjer skutecznie wybił mi to
          zgłowy.Zresztą kilkakrotnie w czasie okresu robił mi baleyage i zawsze
          wychodziło świetnie.


          To nie jest przesad, a biologia, kochana immieniczko :)
          Mowie, teraz preparaty fryzjerskie opieraja sie wszelkim ph, ale naprawde w
          czasie okresu jest ono inne.


          Tak samo w czasie choroby zabiegi fryzjerskie moga dawac nieoczekiwane efekty i
          nie sa to czary-mary, tylko natura.


          r
          • ptasia Re: Farbowanie włosów a okres 02.10.02, 12:22
            ni etylko kolor - kiedyś fryzjerka nie mogła mi w ogóle włosów ułożyć,
            niezależnie od tego, co robiła, wyglądały jak uszy zmęczonego spaniela - a
            powód był właśnie ten...
      • Gość: elve Re: Farbowanie włosów a okres IP: *.netland.gda.pl 02.10.02, 12:38
        roodanaserio napisała:

        > Gość portalu: magda napisał(a):
        >
        > > Czy farbując włosy sugerujecie się comiesięcznymi krwawieniami?
        >
        >
        > Kiedys tak, w tej chwili chyba robia innymi preparatami, bo mi wszystko
        > wychodzi :) Ale na serio - moze nie wyjsc trwala, a kolor byc inny - w czasie
        > mentruacji masz inne pH skory - z tego tez w wielu kulturach bral sie zwyczaj
        > separowania miesiaczkujacych kobiet, bo byly "nieczyste" - u Indian, Zydow.

        myślę, że raczej nie z tego, że Żydzi i Indianie wiedzieli coś na temat ph
        skóry miesiączkujących kobiet ;)
        >
        > A chodzi o to, ze np. ciasto robione przez miesiaczkujaca moze nie wyjsc, a
        > jedzenie szybciej sie psuje.

        każde ciasto i robione przez kogokolwiek może nie wyjść. z tym szybciej
        psującym się jedzeniem to też ściema, chyba, że kobieta trzymałaby je cały czas
        w dłoni albo jeszcze gdzie indziej - efekt byłby ten sam również w przypadku
        jakiegokolwiek innego, żywego człowieka.
        pozdrawiam menstruacyjnie
        • roodanaserio Re: Farbowanie włosów a okres 02.10.02, 12:46
          Gość portalu: elve napisał(a):

          > myślę, że raczej nie z tego, że Żydzi i Indianie wiedzieli coś na temat ph
          skóry miesiączkujących kobiet ;)


          Oczywiscie, ze nie mieli pojecia o pH. Ale umieli obserwowac i nie dawali sie
          tym kobetom dotykac do pozywienia i skor, co wynikalo z wczesniejszych testow
          empirycznych. Pczytaj antrolologow.


          > każde ciasto i robione przez kogokolwiek może nie wyjść. z tym szybciej
          psującym się jedzeniem to też ściema, chyba, że kobieta trzymałaby je cały czas
          w dłoni albo jeszcze gdzie indziej - efekt byłby ten sam również w przypadku
          jakiegokolwiek innego, żywego człowieka.
          pozdrawiam menstruacyjnie


          Jak uwazasz - jak uwazam to, co widzialam nie raz na wlasne oczy - zaklace i
          slizgajace sie zarcie, wyjete z lodowki. Jestem realistka do bolu, ale nie
          opieram sie tej teorii, bo czesto widze to w realu.



          Seks w czasie mentruacji tez byl zabroniony - a dzis wiemy, czym grozi bez
          wlasciwego zabezpieczenia [gumy x 2]. To tez sciema wg Ciebie, czy jednak
          biologia i ochrona przed zakazeniami ?


          r
          • Gość: elve Re: Farbowanie włosów a okres IP: *.netland.gda.pl 02.10.02, 13:19
            roodanaserio napisała:

            > Gość portalu: elve napisał(a):
            >
            > > myślę, że raczej nie z tego, że Żydzi i Indianie wiedzieli coś na temat ph
            >
            > skóry miesiączkujących kobiet ;)
            >
            >
            > Oczywiscie, ze nie mieli pojecia o pH. Ale umieli obserwowac i nie dawali sie
            > tym kobetom dotykac do pozywienia i skor, co wynikalo z wczesniejszych testow
            > empirycznych. Pczytaj antrolologow.

            kto to są antrolologowie? ;)
            >
            >
            > > każde ciasto i robione przez kogokolwiek może nie wyjść. z tym szybciej
            > psującym się jedzeniem to też ściema, chyba, że kobieta trzymałaby je cały
            czas
            > w dłoni albo jeszcze gdzie indziej - efekt byłby ten sam również w przypadku
            > jakiegokolwiek innego, żywego człowieka.
            > pozdrawiam menstruacyjnie
            >
            >
            > Jak uwazasz - jak uwazam to, co widzialam nie raz na wlasne oczy - zaklace i
            > slizgajace sie zarcie, wyjete z lodowki. Jestem realistka do bolu, ale nie
            > opieram sie tej teorii, bo czesto widze to w realu.

            ja natomiast nieznośnie czepiam się empirii :)
            a stereotypy maja równie nieznośną tendencję do samopotwierdzania się w
            umysłach ludzi.

            >
            > Seks w czasie mentruacji tez byl zabroniony - a dzis wiemy, czym grozi bez
            > wlasciwego zabezpieczenia [gumy x 2]. To tez sciema wg Ciebie, czy jednak
            > biologia i ochrona przed zakazeniami ?

            dla mnie zdecydowanie to drugie, choć znam opinie specjalistów nie widzących
            nic złego w seksie w tym czasie.
            tylko że ja wcale nie poruszyłam tego tematu. seks to coś innego niż psujące
            się jedzenie czy farba do włosów, prawda? menstruująca kobieta raczej nie
            zakaża samym dotykiem (chyba, że ma brudne ręce i jest chora, ale to już
            kwestia higieny) czy obecnością.
      • Gość: kika_kika Re: Farbowanie włosów a okres IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.10.02, 12:49
        Wten weekend byłam "nieczysta" :) i akurat upiekłam suuuuuuuuuuper keksa -
        sexa z bakaliami.... nie pamiętam kiedy taki pyszny mi wyszedł.... a bakalie
        heh... ani jedna nie spadła na dno... wszystkie byly w ciescie... mniam, mniam.

        Pozdrawiam,
        KIKA

        ps. ciasto za sprawą 2 osób (w tym moja skromna osoba :)) zniknęlo w 2 dni
        • roodanaserio Re: Farbowanie włosów a okres 02.10.02, 12:57
          Gość portalu: kika_kika napisał(a):

          > Wten weekend byłam "nieczysta" :) i akurat upiekłam suuuuuuuuuuper keksa -
          sexa z bakaliami.... nie pamiętam kiedy taki pyszny mi wyszedł.... a bakalie
          heh... ani jedna nie spadła na dno... wszystkie byly w ciescie... mniam, mniam.

          > Pozdrawiam,
          KIKA



          Smacznego.

          Ludzie, ja nie mowie, ze to sie zdarza zawsze i kazdemu !!!!
          Biblijny i koraniczy zakaz jedzenia miesa wieprzowego tez wydaje sie
          idiotyczny - ale mieso swini przenosci najwiecej pasozytow, ktore w tamtym
          klimacie zyja sobie swietnie. Takze jest on bardzo zdroworozsadkowy - a raczej
          nie wynika z wiedzy weterynaryjnej. zy musisiec wysmiewac wszystko, co sie
          sprawdzilo ?

          Ja nie mowie, ze to sa prawdy objawione i bez wyjatkow.

          Ja mowie, ze WIDZIALAM spieprzone wlosy, bo byly traktowane zabiegami w czasie
          menstruacji oraz zespute zarcie. Nie zawse i nie wszedzie, ale nie lekcewaze
          mentruacji i jej dzialania na moj organizm.


          Hawk.
          r
          • Gość: kika_kika Re: Farbowanie włosów a okres IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.10.02, 13:06
            rooooda ;-) nie nerwujsia :)
            Moja pierwsza trwała była własnie WTEDY zrobiona i od tamtej pory na wszelki
            wypadek tego juz nie robie. Gdy farbuje włosy to raczej unikam okresu... ale
            teraz biorę pigułkę codziennie bez 7dniowej przerwy i chyba nie będzie
            problemu.

            Pozdrawiam,
            KIKA
    • Gość: elve Re: Farbowanie włosów a okres IP: *.netland.gda.pl 02.10.02, 12:15
      chodzi Ci o kolor? ;)
    • Gość: samanta Re: Farbowanie włosów a okres IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 02.10.02, 12:28
      Kiedys mialam kolege fryzjera , ktory powiedzial mi o unikaniu farbowania
      wlosow podczas menstruacji.
      Od tej pory staram sie na to zwracac uwage , moze efekt jest lepszy , moze
      kolor dluzej sie trzyma ?
      Ja i tak nie mam nic do stracenia , poniewaz zabieg ten wykonuje sama w domu
      i pare dni w ta czy druga strone nie robi mi roznicy .
      Ale zgadzam sie rowniez , ze jest obecnie na rynku wiele preparatow , na
      ktore menstruacja moze nie miec wplywu .
      Ja jednak trzymam sie starej zasady .



    • Gość: elve Re: Farbowanie włosów a okres IP: *.netland.gda.pl 02.10.02, 15:38
      a tu jeszcze maly link na koniec (?):

      tygodnikforum.onet.pl/1097516,0,3877,926,1,artykul.html
      pozdrav
      • roodanaserio Re: Farbowanie włosów a okres 02.10.02, 16:22
        Gość portalu: elve napisał(a):

        > "tygodnikforum.onet.pl/1097516,0,3877,926,1,artykul.html"target=
        "_blank">tygodnikforum.onet.pl/1097516,0,3877,926,1,artykul.html</a:


        > W ściśle biologicznym rozumieniu duża część kobiet w zachodnich
        społeczeństwach industrialnych już dawno przestała miesiączkować, nawet sobie
        tego nie uświadamiając. Chodzi o wszystkie kobiety, które biorą pigułkę
        antykoncepcyjną. Wprawdzie zaczynają krwawić, kiedy po 21 dniach przyjmowania
        hormonu odstawiają pigułkę na 7 dni, ale z prawdziwym okresem ma to zjawisko, z
        biologicznego punktu widzenia, niewiele wspólnego.


        Zgoda. Od kiedy biore pigule, moje okresy sa tylko fake'iem. I dlatego zabiegi
        fryzjerskie mi sie udaja.


        > Pomysł likwidacji menstruacji nie jest nowy: już trzy lata temu brazylijski
        lekarz zajmujący się reprodukcją Elsimar Coutinho i jego amerykański kolega
        Sheldon Segal domagali się w książce "Czy menstruacja jest zbędna?" zakończenia
        krwawienia miesięcznego: Nieprzerwana menstruacja jest niepotrzebna i może być
        szkodliwa dla zdrowia kobiet. Jest bezużyteczną stratą krwi.
        Swój główny argument wrogowie menstruacji wyprowadzają między innymi z badań
        terenowych Beverly Strassmann, które prowadziła ona w społeczeństwie plemiennym
        Dogonów w Mali. Strassmann ustaliła, że okres stanowi niejako z natury stan
        wyjątkowy w życiu kobiety, a nie regułę. - Z ewolucyjno-biologicznego punktu
        widzenia nienaturalne jest krwawienie co miesiąc - mówi pani antropolog. -
        Pierwotnie kobiety żyły przecież krócej, rodziły masę dzieci i karmiły je. W
        rezultacie miesiączkowały rzadko. Nawet dziś kobiety w większości krajów Afryki
        czy australijskie Aborygenki przeżywają tylko około 160 cykli.


        Ale przezywaly. Zlikwidowanie mentruacji w ogole wydaje mi sie skrajnie
        nienaturalne.


        > Gdy jednak krwawi się zbyt często - uważają przeciwnicy menstruacji - rośnie
        prawdopodobieństwo zachorowania na raka piersi, macicy lub jajnika. Rak piersi
        mógłby być powodowany przez comiesięczne skoki estrogenu.


        Nowotwory wszelkiego typu towarzysza rasie ludzkiej oraz zwierzetom [wylaczajac
        rekiny] od zarania dziejow. Nie widze w tym nic dziwnego, ze chorujemy na nie.
        A skok w zachorowalnosci przez ostanie 100 wiazalabym raczej z rozwojem
        cywilizacyjnym, zmianami srodowiska i spososbu zycia oraz jakosci pozywienia,
        niz miesiaczka.
        Zwalanie winy na najmniej winne zjawisko.


        > nazywana jest też the curse - przekleństwem. Według badań opinii publicznej w
        Niemczech 70 na 100 kobiet w wieku rozrodczym chciałoby zrezygnować na jakiś
        czas z miesięcznego krwawienia, więcej niż połowa - nawet na zawsze. Okres nie
        dla wszystkich jednak jest uciążliwym złem. Dla wielu - to pierwotna przyczyna
        kobiecości, to co miesiąc na nowo dostarczany dowód, że tylko kobieta decyduje
        o swojej płodności i reprodukcji.

        Otoz to.

        > Jeśli chodzi bowiem o krwawiącą kobietę, to chrześcijanie, muzułmanie i żydzi
        są zgodni: jest ona nieczysta. Nie wolno jej wchodzić do świątyni, jest
        izolowana od wspólnoty.


        Nie widze wpolnego mianownika. Czym innym bylo izolowanie kobiet na 4-7 dni od
        przygotowywania jedzenia i praktyk religijnych [o jakie piekne czasy, gdy
        zapodpaskowana kobieta nie musiala dzwigac siat, stac godzine w autobusie az do
        utraty tchu, przepychac sie w kolejkach i zapierdzielac przy obidzie dla meza i
        dzieci], a czym innym stale zlikwidowanie miesiaczki za pomoca lekow.
        Powstaje bowiem pytanie - a gdzie jajeczkowanie ?

        O ile bowiem wiem, ww. nie likwidowali ani nie napietnowali plodnosci jako
        takiej, wrecz przeciwnie.


        > by ortodoksyjni Żydzi odmawiali bycia leczonymi przez lekarkę, bo "dobra pani
        doktor mogłaby przecież mieć właśnie okres i przez to zanieczyścić ich jeszcze
        bardziej niż choroba, na którą cierpią".


        Moj Boze ....... czyzbys chciala powiedziec, ze jestem ortodoksyjnym Zydem ?:)

        Jakaz ja glupia i zasciankowa oraz zabobonna baba ... hm. Naprawde, musze sobie
        kupic okulary, bo te zepsute wlosy miesiaczkujacych [bez hormonow] kobiet to
        byly jeno omamy, wzglednie moje czary.


        r

    • sublustris Re: Farbowanie włosów a okres 03.10.02, 02:16
      Ja tak: fryzjer i dentysta (ogolne oslabienie organizmu, utrata zelaza,
      wieksza wrazliwosc na bol i ew. krwawienie z dziasla-np przy wyrywaniu osemki).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka